10.09.14, 19:42Europa zastąpiła religię ludzkimi ideologiami (fot. YouTube)

Kard. Gerhard Müller: zastąpiono religię ludzkimi ideologiami

Prefekt Kongregacji Nauki Wiary kard. Gerhard Müller udzielił wywiadu o. Zdzisławowi Klafce CSsR z Radia Maryja. Hierarcha zapytany o nasilającą się w ostatnich czasach laicyzację uznał, że „Europa znalazła się na złej drodze podczas ostatnich dwóch, trzech wieków”. „Rozpoczął się proces dechrystianizacji i sekularyzacji, a prawdziwa religia została zastąpiona ludzkimi ideologiami, według których to człowiek powinien sam siebie zbawić. I tak powstał homo sovieticus czy też nowy człowiek według wizji rasizmu lub społeczeństwa bezklasowego” – wyjaśnił kardynał.

Dodał, że chrześcijaństwo i chrześcijańska etyka bazują na Słowie Bożym i że to Bóg daje nam rozum oraz jest gwarantem ludzkiej wolności, szczęścia, możliwości rozwoju wszystkich charyzmatów i darów. „Ważne jest więc, aby przeciwstawić się tej ideologii, która dziś panuje i według której człowiek żyje bez Boga; jest to bowiem humanizm bez Boga, który niszczy człowieka. W tej ideologii widzimy destruktywny wpływ życia człowieka bez Boga” – przestrzegł Prefekt Kongregacji Nauki Wiary. Dodał, że Kościół z kolei podkreśla, że człowiek „pochodzi od Boga i z Bogiem będzie prawdziwie wolny”.

Kardynał został następnie zapytany o takie sprawy jak rządowa promocja takich kwestii jak gender czy in-vitro. Purpurat ocenił, że parlamenty i demokracje „nie mogą proponować zastąpienia religii”, ale powinny „bronić podstaw demokracji”. „Podstawowe prawa człowieka nie zostały stworzone przez człowieka, ale opierają się na prawie naturalnym. Prawo naturalne pochodzi od Boga, nie pochodzi ono tylko od człowieka. Wszyscy jesteśmy przeciw przemocy, lecz ten dobry cel nie może być płaszczem, przykrywką do wprowadzenia fałszywych ideologii, które okazują się ostatecznie destruktywne” – wyjaśnił Prefekt.

Dodał, że ideologia gender „w swojej ekstremalnej formie” wprost odbiera człowiekowi prawo do bycia tym, kim jest biologicznie i kulturowo: mężczyzną lub kobietą. Kardynał ocenił, że prawa człowieka muszą być chronione, bo choćby tylko XX wiek pokazał, że często je łamano. Uznał zarazem, że nowoczesne państwo prawa i prawdziwie wolnej demokracji musi akceptować fakt, „że obywatel słucha swojego sumienia, którego podstawą jest prawo naturalne”.  „Prawdziwe państwo prawa można odróżnić od państwa, u którego podstaw leży ideologia, poprzez to, że człowiek ponosi konsekwencje w życiu zawodowym za to, że kieruje się własnym sumieniem” – wyjaśnił.

Purpurat powiedział też, że u podstaw niektórych typów demokracji „demokracji leży fałszywa wizja, zgodnie z którą demokracja oznacza, iż większość decyduje, co jest słuszne, a co niewłaściwe; co jest dobre, a co złe”. Tymczasem, jak mówi kardynał, większość ani mniejszość – po prostu żaden człowiek – nie może „zmusić ani kwestionować sumienia danego człowiekowi, które jest skierowane bezpośrednio do Boga”.

Kard. Müller ostrzegł także przed tymi kierunkami w Kościele, które mogłoby przynieść poważne szkody. „W Kościele musimy się strzec przed ideologiami i skrajnymi wyobrażeniami tradycjonalizmu czy modernizmu. Prowadzą one bowiem do ideologizacji wiary, a wiara przecież nie jest ideologią, lecz wolną odpowiedzią człowieka na Słowo Boże daną Jezusowi Chrystusowi, który nas prowadzi” – powiedział.

Kardynał został zapytany ponadto o los prześladowanych przez radykalnych muzułmanów chrześcijan. Ocenił, że „nikt nie może powoływać się na religię i równocześnie mordować innych ludzi w imię Boga”. „Cóż to jest za Bóg, w którego imię ludzie są terroryzowani, ścina się im głowy, gwałci się kobiety i pali dzieci?” – zapytał Prefekt Kongregacji Nauki Wiary. Odparł, że tu działa „nie Bóg, lecz szatan, który od początku jest mordercą, ojcem kłamstwa, jak jest napisane w Ewangelii.

Na koniec kardynał przestrzegł Polaków przed naśladowaniem różnych ideologii tylko dlatego, że są one powiązane z Unią Europejską lub są traktowane jako nowoczesne. „To może prowadzić do zguby, droga do dobra zaś jest zawsze oparta na fundamentach prawa i wzajemnego szacunku” – powiedział.

Cały wywiad można przeczytać TUTAJ

bjad/nasz dziennik

Komentarze

anonim2014.09.10 19:58
Fajny ten twój XXI wiek. Zaczyna się wojnami i masowymi mordami.
anonim2014.09.10 20:08
@chszonszcz Typowa wypowiedź gimbusowatego gimnazjalisty i użytkownika portalików społecznościowych.A TuskVisionNetwork pewnie leci u niego całą dobę.
anonim2014.09.10 20:14
Chrzonszcz To po co komentujesz na portalu katolickim. Kolejny hipokryta.
anonim2014.09.10 20:15
Mamy XXI wiek i niektórzy sądzą,że Bóg jest już człowiekowi niepotrzebny.Dlaczego jednak ludzie nadal nie mogą się obyć bez broni,także tej prowadzącej do masowej zagłady.Czyżbyśmy się obawiali samych siebie w roli "bogów" ?A przecież nie jesteśmy stwórcami,lecz istotami stworzonymi.Odrzucając status dzieci Bożych dążymy ku śmierci i to nie tylko tej cielesnej,lecz przede wszystkim duchowej.
anonim2014.09.10 21:44
@Myślącyinaczej.Przede wszystkim przed chrześcijaństwem nie było czegoś takiego jak Europa.W sensie geograficznym jest ona właściwie półwyspem kontynentu euroazjatyckiego.To prawda,że grecka filozofia i rzymskie prawo tworzyły pewne podstawy dla wyodrębnienia Europy w sensie kulturowym.Jednak dopiero chrześcijaństwo było tchnieniem nowego Ducha w umierającą już cywilizację starożytną.Do czego zaś prowadzą Europę próby zerwania z jego dziedzictwem to pokazał dobitnie już wiek XX.
anonim2014.09.10 22:11
Eccehomo +++
anonim2014.09.11 2:47
W tym zdaniu jest zawarta istota wolności politycznej (Purpurat ocenił, że parlamenty i demokracje „nie mogą proponować zastąpienia religii”, ale powinny „bronić podstaw demokracji”).
anonim2014.09.11 10:10
@Eccehomo Airwolf myśli ciagle, że to Franek Dolas wywołal IIWS...;-)
anonim2014.09.11 10:45
@AirWolf.Nie chcę się spierać o woływ kultury hellenistycznej na cywilizację europejską,bo nie jestem znawcą tematu.Jednak z pewnością każda cywilizacja wymaga tego,by nadać ludzkiemu życiu jakiś sens.Jeśli ten sens zamkniemy jedynie w doczesności,to będziemy jej oddawać cześć czy to w postaci cezara,jakiejś ideologii,konsumpcji,przywódców rewolucji lub firera.Dlaczego zaś nie uznać Prawdy jaką głosi pewien Człowiek,który potwierdził ją całym swoim życiem ?
anonim2014.09.11 11:08
@Eccehomo Ależ ta "cywilizacja" z całą pewnością usiłuje nadać sens ludzkiej egzystencji. Bezsensowny konsumpcjonizm, niczym nieskrępowana kopulacja, kwitnący kult młodości i zdrowia za wszelką cenę. Spokój i powszechne prawo do szczęścia wprost proporcjonalne do rosnącego egoizmu i pychy... Tym, którzy jeszcze odczuwają niepokój serca "usługi" świadczą armie terapeutów, okultystów i pseudoartystów różnej proweniencji. Pranie mózgów odnosi sukcesy tworząc zbitki pojęciowe typu: ksiądz-pedofil, katolicyzm-średniowieczny ciemnogród, wolność-nowoczesność itp.
anonim2014.09.11 11:23
@Eccehomo Napisałeś: „Przede wszystkim przed chrześcijaństwem nie było czegoś takiego jak Europa.W sensie geograficznym jest ona właściwie półwyspem kontynentu euroazjatyckiego.” No ciekawa teza, ciekawa. To może krótkie przypomnienie faktów z historii Twojej europejskiej ojczyzny: Około 40 tys. lat temu, w Europie ma miejsce coś, co nazwane zostanie rewolucja górnego paleolitu. Pojawiają się piękne naskalne malowidła (jaskinie Hiszpanii i Francji), wyrafinowane ozdoby, instrumenty muzyczne, pięknie zdobione przedmioty codziennego użytku. Ta rewolucja obejmuje obszar od Hiszpanii do wschodnich granic Europy (tereny dzisiejszej Rosji i Ukrainy). Choć są doniesienia o starszych ozdobach pochodzących z Afryki, to są one dyskusyjne i jednostkowe, natomiast ta rewolucja która wydarzyła się w Europie ma charakter masowy. To w Europie po raz pierwszy bezsprzecznie mamy do czynienia z wysoka kulturą. W Europie znajdujemy najstarsze na świecie wyroby ceramiczne ( ok. 25 tys. lat temu), to tu po raz pierwszy udomowiono psa i konia, tu po raz pierwszy na świecie pojawia się koło (ok. 7200 lat temu), w Europie ok. 7000 lat temu pojawia się po raz pierwszy na świecie metalurgia (obszar kultur Vinca), z tą kultura związane są również prawdopodobnie początki pisma-ta kwestia jest dyskusyjna, bo pismo Vinca nie zostało odczytane, ale jeśli jest to pismo (a najprawdopodobniej tak jest) to jest ono ponad 1000 lat starsze od najstarszych sumeryjskich zabytków z pismem klinowym! Dalej w Europie mamy takie fenomeny jak kultura Trypolska, rozwijająca się od ok 6000 lat temu i trwająca przeszło 1500 lat, która objęła swym zasięgiem obszar od Bałkanów do Ukrainy i jest szczytowym osiągnięciem kultur neolitycznych. To ze wschodniej Europy najprawdopodobniej początek wzięła ekspansja plemion Indoeuropejskich która spowodowała, że języki z tej grupy występują nie tylko w całej Europie, ale i w Indiach i Iranie. W Europie wreszcie po raz pierwszy i jedyny na świecie ludzie zaczynają stosować racjonalno-empiryczną metodę poznawania świata (Grecja, ok. 2500 lat temu). W efekcie tych wszystkich procesów Europa przed pojawieniem się chrześcijaństwa stanowiła w dobrym przybliżeniu jedność pod względem biologicznym, kulturowym i religijnym. „To prawda,że grecka filozofia i rzymskie prawo tworzyły pewne podstawy dla wyodrębnienia Europy w sensie kulturowym.” Pewne podstawy? To co wydarzyło się w Grecji (początki nowoczesnej nauki) to najprawdopodobniej jedno z najważniejszych wydarzeń w historii ludzkości! Na tym w głównej mierze zbudowana jest współczesna tzw. cywilizacja Europejska. „Jednak dopiero chrześcijaństwo było tchnieniem nowego Ducha w umierającą już cywilizację starożytną.” Chrześcijaństwo pojawia się w świecie posthellenistycznym. Więc może raczej należałoby powiedzieć, że to nie tyle Europa zawdzięcza coś chrześcijaństwu, ale że to chrześcijaństwo narodziło się dzięki kulturze europejskiej, w obszarze jej oddziaływania, tam też ewoluowało i dojrzewało. To temu hellenistycznemu dziedzictwu chrześcijaństwo zawdzięcza swoją atrakcyjność i siłę oddziaływania. „Do czego zaś prowadzą Europę próby zerwania z jego dziedzictwem to pokazał dobitnie już wiek XX.” Taaak, okropnym miejscem do życia jest ta współczesna Europa (jak i wszystkie Neoeuropy, czyli np. Stany Zjednoczone, Australia, Kanada): ta wolność, liberalizm, humanizm, brak dyskryminacji ze względu na pochodzenie, płeć i wyznawaną religię, ten powszechny dostęp do służby zdrowia i edukacji, ten dobrobyt...Jak my te wszystkie okropności jesteśmy w stanie zmieść, nie wiem zupełnie.
anonim2014.09.11 13:15
@NCDM.Temat jest bardzo szeroki i głęboki.Z pewnością jednak nie da się pominąć faktu,że hitleryzm oraz sowietyzm były radykalnymi próbami zerwania z chrześcijańskim dziedzictwem Europy oraz próbą jego zdefiniowania w opozycji do chrześcijaństwa.Jeśli zaś stopniowo zmierzamy w tym samym kierunku,to do czego dojdziemy ?
anonim2014.09.11 15:10
@Eccehomo „Temat jest bardzo szeroki i głęboki.Z pewnością jednak nie da się pominąć faktu,że hitleryzm oraz sowietyzm były radykalnymi próbami zerwania z chrześcijańskim dziedzictwem Europy oraz próbą jego zdefiniowania w opozycji do chrześcijaństwa.Jeśli zaś stopniowo zmierzamy w tym samym kierunku,to do czego dojdziemy ?” Nazizm był przede wszystkim ruchem romantycznym i jako taki był próbą zerwania z dziedzictwem oświecenia. Trudno powiedzieć, że był on jednoznacznie antychrześcijański. Można się zgodzić, że nazizmowi bardziej „po drodze” było z religiami pogańskimi ( a raczej z wyobrażeniami nazistów o nich ) niż z chrześcijaństwem, ale trudno też byłoby obronić tezę, że walka z kościołami chrześcijańskimi stanowiła jakiś ważny i obowiązkowy element nazizmu. To inne cechy nazizmu zdecydowały o jego zbrodniczym charakterze. Nazizm był przede wszystkim ideologią która odrzucała uniwersalność rodzaju ludzkiego-ta cecha nazizmu pozwoliła mu na odhumanizowanie Żydów i dokonanie holokaustu. Dalej nazizm hołdował kolektywizmowi. Nie jednostka była tu najważniejsza, ale wspólnota krwi i rasy (naród). Takie myślenie doskonale usprawiedliwiło nawet likwidacje niewygodnych Niemców. Dalej nazizm był ruchem całkowicie irracjonalnym i nie doceniającym empirii - to pozwoliło mu być całkowicie odpornym na argumenty, które pokazywały np. że rasizm nie do końca ma empiryczne potwierdzenie, nie mówiąc już o przekonaniu o wyższości i niższości konkretnych odmian człowieka. Oczywiście nazizm czasem odwoływał się do argumentacji naukowej, ale tylko tam gdzie było to dla tej ideologii wygodne. Nauka i prawda w ogóle były traktowane całkowicie instrumentalnie, miały służyć ideologii. Sama zaś ideologia była oparta na innych, całkowicie irracjonalnych i nieempirycznych podstawach. Co do komunizmu to elementem który odróżnia go wyraźnie od nazizmu jest stosunek (przychylny) do uniwersalizmu. Kolektywizm zaś jest tak samo częścią komunizmu jak i nazizmu. Tyle, że w przypadku komunizmu ten nadrzędny kolektyw to „klasa robotnicza”. Podobnie komunizm był irracjonalny i traktował naukę instrumentalnie (za doskonały przykład może tu posłużyć motywowane ideologicznie zniszczenie „łysenkizmem” radzieckiej biologii). Wspólną cechą tych dwu reżimów był oczywiście fanatyzm, pogarda dla pluralizmu, sceptycyzmu, liberalizmu. Faktem jest, że komunizm był wyraźnie ateistyczny (i wrogo nastawiony do wszelkich religii), jednak znów, podobnie jak w przypadku nazizmu to nie tyle antychrześcijański charakter, ale inne elementy sprawiły, że był systemem zbrodniczym. Współczesna Europa w dużym stopniu jest laicka, zsekularyzowana, w wielu krajach kościoły chrześcijańskie maja dziś mniejszy wpływ na społeczeństwo niż miały np. w Niemczech przed narodzinami nazizmu. I jakoś nie widać, aby miały się tam pojawić jakieś nieludzkie, totalitarne systemy. Ta współczesna, zeświecczona i liberalna Europa jest miejscem gdzie żyje się tak dobrze, jak nigdy dotąd w historii. Owszem, nie jest to raj na Ziemi (wspomnijmy niedawną wojnę na Bałkanach, czy obecny konflikt na Ukrainie), ale jednak nigdy chyba ludzkie życie i wolność nie były tak chronione jak tu i teraz. Jednocześnie w czasach gdy Europa była jednoznacznie chrześcijańska nie brakowało w niej przemocy, wojen, chrześcijaństwo najpierw współistniało z niewolnictwem, potem z systemem feudalnym. Jak widać, związki pomiędzy chrześcijaństwem, a szczęściem i sprawiedliwością z jednej strony, a odejściem od chrześcijaństwa i upadkiem moralnym z drugiej strony nie są tak oczywiste jak niektórzy chcieliby to widzieć. Moim skromnym zdaniem główne niebezpieczeństwo które zagraża współczesnemu światu związane jest nie z odejściem od religii, ale z masowym do niej powrotem. To fanatyczna religijność (głównie w wersji islamskiej) jest dziś najpoważniejszym zagrożeniem.