19.01.16, 14:23

Abp Dzięga: Polska nie może się wstydzić trwania na kolanach przed Bogiem

- Mamy przede wszystkim świadomość nowej szansy dla naszego państwa, jakim jest zapowiedziany program obecnej większości parlamentarnej oraz rządu Rzeczypospolitej Polskiej. Jest to szansa na autonomiczne, suwerenne programy polityczne i gospodarcze, służące rzeczywistemu rozwojowi polskiej gospodarki, polskich gospodarstw oraz polskich firm – podkreśla abp Andrzej Dzięga w rozmowie z „Naszym Dziennikiem”.

Metropolita szczecińsko - kamieński nie jest zaskoczony tak zdecydowanym oporem polityków w kraju i za granicą. Po raz kolejny apeluje o modlitwę za Ojczyznę i rządzących.

- Jak można zapomnieć o modlitwie za Polskę? Czy można mieć tu jakiekolwiek wątpliwości? Polska nie może się ani wstydzić, ani lękać trwania na kolanach przed Bogiem – zaznacza abp Dzięga.

- Ja mogę jedynie po raz kolejny potwierdzić potrzebę, a nawet konieczność naszego trwania w takiej modlitwie. Dla ludzi wiary jest oczywiste, że jak rodzice muszą modlitwą otaczać swoje dzieci, a dzieci modlić się za swoich rodziców, tak my wszyscy musimy trwać w systematycznej modlitwie za Polskę. - dodaje.

- To przecież nasza Rodzina, to nasz Dom, to nasza Matka, a my wszyscy jesteśmy synami i córkami naszej Ojczyzny. - podkreśla hierarcha.

- Dodatkową racją takiego przypomnienia i jednocześnie wezwania do modlitwy jest obecna sytuacja duchowa naszej Ojczyzny. Myślę tu przede wszystkim o trwającym aktualnie zmaganiu duchowym o Polskę. Sieci bezbożnego porządku są już u nas bardzo gęste, do tego stopnia, że tzw. porządek laicki, a w rzeczywistości bezbożny, jawi się ludziom jako coś normalnego, zwyczajnego. Natomiast postawy ewangeliczne w życiu społecznym, poza działalnością ściśle charytatywną, są już postrzegane jako coś nadzwyczajnego, wręcz niecodziennego. To oznacza, że już straciliśmy wiele z naszej chrześcijańskiej, a więc także i ogólnoludzkiej wrażliwości. - mówi

Jak zauważa abp Dzięga, spór wokół Trybunału Konstytucyjnego jest podtrzymywany celowo.

- Nawet jeśli faktyczną przyczyną tego pozornego sporu jest określona wątpliwość prawna, różnie interpretowana przez poszczególnych sędziów, to warto przywołać ogólną zasadę prawa, że w wątpliwości prawnej przepisy nie obowiązują, a więc nie mogą być podstawą działania. I spór prawny gaśnie. Tak orzekł obecny Sejm. I to jest koniec dyskusji – mówi abp Dzięga.

- Mamy świadomość, że w podtrzymywaniu pozornego sporu działają chyba jednak czyjeś osobiste ambicje, a może wręcz interesy partyjne – dodaje arcybiskup.

- Myślę, że ten pozorny spór o Trybunał będzie podtrzymywany do momentu, gdy ustalone zostaną inne wektory uderzenia w Polskę, przede wszystkim w sprawach finansowych – twierdzi abp Andrzej Dzięga.

Hierarcha odniósł się także do obecnej sytuacji duchowej naszego Narodu.

- Tylko od roku 1956 zabiliśmy dziesiątki milionów polskich dzieci w ramach prawnej dopuszczalności tzw. aborcji. Nikt dzisiaj nie jest już w stanie obliczyć, czy bardziej pięćdziesiąt, czy może sto milionów. Należy tu przecież uwzględnić także stosowanie w Polsce tzw. środków wczesnoporonnych, a więc zabójczych. Tylko w tej jednej sprawie jakżeż nam jako Narodowi potrzeba Bożego Miłosierdzia. Potrzeba także modlitwy o ogarnięcie Miłosierdziem Bożym tych milionów polskich dzieci, którym nie pozwoliliśmy się narodzić i rozwijać. Nie pozwoliliśmy, by były ochrzczone. - tłumaczy potrzebę modlitwy o Boże Miłosierdzie za Polskę i Polaków.

- Jako Naród potrzebujemy więc Bożego Miłosierdzia, przebaczenia i nowej szansy. - dodaje.

kz/Nasz Dziennik

Komentarze

anonim2016.01.19 15:38
Racja. Pamiętajmy, że Wielką Polskę możemy zbudować tylko z różańcem w ręku.
anonim2016.01.19 19:41
Super mają w Szczecinie...Dał Abp. Dzięga imprimatur na Adama- Człowieka i Alicję Lenczewską.
anonim2016.01.19 20:21
Kościół jest za ekumenizmem (podobno...) zatem skieruję modły za Polskę do szerszego grona bogów: Swiatowita, Zeusa, Potwora Spagetti, Umcia-Umcia, Mzimu-Mzimu i całego jeszcze peletonu innych. Co prawda na świecie są wątpliwości co do istnienia ich wszystkich i każdego z osobna, a spory co do ich istnienia sa podtrzymywane sztucznie. I tu posłużę się arcyciekawym schematem z arcybiskupa: "Nawet jeśli faktyczną przyczyną tego pozornego sporu jest określona wątpliwość wyznaniowa, różnie interpretowana przez poszczególnych wyznawców, to warto przywołać ogólną zasadę prawa, że w wątpliwości egzystencjalnej wyznania wiary nie obowiązują, a więc nie mogą być podstawą działania. I spór wyznaniowy gaśnie. Tak orzekł obecny arcybiskup Dzięga. I to jest koniec dyskusji"
anonim2016.01.20 11:13
Dobry pasterz !!
anonim2016.01.20 11:29
To czy Polska jest na kolanach czy tez nie, jest bez znaczenia bo to czy jest, czy nie jest i tak jest rezultatem woli Nieba o czym Księdzu Arcybiskupowi uprzejmie przypominam.