08.10.13, 07:23fot. Flickr

Bractwo św. Piusa X krytykuje papieża Franciszka i kanonizację Jana Pawła II

Ojciec Matthias Gaudron, główny dogmatyk niemieckiego Bractwa św. Piusa X nie zgadza się z wizją otwarcia Kościoła na inne religie, jakiego życzy sobie papież Franciszek. W wywiadzie dla Spiegel Online członek Bractwa skrytykował ponadto wypowiedzi papieża na temat homoseksualizmu. Dodał też, że za 15-20 lat Kościół w Niemczech runie ze względu na brak księży i topniejącą rzeszę wiernych.

Ks. Gaudron narzekał, że obecnie rozmowy między Bractwem a Watykanem są całkowicie zawieszone. Wskazywał, że chociaż czasami działo się tak również za pontyfikatu Benedykta XVI, to teraz sytuacja jest trudniejsza, bo Bractwu nie wolno w żadnej mierze krytykować Stolicy Apostolskiej. Abp Ludwig Gerhard Mueller, który jako prefekt Kongregacji Nauki Wiary jest odpowiedzialny za stosunki z Bractwem, po prostu Bractwa nie lubi, twierdzi o. Gauldron.

Dogmatyk powiedział też, że stanowisko papieża w sprawie homoseksualizmu jest niespójne. Jego zdaniem papież zdaje się mówić, że bycie homoseksualistą jest w porządku, pomimo, że przyznaje on, że według katolickiej nauki homoseksualizm jest grzechem. Tradycjonalista wskazał, że jest to postawa nie do końca katolicka.

Ks. Gauldron wyraził też wątpliwości co do słuszności kanonizacji Jana XXIII i Jana Pawła II. Jego zdaniem, przy kanonizacji pierwszego „kanonizowany” zostanie przede wszystkim Sobór Watykański II, który Jan XXIII otworzył. Z kolei Jan Paweł II miał wg dogmatyka sprawiać wrażenie, jakby wszystkie religie były sobie równe.

Piusowiec sprzeciwił się również dialogowi międzyreligijnemu w takiej formie, w jakiej jego zdaniem prowadzi go obecnie Kościół. Ks. Gauldron uważa, że katolicy sprawiają często wrażenie, jakby sami nie wiedzieli, gdzie leży prawda i chcieli jej poszukiwać wraz z przedstawicielami innych wyznań.

Pac/spiegel.de

Komentarze

anonim2013.10.8 8:02
Ojej, to straszne, co zrobi Papież Franciszek, gdy się dowie, że bractwo św. Piusa się obraziło? Dużo czasu poświęcacie tej małej sekcie.
anonim2013.10.8 8:11
Popieram słowa Ojca Matthiasa Gaudrona. W moim Kościele niestety nie naśladuje się Chrystusa, nie słucha się Jego nauki . Wchodzi się w dialog, z którego jedno wynika. Nie ważne jest to, jaką religię wyznajesz, ważne jest to, jakim jesteś człowiekiem. Smutna to prawda, gdy pasterz układa się z wrogami KK i utwierdza nas , że są przyjaciółmi Chrystusa.
anonim2013.10.8 8:29
"Jan Paweł II miał wg dogmatyka sprawiać wrażenie, jakby wszystkie religie były sobie równe." Fałszywa teza wynika z braku znajomosci nauczania JP II lub złej woli. Skoro jest głównym dogmatykiem to raczej to drugie.
anonim2013.10.8 8:33
@megi:"Wchodzi się w dialog, z którego jedno wynika." Trzeba rozróżnic dialog z religiami i dialog z ludźmi. Ten drugi jest prawem życia. Przez dialog nie rozumiemy przytakiwania i tylko przynawania racji. Dialog to wzajemne traktowanie drugiego jak godnego partnera, wzajemne dopuszczanie się do słowa i słuchanie się. A co z tego wyniknie? Trzeba wierzyć w przekonywującą siłę Ewangelii. "Nie ważne jest to, jaką religię wyznajesz, ważne jest to, jakim jesteś człowiekiem." No, ta postawa nie jest elementem dialogu! W dialogu nie musi się zawieszać swoich przekonań jako ważnych. Ale obie strony mają jednakowo prawo do wyrażania przekonań jako jedynie waznych. "Smutna to prawda, gdy pasterz układa się z wrogami KK" Wrogowie też są ludźmi. Oni też mają się nawrócić i być zbawieni. W rozumnym dialogu prawda Ewangelii zwycięży. Ale zanim dojdzie do dialogu, trzeba się jakoś "ułożyć" z partnerem jako z człowiekiem. Trzeba sobie życzliwie popatrzeć w oczy.
anonim2013.10.8 8:36
Coś w tym jest. Podobno papież zabronił franciszkanom (chyba tylko jakiejś jednej wspólnocie) we Włoszech odprawiać mszę w rycie trydenckim. "Tradycjonaliści" (także ci w Kościele katolickim) mogą czuć się zaniepokojeni. Pod tym względem lepiej mieli za Benedykta XVI.
anonim2013.10.8 8:46
jak się zapisać do tego bractwa?
anonim2013.10.8 9:18
"Ks. Gauldron wyraził też wątpliwości co do słuszności kanonizacji Jana XXIII i Jana Pawła II." No cóż, nie wiem czy kanonizacje te są słuszne. Wiem tylko że dzięki asyście Ducha Świętego, są nieomylne - i gdyby owi papieże nie byli w Niebie, wówczas kanonizacja byłaby dosłownie niemożliwa.
anonim2013.10.8 9:28
@2013 i @Atimeres - zgadzam się z wami. W poruszanej przez was kwestii poruszyłbym ostatnie zdanie: "Ks. Gauldron uważa, że katolicy sprawiają często wrażenie, jakby sami nie wiedzieli, gdzie leży prawda i chcieli jej poszukiwać wraz z przedstawicielami innych wyznań." Jest to zdanie zawierające manipulację. Dlaczego? Po pierwsze: jakich katolików ma na myśli autor? Przeciętnego Kowalskiego, który "jest niewierzący, ale praktykujący" czy wspólnotę reprezentowaną przez Magisterium? Jeśli to drugie, to chyba nie zna tego nauczania. Po drugie: bezprawnie łączy te dwie kwestie. Wspólne "poszukiwanie prawdy" jest współczesną formą prozelityzmu, mającą doprowadzić do odnalezienia Prawdy, Dobra i Piękna absolutnego w Bogu objawiającym się w Chrystusie, a także do jej adekwatnego wyrażenia naszym ułomnym ludzkim językiem.
anonim2013.10.8 9:31
[email protected] A Ty jaką sektę reprezentujesz?
anonim2013.10.8 9:47
Niestety muszę się z nimi zgodzić. Nie zrozumiałem i nigdy nie zrozumiem gestów i pewnej części nauczania Jana Pawła II. Nie będę ich tu wymieniał, bo wątek komentarzy znowu zajmie 10 stron jak w podobnych przypadkach. Temat wałkowany na forach do znudzenia.
anonim2013.10.8 9:51
arbiter nie kłam, reprezentujesz sektę antykatolicką.
anonim2013.10.8 9:53
Ścieżki Pana są niezbadane. Bóg działa jak chce i gdzie chce. Dzięki Ci Panie za FSSPX.
anonim2013.10.8 9:53
Nie bardzo rozumiem tę niechęć kościelnych dostojników wobec Bractwa. Kilka lat temu byłem z ciekawości raz na mszy w ich kaplicy w moim mieście. W malutkim pokoju było jakieś 25-30 osób, w sporej części kobiet, z których te w średnim wieku miały głowy osłonięte czarną chustą. To podobnie jak niektóre kobiety odwiedzające Ojca Świętego (nawet Jolanta Kwaśniewska do tego się kiedyś dostosowała). Tam nie było jakichś podfruwajek w mini ledwo zakrywających tyłek. Tam czuło się powagę tego wspaniałego sakramentu.
anonim2013.10.8 9:56
Sniddy Odnośnie JP II masz rację ,że wątek na 10 stron albo lepiej. Uważam ,ze zarzut jaki ten ksiądz postawił papieżowi bł. Janowi Pawłowi II jest wyjątkowo wredny i nieprawdziwy . Czytam JPII od kilku lat znam większość jego encyklik i książek. Specem nie jestem ,ale przeczytałem wystarczająco dużo żeby sobie wyrobić zdanie. uważam więc ,ze ten ksiądz nie mówi prawdy . Zresztą sam mówi o wrażeniu , język moim zdaniem podobny do tego którym posługuje sie ks. WL. Czy zauważyłes ,że nie stawia takiego zarzutu Benedyktowi XVI ? Idą tokiem myślenia ks. Gaudron mozna taki sam postawic i B XVI a argumenty np. książka Wiara Prawda Tolerancja czy udział w spotkaniu w Asyżu w zeszłym roku. Tylko trzeba miec naprawdę dużo złej woli zeby takie rzeczy mówić.
anonim2013.10.8 9:58
Aha, żeby wytrącić z ręki argument jakimś zrównywaczom, organistką była młodziutka KOBIETA;-)
anonim2013.10.8 10:08
@2013 Rozumiem o czym mówisz, ale zwróć uwagę ilu ludzi czyta jakiekolwiek encykliki. Do 99,9% wiernych trafia inny przekaz. Trafia czyn i gest, czasem jakieś przemówienie tu i tam. Jeśli z Twojej wiedzy wynika, że w nauczaniu jest wszystko ok to chyba oznacza to pewną rozbieżność czynu i słowa. Dwa najbardziej jaskrawe czyny, które wprawiły mnie i wielu w osłupienie to szacunek okazany Koranowi i międzyreligijne modły o pokój. Nie zrozumiem tego, podobnie jak nie rozumiem ekumenizmu. Szukanie prawdy to jedno, ale rozmywanie jej to drugie.
anonim2013.10.8 10:41
Sniddy Ale dlaczego ów główny dogmatyk BPX nie stawia takiego zarzutu Benedyktowi XVI ? Wszelki gesty jakie jeden i drugi wykonywali nie były gestami synkretycznymi. Masz rację ,że ludzie encyklik nie czytają jak są dni papieskie to niestety obchody a la kremówki.Jednakze ktos taki jak x Gaudron zakładam ,że czytał .
anonim2013.10.8 10:49
"...gówny dogmatyk niemieckiego Bractwa...". Kogoś, kto nie zna Bractwa lub mało o nim wie, ta informacja wprowadza w błąd. Bractwo nie jest niemieckie, lecz katolickie (powszechne). O.Gaudron jest z dystryktu niemieckiego. Krytykowanie pewnych zachowań czy słów papieża nie oznacza wypowiedzenia posłuszeństwa, jak ktoś tutaj wciska. Upominać błądzących jest cnotą chrześcijańską. Katolicy znający nauczanie poprzednich papieży doznają często wielkich rozterek duchowych. Niestety nie wszystko da się zinterpretować w hermeneutyce ciągłości, jak chciał Benedykt XVI. @Sniddy. Słuszna uwaga. Lud wierny ma w pamięci gesty czy wypowiedzi medialne. Mało kto pamięta lub w ogóle zna encykliki czy inne dokumenty. Przekaz musi być krótki i przejrzysty. Krótko mówi papież Franciszek, ale daje z kolei zbyt wiele możlwości interpretacji, na czym żerują media. Z Bogiem.
anonim2013.10.8 10:54
@2013 Nie wiem dlaczego. Za jego pontyfikatu co prawda zmiany były, ale nie wszystko odkręcono. Racja, powinni też w tym kierunku zgłaszać uwagi. Może dlatego, że nikt go nie kanonizuje? Może to po prostu zgłaszanie pewnych zastrzeżeń co do świętości JPII? W myśl zasady że kto ma coś do powiedzenia niech powie teraz, albo zamilknie. Gdyby zbliżała się kanonizacja Benedykta XVI pewnie również zgłosiliby to i tamto. Nie można zakładać, że nie.
anonim2013.10.8 10:55
@2013 „Ale dlaczego ów główny dogmatyk BPX nie stawia takiego zarzutu Benedyktowi XVI ? Wszelki gesty jakie jeden i drugi wykonywali nie były gestami synkretycznymi.” Otóż dlatego, że nikt jeszcze Benedykta XVI nie próbuje kanonizować.
anonim2013.10.8 10:56
Czegoś nie rozumiem - jeśli im nie zależy na powrocie do KK, to po co w ogóle ten dialog. To obu stronom powinno zależeć, a jeśli nie można dojść do kompromisu, to dajmy sobie spokój. "Wrócimy, ale tylko na naszych warunkach" - to nie jest dialog, a przymus. Tak się nie da.
anonim2013.10.8 10:59
Sniddy Odnośnie jasności przekazu. Jak ktoś ogladał TV to lewicowo liberalne media JP II nie przedstawiały w dobrym świetle wielokrotnie z nim polemizowano właśnie w miejscach gdzie dziś biją brawo Franciszkowi ponieważ uważają ,że zrobi rewolucję. Zwróć uwagę np. jakie były komentarze tychże mediów po enycklikach Evangelium vitae i Veritatis speldor.
anonim2013.10.8 11:04
Sniddy , Credo Życzę Benedyktowi jak najdłuższego życia w zdrowiu , ale kiedyś ten moment zgonu nastąpi jak i nas wszystkich problem , który porusza x Gaudron pozostanie i widzę tu jego złą wolę bo chyba nie brak wiedzy jego wypowiedź trąca taktyka ks. WL.
anonim2013.10.8 11:33
@2013 Każdy widzi, co chce widzieć. Jeśli widzisz złą wolę, to dlatego, że chcesz ją widzieć. A może po prostu Bractwo dba o czystość nauczania KK? O zachowanie depozytu wiary, o niezmienność prawd? Cóż będzie znaczyć odwieczne nauczanie papieży o jedynej, prawdziwej wierze, jeśli przyjdzie kolejny papież i powie: wszystkie religie w oczach Boga są równe? Na czym ma się oprzeć przeciętny katolik? Co ma myśleć widząc posąg Buddy ustawiony na tabernaculum, jak było w Asyżu? Przecież zwariować można! To schizofrenia!
anonim2013.10.8 12:10
Jak na biskupa to za dużo tego "zdaje i jakby" Trzeba kierować się faktami a nie przypuszczeniami, które często są oszczercze. KK wydał oficjalne dokumenty za Jana Pawła II w danych sprawach i tym należy się kierować. Podważanie Soboru II równa się podważaniem pozostałych soborów. Taki tok myślenia jest myśleniem wywrotowym, dającym pożywkę do zmiany dogmatów, dla różnych teologów i ideologów. Szatan lubi takie skrajności i zapewne kibicuje Bractwu w tej sprawie.
anonim2013.10.8 12:11
Credo A znasz słowa papieża ,że buddyzm jest religia bez Boga . To chyba załatwia sprawę. uważam ,że BPX podchodzi do JP II z emocjami które zaciemniają rozsądek. Zadam Ci proste pytanie kto rozpoczął proces beatyfikacyjny Piusa XII ?
anonim2013.10.8 12:18
@hamaczek To nie targowisko. Różnice są w na tyle istotnych sprawach, że nie o kompromis chodzi, ale o Prawdę, która jest tylko jedna. Ktoś musi ustapić, albo każda ze stron po trochu, ale nie na zasadzie targu tylko w wyniku badań i rzetelnej weryfikacji.
anonim2013.10.8 12:23
@Credo Mówisz słowa słowa słowa. Słowa to tylko jedna część świadectwa. Świadczysz słowem ale i czynem, życiem, wcieleniem słowa. Jeden obraz jest warty więcej niż tysiąc słów. Są ludzie (i jest ich wielu) którzy mówią jedno, a robią drugie. Jest pytanie powtarzane jak zdarta płyta, ale nie da się go zbić: jak można uznać zasadność i skuteczność modlitwy szamana do głowy węża o pokój na świecie? To jest czyn. Z obfitości serca. Nie można tego zamieść pod dywan. Nikt nie udzielił mi nigdy odpowiedzi, nadal czekam z nadzieją.
anonim2013.10.8 12:25
@ Sniddy napisał(a):Paź 8, 2013, 9:56 rano Jednak przeczytałeś zbyt mało , poczytaj uważnie jakie było nauczanie Kościoła na przestrzeni wieku lat przed soborem, abyś mógł porównać postawę i nauczanie Jana Pawła II z nauczaniem Kościoła Katolickiego, a nie z własna sieczką w głowie. @ arbiter napisał(a):Paź 8, 2013, 8:33 rano dokuczają ci własne ciemne zakamarki wyobraźni, jak wynika z textu Ojciec Matthias Gaudron wyraził z czym się nie zgadza i co krytykuje. Od kiedy nie można mieć własnej opinii i oceny wypowiedzi i zachowań? Wy czciciele soboru wyrażenie opinii przez Ojciec Matthias Gaudron traktujecie zaraz jako wypowiedzenie posłuszenstwa, jak w sekcie soborowej przystało. A dlaczego Bp. Muller nie lubi Bractwa ? może dlatego że sprzeciwia się ono rozwalaniu Kościoła i pozwala ludziom mieć kontakt z autentycznym Kościołem a nie soborową atrapą?
anonim2013.10.8 12:30
To nie wybryk jakiegoś księdza na parafii w Pcimiu Dolnym, ale naszego papieża. Wszystko co robi papież publicznie w świetle kamer, jest symbolem, przekazem, katechezą. Przekaz jest jasny - wszystkie religie są równe. Nawet jeśli uda się to spotkanie obronić umysłową gimnastyką na poziomie teologicznym to i tak do nikogo ta obrona nie dotrze. Przekaz poszedł w świat, żyje własnym życiem. Wyciska się w pamięci wiernych.
anonim2013.10.8 12:31
@Credo (11:33 rano) - absolutnie się z Tobą zgadzam.
anonim2013.10.8 12:31
Sniddy JP II ani BXVI żadnych szamanów nie uznają , ale jest fakt taki że ludzie i takie religie wyznają mimo róznic religijnych pokój na świecie jest pewna wartością o którą warto się starać . Zwróc uwagę np. na wypowiedzi o pokoju Piusa XII z okresu wojny i powojenne. Nigdy żaden z papiezy żadnych bóstw , szamanów nie uzanawał. O ile sie nie mylę to tak Watykan oficjalnie interpretował takie zdarzenia jak Asyż jako wspólne spotkanie przedstawicieli religii dla pokoju .
anonim2013.10.8 12:32
@Listwa Jakieś konkrety, czy tak chciałeś komuś przywalić?
anonim2013.10.8 12:34
I mają rację. Podobną argumentacje wysuwa pisarz W. Łysiak.
anonim2013.10.8 12:36
pojawiła się pomyłka - ma być do "2013 napisał(a):Paź 8, 2013, 9:56 rano" a nie do Sniddy. Sniddy jest OK!. To od 2013 zalatuje .
anonim2013.10.8 12:38
Listwa A może coś konkretnego bo na razie tylko mnie obrażasz
anonim2013.10.8 12:39
@Credo Wiem, że nie uznawał. Inaczej bylby konieć świata. Ale pozwolił innym razem ze sobą modlić się do swoich fałszywych bóstw. Po co? Takiej postawy ja osobiście w Kościele wcześniej nie spotkałem. Ta postawa to legitymizacja tych bóstw. Postawiono na równi wszelkie urojenia i Prawdę. To relatywizm czystej próby. Co jest najwyższą wartością dla Katolika? Pokój na świecie, czy zbawienie duszy swojej i innych?
anonim2013.10.8 12:42
Ale bigos... Ja też piszę @Credo a prowadzę polemikę z @2013...Przepraszam za chaos.
anonim2013.10.8 12:44
@2013 Próżnia nie istnieje. Jeżeli Buddyzm jest religią bez Boga, to jest z Szatanem. Wytłumacz mi proszę, co posąg Buddy robił na Tabernaculum z Najświętszym Sakramentem? Czym jest koran, żeby go całować na oczach całego świata? I co do tego wszystkiego ma proces beatyfikacyjny Piusa XII?
anonim2013.10.8 12:45
Sniddy Jakieś popołudnie pomyłek. Rozumiem Twój tok myślenia gdybym byl papieżem a nie byłem po Asyżach bym nie jeździł. Jednak B XVI też tam był więc jakieś uzasadnienie musiało to miec dość istotne. Czy JP II mało zrobił dla zbawienia ludzi .?
anonim2013.10.8 12:47
Coś tu szatan miesza panowie :D
anonim2013.10.8 12:48
2013 napisał(a):Paź 8, 2013, 12:31 po południu Masz konkret - Jeśli jakiś Papież nie uznaje żadnych szamanów to tym bardziej nie powinien stawiać na równi modlitwy do Pana Boga z modlitwą do węża szamana. "Nie będziez miał bogów cudzych przede mną" - uznając modlitwę do węża narusza się te przykazanie. Nie wystarczy się modlić, ważniejsze jest do kogo się modlisz. Pan Bóg nie wysłucha modlitwy do węża. Módl się do węża jak chcesz i czcij soborowie. .
anonim2013.10.8 12:49
@2013 Na pewno zrobił wiele, trzeba mu to oddać. Trafił z przekazem do wielu i zaszczepił wiarę. Trzeba być tylko ostrożnym w ocenie "powodzenia". Widzę że po SVII w wilu miejscach jest przyciąganie do Kościoła, pytanie jest jednak czy także do Boga? Jedynego, określonego, osobowego, prawdziwego, niezmiennego?
anonim2013.10.8 12:54
Credo Dwóch papieży było w Asyżu , Benedykt chyba w ubiegłym roku , pocałunek na koranie to też nic pewnego. Sa rózne opinie. Czy uważasz ,że Benedykt sprawiał wrażenie ,że religie są równe .? Dlaczego jednego za to napietnujesz a drugi ok. ? Odnośnie Piusa XII , proces beatyfikacyjny zaczęty był przez JP II w 1990r. wydał dekret o heroiczności jego cnót jak więc ma się do tego co BPX głosi ,ze JP II to nowocześniacki papież. ?
anonim2013.10.8 12:55
Listwa Jeśli nie zmienisz tonu nie pisz do mnie
anonim2013.10.8 12:58
Sniddy Bo to jest spór o sobór prawdziwy i o sobór mediów jak to określił Benedykt XVI . Zawsze jestem za zrobieniem eksperymentu wziąłbym BPX i np. środowisko TP i zrobił rodzaj konkursu , kto więcej z nauk SV II akceptuje wynik mógłby być zasakujący.
anonim2013.10.8 13:21
$ 2013 napisał(a):Paź 8, 2013, 12:55 po południu jak nie zmienisz tonu to nie pisz o Bractwie i nie utożsamiaj wielowiekowej nauki Kościoła z sektą
anonim2013.10.8 13:32
@2013 Z tego co wiem ten pocałunek to fakt. Wpisanie w google "pocałunek na Koranie" i wybranie obrazków pozwala łatwo znaleźć źródła. Tu jest jedno (przewinąć za połowę strony). Nie wiem jak wiarygodne, ale zdjęcie wydaje się być ok. http://www.rzeczynowe.pl/Jan_Pawel_II_Casablanca_1985.html Co do interpretacji soboru to schodzimy z tematu, bo to już nie dotyczy bezpośrednio JPII. Ale zgadzam się. Istnieją dwie rzeczywistości i media miały wielki wkład w wykrzywieniu przekazu. Teraz ten przekaz procentuje. Z nie dogmatycznego sobór zrobił się dogmatyczny, zakazuje się rzeczy niezakazanych, promuje się calkowicie przejaskrawioną "nowoczesność" itp.
anonim2013.10.8 13:44
Sniddy Czyli znów temat na 10 stron albo lepiej. Będę zawsze bronił postaci JP II . Zawsze proponuję żeby tej postaci przyjrzeć się bliżej. Pogrzebać zobaczyć jak było naprawdę. Zawsze zachęcam do lektury jego encyklik ,ksiażek . naprawdę warto. To jest tak jak z Piusem XII . Kiedys tę postać oceniałem negatywnie jednak im więcej o nim się dowiaduję im więcej czytam postac wydaje mi się bliższa.
anonim2013.10.8 14:24
@2013 Benedykt był w Asyżu, ale nie uczestniczył w bałwochwalstwie. Na tabernaculum już nie było Buddy i nie całował koranu, bo nie ma zbawienia poza Kościołem. Nadal nie rozumiem, co do dyskusji wnosi beatyfkacja Piusa XII? To kompletnie nie ma związku. ------------------------------------ Żeby, była jasność: ja nie jestem przeciw kanonizacji JPII, bo świętym jest. Gdyby nie był, Bóg nie poświadczyłby tego cudami. To proste. Uważam, że za szybko to następuje – co nagle, to po diable. Wszystko to jednak nie zmienia faktu, że wiele bardzo złych sygnałów (wymienione wcześniej) poszło w świat i namieszało w głowach. Efekty tego są widoczne chociażby na tym forum, ale nie tylko tu, wszędzie. Dyskutując na te tematy z przeciętnym katolikiem wielokrotnie słyszałem ten argument, że wszystkie religie są równe. To niestety złe owoce. Szcególnie w dobie Franciszka, brakuje mi homilii JPII, były jasne, klarowne i przekazane z charyzmą, ale mam pretensję o Asyż i koran, bo od tych, którym więcej dano – więcej się wymaga.
anonim2013.10.8 14:36
Credo Nic dodac nic ująć chociaż z Twoją interpretacją Asyżu i koranu do końca się nie zgadzam. A Pius XII to postać , którą często rysuje się w naszym Kościele przez osoby nowoczesne jako przeciwieństwo późniejszych papieży ,że od 1958r. jest niby inny Kościół i dlatego stosunek do tej postaci ze strony JP II pokazuje coś wręcz przeciwnego,że SW II nie jest grubą kreską jak by niektórzy chcieli.
anonim2013.10.8 14:53
@Crumb "Ja jestem drogą i prawdą, i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie” Ewangelia wg. św. Jana 14.6 Tak więc, drogi Crumbie, błądzisz. Nie ma wielu dróg do Boga. Jedyną drogą, prawdą i życiem jest JEZUS CHRYSTUS.
anonim2013.10.8 15:16
@Crumb „Sługa, który zna wolę swego pana, a nic nie przyrządził i nie uczynił zgodnie z jego wolą, otrzyma wielką chłostę. Ten zaś, który nie zna jego woli i uczynił coś godnego kary, otrzyma małą chłostę. Komu wiele dano, od tego wiele wymagać się będzie; a komu wiele zlecono, tym więcej od niego żądać będą.” Łk 12.47-48 Czy ty, drogi Crumbie, znasz wolę Pana? Jeśli tak, to nie śmiej pisać o różnych drogach, bo dla ciebie jest tylko jedna.
anonim2013.10.8 15:56
Ale tytuł tego wywiadu jak zwykle do bani! W oryginale tytuł jest zupełnie inny, ale ... to już przypadłość Frondzi, że podaje inaczej. Wywiad bardzo ok! Polecam inny artykuł: Ks. Alan Lorans FSSPX: Kanonizacja II Soboru Watykańskiego (...) http://news.fsspx.pl/2013/10/ks-alan-lorans-fsspx-kanonizacja-ii-soboru-watykanskiego/
anonim2013.10.8 16:07
Czytałem Biblię kilka razy i odkrywam w niej różne ciekawe rzeczy. Na przykład taką rzecz, że Bóg nigdzie tam nie potępiał człowieka tylko jego uczynki. A co robią ci durnie z Bractwa św Piusa X ? Bawią się w sędziów i potępiają wszystkich, którzy się z nimi nie zgadzają.
anonim2013.10.8 16:15
@Contral Z tego co wiem to bój idzie o doktrynę a nie o ludzi. Nie potępia się ludzi, bo kazdy ma szansę się nawrócić, ale to o czym mówią. Tak nalezy czynić, tak oddziela się błąd od prawdy. Szkoda, że nazywasz ich durniami. Nie masz żadnego autorytetu żeby tak mówić do księzy, biskupów i kardynałów.
anonim2013.10.8 19:52
Ks. Gaudron szuka dziury w całym, i niepotrzebnie sugeruje sięmedialnymi przeinaczeniami wypowiedzi Franciszka. Papież uważa, żę homoseksualiści to ludzie, nie można ich potępiąć za chorobę, ale ta choroba jest zła ... Toi takie normalne Jan Paweł Ii "miał sprawiać wrażenie" Coś zaczynam wątpić, zę kten ksiądz z bractwa mógł tak łopatologicznie twierdzić, bo co oznacza wrażenie? Nie można oceniać papieża na podstawie wrażenia, bo wrażęnie wynika z nadinterpretacji przypisywanych przez media i ludzi przez te media ukształtowanych...
anonim2013.10.8 20:14
Nareszcie!
anonim2013.10.8 21:38
Obawiam się, że do żadnego kompromisu nie dojdzie :-( Sytuację Bractwa i Stolicy Apostolskiej można porównać do dwóch architektów mierzących budynek. Jeden twierdzi, że ma 35 metrów wysokości, a drugi, że 55 metrów. Architekci nie ustalą krakowskim targeim, że budynek ma 45 metrów?! Sprawdzą swoje przyrządy pomiarowe, bo któryś z nich jest wadliwy. Podobnie tu, albo Stolica Apostolska się myli (sic!), a jako argument ma Sobór Watykański II i dokumenty tam opracowane, albo Bractwo się myli... a to by oznaczało, że KK trwał w kłamstwie przez ponad 1900 lat.
anonim2013.10.8 21:46
sekciarze atakują
anonim2013.10.8 21:57
Kosciol prowadzi Duch Swiety wiec jak mozna podwazac jego wole. Jest to grzech przeciw Duchowi Swietemu. Chyba ze KK to nie kosciol jak to ktos powiedzial mylilby sie przez 2 tys lat .
anonim2013.10.9 0:38
Bractwo św. Piusa X zdaje się być ostają katolicyzmu w tym szaleństwie zapoczątkowanym przez Sobór Watykański II i radośnie konturowanym przez zayebiaszczego papę JP2 co sobie co chwila inny pogański pióropusz zakładał na łepetynę
anonim2013.10.9 2:32
Credo napisał: " Cóż będzie znaczyć odwieczne nauczanie papieży o jedynej, prawdziwej wierze, jeśli przyjdzie kolejny papież i powie: wszystkie religie w oczach Boga są równe? " *** Prosze pokazac choc jedna wypowiedz papieska - od czasu II Soboru - w ktorej bylo/jest powiedziane, iz "wszystkie religie w oczach Boga są równe"; ***** "Co ma myśleć widząc posąg Buddy ustawiony na tabernaculum, jak było w Asyżu? Przecież zwariować można!" Kazdy, kto nie jest uprzedzony do wspolczesnych papiezy, nie ma problemu z wlasciwa ocena tych pontyfikatow. Ktos taki, jak Credo moze niech juz przestanie myslec. Jan Pawel II nie tylko, ze nie ustawil posaga Buddy w katolickiej swiatyni, ale tez nie wiedzial, iz tego typu zdarzenie bedzie mialo miejsce. Dowiedzial sie o tym juz post factum i niewiele mogl w tej kwestii zrobic. Poza tym - chyba klar, ze wyznajacy buddyzm nie mieli pojecia czym dla katolikow jest tabernakulum lub oltarz, postawili swoj posazek w miejscu t ktorego byl dobrze widoczny. Jestem pewna, iz Panu naszemu bardziej przeszkadza jazgot, jaki z powodu tego wydarzenia robia tradycjopaci, anizeli to, ze przyszlo Mu przez chwile dzielic miejsce z symbolem buddyzmu.
anonim2013.10.9 2:49
jadka napisała: " Dziwi także codzienne pokazywanie Papieża Franciszka w dziennikach informacyjnych w telewizji i prasie. Nie znalazłam ani jednego dnia w TVP bez wizerunku i info o Papieżu. " *** Moze wiec przestan sie dziwic i wreszcie zrozum, ze media maja to do siebie, aby po swojemu ukazywac pewna rzeczywistosc. Papiez nie ma wplywu na to, ze jego slowa sa medialnie przekazywane, czesto w specyficzny sposob. Co najwyzej moglby sie szczelnie zamknac na Watykanie i zaprzestac wszelkich personalnych kontaktow z ludzmi - tyle, ze.. wtedy przestalby byc pasterzem. Pozwole sobie przypomniec, ze i za poprzednich pontyfikatow media niejednokrotnie znajdowaly sensacje tam, gdzie jej absolutnie nie bylo.
anonim2013.10.9 9:14
@klara Jestem pewna, iz Panu naszemu bardziej przeszkadza jazgot, jaki z powodu tego wydarzenia robią tradycjopaci, anizeli to, ze przyszlo Mu przez chwile dzielić miejsce z symbolem buddyzmu. Twoja pewność cuchnie przynajmniej czyśćcem - tam zrozumiesz że ',,,mleka nie leje się do błota..." Błędy JPII jakie ewidentnie popełnił , nie zabiorą mu świętości - to są obawy ludzi żyjących w złudzeniu, że świętym może zostać tylko człowiek doskonały. Jednak uporczywe trwanie w hołdowaniu destrukcji modernistycznych po SVII może nawet skończyć się (samo) potępieniem.... czego nikomu (także tobie) nie życzę!!! Jeśli prawdziwie kochasz Boga, to zobaczysz całą prawdę o zagrożeniach w KK (w tym przygotowania do zrównania wszystkich religii, dowodów na to w mowie Franciszka jest coraz więcej) - bowiem miłość i prawda to dwie rodzone siostry i nigdy nie mogą bez siebie żyć.
anonim2013.10.9 10:03
@Klara Domagasz się ode mnie słów, a ja przytoczę ci czyny, które to ilustrują i więcej znaczą, niż słowa: 8 sierpnia 1985 - Jan Paweł II wziął udział w animistycznych obrzędach w świętym lesie w Togo (Afryka), a później także w Kara oraz Togoville. 27 października 1986 - papież zorganizował w Asyżu wielkie spotkanie modlitewne na rzecz pokoju zwołując 150 przedstawicieli dwunastu największych religii świata. Wspólne modły zanoszono nie tylko z przedstawicielami różnych odłamów chrześcijaństwa czy religii abrahamicznych (judaizm, islam), ale także z duchownymi religii dharmicznych, rdzennych wyznań afrykańskich i amerykańskich oraz shintō. Znamiennym faktem jest umieszczenie posążka Buddy na ołtarzu, przed którym modlili się zebrani. 14 maja 1999 - Jan Paweł II przyjął w Watykanie delegację islamskich duchownych z Iraku, którzy w prezencie podarowali mu egzemplarz Koranu. Według relacji patriarchy Raphaela I BiDawida (z Katolickiego Kościoła Chaldejskiego w Babilonie), który był obecny na spotkaniu papież ukłonił się przed świętą księgą muzułmanów oraz pocałował ją. 24 stycznia 2002 - po ataku na World Trade Center z inicjatywy papieża zwołano kolejne ekumeniczne spotkanie modlitewne w Asyżu. Poza wszystkimi wyznaniami reprezentowanymi na podobnym wydarzeniu z roku 1986 (patrz wyżej) należy wymienić przedstawicieli tenrikyō, zoroastrianizmu, dżinizmu oraz konfucjanizmu. W tym świetle zwyczajnie głupie są twoje tłumaczenia, że papież czegoś nie wiedział albi nie widział. Parafrazując twoją bezczelną uwagę, mogę się zrewanżować: Ktoś taki, jak Klara może niech w końcu zacznie myśleć. Klar?