10.11.14, 21:59

Życie w konkubinacie to poważne zagrożenie dla człowieka

Dr Rick Fitzgibbons włączył się w międzysynodalną debatę, komentując fragment dokumentu końcowego Synodu, w którym mowa jest konstruktywnych elementach konkubinatów.

Dr Fitzbibbons zauważył, że związki te zostały dość dobrze przebadane przez psychologów i istnieje obszerna literatura fachowa na ten temat. Na jej podstawie można powiedzieć, że owe konstruktywne elementy są nieliczne, albo nie ma ich wcale. Liczne i poważne są natomiast zagrożenia, które wynikają ze wspólnego pożycia bez ślubu. Amerykański psycholog wymienia ich 13, nie wliczając w nie oczywistych zagrożeń dla dzieci, które rodzą się i wychowują w takim związku.

U par, które żyły ze sobą przed ślubem o niemal 50 procent wyższe jest prawdopodobieństwo rozwodu. Ludzie żyjący w konkubinacie trzy razy częściej popadają w depresję. Częściej dochodzi do aktów przemocy, ryzyko zabójstwa kobiety jest 9 razy wyższe w konkubinacie niż w małżeństwie. Mniejsza jest też gotowość do posiadania dzieci, a zarazem słabsze jest poczucie szczęścia i zadowolenia z życia seksualnego. Relacje partnerskie w takich związkach są uboższe niż w małżeństwie – wylicza amerykański psycholog.

Większość ojców synodalnych jest chyba nieświadoma tych poważnych zagrożeń, jakie wiążą się z życiem w konkubinacie – pisze dr Fitzgibbons. Wyraża on jednak nadzieję, że do następnego synodu biskupi zdążą zasięgnąć informacji na ten temat.

mod/Radio Watykańskie

Komentarze

anonim2014.11.10 22:42
A cóż to za banialuki? Z tego że wśród ludzi żyjących w związkach nieformalnych występuje więcej patologii nie wynika że życie w związku nieformalnym prowadzi do patologii. Prawda jest taka że ludzie ze środowisk patologicznych rzadziej formalizują swoje związki. Artykuł stawia te sprawy na głowie, a życie samo w sobie stanowi zagrożenie dla człowieka.
anonim2014.11.10 23:22
Ale co tu jest do podobania? Podobać to się może partner czy partnerka a w związku można być szczęśliwym albo nie zarówno w związku formalnym jak i nieformalnym. To już zależy od osobistych upodobań i światopoglądu.
anonim2014.11.11 5:55
Większa liczba ujawnionych w mediach przypadków katowania dzieci miała miejsce w wolnych związkach....
anonim2014.11.11 8:14
Biskupi zdążą, jeśli tylko będą chcieli. Nie koniecznie jednak muszą sięgać po wyniki badań. Wystarczy, jeśli wezmą do serca słowa Jezusa. Ewangelia wystarczy.
anonim2014.11.12 0:08
No właśnie, nie można mylić korelacji ze związkiem przyczynowo-skutkowym. Np. fakt, że geje 20-krotnie częściej zapadają na choroby weneryczne niż hetero z całą pewnością nie może świadczyć o tym, że choroby te mają jakiś związek z trybem życia - to czysta korelacja, zgodnie z lewacką mantrą.