27.05.20, 14:50Fot. via Pixabay

,,Uprawiałem jogę. Byłem głęboko w piekle...'' Wstrząsające świadectwo

Chciałbym dać świadectwo, jak bardzo niebezpieczne są: okultyzm i magia, medytacje, praktyki i techniki pogańskiego Wschodu. Na początku wszystko to wygląda niewinnie, jednak prowadzi do grzechu bałwochwalstwa, a nawet satanizmu. W moim życiu przeszedłem całą tę drogę. Ale dzięki Bogu, powróciłem do Pana.

Mam na imię Wiesław, mieszkam w dużym mieście. Jako młody człowiek nieświadomie igrałem z ogniem — piekłem. Igranie to zakończyło się wielkim pożarem. Przypadkowo spotkana wróżka — cyganka, wróżyła mi z ręki, parę razy wyciągałem też kartę wróżby. Wówczas wróżby i sekty nie były reklamowane przez media i prasę. Nie były też zarejestrowane jako działalność gospodarcza i nie były dotowane przez państwo i tak łatwo dostępne, jak obecnie. Byłem człowiekiem wierzącym i praktykującym — dwa razy w roku chodziłem do spowiedzi i do komunii świętej. Natomiast nie znałem Pisma Świętego, nie przestrzegałem Dziesięciu Przykazań, nie żyłem zgodnie z Ewangelią — nauką Jezusa Chrystusa. Byłem letnim katolikiem, to znaczy nijakim — dawałem innym zły przykład.

W wieku 23 lat poznałem dziewczynę. Nie zwracając uwagi na jej charakter, oczywiste wady i brak wiary, kierując się jedynie jej urodą — wziąłem z nią ślub. Bardzo ją kochałem. Zamieszkaliśmy u teściowej pod jednym dachem. Była ona rozwódką, systematycznie korzystającą z usług tarocistki i kabały. Urodziło się nam dwoje kochanych dzieci. Żeby odłożyć trochę pieniędzy i otrzymać szybciej mieszkanie, wyjechałem za granicę. Żona dysponowała gotówką i wolnym czasem. Dziećmi opiekowała się babcia i prababcia. Po 5-ciu latach małżeństwa żona stwierdziła, że kocha innego i między nami wszystko skończone. Wziąłem walizki i wyprowadziłem się do hotelu. Przeżyłem szok i załamanie nerwowe. Zamiast zwrócić się do Boga, uciekłem w alkohol. Nie chciałem pić, ale musiałem, chciałem się zapić na śmierć, a nie mogłem.

Podświadomie szukałem jednak ratunku i odpowiedzi na pytanie — dlaczego?! Dlaczego od dziecka bardzo cierpię, dlaczego mnie to zło tak dotyka!? Nie mogłem znieść ciszy i na przemian słuchałem radia i karmiłem swój wzrok i umysł programami telewizyjnymi, które były gwoźdźmi do trumny. W 1991 r. w audycji radiowej usłyszałem ogłoszenie: „Joga — relaks, dobre samopoczucie — zajęcia pod wskazanym adresem”. Ośrodki o podobnym profilu działają aktualnie pod różnymi nazwami.

Wówczas nie miałem pojęcia, co to jest joga, ale wydawało mi się, że właśnie w niej znajdę odpowiedź na moje pytania. Zacząłem praktykować medytację wschodnią. Nauczyciel (guru) prowadził relaks z podkładem muzycznym i wykłady głównie o miłości. Mój nauczyciel przy pierwszym spotkaniu był bardzo troskliwy i miły. Zdjął nawet z siebie koszulę, która mi się podobała i dał mi ją. Tym gestem zdobył sobie moje bezgraniczne zaufanie. Stał się moim bożkiem nr 1. Oczywiście przestałem chodzić do Kościoła, żeby w pełnej wolności rozwijać się duchowo, psychicznie i finansowo.

Uczestnikami zajęć byli ludzie po studiach, w większości bardzo uczynni i wrażliwi, jednak poranieni, z rozbitych rodzin, żyjący jak i ja w grzechu. Byli wśród nich lekarze, prawnicy, nauczyciele, biznesmeni. Po trzech miesiącach uczestnictwa w zajęciach poczułem się znacznie lepiej, przestałem pić i palić.

Zajęcia odbywały się w klubie osiedlowym lub szkole podstawowej. Jest to bardzo ważny szczegół, na który w tym czasie nie zwracałem uwagi. Odbywały się też zajęcia wyjazdowe: ćwiczenia ciała otwierające czakry, ćwiczenia oddechu, wykłady buddyzmu, sufizmu, wiedzy tajemnej. Nauczyciel posługiwał się też wyrwanymi z kontekstu słowami Pisma Świętego i modlitwą „Ojcze nasz”. Ćwiczenia jogi, odpowiednie odżywianie się i wiedza miały mi zapewnić przekroczenie siebie, w celu uzyskania „stanu Buddy” (stan mistyki pogańskiej).

Wyjeżdżałem też na szkolenia do jednego z krajów Europy Zachodniej. Naszą edukację sponsorował Nauczyciel mojego Nauczyciela (były minister tego kraju). To właśnie On przekazywał naszemu Nauczycielowi wiedzę tajemną i inne materiały. Gościłem go również w swoim mieszkaniu po jego wizycie mój nauczyciel stwierdził, że powodem moich niepowodzeń i niepokojów jest krzyż, który wisi w moim pokoju — i dlatego kazał mi go usunąć.

Jako pilny i wdzięczny uczeń dostałem tajemne imię. Otrzymałem nakaz prowadzenia relaksu. Prowadząc relaks powtarzałem w swoim umyśle mantrę, odwołującą się do sił kosmicznych. Taką mantrą można wzywać również siły demoniczne. Wiadomo, że podobnym oddziaływaniom poddaje się leki homeopatyczne, niektóre produkty, szczególnie sprzedaży sieciowej. Kupujący na rynku kasetę relaksacyjną z podkładem muzycznym nie ma pojęcia, jak ona powstaje: w czasie nagrywania takiej kasety w studio nagrań nauczyciel wykonywał mantrę razem ze swoją najlepszą uczennicą. W ten sposób nakłada się na kasetę tajemniczą energię, której nie słychać, ona jednak działa. Energię można pobierać (okradać) z innych ludzi i całych skupisk ludzkich, a najbardziej subtelna energia ściągana jest z dzieci przez tzw. duchowych nauczycieli. Dlatego omówione zajęcia często odbywają się w szkołach i klubach.

Jakimi energiami leczą tzw. uzdrowiciele? Niektórzy z nich nie chcą leczyć w kościołach, ponieważ przeszkadza im obecność Najświętszego Sakramentu. Powyższe fakty pozwalają mi stopniowo zrozumieć tajemnicę rzeczywistego oddziaływania różnych metod i praktyk jogi.

Magia działa w dwu kierunkach. Służy człowiekowi, który współpracuje z szatanem, dla tego ja bardzo szybko otrzymałem, to czego oczekiwałem, pozbyłem się nałogów i złego samopoczucia. Oczywiste jest też to, że wszyscy uczestnicy zajęć po inicjacji nadaniu tajemnego imienia, (Tajemne imię nadaje się w celu przerwania związku powstającego z Jezusem Chrystusem na chrzcie świętym) bardzo dobrze zarabiają i świetnie się czują.

Natomiast niszczy natychmiast, gdy człowiek chce być wolny i chciałby opowiedzieć się radykalnie za Nauką Jezusa Chrystusa.

Po pewnym czasie uczestnictwa w tego typu zajęciach człowiek traci swoją wolę, jest kierowany przez nauczyciela (a może szatana?). Nauczyciel — guru — długo dobierał sobie odpowiednich ludzi, a w końcu miał ich wszędzie — w urzędzie miasta, na uczelni, w banku, sądzie, biznesie, a nawet w służbie zdrowia. Człowiek ten zawsze zachowywał się poniżej przyzwoitości, po mimo tego zachowania manipulował pokaźną grupą wykształconych, wrażliwych aczkolwiek bardzo poranionych przez grzech ludzi. Może On działać poprzez swoich ludzi, przedmioty, zwierzęta. Mój grzech działał na moje dzieci. Czy to przypadek, że gdy byłem w sekcie mój syn brał narkotyki a życie mojej córki waliło się. Ile zła wyrządziłem nieświadomie rodzinie i znajomym? Na zajęcia do mojego nauczyciela przyjeżdżali ludzie, którzy zajmują się astrologią, numerologią i od nich słyszałem, że wielu polityków, biznesmenów korzysta z tej wiedzy. Natomiast sam korzystałem z usług numerologa.

Bardzo rozpowszechnione są amulety, talizmany, głównie pierścień Atlantów, mantry, wróżby. Czyż nie jest to wiedza z drzewa zakazanego — poznania dobra i zła (będziesz, jak sam Bóg). Dostęp do tej wiedzy ma szatan, który przekazuje ją swoim ludziom. Przyjdzie jednak czas dla każdego z nas, że staniemy przed Trybunałem Boga Stwórcy. Wówczas szatan — odwieczny wróg człowieka — oskarży nas przed Bogiem za to, że korzystaliśmy z wiedzy drzewa zakazanego, tzn. rościliśmy sobie prawo decydowania o tym, co jest dobre, a co złe, łamiąc pierwsze przykazanie: Nie będziesz miał Bogów cudzych przede mną.

Były okresy, kiedy chciałem się wycofać. Nie dałem jednak rady, zajęcia relaksacyjne działały jak magnes, gorzej niż nałóg — dzisiaj mam świadomość, że były to pęta, łańcuchy. Dopiero w 2002 roku nastąpił przełom, który zawdzięczam mojej mamusi. Podobnie jak święta Monika, wymodliła moje nawrócenie. Po jedenastu latach nie chodzenia do kościoła ukląkłem i na oczach guru i poprosiłem Boga: Boże, powiedz, co tu jest grane?! Gdzie ja jestem? Pan zlitował się nade mną! Natychmiast zaświeciło w moim umyśle światło Ducha Świętego, podobnie, jak u świętego Pawła. Duch Święty powiedział mi: to jest sekta i guru kieruje umysłami tych, którzy uczestniczą w zajęciach jogi, jesteśmy ubezwłasnowolnionymi narzędziami w rękach szatana.

Moja decyzja była natychmiastowa: odchodzę, uciekam. Niestety guru też wiedział, że już wiem, kim on jest i wówczas zwaliło się całe piekło na mnie (pomimo, że 10 lat byłem przecież w piekle!). Prysnęło dobre samopoczucie, zbudowane przez szatana na piasku. Zaczął się horror, przestałem logicznie myśleć. Szatan uderzył w ciało, psychikę i rzeczy materialne. Po zajęciach nie mogłem wejść do domu (spałem u znajomych). Ślusarze 3 razy otwierali drzwi mieszkania za pomocą wiertarki. Wyniosłem, wyrzuciłem wszystko z domu, większość za miasto i tam spaliłem, część garderoby wyrzuciłem do blokowego zsypu i tam się zapaliły. Czułem obecność zła w całym bloku mieszkalnym, a działy się straszne rzeczy — nie mogłem spać, jeść, przebywać w mieszkaniu.

O mojej sytuacji, w której się znalazłem, chciałem poinformować lekarza, policję i sąsiadów — ale się bałem. W końcu po kilkunastu dniach opuściłem już puste mieszkanie, nie mając żadnego dowodu tożsamości, żadnych pieniędzy i nic do jedzenia.

Klucze od mieszkania przekazałem uczniowi guru, który nie miał gdzie mieszkać (zamiast dzieciom czy sąsiadom). Natomiast ja postanowiłem do niego już nie wracać. Groziła mi utrata własnościowego mieszkania i życia. Byłem przeznaczony na śmierć, ale Pan Bóg zdecydował inaczej. Cudem uniknąłem śmierci, wróciłem, żyję! Czułem, ze ratunkiem dla mnie jest kościół, jednak pozostał poważny problem przez pół roku nie mogłem wejść do kościoła, nie mogłem się modlić, szczególnie na różańcu, który jest skuteczną bronią przeciwko szatanowi. Bardzo często leżałem przed Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w krakowskich Łagiewnikach, tam było mi trochę lżej. Byłem też okradany z energii — chodzący manekin. Dzisiaj wiem, że byłem głęboko w piekle. Szatan zabierał mi siłę, energię i chęć do życia. Moja dusza była przywalona głazami grzechu, szczególnie pychą. Kto idzie opisaną przeze mnie drogą do końca, staje się ubezwłasnowolnionym narzędziem — medium — przez które działa szatan.

W końcu udało mi się wejść do Bazyliki i przystąpić do spowiedzi. To było zaskakujące — żadnych oskarżeń. Kapłan mówi — Jezus Cię kocha. On nie umie inaczej i odpuszcza ci wszystkie grzechy. Ale ja nie mogę się modlić, do umysłu napływają czarne myśli. Zaczynam „Ojcze Nasz”, czy „Zdrowaś Maryjo” i nie wiem, co dalej, ale cały czas próbuję i walczę.

W 2003 r. chodzi ksiądz proboszcz po kolędzie. Wszystko przygotowane, świece się palą, wychodzę z pokoju, aby przyjąć księdza — w tym momencie drzwi same się zatrzaskują. Dopiero za 1,5 godziny kolega otwiera drzwi i kapłan modli się i gości w mieszkaniu. Niestety zło dalej działa. Odprawiona w moim mieszkaniu Msza św., modlitwa księdza egzorcysty nade mną i w mieszkaniu zerwały łańcuch zła. Przeklinający mnie dotąd rodzony ojciec, wreszcie mnie pobłogosławił, syn przestał brać narkotyki, u córki też lepiej. Zauważam, że gdy się modlę szatan musi czekać za drzwiami mojego umysłu.

Wziąłem pożyczkę, wyrobiłem dokumenty, wyremontowałem i umeblowałem mieszkanie. Ale dalej dzieją się dziwne rzeczy. W pracy ksero w moich rękach często nie działa, muszę wyrzucić telefon komórkowy, który pali w ręce, nie działa nowa pralka, nie działa radio, szczególnie fale Radia Maryja.

Nawiązałem kontakt ze wspólnotą księży Michalitów, powierzyłem się opiece św. Michała Archanioła. Potem trafiłem do wspólnoty Odnowy w Duchu Świętym („Metanoia”). Korzystałem modlitwy o uzdrowienie i uwolnienie wielu wielkich Chrystusowych charyzmatyków: O. J. Witko, O. Bill, siostra Usha, ks. John Bashobora (Uganda) i posługi kapłana egzorcysty O. Piotra Gryziec oraz wielu innych.

Doświadczyłem, czym jest mądrość, miłość miłosierna i moc Boga Ojca i Jezusa Chrystusa, który działa przez kapłanów i Kościół. Kapłani sprawują posługę w imieniu i mocą Jezusa Chrystusa, dlatego proszę — módlmy się wszyscy za nich.

Na modlitwie Pan Jezus pokazał mi moje poranione drzewo genealogiczne. Podczas modlitwy, na Mszy św. w czasie adoracji Najświętszego Sakramentu Jezus dawał i daje więcej, niż na to zasłużyłem — im większy grzech, tym większa łaska. Czytając codziennie Pismo Święte, przekonałem się, że słowo Boże posiada moc, jest żywe i skuteczne.

Apeluję i proszę ludzi odpowiedzialnych za media i pracujących w mediach. Ci ostatni na pewno nie wiedzą, komu służą za miskę soczewicy — tak, jak ja nie wiedziałem. Nie walczcie z Bogiem i Kościołem — przecież w większości jesteśmy ochrzczeni, nasi dziadkowie, pradziadkowie przelewali krew za naszą wolność. Nie niszczcie siebie, swoich rodzin, znajomych, naszej wspólnej, tak bardzo poranionej ojczyzny, którą tylko sam Bóg może uleczyć, wywyższyć i uzdrowić.

Ja przeżyłem horror dlatego, że ktoś wpuścił oszusta na fale eteru, a on dał tylko ogłoszenie o miejscu, w którym uprawia się jogę. Ja to ogłoszenie usłyszałem i to był początek mojej tragedii, której tu daję świadectwo. Tak zaczęła się moja droga, u kresu której był szatan. Dzisiaj niestety może on dużo więcej, bo do swej dyspozycji ma swoje media. Szatan jest przyjazny, kiedy mu się służy. Niszczy zaś tego, kto od niego odchodzi i zbliża się do Boga — bo świat leży jeszcze w mocy Złego (por. 1 J 5,19). Ilu Polaków korzysta z numerologii, astrologii, wróżb i ćwiczeń jogi otwierających czakry, w których zamieszkał demon, po to, aby móc więcej zarobić, mieć władzę i być zdrowym. Pamiętajcie, to wszystko pochodzi od szatana. Przyjdzie czas, on się o was upomni, bo korzystaliście z jego wiedzy i środków. Czy warto, skoro Jezus daje więcej?

Proszę, wyrzućcie z domu wszystkie rzeczy pogańskiego wschodu — książki, karty, talizmany, pornografię, pierścienie Atlantów, znaki Zodiaku. Rzeczy te posiadają energię złego, która działa na was i na otoczenie. Dlatego horoskopy, broszury, książki proszę spalić, natomiast inne przedmioty przed ich wyrzuceniem należy w ogniu opalić, aby je pozbawić złych mocy i zniszczyć.

Nie posyłajcie dzieci na kursy szybkiego uczenia, ćwiczenia jogi, kung-fu itp. Nie pozwalajcie, aby wychowywał je internet i telewizor. Nie pozwólcie, aby już w szkołach podstawowych a nawet w przedszkolach, wasze dzieci brały udział w zabawach ze strojami pogańskimi, kadzidłami, świecami zapachowymi — nie wspominając o wróżbach, laniu wosku, muzyce techno czy metal. Ona bardzo szybko przenika do podświadomości, aby w odpowiednim czasie wrócić do świadomości i zniszczyć człowieka. To sianie ziarna przez szatana, które kiedyś wyda swój owoc.

Pamiętajmy jednak, że szatan nigdy nie pokona Mądrości i Mocy Boga. Pan dał nam Ojca Świętego Jana Pawła II, uwolnił z pęt komunizmu, powołał do życia Telewizję Trwam i Radio Maryja. Myślę, że są to środki masowego przekazu, o zasięgu światowym, zatwierdzone przez władzę Kościoła, wolne od sekt i okultyzmu. Budujące osobowość człowieka oparta na Bogu — Ewangelii — Prawdzie czyli skale.

Na zakończenie wszystkim ludziom poranionym, uwikłanym w nałogi i sekty życzę, doradzam i proszę, aby zaufali Stwórcy, aby przebaczali i cierpliwie oraz systematycznie pracowali nad sobą; codziennie czytali i rozważali Pismo Święte, czytali żywoty świętych. Stopniowo nastąpi „metanoia” — przemiana umysłu i serca w naszych rodzinach, naszej ojczyźnie i w nas samych.

Nawet ja, Wiesław — stary grzesznik — mogę i chcę zostać wielkim świętym. Nasza świętość zacznie promieniować, gdy wprowadzimy w życie Pierwsze Przykazanie: „Nie będziesz miał bogów cudzych przede mną”.

Dzisiaj jestem pewny, że powodem moich cierpień i niepowodzeń był grzech — grzech własny, grzech moich przodków, brak wiedzy i wiary. Mój błąd był zasadniczy: do 56 roku życia nie brałem pod uwagę i nie traktowałem poważnie Jezusa. Skutki tego były opłakane. Pomimo to Jezus Chrystus nigdy o mnie nie zapomniał! On jest jedynym Uzdrowicielem, który leczy ciało, duszę i psychikę. Doznałem uzdrowienia kręgosłupa, ducha i duszy. Dziękuję Ci, mój Jezu.

Dziękuję wszystkim kapłanom, siostrom zakonnym i osobom świeckim, którzy pomogli mi wyjść z sekty i nadal pomagają, gdyż walka się nie skończyła abym mógł wzrastać w miłości i świętości.

Bóg Wam zapłać i „Szczęść Boże!”

Wiesław (nazwisko i adres znane Redakcji)

opoka.org.pl

Komentarze

.2020.05.29 12:45
Kiedy cały świat jest już do przodu, a w naszym kraju pewna część społeczeństwa w zacofanej dooopie...
legrandbleu2020.05.28 10:34
Fronda - portal po święcony. Satyrze i humorowi :)
N2020.05.28 8:39
Jakieś pewnie z 90% osób, które uprawiają w tym kraju jogę, uprawiają jogę sportową - ćwiczenia rozciągające, wzmacniające ciało, praca z oddechem (cóż, w kulturystyce też uczy się oddychania w odpowiednich momentach przy podnoszeniu ciężarów) bez żadnego związku z ezoteryką czy mistycyzmem. I czy wy naprawdę wierzycie w magię, wysysanie energii życiowej z innych, to, że opalanie przedmiotów ściąga z nich zły urok (??) itd.? Czy wiara w takie rzeczy nie jest przypadkiem niezgodna z nauką Kościoła?
N2020.05.29 0:11
Czterech obrażonych na fakty:D
violencja2020.05.27 23:17
Wszyscy śmieją się z katolików do momentu , kiedy w ich domu pojawi się demon. Powiedział o. Gabriele Amorth -Egzorcysta Watykanu
Po 11 NIE BADZ OBOJETNY2020.05.27 23:48
To o domu na Żoliborzu???
violencja2020.05.28 0:00
Nie , o każdym domu
nico2020.05.28 10:19
Szczegónie demon sexu!!! Tylko katolik podoła :)
JAGODA2020.05.27 22:45
ŚWIĘTY MICHALE ARCHANIELE! WSPOMAGAJ NAS W WALCE, A PRZECIW NIEGODZIWOŚCI I ZASADZKOM ZŁEGO DUCHA, BĄDŹ NASZĄ OBRONĄ! OBY GO BÓG POGROMIĆ RACZYŁ! POKORNIE O TO PROSIMY! A TY WODZU NIEBIESKICH ZASTĘPÓW, SZATANA I INNE DUCHY ZŁE, KTÓRE NA ZGUBĘ DUSZ LUDZKICH PO TYM ŚWIECIE KRĄŻĄ, MOCĄ BOŻĄ STRĄĆ DO PIEKŁA! A M E N !
XD2020.05.28 10:06
Kup nową klawiaturę, bo Ci się caps zaciął.
Mejer2020.05.27 22:20
Wszystkie babki jakie znam co uczeszczaja na joge jakieś niedorąbane są... ale maja kilka cech wspólnych: -brak stabilizacji psychiczno-emocjonalnej, -roztrojone erotycznie, -stronią od kościoła
nico2020.05.28 10:17
Ciekawe obserwacje i tylko pozazdrościć szczególnie tych roztrojonych - domyślam się, że preferuja trójkaciki ;) Ech...ma chłop szczeście.
stjopa akidze2020.05.27 20:16
To tajne imię to Szołtysik,Antczok,Musioł,Godziok,Pacha, ono się zmienia- Budda to zwykły facio z loczkami Np mafia na śląsku stawia tę figurkę w Kauflandach,Alliansach,vw team
PB2020.05.27 18:43
Jedynie "Pat" i "M.a" napisali komentarze z sensem, reszta komentarzy pochodzi od szyderców, prześmiewców są po prostu żenujące. Gdyby ci wszyscy szydercy i mądralińscy kierowali się prawdą to wysilili by swoje mózgi aby poczytać więcej artykułów i świadectw ludzi na temat zagrożenia jogą. Tak piszą ludzie którzy nie kierują się dobrą wolą poznania prawdy tylko w bezmyślny sposób wyśmiewają to co im nie pasuje dla samego wyśmiewania, bunt dla buntu. Także te osoby które mają na ukos do Kościoła Katolickiego karmią się tylko negatywnymi przykładami księży bo usprawiedliwiają tym samy swój ateizm a nie szukają dobrych przykładów kapłanów. Ale te osoby nic nie przekona ich zła wola im w tym przeszkadza.
pat2020.05.27 17:36
I jak tu nie wierzyć w istnienie szatana i jego moc działania, jak pod każdym artykułem o opętaniu i zniewoleniu, pojawiają się natychmiast chmary jego czcicieli, którzy udawanym szyderstwem próbują wmówić czytającym, że to kłamstwa, bajki i zabobony. Powyżej mamy już kilku kandydatów do czarciego stada kozłów, a może nawet zaprzysiężonych diablich czcicieli.
Ksiądz Piotr Natanek2020.05.27 17:14
Jeżeli twoje dziecko ćwiczy na W-Fie to wiedz że coś się dzieje, że się diabeł nim interesuje. Czym prędzej więc wypisz mu zwolnienie z tych zajęć i zaprowadź do najbliższej pizzerii lub McDonald's
N2020.05.28 8:35
Się śmiejesz, ale były już artykuły o tym, że ćwiczenia fizyczne, zachowanie dobrej kondycji fizycznej to egoizm i stawianie siebie przed Bogiem, więc bałwochwalstwo.
XD2020.05.28 10:06
TAK! Kolejny krok w stronę Boga <3 Mięso, kościół, wóda i telewizja. To jest nawet logiczne – katolik chce jak najszybciej trafić do nieba XD
Janka2020.05.27 17:12
Czekamy niecierpliwie na część drugą o diabelskich przysiadach, lucyferycznych skłonach i piekielnym joggingu. 3macie poziom jak zawsze, ale chyba się wam zrównał już z pionem którego utrzymać się frondowym "dziennikarzom" nie udaje na ogół.
Darek2020.05.27 17:08
Zarąbiste, padłem ze śmiechu, oby więcej takich tekstów. Kocham Frondę za taki lol-content właśnie. Czekam z niecierpliwością na piąteczek, może Bodakowski coś wymyśli śmiesznego co przebije to arcydzieło. z panem Klaunem!
M.a2020.05.27 16:58
Dziękuję za podzielenie się swoimi przeżyciami, oby Dobry Bóg miał nas zawsze w opiece.a Ty Wodzu Zastępów Święty Michale Archaniele bądż zawsze naszą tarczą.
Siwy Waldi2020.05.27 16:10
Mogliście to zostawić na piątek, piąteczek, piątunio.
Izydor2020.05.27 15:46
Potem odzyskałem przytomność, okazało się że utrata przytomności spowodowana nadmiernym onanizmem.
f232020.05.27 15:36
Pod jakim względem gusła katolickie miałyby być bardziej skuteczne?
tron 2020.05.27 15:23
Drogi Wiesiu czy jak Ci tam, byłeś w sekcie (jak sam piszesz ) a wszystko zwalasz na jogę. Joga to tylko ćwiczenia a, że sekta się nią posługuje to już nie wina jogi. Czymś muszą ludzi przyciągnąć a to tylko jedno z tych sposobów. Mądry czytelnik pojmie w lot, że ten artykuł to jedna wielka manipulacja ale trochę żałosna. Mieszasz tu groch z kapustą aż żałość bierze, tym sposobem to tylko się ośmieszasz.
rebeliant2020.05.27 17:18
To i z tego Pana Jezusa można zrobić sektę np. pedofilską w której główną mantrą jest "wytrzymaj tak jak pan wytrzymywał". Podstawą wciągania się w jakieś bagno jest zauroczenie i brak dociekania, podejrzliwości, żądania wyjaśnień oraz ustępliwość wobec czyjejś napastliwości - pozwalanie na traktowanie siebie jak tresowanej małpy. A przecież to idzie zrealizować i za murami kościoła. Jiii z krzyża Panie Balcerek.
JoJo2020.05.27 15:22
Jakie głupoty.
Krzysio2020.05.27 15:11
Bardzo zabawny tekst. Proszę o więcej. Może być np. coś o szatańskich właściwościach potraw gotowanych w chińskim garnku o nazwie wok :)
margeritta2020.05.28 0:07
Halo, to wcale nie śmieszne. Istnieje schorzenie zwane schizofrenią paranoidalną, autor "świadectwa" niemal wzorcowo je opisał.