06.06.19, 19:45screenshot Youtube

Prof. Romuald Szeremietiew: Sprawa najważniejsza - Strategia Bezpieczeństwa Narodowego

Strategia bezpieczeństwa narodowego

Teoria i praktyka działania państwa, ukierunkowanego na osiągnięcie celów założonych w dziedzinie bezpieczeństwa, ujmowany w skali Ogólnej i mających charakter długofalowy.

Strategia obronności

Dziedzina strategii bezpieczeństwa obejmująca tworzenie, rozwój, przygotowanie i wykorzystanie potencjału obronnego państwa (wszelkich sił, środków i sposobów z różnych dziedzin) do przeciwdziałania zagrożeniom militarnym bezpieczeństwa narodowego.

(Słownik terminów z zakresu bezpieczeństwa narodowego, Warszawa, 1996)

 

W przypadku Polski przyjęta Strategia Bezpieczeństwa Narodowego (SBN) powinna wskazywać w jaki sposób można będzie zachować bezpieczeństwo państwa, a z racji na nasze położenie, wielkość posiadanego potencjału i widoczne zagrożenia rolę szczególną odgrywać powinna opracowana jako wykonawcza do SBN Strategia Obronności RP; przyjęty sposób obrony kraju wykazujący potencjalnemu agresorowi, że Polska będzie trudna do opanowania. Polskie przygotowania obronne powinny zniechęcać napastnika, powstrzymywać go przed agresją na nasz kraj. Innymi słowy celem polskiej strategii obronności musi być wykreowanie sytuacji w której Polska wojny uniknie.

Józef Piłsudski uważał, że Polacy nie mają zdolności myślenia strategicznego, nie potrafią kalkulować całością sił państwa. Także współcześnie odnosząc się do tego problemu trzeba odnotować istotne ograniczenia polskiego myślenia w dziedzinie strategii. Możemy dostrzec w ośrodkach odpowiadających za obronność trudność z ujmowaniem problematyki bezpieczeństwa narodowego w wymiarze strategicznym – widzimy rozważania zajmujące się sposobami prowadzenia działań wojennych, brak poszukiwań sposobów na unikniecie wojny.

Polacy od XVIII wieku nie mieli własnego państwa. W ciągu prawie dwu wieków nie było sposobności tworzenia państwowych ośrodków polskiej myśli strategicznej. Pewne osiągnięcia w tej mierze uzyskano w XX wieku (okres II RP), jednak sukces strategiczny min. Józefa Becka w 1939 r. (przekształcenie konfliktu z Niemcami w wojnę światową) zatarła wrześniowa klęska militarna. Natomiast przyjęta później przez polskie władze na uchodźstwie (gen. Władysław Sikorski) koncepcja pełnego i lojalnego wspierania sojuszników, nawet kosztem własnych interesów, okazała się błędną. Sojusznicy nie odpłacili bowiem taką samą lojalnością oddając Polskę w niewolę sowiecką.

Satelicka „Polska Ludowa” z racji oczywistych nie miała własnych ośrodków myślenia i planowania strategicznego. Strategia była dziedziną zarezerwowaną dla sowieckiego hegemona, w PRL zajmowano się tylko wykonawstwem wytycznych strategicznych tworzonych na Kremlu. Dlatego po rozpadzie ZSRR i kulawym demontażu PRL nie było na terenie Polski żadnych ośrodków myśli strategicznej. Także zyskująca na znaczeniu po 1989 r. „opozycja”, nazwana przez imagekomunistów „konstruktywną”, nie dostrzegła potrzeby wykreowania takich ośrodków. Zaczęto natomiast poszukiwać koncepcji strategicznego bezpieczeństwa Polski na Zachodzie. Przy czym sądzono, zwłaszcza wśród byłych działaczy PZPR, że związki z Zachodem będą czymś na kształt niedawnego podporządkowania ZSRR - teraz trzeba będzie wykonywać wskazania strategiczne Zachodu. Rozwiązaniem będzie to, co zostało wypracowano w ośrodkach kierowniczych NATO. Pojawiło się naśladownictwo obcych rozwiązań i wzorów, zwłaszcza z USA, przyjmowane w oderwaniu od rzetelnej oceny polskich potrzeb i uwarunkowań w dziedzinie obronności.

Istotnym brakiem polskiego myślenia o bezpieczeństwie narodowym jest też ciągle występujący w Polakach kompleks słabości i ugruntowane przekonanie, że obrona Polski będzie niemożliwa bez pomocy sojuszniczej. Ten brak wiary we własne możliwości sprawia, że w Polsce nie podejmuje się prób odnajdywania czynników swojej siły.

Powyższe ograniczenia odcisnęły swoje piętno na strategiach przyjmowanych w III RP. I ten stan trwa. Zaglądamy na stronę MON. Otwieramy zakładkę „Dokumenty”, a tam dział „Planowanie obronne”. Znajdujemy slajd pt. HIERARCHIA ZASADNICZYCH, NARODOWYCH DOKUMENTÓW DOTYCZĄCYCH OBRONNOŚCI. Jako główne dokumenty MON wskazuje: „Strategię Bezpieczeństwa Narodowego Rzeczypospolitej Polskiej” – zatwierdzoną 5 listopada 2014 r. przez prezydenta Bronisława Komorowskiego na wniosek Prezesa Rady Ministrów Ewę Kopacz oraz przyjętą w dniu 9 kwietnia 2013 r przez Radę Ministrów (premierem był Donald Tusk). „Strategię Rozwoju Systemu Bezpieczeństwa Narodowego Rzeczypospolitej Polskiej – 2022”.

W Hiszpanii 1 grudnia 2017 r. rząd przyjął Strategię Bezpieczeństwa Narodowego 2017. Dokonano w niej krytycznego przeglądu założeń strategicznych z obowiązującej dotąd strategii z 2013 r. Prace nad nową strategia trwały jedenaście miesięcy - decyzja o podjęciu prac została podjęta przez Narodową Radę Bezpieczeństwa w styczniu 2017 r. Na podkreślenie zasługuje fakt, że prace były prowadzone w trudnym dla Hiszpanii czasie kryzysu w związku z niepodległościowymi aspiracjami Katalonii i sierpniowymi zamachami terrorystycznymi w Barcelonie i Cambrils. W pracach nad strategią uczestniczyły wszystkie ministerstwa, służby tajne, eksperci rządowi i ze środowisk pozarządowych. Strategia powstała po przeprowadzeniu konsultacji politycznych i na bazie konsensusu głównych hiszpańskich partii politycznych, także opozycyjnych. Poprzednia strategia, jak wspomniano wyżej, została przyjęta w Hiszpanii 31 maja 2013 roku.

A tymczasem w Polsce? Szef BBN Paweł Soloch 8 stycznia 2018 r. w audycji "Poranek Rozgłośni Katolickich Siódma 9" mówił: „Aktualnie obowiązująca Strategia Bezpieczeństwa Narodowego pochodzi z 2014 r. i jest już dzisiaj "nieaktualna" .I dodawał: „Nie ulega wątpliwości: otoczenie bezpieczeństwa się zmieniło." Zapowiadał podjęcie prac nad nową strategią bezpieczeństwa i zapewniał: „Chcielibyśmy podjąć działania przygotowujące rekomendacje do tej strategii w tym roku.” Mimo tego nowej strategii bezpieczeństwa, nie wspominając o strategii obronności, nie ma!

Biorąc pod uwagę polskie doświadczenia historyczne i kierunki zmian w relacjach międzynarodowych czas dostrzec, że kwestia bezpieczeństwa kraju wymaga uwzględnienia w naszym planowaniu obronnym założenia: umiesz liczyć, licz na siebie. Powinniśmy rozpoznać własne możliwości pamiętając, że wsparcie sojusznicze ich nie zastąpi. Inni mogą wesprzeć nasz wysiłek obronny tylko wtedy, jeśli takie działanie będzie zgodne z ich własnym interesem. Tak czy inaczej obrona naszego kraju to nasz polski kłopot i nikt nas w tym nie wyręczy.

Rozważając całokształt problematyki obronności RP należałoby ustalić:

1. Czy biorąc pod uwagę wielkość potencjału obronnego RP dysponujemy sposobami, możliwościami, aby odstraszyć potencjalnego agresora - zniechęcić go do agresji jako przedsięwzięcia dla niego bardzo trudnego w realizacji?

2. Jakie rozwiązania w sferze obronności, w organizacji i wyposażeniu sił zbrojnych i przygotowaniu społeczeństwa należy przyjąć, aby odstraszanie było dla napastnika wiarygodne?

3. Czy i w jakim zakresie na skuteczność zamiaru odstraszania wpływa współpraca z sąsiadami (np. Trójmorze), czy jest to warunek konieczny skuteczności odstraszania, czy tylko uzupełnienie nie przesądzające o powodzeniu?

4. Jakie są potrzebne ramy czasowe, siły i środki, aby przyjęty zamiar odstraszania potencjalnego agresora stał się widocznym wyróżnikiem systemu obrony państwa?

5. Czy można zdefiniować ograniczenia przy realizacji zamiaru odstraszania, w tym także natury psychologicznej (postawy osób decydujących o obronności) i politycznej (jakie siły i ośrodki mogą przeszkadzać)?

Odpowiedzi na te pytania są niezbędne przy opracowywaniu strategii obronności RP.

Najpierw jednak należy opracować nową strategię bezpieczeństwa narodowego. Dopiero wtedy może być opracowana nowa STRATEGIA OBRONNOŚCI RP. Następnie należy sprawdzić, czy istniejący system obrony państwa i siły zbrojne RP będą w stanie ją zrealizować. Powinien być przeprowadzony przegląd (Strategiczny Przegląd Obronny?) badający pod tym kątem potencjał państwa i siły zbrojne RP. Po takim sprawdzeniu okaże się, w którym miejscu są braki i będzie można ustalić jak je usunąć. Dopiero na tej podstawie można skonstruować plan technicznej modernizacji armii i planować szczegółowo wydatki obronne. Uzbrojenie, a więc narzędzia obrony dobiera się do zadań, a zadania wynikają ze strategii.

Francuski teoretyk sztuki wojennej generał Andre Beaufre (“Wstęp do strategii. Odstraszanie i strategia”) zalecał odrzucenie biernej postawy wobec wydarzeń wyrażającej się w pytaniu: co się stanie? Zalecał by stosować twórcze wezwanie: co powinniśmy zrobić?

Stworzenie strategii wskazującej sposób zapewniający bezpieczeństwo Polsce jest sprawa najważniejszą.

Romuald Szeremietiew

Salon24.pl

Komentarze

Olej2019.06.8 1:31
Cd. Polska nie może sobie pozwolić na odstępstwo od ,,demokracji’’ brukselsko – berlińskiej gdyż owa demokracja ma swoje źródło zasilania finansowego, z którego korzysta gospodarka polska. Natomiast państwo ma i powinno mieć drugi nurt działań, które ,,wyrównywały’’ by tę dysproporcję bezsilności, zdecydowaniem i brutalnością niewykrywalnych czynników. Takie czynniki posiadają poważne państwa i ich służby. Gdy nie można przeprowadzić pewnych działań oficjalnych gdyż narażałyby opinię i utratę wiarygodności demokracji tychże państw. Dobiera się środki niewidoczne dla opinii i równie skuteczne, a może i skuteczniejsze niż samo prawo demokracji i procedur ustrojowo prawnych.
Olej2019.06.8 1:18
Największym wrogiem Polski jest jej wewnętrzna niespójność, polityczne i społeczne rozbicie podsycane przez wrogów naszej państwowości i siły. Marszałek Piłsudski rozprawił się z tym problemem, wtedy o wiele mniejszym, w 1926 r. Potrafił ująć ster państwa twardą łapą, co się wtedy jak i obecnie wielu nie podobało. Otoczenie Polski nie sprzyja demokracji, a już demokratywie i anarchii wręcz służy. Tego faktu nie dostrzegają rządzący. Przynajmniej po ich działaniach nie widać aby ów problem był skutecznie usuwany. Polska nie ma ofensywnego wywiadu, służb działających aktywnie na całym świecie, nie ma centrum koordynującego dane wywiadowcze z kierunkowaniem polityki państwa. Nie ma służb wywiadu gospodarczego i cywilnego o charakterze agresywnym. Zdobywającego dane trchnologiczno-przemysłowe. Polska nie ma centralnego ośrodka badawczego i naukowego opracowującego nowoczesną broń, kierowanego przez państwo, które pozyskiwało by najzdolniejszą młodzież do ośrodków badawczych i produkcyjnych najnowocześniejszej broni. Wreszcie Polska nie ma projektu i działań ściśle tajnych nad dojściem do posiadania broni atomowej, pozyskania konstrukcji rakiet balistycznych i broni strategicznej. Brak wewnętrznej spójności państwa, jego otwartość na działanie agentury, rozprężenie społeczeństwa czyni je środowiskiem trudnym do przeprowadzania pewnych działań obronnych, wymagających od społeczeństwa pewnych cech i zachowań w sytuacji zagrożenia państwa. Nasza państwowość jest zagrożona nieustannie i tego się medialnie nie podnosi, nie nagłaśnia strat jakie są ponoszone przez zachowania pewnych środowisk politycznych. Co więcej te środowiska pozostają bezkarne, tak jakby państwo nie miało sposobów i instrumentów do przeciwdziałania. Gdy zagrożone jest państwo wszystkie środki, nawet te pozaprawne muszą być usprawiedliwione. Operacyjne działanie służb powinno sobie radzić z nieodpowiedzialnością lub wręcz zdradą, stosując perswazję, która ma dwa wyjścia z których jednym jest fizyczna likwidacja ,,obiektu zagrożenia’’
anonim2019.06.7 0:43
Ma Pan rację. Problem w tym, że ch... decydujące o polityce obronności uważają, że jesteśmy silni siłą sojuszów. Dowodzi to, że np. nie wiedzą, iż podpisanie traktatów sojuszniczych z Polską w1939 r. przez Francję i Anglię miało na celu (1) zmobilizowanie Polaków do oporu, (2) skierowanie uderzenia Niemiec na wschód, dla zneutralizowania ich tyłów - skoro te tyły (Polska) warczą. Później nastąpiła modyfikacja - nie Zachód, bo uwielbiani przez Hitlera Anglicy sobie znanym sposobem skierowali kolejną agresję wobec aktywnego sojusznika Hitlera, Związku Sowieckiego. Na wschód. Ze zdumienia arcyłotr Stalin przez kilkanaście dni chorował, że właśnie jego 'drug,' Hitler zaczyna zabierać mu państwo. Nic dziwnego, że w tej sytuacji kol. Błaszczak nie wiedząc, jak to jest z tym 'co jest co' - kupuje np. 32 szt samolotów F35, nie mając zapewnionej ochrony lokalizacji uziemienia i startów. Ponieważ to od 'Hameryki', więc musi być dobre. Miejmy nadzieję na skuteczne wsparcie Matki Boskiej Częstochowskiej. Razem z moją córką Anką - pozdrawiam.
JanP2019.06.6 21:13
Ja tam wiem jedno. Jak się podskakuje, to można w dziób oberwać i żadna strategia tu nie pomoże.
9za2019.06.6 21:19
Tak sądzisz , Moskalu ?
JanP2019.06.6 21:31
Tak sądzę, banderowcu.
Reytan2019.06.7 17:25
Jestes komunistycznym idioota.
pss2019.06.6 21:05
Był pan ministrem i co pan wtedy zrobił?Nic.Jeździł chłop po jednostkach i na spotkaniach opowiadał głupoty.Jedyny plan rządu to Zaleszczyki2.Miejscowi niech radzą sobie sami.
orgi2019.06.6 21:13
spadaj debilu
pss2019.06.7 16:38
Proszę bez takich.Trzeba było być na spotkaniu z nim.Usłyszałbyś okrągłe słówka o planach,zakupach itp.Padały wszelkie możliwe zapewnienia i obietnice.Minęło już prawie 20 lat i nic od tamtej pory nie zmieniło się.Za to Szeremietiew dalej opowiada te same bajki dla naiwnych.Co do tych Zaleszczyk to taki plan przedstawił jeden z pracowników MON.
Reytan2019.06.7 17:22
spadaj deebilu
Ryszard Olejniczak2019.06.6 20:56
"Józef Piłsudski uważał, że Polacy..., nie potrafią kalkulować całością sił państwa.". No właśnie i wciąż nie potrafią. Dziś zagrożenie wewnętrzne jest równie niebezpieczne jak zewnętrzne. Jeśli jakaś partia mówi o "decentralizacji Polski" (nie zarządzania czy decentralizacji władzy, tylko POLSKI !) to natychmiast powinna być uruchomiona procedura delegalizacji takiej partii. A tu tylko jakieś żałosne próby obracania w żart lub w najlepszym razie równie żałosne pojękiwania. Powtarza się historyczny brak ODWAGI "kalkulowania całością sił państwa.". Można więc mniemać, że i skutek (obym się mylił) będzie jak zawsze.
ja2019.06.6 20:22
Najnowsze wieści z Gdańska (z wystosowanym listem społecznym): Módlmy się za prezydent Gdańska Dulkiewicz i za jej środowisko polityczne aby zrozumieli, że II wojnę światową wywołali Niemcy pod rządem Adolfa Hitlera , a nie Polska i Polacy. Tak sugeruje Gdańszczanom i Polakom środowisko gdańskie związane z panią prezydent i środowisko PO KO. To bardzo bolesne, że to środowisko chce obwiniać za wszelkie zło II wojny światowej Polskę i Polaków. Zachęcamy do odmawiania różańca świętego (choćby dziesiątka) także jeśli to możliwe do odmawiania Koronki do Miłosierdzia Bożego, którą Pan Jezus polecił za pośrednictwem św. Faustyny Kowalskiej.
nikt2019.06.6 21:35
Dajcie sobie spokój z modlitwą i pomyślcie . Kto trąbi po całym świecie , że Żydów mordowali Polacy ? Tak samo jest z Gdańskiem . Sami Żydzi . Pomyślcie też o co im tak naprawdę chodzi ?. Módlcie się do Boga a nie do ludzi , bo ciężko wobec Niego grzeszycie takimi modlitwami .
anonim2019.06.6 20:01
Roszczenia Żydowskie trzeba wpierw zaspokoić żeby liczyć na USA! bo po tym co zrobił szMacierewicz z wojskiem polskim trzeba będzie dziesiątki lat żeby odbudować wszystko na nowo!
ed2019.06.6 20:25
Dzielnicowy, ty pilnuj swojego rewiru. Co chcesz odbudować NA NOWO? Dywizjon generałów? Jakie wojsko mieliśmy przed 2016? Jak uzbrojone? W jakim stanie wyjeżdżali do Iraku, Afganistanu? Ty się lepiej nie odzywaj, bo cię zdegradują do krawężnika.
pss2019.06.6 20:58
Jeżeli naprawdę się interesujesz sprawami obronności kraju.To powinieneś wiedzieć,że nic w tej sprawie nie zmieniło się.Mamy niewiele więcej niż to co widzimy na defiladach.Co do uczestnictwa w wszelakich wojnach,dla ominięcia przepisów prawa,nazywanych misjami(pomysł geremka).Nasz MON cały przywożony sprzęt z ,,misji",nieremontowany,upycha po magazynach.Tak jest z rosomakami i F16.Zakupy dla armii przebiegają w dziwny sposób.Kupujemy rakiety ale bez radarów do kierowania nimi,mamy Kraby,ale bez amunicji itp.Wygląda na to,że ktoś pilnuje żeby Polska była łatwym towarem,który można łatwo i szybko sprzedać.Tak jak w Jałcie.Mam nawet swój typ komu na takiej sytuacji zależy.
krzysztof 54+2019.06.6 20:54
zadnej kasy dla rozszczeniowcow od usra to mamy coraz wieksze peroblemy .byle z nimi
TW Balbina2019.06.6 19:53
https://www.wykop.pl/link/4988671/skazany-ksiadz-kpi-z-ofiary-i-sadu/
michu2019.06.6 20:37
Bierze przykład z Humera. Chociaż nie, który sąd ośmieliłby się skazać jakiegoś pomocnika Kiszczaka ;).
TW Balbina2019.06.6 19:52
https://www.wykop.pl/link/4988495/ksiadz-aresztowany-za-molestowanie-dziecka/
michu2019.06.6 20:40
Nie wolno aresztować ubeków i ich pomocników. To świadczy o zoologicznym antysocjaliźmie, takie były czasy, trzeba patrzeć w przyszłość, a nie tylko rozliczać. TYLKO historia może osądzać. Takie polowanie na czarownice nie służy zgodzie, trzeba budować, a nie.... hehhe ;).