06.08.20, 08:20Fot. via Wikipedia, CC 0

Dzisiaj ważne święto! Przemienienie Pańskie

Dzisiejsza Ewangelia prowadzi nas wraz z Chrystusem, Piotrem, Jakubem i Janem na górę Tabor. Tam Chrystus przemienił się wobec swoich Apostołów. Jego twarz zajaśniała jak słońce, a szaty stały się olśniewająco białe. Apostołowie byli zachwyceni, choć poznali jedynie niewielki odblask wiecznej chwały Ojca, w której po swoim zmartwychwstaniu zasiadł Jezus. To wydarzenie pozostało tajemnicą dla pozostałych uczniów - dowiedzieli się o nim dopiero po wniebowstąpieniu Jezusa.

Zdarzenie to Ewangeliści musieli uważać za bardzo ważne, skoro jego szczegółowy opis umieścili wszyscy synoptycy: św. Mateusz (Mt 17, 1-9), św. Marek (Mk 9, 1-8) i św. Łukasz (Łk 9, 28-36). Również św. Piotr Apostoł przekazał opis tego wydarzenia (2 P 1, 16-18). Miało ono miejsce po sześciu dniach - czy też "jakoby w osiem dni" - po uroczystym wyznaniu św. Piotra w okolicach Cezarei Filipowej (Mt 16, 13-20; Mk 8, 27-30; Łk 9, 18-21).

Św. Cyryl Jerozolimski (+ 387) jako pierwszy wyraził pogląd, że górą Przemienienia Chrystusa była góra Tabor. Za nim zdanie to powtarza św. Hieronim (+ ok. 420) i cała tradycja. Faktycznie, góra Tabor uważana była w starożytności za świętą.
Może dziwić szczegół, że zaraz po przybyciu na górę Apostołowie posnęli. Po odbytej bardzo uciążliwej drodze musieli utrudzić się wspinaczką, zwłaszcza że wędrowali sześć dni od Gór Hermonu.

W Starym Testamencie powszechne było przekonanie, że Jahwe pokazuje się w obłoku (Wj 40, 34; 1 Sm 8, 11). Dlatego w czasie Przemienienia ukazał się obłok, który okrył Chrystusa, Mojżesza i Eliasza. Głos Boży z obłoku utwierdził uczniów w przekonaniu o teofanii, czyli objawieniu się Boga. Dlatego Ewangelista stwierdza, że świadkowie tego wydarzenia bardzo się zlękli.

Termin "Przemienienie Pańskie" nie jest adekwatny do greckiego słowa metemorfothe (por. Mk 9, 2), które ma o wiele głębsze znaczenie. Termin grecki oznacza dokładnie "zmienić formę zewnętrznš (morfe), kształt; przejść z jednej formy zewnętrznej do drugiej". Chrystus okazał się tym, kim jest w swojej naturze i istocie - Synem Bożym. Przemienienie pozwoliło Apostołom zrozumieć, jak mizerne i niepełne są ich wyobrażenia o Bogu. Chrystus przemienił się na oczach Apostołów, aby w dniach próby ich wiara w Niego nie zachwiała się. Ewangelista wspomina, że Eliasz i Mojżesz rozmawiali z Chrystusem o Jego męce. Zapewne przypomnieli uczniom Chrystusa wszystkie proroctwa, które zapowiadały Mesjasza jako Odkupiciela rodzaju ludzkiego. Wydarzenie to musiało mocno utkwić w pamięci świadków, skoro po wielu latach przypomni je św. Piotr w jednym ze swoich Listów (2 P 1, 16-18).

Uroczystość Przemienienia Pańskiego na Wschodzie spotykamy już w VI wieku. Była ona największym świętem w ciągu lata. Na Zachodzie jako święto obowiązujące dla całego Kościoła wprowadził ją papież Kalikst III z podziękowaniem Panu Bogu za zwycięstwo oręża chrześcijańskiego pod Belgradem w dniu 6 sierpnia 1456 r. Wojskami dowodził wódz węgierski Jan Hunyadi, a całą obronę i bitwę przygotował św. Jan Kapistran. Jednak lokalnie obchodzono to święto na Zachodzie już w VII wieku. W Polsce święto znane jest od XI wieku.

Dzisiejsze święto przypomina, że Jezus może w każdej chwili odmienić nasz los. Ma ono jednak jeszcze jeden, radosny, eschatologiczny aspekt: przyjdzie czas, że Pan odmieni nas wszystkich; nawet nasze ciała w tajemnicy zmartwychwstania uczyni uczestnikami swojej chwały. Dlatego dzisiejszy obchód jest dniem wielkiej radości i nadziei, że nasze przebywanie na ziemi nie będzie ostateczne, że przyjdzie po nim nieprzemijająca chwała.

Przemienienie to jednak nie tylko pamiątka dokonanego faktu. To nie tylko nadzieja także naszego zmartwychwstania i przemiany. To równocześnie nakaz zostawiony przez Chrystusa, to zadanie wytyczone Jego wyznawcom. Warunkiem naszego eschatologicznego przemienienia jest stała przemiana duchowa, wewnętrzne, uparte naśladowanie Chrystusa. Ta przemiana w zarodku musi mieć podstawę na ziemi, by do swej pełni mogła dojść w wieczności. W drodze ku wieczności uczeń Jezusa musi być Mu wierny: myślą, słowem i chrześcijańskim czynem.

Chrystus obiecuje, że będziemy królować razem z Nim tam, gdzie - za Piotrem - będziemy powtarzać: "Mistrzu, jak dobrze, że tu jesteśmy". Warunkiem jest to, abyśmy już teraz pamiętali o tym, co dla nas przygotował Bóg, i abyśmy każdego dnia karmili się Jego Słowem i Ciałem. On chce, abyśmy ufnie i wytrwale się do Niego modlili, służyli bliźnim, rozwijając w sobie cnoty. Takie dążenie do przemiany będzie odpowiedzią na zaproszenie św. Pawła: "Przemieniajcie się przez odnawianie umysłu" (Rz 12, 2).

brewiarz.pl

Komentarze

Joachim2020.08.10 10:22
A, że tak skromnie zapytam. Kto był świadkiem tego "przemienienia"? Czyżby tylko ci "uczniowie"? Jakie jest prawdopodobieństwo, że po 100 latach, kiedy spisywano ewangelie, relacje tych "uczniów" zachowały się bez zmian?
Man of stagra2020.08.7 8:33
To bzdura jest. Jezus w nic się nie przemienił, dalej był człowiekiem. Gdyby przemienił się, choć na chwilę w żabę, pająka albo dowolnego innego stwora to byłoby coś, a tak........ Dobrze to ilustruje ten film: https://www.youtube.com/watch?v=-8uedG1fs2Q
Anonim2020.08.6 12:05
BOSKI GNIEW ZA BAŁWOCHWALSTWO NA SYNODZIE AMAZOŃSKIM .... "Wydaje się, że świat jest przeklęty z powodu jawnego bałwochwalstwa popieranego przez Rzym w tygodniach poprzedzających niesławny Synod Amazoński. Rzeczywiście, bezpośrednio po intronizacji groteskowego i małpiego posągu pogańskiej bogini Pachamamy w Wiecznym Mieście, seria nieszczęść spustoszyła ludzkość, co może być niczym innym jak boską karą za bluźnierstwo przywódców Kościoła." .... "Błagajmy więc biskupów i Papieża, aby prosili Boga o przebaczenie za to, co wydarzyło się w październiku ubiegłego roku. Być może, jeśli nasi ojcowie w wierze, członkowie Magisterium Kościoła, zbiorowo odzyskają zmysły, odwrócą bieg i publicznie wycofają się z zepsucia, które z dumą ogłoszono światu kilka miesięcy temu, świat - dzięki nieskończonej łaskawości Boga - może ujrzeć swoje udręki złagodzone. Ale co ważniejsze, czy nasi duchowi ojcowie okazali skruchę, tak jak ci, którzy kochają Boga, opłakują Go, gdy jest obrażany." ....... źródło: https://www.churchmilitant.com/news/article/divine-wrath-for-amazon-synod-idolatry
Natalja Siwiec2020.08.7 8:31
O Potężny Lordzie Szatanie, przez którego wszystko jest wyzwolone, rzucam się cały w Twe ramiona i bez sprzeciwu oddaję się pod Twoją Wszechpotężną opiekę. Pociesz mnie i wybaw od wszelkich przeszkód oraz pułapek tych, którzy chcą mnie skrzywdzić. Ave Satan.
#ancientaliens2020.08.6 10:48
i tyle
antoni.s2020.08.6 9:23
Panie,daj pan spokój i skończ te durnote.
Po 11 ...2020.08.6 9:01
Przemienienie? Raczej taki coming out... Jezus wziął ze sobą kolegów Piotra, Jakuba i brata jego Jana i zaprowadził ich na górę wysoką. Tam przemienił się wobec nich". Twarz Jezusa zajaśniała jak słońce (wszystkimi kolorami tęczy), a z obłoku dobiegł głos Boga (drugiego faceta) "To jest mój Syn umiłowany, w którym mam upodobanie, Jego słuchajcie!". Ups.
Anonim2020.08.6 18:51
Słońce nie ma kolorów tęczy piszesz brednie ,odezwał się Bóg drugi facet i to prawidłowo ,bo ojciec to mężczyzna własnie .Chciałeś zabłysnąć ,a zrobiłeś z siebie idiotę i to nie pierwszy raz .
Po 11 ...2020.08.7 20:49
Słońce nie ma kolorów tęczy? Naprawdę? Weź pryzmat, ciemniaku.
`POMATOLSKI KRETYNIE2020.08.7 3:38
IDIOTO OD URODZENIA