Paweł Szefernaker, szef sztabu Karola Nawrockiego, ujawnił, że jego zespół chciał legalnie wykupić zdjęcie Trzaskowskiego z Parady Równości, jednak „Wyborcza” odmówiła. „Sztab #Nawrocki2025 zwrócił się do Agencji Wyborcza o możliwość odpłatnego użycia tego zdjęcia w naszym materiale wyborczym. Odmówiono nam możliwości zakupu tego zdjęcia. Jak myślicie, co jest z nim nie tak?" – napisał na serwisie X.

Co więcej, gdy sprawa stała się publiczna, Bartosz Wieliński z „Gazety Wyborczej” zagroził procesem Szefernakerowi, oskarżając go o „kradzież własności intelektualnej”. Ten ruch nie tylko nie wyciszył tematu, ale jeszcze bardziej nagłośnił sprawę, ukazując podwójne standardy redakcji, która sama chętnie publikuje materiały kompromitujące polityków prawicy.

Prezes PiS Jarosław Kaczyński nie pozostawił tej sytuacji bez komentarza:

Istotą Platformy jest kłamstwo, okłamują Polaków na każdym kroku. Dziś dotyczy to prawdziwych poglądów i sympatii Rafała Trzaskowskiego, w tym wspierania środowisk zmierzających do demoralizacji dzieci. A przedstawiciele 'Gazety Wyborczej' grożący Pawłowi Szefernakerowi procesami to dowód na stosowanie cenzury, by to kłamstwo wesprzeć”.

Platforma Obywatelska od lat próbuje przedstawiać się jako ugrupowanie promujące wolność słowa i demokrację. Jednak jak pokazuje i ta sytuacja, gdy chodzi o wizerunek jej polityków, nie cofnie się przed próbą ograniczenia dostępu do informacji.

W przeszłości politycy PO wielokrotnie krytykowali rząd PiS za rzekome ograniczanie wolności mediów. Tymczasem teraz sami stosują mechanizmy blokowania niewygodnych treści. Mateusz Morawiecki ironicznie podsumował sprawę, pisząc na X:

Gazeta Wyborcza straszy pozwami @szefernaker za zdjęcie Rafała Trzaskowskiego z parady równości! Zakazane zdjęcie, bo Wyborcza wstydzi się swojego kandydata?”