W czasie prób przed Międzynarodowymi Pokazami Lotniczymi AirShow w Radomiu rozbił się dziś myśliwiec F-16 polskich Sił Powietrznych. Pilotowi nie udało się katapultować i zginął na miejscu. Rodzinie zmarłego oficera kondolencje przekazali już prezydent Karol Nawrocki i premier Donald Tusk. Na miejsce katastrofy udał się wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz.
Na publikowanych w mediach społecznościowych nagraniach zarejestrowano, jak maszyna z dużą prędkością zmierza ku ziemi, ostatecznie się rozbijając i stając w płomieniach. O możliwą przyczynę katastrofy RMF FM zapytało płk. Krystiana Zięcia z fundacji Alioth, którego zdaniem najpewniej doszło do błędu pilota.
- „Oczywiście, że Komisja ds. badań wypadków lotniczych będzie badała tę sytuacje pod względem niezawodności sprzętu. Ale z tego, co widzimy na nagraniach, to prawdopodobnie zostanie zakwalifikowane jako błąd człowieka”
- powiedział ekspert.