07.11.20, 08:35Fot. via Pixabay

,,Byłem w piekle''. Wstrząsające świadectwo na temat jogi

Chciałbym dać świadectwo, jak bardzo niebezpieczne są: okultyzm i magia, medytacje, praktyki i techniki pogańskiego Wschodu. Na początku wszystko to wygląda niewinnie, jednak prowadzi do grzechu bałwochwalstwa, a nawet satanizmu. W moim życiu przeszedłem całą tę drogę. Ale dzięki Bogu, powróciłem do Pana.

Mam na imię Wiesław, mieszkam w dużym mieście. Jako młody człowiek nieświadomie igrałem z ogniem — piekłem. Igranie to zakończyło się wielkim pożarem. Przypadkowo spotkana wróżka — cyganka, wróżyła mi z ręki, parę razy wyciągałem też kartę wróżby. Wówczas wróżby i sekty nie były reklamowane przez media i prasę. Nie były też zarejestrowane jako działalność gospodarcza i nie były dotowane przez państwo i tak łatwo dostępne, jak obecnie. Byłem człowiekiem wierzącym i praktykującym — dwa razy w roku chodziłem do spowiedzi i do komunii świętej. Natomiast nie znałem Pisma Świętego, nie przestrzegałem Dziesięciu Przykazań, nie żyłem zgodnie z Ewangelią — nauką Jezusa Chrystusa. Byłem letnim katolikiem, to znaczy nijakim — dawałem innym zły przykład.

W wieku 23 lat poznałem dziewczynę. Nie zwracając uwagi na jej charakter, oczywiste wady i brak wiary, kierując się jedynie jej urodą — wziąłem z nią ślub. Bardzo ją kochałem. Zamieszkaliśmy u teściowej pod jednym dachem. Była ona rozwódką, systematycznie korzystającą z usług tarocistki i kabały. Urodziło się nam dwoje kochanych dzieci. Żeby odłożyć trochę pieniędzy i otrzymać szybciej mieszkanie, wyjechałem za granicę. Żona dysponowała gotówką i wolnym czasem. Dziećmi opiekowała się babcia i prababcia. Po 5-ciu latach małżeństwa żona stwierdziła, że kocha innego i między nami wszystko skończone. Wziąłem walizki i wyprowadziłem się do hotelu. Przeżyłem szok i załamanie nerwowe. Zamiast zwrócić się do Boga, uciekłem w alkohol. Nie chciałem pić, ale musiałem, chciałem się zapić na śmierć, a nie mogłem.

Podświadomie szukałem jednak ratunku i odpowiedzi na pytanie — dlaczego?! Dlaczego od dziecka bardzo cierpię, dlaczego mnie to zło tak dotyka!? Nie mogłem znieść ciszy i na przemian słuchałem radia i karmiłem swój wzrok i umysł programami telewizyjnymi, które były gwoźdźmi do trumny. W 1991 r. w audycji radiowej usłyszałem ogłoszenie: „Joga — relaks, dobre samopoczucie — zajęcia pod wskazanym adresem”. Ośrodki o podobnym profilu działają aktualnie pod różnymi nazwami.

Wówczas nie miałem pojęcia, co to jest joga, ale wydawało mi się, że właśnie w niej znajdę odpowiedź na moje pytania. Zacząłem praktykować medytację wschodnią. Nauczyciel (guru) prowadził relaks z podkładem muzycznym i wykłady głównie o miłości. Mój nauczyciel przy pierwszym spotkaniu był bardzo troskliwy i miły. Zdjął nawet z siebie koszulę, która mi się podobała i dał mi ją. Tym gestem zdobył sobie moje bezgraniczne zaufanie. Stał się moim bożkiem nr 1. Oczywiście przestałem chodzić do Kościoła, żeby w pełnej wolności rozwijać się duchowo, psychicznie i finansowo.

Uczestnikami zajęć byli ludzie po studiach, w większości bardzo uczynni i wrażliwi, jednak poranieni, z rozbitych rodzin, żyjący jak i ja w grzechu. Byli wśród nich lekarze, prawnicy, nauczyciele, biznesmeni. Po trzech miesiącach uczestnictwa w zajęciach poczułem się znacznie lepiej, przestałem pić i palić.

Zajęcia odbywały się w klubie osiedlowym lub szkole podstawowej. Jest to bardzo ważny szczegół, na który w tym czasie nie zwracałem uwagi. Odbywały się też zajęcia wyjazdowe: ćwiczenia ciała otwierające czakry, ćwiczenia oddechu, wykłady buddyzmu, sufizmu, wiedzy tajemnej. Nauczyciel posługiwał się też wyrwanymi z kontekstu słowami Pisma Świętego i modlitwą „Ojcze nasz”. Ćwiczenia jogi, odpowiednie odżywianie się i wiedza miały mi zapewnić przekroczenie siebie, w celu uzyskania „stanu Buddy” (stan mistyki pogańskiej).

Wyjeżdżałem też na szkolenia do jednego z krajów Europy Zachodniej. Naszą edukację sponsorował Nauczyciel mojego Nauczyciela (były minister tego kraju). To właśnie On przekazywał naszemu Nauczycielowi wiedzę tajemną i inne materiały. Gościłem go również w swoim mieszkaniu po jego wizycie mój nauczyciel stwierdził, że powodem moich niepowodzeń i niepokojów jest krzyż, który wisi w moim pokoju — i dlatego kazał mi go usunąć.

Jako pilny i wdzięczny uczeń dostałem tajemne imię. Otrzymałem nakaz prowadzenia relaksu. Prowadząc relaks powtarzałem w swoim umyśle mantrę, odwołującą się do sił kosmicznych. Taką mantrą można wzywać również siły demoniczne. Wiadomo, że podobnym oddziaływaniom poddaje się leki homeopatyczne, niektóre produkty, szczególnie sprzedaży sieciowej. Kupujący na rynku kasetę relaksacyjną z podkładem muzycznym nie ma pojęcia, jak ona powstaje: w czasie nagrywania takiej kasety w studio nagrań nauczyciel wykonywał mantrę razem ze swoją najlepszą uczennicą. W ten sposób nakłada się na kasetę tajemniczą energię, której nie słychać, ona jednak działa. Energię można pobierać (okradać) z innych ludzi i całych skupisk ludzkich, a najbardziej subtelna energia ściągana jest z dzieci przez tzw. duchowych nauczycieli. Dlatego omówione zajęcia często odbywają się w szkołach i klubach.

Jakimi energiami leczą tzw. uzdrowiciele? Niektórzy z nich nie chcą leczyć w kościołach, ponieważ przeszkadza im obecność Najświętszego Sakramentu. Powyższe fakty pozwalają mi stopniowo zrozumieć tajemnicę rzeczywistego oddziaływania różnych metod i praktyk jogi.

Magia działa w dwu kierunkach. Służy człowiekowi, który współpracuje z szatanem, dla tego ja bardzo szybko otrzymałem, to czego oczekiwałem, pozbyłem się nałogów i złego samopoczucia. Oczywiste jest też to, że wszyscy uczestnicy zajęć po inicjacji nadaniu tajemnego imienia, (Tajemne imię nadaje się w celu przerwania związku powstającego z Jezusem Chrystusem na chrzcie świętym) bardzo dobrze zarabiają i świetnie się czują.

Natomiast niszczy natychmiast, gdy człowiek chce być wolny i chciałby opowiedzieć się radykalnie za Nauką Jezusa Chrystusa.

Po pewnym czasie uczestnictwa w tego typu zajęciach człowiek traci swoją wolę, jest kierowany przez nauczyciela (a może szatana?). Nauczyciel — guru — długo dobierał sobie odpowiednich ludzi, a w końcu miał ich wszędzie — w urzędzie miasta, na uczelni, w banku, sądzie, biznesie, a nawet w służbie zdrowia. Człowiek ten zawsze zachowywał się poniżej przyzwoitości, po mimo tego zachowania manipulował pokaźną grupą wykształconych, wrażliwych aczkolwiek bardzo poranionych przez grzech ludzi. Może On działać poprzez swoich ludzi, przedmioty, zwierzęta. Mój grzech działał na moje dzieci. Czy to przypadek, że gdy byłem w sekcie mój syn brał narkotyki a życie mojej córki waliło się. Ile zła wyrządziłem nieświadomie rodzinie i znajomym? Na zajęcia do mojego nauczyciela przyjeżdżali ludzie, którzy zajmują się astrologią, numerologią i od nich słyszałem, że wielu polityków, biznesmenów korzysta z tej wiedzy. Natomiast sam korzystałem z usług numerologa.

Bardzo rozpowszechnione są amulety, talizmany, głównie pierścień Atlantów, mantry, wróżby. Czyż nie jest to wiedza z drzewa zakazanego — poznania dobra i zła (będziesz, jak sam Bóg). Dostęp do tej wiedzy ma szatan, który przekazuje ją swoim ludziom. Przyjdzie jednak czas dla każdego z nas, że staniemy przed Trybunałem Boga Stwórcy. Wówczas szatan — odwieczny wróg człowieka — oskarży nas przed Bogiem za to, że korzystaliśmy z wiedzy drzewa zakazanego, tzn. rościliśmy sobie prawo decydowania o tym, co jest dobre, a co złe, łamiąc pierwsze przykazanie: Nie będziesz miał Bogów cudzych przede mną.

Były okresy, kiedy chciałem się wycofać. Nie dałem jednak rady, zajęcia relaksacyjne działały jak magnes, gorzej niż nałóg — dzisiaj mam świadomość, że były to pęta, łańcuchy. Dopiero w 2002 roku nastąpił przełom, który zawdzięczam mojej mamusi. Podobnie jak święta Monika, wymodliła moje nawrócenie. Po jedenastu latach nie chodzenia do kościoła ukląkłem i na oczach guru i poprosiłem Boga: Boże, powiedz, co tu jest grane?! Gdzie ja jestem? Pan zlitował się nade mną! Natychmiast zaświeciło w moim umyśle światło Ducha Świętego, podobnie, jak u świętego Pawła. Duch Święty powiedział mi: to jest sekta i guru kieruje umysłami tych, którzy uczestniczą w zajęciach jogi, jesteśmy ubezwłasnowolnionymi narzędziami w rękach szatana.

Moja decyzja była natychmiastowa: odchodzę, uciekam. Niestety guru też wiedział, że już wiem, kim on jest i wówczas zwaliło się całe piekło na mnie (pomimo, że 10 lat byłem przecież w piekle!). Prysnęło dobre samopoczucie, zbudowane przez szatana na piasku. Zaczął się horror, przestałem logicznie myśleć. Szatan uderzył w ciało, psychikę i rzeczy materialne. Po zajęciach nie mogłem wejść do domu (spałem u znajomych). Ślusarze 3 razy otwierali drzwi mieszkania za pomocą wiertarki. Wyniosłem, wyrzuciłem wszystko z domu, większość za miasto i tam spaliłem, część garderoby wyrzuciłem do blokowego zsypu i tam się zapaliły. Czułem obecność zła w całym bloku mieszkalnym, a działy się straszne rzeczy — nie mogłem spać, jeść, przebywać w mieszkaniu.

O mojej sytuacji, w której się znalazłem, chciałem poinformować lekarza, policję i sąsiadów — ale się bałem. W końcu po kilkunastu dniach opuściłem już puste mieszkanie, nie mając żadnego dowodu tożsamości, żadnych pieniędzy i nic do jedzenia.

Klucze od mieszkania przekazałem uczniowi guru, który nie miał gdzie mieszkać (zamiast dzieciom czy sąsiadom). Natomiast ja postanowiłem do niego już nie wracać. Groziła mi utrata własnościowego mieszkania i życia. Byłem przeznaczony na śmierć, ale Pan Bóg zdecydował inaczej. Cudem uniknąłem śmierci, wróciłem, żyję! Czułem, ze ratunkiem dla mnie jest kościół, jednak pozostał poważny problem przez pół roku nie mogłem wejść do kościoła, nie mogłem się modlić, szczególnie na różańcu, który jest skuteczną bronią przeciwko szatanowi. Bardzo często leżałem przed Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w krakowskich Łagiewnikach, tam było mi trochę lżej. Byłem też okradany z energii — chodzący manekin. Dzisiaj wiem, że byłem głęboko w piekle. Szatan zabierał mi siłę, energię i chęć do życia. Moja dusza była przywalona głazami grzechu, szczególnie pychą. Kto idzie opisaną przeze mnie drogą do końca, staje się ubezwłasnowolnionym narzędziem — medium — przez które działa szatan.

W końcu udało mi się wejść do Bazyliki i przystąpić do spowiedzi. To było zaskakujące — żadnych oskarżeń. Kapłan mówi — Jezus Cię kocha. On nie umie inaczej i odpuszcza ci wszystkie grzechy. Ale ja nie mogę się modlić, do umysłu napływają czarne myśli. Zaczynam „Ojcze Nasz”, czy „Zdrowaś Maryjo” i nie wiem, co dalej, ale cały czas próbuję i walczę.

W 2003 r. chodzi ksiądz proboszcz po kolędzie. Wszystko przygotowane, świece się palą, wychodzę z pokoju, aby przyjąć księdza — w tym momencie drzwi same się zatrzaskują. Dopiero za 1,5 godziny kolega otwiera drzwi i kapłan modli się i gości w mieszkaniu. Niestety zło dalej działa. Odprawiona w moim mieszkaniu Msza św., modlitwa księdza egzorcysty nade mną i w mieszkaniu zerwały łańcuch zła. Przeklinający mnie dotąd rodzony ojciec, wreszcie mnie pobłogosławił, syn przestał brać narkotyki, u córki też lepiej. Zauważam, że gdy się modlę szatan musi czekać za drzwiami mojego umysłu.

Wziąłem pożyczkę, wyrobiłem dokumenty, wyremontowałem i umeblowałem mieszkanie. Ale dalej dzieją się dziwne rzeczy. W pracy ksero w moich rękach często nie działa, muszę wyrzucić telefon komórkowy, który pali w ręce, nie działa nowa pralka, nie działa radio, szczególnie fale Radia Maryja.

Nawiązałem kontakt ze wspólnotą księży Michalitów, powierzyłem się opiece św. Michała Archanioła. Potem trafiłem do wspólnoty Odnowy w Duchu Świętym („Metanoia”). Korzystałem modlitwy o uzdrowienie i uwolnienie wielu wielkich Chrystusowych charyzmatyków: O. J. Witko, O. Bill, siostra Usha, ks. John Bashobora (Uganda) i posługi kapłana egzorcysty O. Piotra Gryziec oraz wielu innych.

Doświadczyłem, czym jest mądrość, miłość miłosierna i moc Boga Ojca i Jezusa Chrystusa, który działa przez kapłanów i Kościół. Kapłani sprawują posługę w imieniu i mocą Jezusa Chrystusa, dlatego proszę — módlmy się wszyscy za nich.

Na modlitwie Pan Jezus pokazał mi moje poranione drzewo genealogiczne. Podczas modlitwy, na Mszy św. w czasie adoracji Najświętszego Sakramentu Jezus dawał i daje więcej, niż na to zasłużyłem — im większy grzech, tym większa łaska. Czytając codziennie Pismo Święte, przekonałem się, że słowo Boże posiada moc, jest żywe i skuteczne.

Apeluję i proszę ludzi odpowiedzialnych za media i pracujących w mediach. Ci ostatni na pewno nie wiedzą, komu służą za miskę soczewicy — tak, jak ja nie wiedziałem. Nie walczcie z Bogiem i Kościołem — przecież w większości jesteśmy ochrzczeni, nasi dziadkowie, pradziadkowie przelewali krew za naszą wolność. Nie niszczcie siebie, swoich rodzin, znajomych, naszej wspólnej, tak bardzo poranionej ojczyzny, którą tylko sam Bóg może uleczyć, wywyższyć i uzdrowić.

Ja przeżyłem horror dlatego, że ktoś wpuścił oszusta na fale eteru, a on dał tylko ogłoszenie o miejscu, w którym uprawia się jogę. Ja to ogłoszenie usłyszałem i to był początek mojej tragedii, której tu daję świadectwo. Tak zaczęła się moja droga, u kresu której był szatan. Dzisiaj niestety może on dużo więcej, bo do swej dyspozycji ma swoje media. Szatan jest przyjazny, kiedy mu się służy. Niszczy zaś tego, kto od niego odchodzi i zbliża się do Boga — bo świat leży jeszcze w mocy Złego (por. 1 J 5,19). Ilu Polaków korzysta z numerologii, astrologii, wróżb i ćwiczeń jogi otwierających czakry, w których zamieszkał demon, po to, aby móc więcej zarobić, mieć władzę i być zdrowym. Pamiętajcie, to wszystko pochodzi od szatana. Przyjdzie czas, on się o was upomni, bo korzystaliście z jego wiedzy i środków. Czy warto, skoro Jezus daje więcej?

Proszę, wyrzućcie z domu wszystkie rzeczy pogańskiego wschodu — książki, karty, talizmany, pornografię, pierścienie Atlantów, znaki Zodiaku. Rzeczy te posiadają energię złego, która działa na was i na otoczenie. Dlatego horoskopy, broszury, książki proszę spalić, natomiast inne przedmioty przed ich wyrzuceniem należy w ogniu opalić, aby je pozbawić złych mocy i zniszczyć.

Nie posyłajcie dzieci na kursy szybkiego uczenia, ćwiczenia jogi, kung-fu itp. Nie pozwalajcie, aby wychowywał je internet i telewizor. Nie pozwólcie, aby już w szkołach podstawowych a nawet w przedszkolach, wasze dzieci brały udział w zabawach ze strojami pogańskimi, kadzidłami, świecami zapachowymi — nie wspominając o wróżbach, laniu wosku, muzyce techno czy metal. Ona bardzo szybko przenika do podświadomości, aby w odpowiednim czasie wrócić do świadomości i zniszczyć człowieka. To sianie ziarna przez szatana, które kiedyś wyda swój owoc.

Pamiętajmy jednak, że szatan nigdy nie pokona Mądrości i Mocy Boga. Pan dał nam Ojca Świętego Jana Pawła II, uwolnił z pęt komunizmu, powołał do życia Telewizję Trwam i Radio Maryja. Myślę, że są to środki masowego przekazu, o zasięgu światowym, zatwierdzone przez władzę Kościoła, wolne od sekt i okultyzmu. Budujące osobowość człowieka oparta na Bogu — Ewangelii — Prawdzie czyli skale.

Na zakończenie wszystkim ludziom poranionym, uwikłanym w nałogi i sekty życzę, doradzam i proszę, aby zaufali Stwórcy, aby przebaczali i cierpliwie oraz systematycznie pracowali nad sobą; codziennie czytali i rozważali Pismo Święte, czytali żywoty świętych. Stopniowo nastąpi „metanoia” — przemiana umysłu i serca w naszych rodzinach, naszej ojczyźnie i w nas samych.

Nawet ja, Wiesław — stary grzesznik — mogę i chcę zostać wielkim świętym. Nasza świętość zacznie promieniować, gdy wprowadzimy w życie Pierwsze Przykazanie: „Nie będziesz miał bogów cudzych przede mną”.

Dzisiaj jestem pewny, że powodem moich cierpień i niepowodzeń był grzech — grzech własny, grzech moich przodków, brak wiedzy i wiary. Mój błąd był zasadniczy: do 56 roku życia nie brałem pod uwagę i nie traktowałem poważnie Jezusa. Skutki tego były opłakane. Pomimo to Jezus Chrystus nigdy o mnie nie zapomniał! On jest jedynym Uzdrowicielem, który leczy ciało, duszę i psychikę. Doznałem uzdrowienia kręgosłupa, ducha i duszy. Dziękuję Ci, mój Jezu.

Dziękuję wszystkim kapłanom, siostrom zakonnym i osobom świeckim, którzy pomogli mi wyjść z sekty i nadal pomagają, gdyż walka się nie skończyła abym mógł wzrastać w miłości i świętości.

Bóg Wam zapłać i „Szczęść Boże!”

Wiesław (nazwisko i adres znane Redakcji)

dam/opoka.org.pl

Komentarze

JPIII2020.11.28 18:54
To był jakiś dureń czy idiota. Wierzył w pedophila-bożyszcze zw. bogiem, który gwałcił 14-letnie dziecko zw. marychą. Ja przeszłem na islam i wierzę w Mahometa. W niebie czeka na mnie 12 dziewic na rozdziewiczenie. I to jest właściwe niebo, a nie jakiś pedophil-bóg.
rita2020.11.16 22:58
moje komentarze nie ukazują się! co to ma znaczyć??
rita2020.11.16 22:55
Kto tym ludziom powie, że muszą się leczyć. To choroba psychiczna ich dołuje. Wszędzie widzą diabełki . Są ludźmi słabymi psychicznie i żyją w ciągłym lęku, żeby diabeł ich nie skusił (sic) To jest straszne!!! Muszą stale mieć nad sobą szefa czyt. \Pana Boga, bo sami są nieudacznikami.
M72020.11.11 16:13
Człowiek zaburzony psychicznie nie potrafiący być wolny .Najpierw uzależnienie od wódy ,potem od jogi a na koniec uzależnienie się od wiary i bałwochwalstwo (plany bycia Świętym) i jeszcze to wypominanie ex żony która nie była wierząca a sam raptem dwa razy do kościoła chodził hahaha . Skłonność do uzależnień ,dziedziczna zresztą ot i cała diagnoza .
widz2020.11.12 13:45
Trudna osobowość,to fakt,ale nie lekceważ "złego".To nie jest prawdą,że czego nie widać,to nie istnieje. Obyś nie zobaczył...
bea2020.11.16 13:46
to jest prawda 100% tez bylam zwiedzona szatan to nie diabelek z rozkami ale potezna sila zla i ciemnosci wszystko co mowi Wieslaw jest prawda walka toczy sie duchowa i fizyczna polecam swiadectwo Roberta Tekieli i ksiedza Chmielewskiego new age jest zagrozeniem duchowym
rita2020.11.16 22:25
Nie czujesz tego, że jesteś chora. Nie gniewaj się, ale brak u Ciebie równowagi psychicznej
dyzio752020.11.8 8:43
Należy ufać współczesnej medycynie. Psychiatria leczy takie przypadki.
Ali-baba2020.11.9 19:35
Odnoszę wrażenie , że i ty z takiej terapii skorzystałeś, skoro twierdzisz, że to takie korzystne - to całej tej plejadzie lewaków walczących z wiarą i kościołem - proponuję aby właśnie "zaufali tej współczesnej medycynie" !?
rita2020.11.16 22:31
Dla swojego zdrowia psychicznego włącz inny program radiowo-telewizyjny. Żyjesz cały czas w poczuciu winy. Przez tą filozofię tracisz radość życia i nasila się u ciebie nienawiść do ludzi innych od ciebie. Współczuję Tobie.
Alissa2020.11.8 2:58
💋 Mo­j­a m­ło­d­a ci­pk­a j­es­t ca­ł­a mo­kr­a! Oc­eń z­dj­ęc­ie - W­W­­W­.­E­­­S­1­7­.­­C­L­U­B
sofia2020.11.10 10:50
jestes glupsza niz myslalam
Jerzy2020.11.7 23:25
Ja bym na Pana miejscu nie szydził tak. Szatan jest bytem realnym. Sam byłem światkiem jego działania w kościele na Mszy św. Oczywiście może Pan to interpretować w sposób naturalistyczny, odrzucając sferę nadprzyrodzoną. Ale widzi Pan, szatanowi bardzo zależy, żeby negować jego istnienie. Nie chciałbym, żeby przekonał się Pan o tym za późno. Mędrkom wydaje się, że pojedli wszystkie rozumy i że można wszystko wyjaśnić naturalistycznie. Nie można. Ale jest to skomplikowane a zarazem bardzo proste do zrozumienia. Trzeba tylko otworzyć swój umysł i wolę. A Pan Bóg pomoże. Życzę tego Panu.
Ktoś2020.11.9 18:04
Joga jest formą medytacji, medytacja to koncentracja. Praktykuję medytację od 20 lat, zawsze, gdy jestem w Kościele wchodzę w ten stan, stoję pod Krzyżem w pobliżu Wody Święconej i żaden Szatan ze mnie nie wychodzi, nie jestem też opętany. To moje świadectwo. Gdy patrzę na zdjęcia modlącego się św. Jana Pawła II widzę człowieka w głębokiej medytacji, wszyscy ludzie w takim stanie mają tak piękny wyraz twarzy, i nie jest to twarz diabła.
Ali-baba2020.11.9 19:55
Powiedz o czym medytujesz pod Krzyżem ? Jeżeli o męce Jezusa Chrystusa, to jest wysoce chwalebne i jest to (jak piszesz) twoje świadectwo ? Trudno więc, aby w takim stanie, widzieć twarz diabła ?
Ktoś2020.11.10 7:50
Medytacja, wbrew powszechnemu poglądowi, nie polega na rozmyślaniu nad czymś, a wręcz przeciwnie na nierozmyślaniu w ogóle. To próba wniknięcia głęboko w siebie, gdzie można spotkać Boga.
bea2020.11.22 17:39
medytacja nie pochodzi od Boga posluchaj swiadectwo mnicha https://www.youtube.com/watch?v=PtGePYyqX2I&t=23s
Człek2020.11.9 22:30
Ale pewnie nie wypowiada Pan wówczas mantr - imion demonów :) Medytacja chrześcijańska istnieje i ma się dobrze, tyle że nie czerpie ze wschodniego okultyzmu. Problem polega na tym, że mantra może oznaczać imię jakiegoś bożka, ducha czy demona, co grozi w konsekwencji zniewoleniem demonicznym.
widz2020.11.12 13:51
"Mantrą" chrześcijańską może być różaniec.
Ktoś2020.11.7 20:33
Joga jest bardzo zdrowa, tak dla ducha, jak i dla ciała, ale nie dla osób, które potrzebują profesjonalnej pomocy psychiatrycznej: "cale życie cierpiał", a wcześniej sam napisał, że prowadził spokojne życie letniego katolika, to w końcu jak było?
madzia buczek2020.11.7 19:50
I to teraz dopiero ,po tylu latach a co z judokami i karatekami aktywistami sportowymi masonami i żydokomuną a gdybyś zobaczył Jezusa na defiladzie czy byłbyś jak ON czy rzuciłbyś weń kamieniem
rebeliant2020.11.7 18:44
Rozmaici guru walczą o swój narybek. Nie jeden poraniony może być ofiarą molestowania kropidłem. Szukając zaleczenia ran pokrzywdzeni postanowili spróbować metod mistrzów jogi. Gdy się okazało, że ci mistrzowie też lecą w c...a i chcą z nich zrobić swoje małpy na smyczach. Wówczas po zerwaniu z joga-mistrzami trafili z deszczu pod rynnę... drzwi do Sanktuarium wolności otworzył im nie kto inny jak Ąrii don Gulba. W pokrzywdzonych odżyła prawda, którą różni cudotwórcy chcą zakopać jak nie koprodupra jogą to Jezus miłosierdziem. Pokrzywdzeni zrozumieli, że tylko pomstą osobistą są w stanie zaleczyć swoją godność. Poszli jednak na wódkę, gdyż to nie jest czas i miejsce na wyrównanie rachunków.
rebeliant2020.11.7 18:22
A najlepiej, to się okopać i jeszcze fosę napełnić karpiami ludojadami. Albo też można wspiąć się na wyżyny wiary i zamurować się w wierzy na Wawelu. Wziąć do tego pismo, poświęconą świecę i po nie długim czasie czub sam wyrośnie, a wtedy... "kuuuwa diabeł!!!" Ćwiczenia fizyczne praktykowane w Jodze tak. Ale wbijanie sobie do łba, że oddaje się cześć komuś tam to jest następne koło fortuny. Człowiek, który ma idealistyczne odczuwanie wolności nigdy nie będzie oddawać czci komukolwiek - jest to bowiem bicie w samego siebie, a konkretnie w swoją świadomość.
Jest Fronda? Jest sobota? Jest LOLcontent!2020.11.7 17:22
"Nie chciałem pić, ale musiałem"
rae2020.11.7 16:25
XDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDd
ANNA2020.11.7 14:21
Po prostu to była choroba i jest chyba jeszcze psychiczna .Musisz szukać pomocy u psychologa .
Anonim2020.11.7 13:12
To jest właśnie zaplecze Quanon, gdyby ktoś nie wiedział, jego części.
ble2020.11.7 13:10
a co z origami ???
Albert2020.11.7 12:17
"Byłem człowiekiem wierzącym i praktykującym — dwa razy w roku chodziłem do spowiedzi i do komunii świętej" - to znaczy, że jesteś upośledzonym intelektualnie przygłupem pozbawionym kręgosłupa moralnego, intelektu, własnego zdania i podanym na różne bzdurne zabobony. To jest rozwiązanie twojego problemu.
yo2020.11.7 11:28
Funkcjonariusze KK tak bardzo zwalczają jogę, itp, bo człowiek szczęśliwy, pogodny i zadowolony z życia i z samego siebie nie ma motywacji aby zwracać się w stronę KK. A poczucie szczęścia, pogodę ducha, zadowolenie z życia, spokój wewnętrzny itd, daje regularne ćwiczenie jogi
Bardzo długa2020.11.7 11:05
ta reklama Radia Maryja. Nie zadziała.
Xemerius2020.11.7 10:51
Oh, Frondzia, Frondzia. Zbyt długie komcie się nie dodają. Walidacja nie przechodzi ale informacja o jej błędach się nie pojawia. Skąd Wy macie tego CMSa? Comarch Wam pisał czy co?
proponuje więcej pokory2020.11.7 12:18
Do czasu gdy tak pięknie propagujesz zło, ono nie będzie w tym przeszkadzać, nie opłaca mu się ale gdy wejdziesz we współpracę a potem z jakiegoś powodu zmienisz zdanie i zechcesz się jednak wycofać, radykalnie, to żaden wybitny psychiatra NIC nie pomoże. Zostanie płacz i zgrzytanie zębów i wołanie Boga o pomoc i będziesz bardzo zdziwiony tym co będzie wyprawiał diabeł. Jest bardzo wiele dowodów na to że takie rzeczy mają miejsce. Egzorcyści zawsze współpracują z lekarzami, zawsze, więc nie mów o zabobonie czy urojeniach, bo dotyka to ludzi wykształconych również wcześniej niewierzących w istnienie Boga i w istnienie diabła.
Albert2020.11.7 12:21
Egzorcyści to oszuści. Żaden szanujący się lekarz nie chce mieć z nimi niczego wspólnego, bo jego reputacja legnie z miejsca w gruzach.
Xemerius2020.11.7 16:28
@proponuje Ale przed czym mam się ukorzyć? Przed CMSem Frondy? :D Diabeł nie istnieje i nie może Cię skrzywdzić, próbujemy to tutaj tłumaczyć. (Czegoś takiego jak uogólnione zło też w zasadzie nie.) Wiele osób zaczyna praktykę jogi na fali noworocznych postanowień i ją porzuca bo brakuje im wytrwałości i diabeł ich nie zjada :D Zaś to, co może zrujnować życie to nieleczona choroba psychiczna. Jeśli zaś zamiast psychiatry idzie się do egzorcysty to można problem jedynie zagłuszyć lub odwlec katastrofę w czasie. Chyba, że ma się dużo szczęścia i klina jednej psychozy wybije się klinem innej. Gdyby zaś istniały dowody na działanie egzorcyzmów tak jak egzorcyści je rozumieją, to oznaczałoby to koniec ich wiary. W udowodniony fakt nie trzeba już wszak wierzyć. Takich dowodów zaś nie ma, to jedynie smutne anegdoty.
Albert2020.11.7 12:20
To Drupal. Darmowy CMS. Sam w sobie zły nie jest, ale trzeba umieć go ogarnąć. Oczywiście grubą przesadą jest oczekiwanie od katoprawackich "informatyków" (cudzysłów zamierzony), żeby potrafili to zrobić. To, że komentarz nie przechodzi, oznacza, że filtr treści wyłapał jakieś niedozwolone słowo i wywalił komentarz beż żadnego komunikatu. Oczywiście jak to u katoprawactwa bywa - filtr jest tak samo ͏k͏u͏r͏w͏a ͏s͏p͏i͏e͏r͏d͏o͏l͏o͏n͏y jak ta cała ich śmieszna religia.
Albert2020.11.7 12:33
Pomyłka, pomyliły mi się strony. Fronda stoi na Django, nie Drupalu. Ale reszta się zgadza.
Xemerius2020.11.7 16:35
@Albert Właśnie też tak mi się wydawało na początku, że jest jakiś ban na określone słowa lub, że komć czeka na moderację, jednak po dodaniu tej samej treści podzielonej na dwa komcie - przeszło. Na Django, powiadasz, czyli na wężu psss :P
ora2020.11.7 17:02
O ͏k͏u͏r͏w͏a, faktycznie!
Xemerius2020.11.7 10:49
W słowniku jogi istnieje wiele terminów i zwrotów o proweniencji hinduistycznej ale żaden poważny nauczyciel czy trener jogi nie bierze na poważnie duchowej strony tych praktyk. Ćwiczenia otwierające czakry brane na poważnie na płaszczyźnie duchowej są takim samym absurdem jak odmawianie różańca. Trzymajcie się od nich z daleka jeśli macie skłonności do tego, żeby traktować take sprawy bardzo serio bo to faktycznie może namieszać Wam w głowach. Joga wyrosła z indyjskiej duchowości i nawet dziś trudno ją z niej ociosać. Z drugiej strony to właśnie obecny w jodze rys filozofii indyjskiej czyni ją tak wyjątkową na tle innych praktyk związanych z rozwojem sprawności fizycznej i odporności emocjonalnej. Ktoś kto potrafi podchodzić do kwestii religii i duchowości z odpowiednim dystansem, szczególnie jeśli jest ateistą, nie zrobi sobie krzywdy praktykując jogę. Musielibyście mocno się naszukać, żeby trafić na prawdziwą historię podobną do opisanej w tym artykule. O ile w ogóle to możliwe, bo coś takiego jak opętanie zwyczajnie nie istnieje. Jeśli nie możesz wejść do kościoła to albo jesteś chory i powinieneś poszukać pomocy specjalisty albo, no wie wiem, drzwi są zamknięte. I nie, one się same nie zatrzaskują. (Jeśli rozmawiasz z Duchem Świętym i masz wrażenie, że fizycznie słyszysz jego głos, to też szukasz pomocy psychologicznej.) Być może zdarzają się wariaci wśród joginów ale jeśli samemu jest się zdrowym, twardo stąpającym po ziemi człowiekiem, to łatwo można ich sobie odfiltrować. Tyle pokrótce ode mnie na temat jogi. Uważajcie na siebie i nie bierzcie artykułów z Frondy na poważnie, ani audycji z Radia Maryja ;)
Xemerius2020.11.7 10:49
(1/2) Ziomeczki, ale wiecie, że takie terminy jak "eter" są też okultystyczne? Nie wiem o czym autor artykułu czyta po nocach ale pachnie Kabałą (taką prawdziwą, nie jakieś tam wróżenie z kart) ;) Jeśli macie problemy natury emocjonalnej, które sprawiają, że łatwo popadacie w nałogi i czujecie się beznadziejnie przez dłuższy czas to zamiast szukać półśrodków, jak joga albo atrap pomocy, takich jak religia, lepiej poszukajcie dobrego profesjonalnego terapeuty. Co do samej jogi, joga jest w porządku ale dokąd się jej zbyt mocno nie pomiesza z duchowymi dyrdymałami, jak te opisane w powyższym artykule. Jeśli zaś macie jakieś problemy psychologiczne, z których nie zdajecie sobie sprawy, jak skłonność do psychoz, to faktycznie może to tak wyglądać, że przez jogę stajecie się opętani. Medytacji na przykład nie poleca się w sytuacji, w której ktoś choruje na depresję, bo wówczas praktykowanie medytacji może pogorszyć stan tej osoby. I to nie jest żaden tam spirytyzm, tylko psychologia. Poza skrajnymi przypadkami problemów zdrowotnych joga jest bezpieczna. Jeśli więc zauważacie, że Wasz trener czy tam mistrz jogi zdradza oznaki oszołomiarstwa czy też wykazuje ciągoty do tworzenia sekt czy choćby tylko wykazuje rys narcystyczny, dziękujecie mu za usługi i szukacie sobie jakiegoś normalnego trenera, a takich jest ci pod dostatkiem. Najlepiej poszukajcie trenera, który ma wykształcenie lub wiedzę i praktykę w zakresie fizjoterapii.
diagnosta2020.11.7 10:18
Wiesław ma niskie IQ (stąd problemy z obsługą rozmaitych urządzeń), a do tego cierpi na poważne zaburzenia psychiczne i miewa epizody psychotyczne.
Anonim2020.11.7 10:41
Uważasz że skoro Ty czegoś nie widziałeś, nie doświadczyłeś to znaczy że tego nie ma? Zweryfikuj stan własnego umysłu, zamiast oceniać innych, których nie znasz. Ten człowiek mówi o tym co sam przeżył a ty o czym? masz jakieś doświadczenie z tym związane? interesowałeś się tym problemem jakoś głębiej, czytałeś coś na ten temat? nie sądzę
Albertyna2020.11.7 10:47
Ten człowiek mówi o czymś, co wydaje mu się, że przeżył. Albo co zostało stworzone przez jakiś generator sensacyjnych arcików na Frondę XD
greg2020.11.7 10:09
chcialem cos napisać, ale autor ze swoim poziomem postrzegana świata i tak by nie zrozumiał.....
Albertyna2020.11.7 10:54
Komentujesz nie tylko dla autora artykułu ale dla wszystkich którzy tu wejdą i zobaczą Słowo Twoje ;)
rita2020.11.16 22:45
zgadzam się z tobą. Bardzo niski poziom - nie zrozumiałby tego
Zygfryd2020.11.7 9:55
Gratuluje zwyciestwa nad złym Wiesławie - dla statystyków samobójstwa znacznie częstsze od wypadków drogowych - psychika wysiada? stan umysłu? uzależnienia? to wszystko to odrzucenie Boga i szukanie pieniądza i wydumanych przyjemności .
bardzo pouczające2020.11.7 9:44
Wiele jest takich świadectw, powinny być bardziej nagłaśniane bo ludzie często nie mają pojęcia w co się pakują, zwłaszcza młodzi ale nie tylko. Znam osobiście młodą, dziewczynę, która zaangażowała się w jogę, na początku hura optymizm, same pozytywy. Obecnie, po 3-4 latach, wrak człowieka, dziwaczne zachowanie, inna osobowość, dziwne problemy zdrowotne, zerwane relacje z bliskimi
Łżesz...2020.11.8 10:00
klecho
Katolicyzm to gówno2020.11.7 9:22
Niewiarygodne, ze komuś chce się wymyślać takie bzdury. Widać, ze środowiska katolickie nie maja co robić w życiu i nie potrafią wnieść do naszego społeczeństwa niczego pożytecznego, tylko potrafią szerzyć taka ciemnote i idiotyzmy.
Reżyser2020.11.7 9:16
Brzmi jak scenariusz do jakiegoś filmu science fiction z dolnej półki
katolicka kretynizacja polski 🇵🇱2020.11.7 9:09
Byłem w piekle - to samo mówią chłopcy po wizycie u kard. gulbinowicza
Iks De2020.11.7 9:08
Ale jaja! Prawdziwy lolkontent powrócił na Frondelka.
Wujek Dobra Rada2020.11.7 9:07
"W pracy ksero w moich rękach często nie działa, muszę wyrzucić telefon komórkowy, który pali w ręce, nie działa nowa pralka, nie działa radio" Uważnie czytaj instrukcje obsługi, Wiesiu, a demon czmychnie!
Albert2020.11.7 12:28
Albo wystarczy nie używać telefonów znanych z przegrzewania się, jak Galaxy Note 7, albo iPhone'y.