07.11.17, 13:10Fot. Patryk Matyjaszczyk via Wikipedia, CC 3.0

Policjantka w sprawie Amber Gold nie zrobiła NIC

Przed komisją śledczą ds. Amber Gold stanęła dziś byłą funkcjonariuszka KWP w Gdańsku, Anna Fołta-Nowacka, która pracowała w wydziale przestępczości gospodarczej. Na początku Joanna Kopcińska zapytała o to, w jakich okolicznościach świadek zainteresowała się Amber Gold.

Uzyskałam pewne dane na temat tego podmiotu, które wzbudziły moje zainteresowanie (...). To były uzyskane informacje w wyniku pracy operacyjnej od źródła”

- odpowiedziała Fołta-Nowacka.

Przyznała, że prowadziła sprawę operacyjną w związku z Amber Gold, która została wszczęta na podstawie informacji uzyskanej od osobowego źródła informacji. Ich celem było dotarcie do osób, które mogłyby posiadać wiedzę pomocną do wykorzystania w trakcie czynności operacyjnych – dodała. Powiedziała również:

Monitorowałam również internet i wydarzenia, które tam były, również i w ten sposób chcąc pozyskać jakąkolwiek informację, która mogłaby pomóc w zweryfikowaniu tej pierwszej informacji”.

Przewodnicząca komisji Małgorzata Wassermann dopytywała, czy informacje o poszukiwaniach osób pokrzywdzonych lub mających wiedzę o Amber Gold powinny znaleźć się w teczce operacyjnej. Ta odpowiedziała, że owszem, jednak nie trafiały do teczki rozmowy, które nie przyniosły skutku lub nie podjęto w ich trakcie tematu. Wtedy przewodnicząca komisji zaprezentowała jedną, niewielkiej objętości teczkę, która ma być odzwierciedleniem 15 miesięcy działań w sprawie Amber Gold.

Gdy Tomasz Rzymkowski zauważył, że jedynymi działaniami było śledzenie internetu i nic nie wnoszące do sprawy rozmowy, świadek odpowiedziała:

Ja nie mogłam podjąć innej czynności operacyjnej, nie mając zweryfikowanej informacji”.

Mówiła też:

No wydaje mi się, że niestety nie udało się zebrać takich materiałów, które mogłyby doprowadzić do wszczęcia postępowania”.

Poseł Brejza pytał świadek o to, jakie działania zostały podjęte skoro w lipcu 2009 roku wszystko było „na tacy”. Ta odpowiedziała, że w roku 2009 nie słyszała o pokrzywdzonych, a dziś jej wiedza jest inna.

Niech pani nie drwi z komisji!” - skomentował Marek Suski. Zapytał również:

Ja wiem, że słabą ma pani pamięć, a chciałem zapytać o coś, co było dużo wcześniej. Czy pani może zaczynała w Służbie Bezpieczeństwa?”.

Fołta-Nowacka odpowiedziała:

Tak, pracowałam w wydziale techniki operacyjnej”.







dam/PAP,niezalezna.pl