10.12.19, 12:26(fot. flickr/cc by sa 2.0/aleteiaimagedepartment)

Papież ujawnia swojego mistrza

„Wydanie pism ojca Miguela Ángela Fiorito jest źródłem pocieszenia dla nas, którzy od wielu lat karmimy się jego nauczaniem. Te pisma uczynią wiele dobra całemu Kościołowi” – napisał Franciszek w przedmowie do zbioru pism swego dawnego ojca duchownego.
 

W najbliższy piątek, w 50. rocznicę święceń kapłańskich, Ojciec Święty dokona prezentacji pięciotomowego dzieła zawierającego teksty argentyńskiego jezuity, wydanego przez redakcję priodyka La Civilta Cattolica. Całość została opracowana przez ojca José Luisa Narvaję. Materiały zostały zebrane i uszeregowane w porządku chronologicznym. Powstały w latach 1952-1991. Obejmują różne etapy życia ojca Fiorito: okres, kiedy był rektorem Uniwersytetu El Salvador w Buenos Aires, dziekanem i profesorem na Wydziale Filozoficznym Kolegium w San Miguel oraz czas, kiedy był ojcem duchownym i formatorem. Wiele z nich dotyczy Towarzystwa Jezusowego oraz rozeznawania duchowego, ze szczególnym uwzlędnieniem kontekstu eklezjalnego i społecznego Ameryki Łacińskiej oraz pobożności ludowej.

W tekście przedmowy Franciszek zawsze nazywa swojego ojca duchownego "Mistrzem Fiorito”. Określa go jako człowieka dialogu i słuchania, który nauczył wielu ludzi modlitwy, przyjaznego dialogu z Bogiem oraz rozeznawania znaków czasu poprzez dialog z ludźmi, a także z różnymi kulturami. „Jego szkoła duchowości to szkoła dialogu i słuchania - podkreśla Ojciec Święty, szkoła otwarta na słuchanie i dialog ze wszystkimi «w dobrym duchu», zawsze pragnąc i dążąc jedynie do tego, co dobre”.

Czytając książkę można odkryć źródła wielu myśli Papieża oraz zobaczyć, w jaki sposób się rozwijały. Fiorito podejmował refleksję z młodymi jezuitami, którzy uczestniczyli w dialogu teologicznym na uczelni, wychodząc od swojego doświadczenia duszpasterskiego w parafiach na terenie kraju i na przedmieściach Buenos Aires. Cztery zasady na których opiera się Adhortacja apostolska Evangelii Gaudium, stanowią owoc refleksji w tamtej grupie. Przeglądając wiele stron tego dzieła, wchodzi się w samo serce obecnego pontyfikatu i w jego głębokie korzenie duchowe.

 

bz/vaticannews.va

Komentarze

CzuwajcieBoNieZnacieDniaAniGodziny2019.12.10 22:01
Są i tacy którzy co chwila mówią inaczej, zamęt sieją i Boga samego chcą poprawiać a przez zgorszenie i waśnie, owce swoje na zatracenie prowadzą. Jednakże wciąż się usprawiedliwiają jakoby, to nie ich wina była. Niech wasza mowa będzie: Tak, tak; nie, nie. A co nadto jest, od Złego pochodzi, Mt 5,37 Biada światu z powodu zgorszeń! Muszą wprawdzie przyjść zgorszenia, lecz biada człowiekowi, przez którego dokonuje się zgorszenie. Mt 18, 7. Mam co do was przekonanie w Panu, że innego zdania niż ja nie będziecie. A na tym, który sieje między wami zamęt, zaciąży wyrok potępienia, kimkolwiek by on był, List do Galatów 5,10 warto przeczytać cały.
Nie kocha Boga ten kto nie Kocha Matki Jego2019.12.10 16:48
dialog z innymi religiami, nawet jak te religie podważają znaczenie Pisma św., Dekalogu i Matki Boskiej....?
aaa2019.12.10 13:56
tragedia po owocach widać
Marek2019.12.10 20:19
Tragedia jest twoje myślenie.
anonim2019.12.10 12:59
Swoim mistrzem papież powinien nazwać Pana Jezusa.
anonim2019.12.10 12:38
Mam nadzieję, że podstawowe w tych pismach jest słuchanie Boga.
JONASIK2019.12.10 12:56
Problem w tym, że bóg milczy. Coś tam natchną kilka tysięcy lat temu, ale co dokładnie nie wiadomo, tyle jest tych różnych apokryfów. Potem niby coś przekazał poprzez niepiśmiennych pastuszków, albo w snach obłąkanych zakonnic. Ale to wszystko ściemnione, niekonkretne, bełkotliwe. Więc gdzie niby jest ten dzisiejszy, aktualny, prawdziwy głos boga??? No gdzie?
Bolek Sikał do Kropielnicy2019.12.10 13:02
Zechciałbyś wyjaśnić konkretnie, na jakiej podstawie piszesz "obłąkanych"? Kto to profesjonalnie stwierdził? Czy to tylko Twoje domysły, lub (przepraszam za wyrażenie) pobożne życzenia?
JONASIK2019.12.10 14:07
Ależ, to nie ma znaczenia. Nawet jak były zdrowe psychicznie, to jeśli coś im się przyśniło, przywidziało albo konfabulowało, to uznawanie tych "relacji" za głos Boga jest beznadziejnie słabe. Obraźliwe dla Stwórcy. Bóg jest wszechmogący, bez problemu może opublikować przesłanie np. w Gazecie Wyborczej. Trzeba po męsku stanąć w prawdzie. Bóg ma nas za idiotów (całkiem słusznie zresztą) ma nas w d. i nie chce Mu się z nami gadać. Pewnie ma więcej funu z innymi cywilizacjami na innych planetach
stan2019.12.10 16:43
Prawdopodobnie jesteś pod wpływem lektury SF, lepiej czytaj Pismo Święte, wtedy być może zrozumiesz, co Bóg mówi do człowieka.