31.03.16, 12:29

J. Kaczyński wcale nie taki straszny, jak go Michnik i Lis malują

Przewodniczący partii rządzącej spotkał się dziś z Pawłem Kukizem, Grzegorzem Schetyną, Ryszardem Petru, Przemysławem Wiplerem, Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem, Włodzimierzem Czarzastym i Agnieszką Dziemianowicz-Bąk.

Rozmowy dotyczyły bardzo różnych tematów, a wszystkie to bieżące problemy, przed którymi stoi Polska: rozwiązanie sporu wokół Trybunału Konstytucyjnego, kwestii bezpieczeństwa Polski, szczególnie podczas szczytu NATO i Światowych Dni Młodzieży, a także spraw bardziej ogólnych: sposobu uprawiania polityki oraz agresji w polityce.

Były premier wydawał się zadowolony z rezultatów spotkania. Pełen optymizmu przekazał dziennikarzom, że poziom dyskusji na spotkaniu, mimo wyraźnej różnicy zdań w wielu kwestiach, znacznie przewyższa to, co możemy zobaczyć w telewizyjnych relacjach z obrad Sejmu czy debat i dyskusji w mediach. "To była rozmowa, a nie wojna".-Powiedział Jarosław Kaczyński.- "Rozpoczął się dialog polityczny, tak bardzo Polsce potrzebny. Będzie kontynuowany. Nie mogę z góry rozstrzygać, jaki będzie jego wynik, ale rozmawialiśmy - nie na takich zasadach, jakie mogą państwo zobaczyć na sali sejmowej."

Lider PO spotkanie skomentował krótko: "Bez przełomu, bez konkluzji", natomiast Ryszard Petru przyznał, że dostrzega "światełko w tunelu", dobrą wolę i otwartość ze strony partii rządzącej, wyjawił też, że Marszałek Sejmu już proponuje kolejne spotkanie, a "wszyscy są tym pomysłem zachwyceni". Jarosław Kaczyński potwierdza: "Będziemy dalej szli w tym kierunku", zaznacza jednak, że potrzeba tu przede wszystkim cierpliwości. Prawdopodobnie powstanie też nowy projekt ustawy o TK i "Rada Dialogu Politycznego"

Trzeba przyznać, że wynik spotkania napawa optymizmem. Zwłaszcza, że lider Nowoczesnej straszył dziś rano... "pułapką". Liderzy przyznają, że spotkanie i dialog są konieczne, że ważne są choćby najmniejsze kroki w kierunku porozumienia.

Zaś sam Jarosław Kaczyński kolejny raz pokazał po sobie świetną intuicję polityczną i zdolność strategii. Oraz... Że chyba wcale nie jest taki straszny.

JJ/300polityka

 

 

 

 

Komentarze

anonim2016.03.31 20:58
Pewnie, że nie jest straszny, jest uroczym staruszkiem od "infantylnej dyktatury" (określenie prof. Staniszkis)