23.04.15, 15:02Papież Franciszek (fot. Flickr)

Papież nie chce homoseksualnego dyplomaty

Z ustaleń tygodnika „Le Canard Enchaine” oraz RMF FM wynika, że papież Franciszek spotkał się wprawdzie z Laurentem Stefaninim - kandydatem na ambasadora Francji w Watykanie, ale francuskim władzom nie udało się wymóc na papieżu spełnienia swych postulatów.    

Na wstępie spotkania papież oświadczył, że stanowczo sprzeciwia się legalizacji we Francji małżeństw osób tej samej płci. Ostro skrytykował też samego prezydenta Hollande'a za próbę wymuszenia umieszczenia w Stolicy Apostolskiej dyplomaty, który nie kryje swych homoseksualnych skłonności.

Strona francuska długo utrzymywała, że Laurent Stefanini jest jedynym kandydatem na urząd ambasadora Francji przy Watykanie. Po odmowie przyjęcia tej kandydatury media  w kraju podają nieoficjalnie, że pospiesznie poszukiwany jest nowy kandydat.

All/RMF FM

Komentarze

anonim2015.04.23 15:17
Komentarze powyżej upewniają mnie, że rozczarowanie rzeczywistością jest tym większe im dziwniejsze są wobec niej oczekiwania. :)
anonim2015.04.23 15:34
Wydymał zboka bez poślizgu. Brawo!!!
anonim2015.04.23 15:49
Holland jest postępowy. Jeździ pedolinem. .
anonim2015.04.23 15:50
Cóż to za bzdurne głosy moich przedmówców... Nie ma wątpliwości co do tego, iż tego rodzaju działanie można określić potężnym nietaktem ze strony Francji. Niewykluczone także, że jest to zamierzony, prowokacyjny, wyjątkowo perfidny krok władz francuskich. Znany jest wszystkim, w tym oczywiście Francuzom, stosunek Kościoła, Stolicy Apostolskiej względem czynów homoseksualnych, grzechu sodomskiego. Niedoszły Pan Ambasador, jak wiemy z relacji, jest podobno "zdeklarowanym" homoseksualistą, czyli prawdopodobnie nie uznaje swej postawy za jakkolwiek grzeszną. Stąd, mając na uwadze stanowisko Kościoła, skrajnie idiotycznym, nietaktownym, wyjątkowo perfidnym, podłym jest przedstawianie tej kandydatury.
anonim2015.04.23 15:52
Choć, potrzeba przyznać, cel został osiągnięty: tzw. (bez obrazy), skutecznie zmanipulowani, "pożyteczni idioci" pokroju @redermica, czy @kawosza zyskali kolejną szansę "biczowania" Kościoła za jego rzekomą bezduszność, zaściankowość i w ogóle całe zło świata tego.
anonim2015.04.23 15:53
Francja chciałby utrzymywać stosunki z Watykanem ale Watykan cie chce.
anonim2015.04.23 16:23
@redermic ----------------------------------------------------------------------------------- "Papież nie jest od udzielania kandydatowi na dyplomatę swoich opinii nt. regulacji prawnych Francji, ani tym bardziej ich kwestionowania." -------------------------------------------------------------------------------------- Papież jest głową państwa watykańskiego, swoistym jego, niemalże, wszechwładnym monarchą, zważywszy na fakt, iż Kościół, a co za tym idzie Watykan, NIE jest w swej istocie instytucją demokratyczną. Stąd tego rodzaju 'veto' zawiera się w kompetencjach papieża. ----------------------------------------------------------------------------------------- "Sama kandydatura jest adekwatna w odpowiedzi wobec licznych wygłaszanych przez papieża poglądów. On sam stworzył taki klimat," --------------------------------------------------------------------------------------- Nie wiem, co masz w tym momencie na myśli. Działania papieża zawsze zawierały się w ramach nauczania Kościoła, w tym w obrębie chociażby zapisów katechizmowych odnośnie homoseksualizmu. Radzę się zapoznać... ------------------------------------------------------------------------------------------ "kandydatura jest takim "sprawdzam" wobec wcześniejszych deklaracji." ------------------------------------------------------------------------------------------ Polityka najwyższego szczebla to nie mozaika dziecięcych zabaw i gierek w rodzaju "sprawdzam" to i tamto... To bardzo poważne sprawy. A ten konkretny przypadek potrzeba jasno ocenić jako bezsprzeczną, również wizerunkową, wpadkę Francji, nietakt ze strony tamtejszych władz. Niewykluczone jest, o czym zresztą pisałem, także to, iż mamy tutaj do czynienia z wyjątkowo podłą i perfidną prowokacją. I tak bym całość sprawy określił, bez zbędnych eufemizmów... ------------------------------------------------------------------------------------------ "Wg. Francji homoseksualny dypomata jest jedynym i najlepszym kandydatem. Innego nie będzie, szykuje się więc dyplomatyczne trzęsionko ziemii na linii Francja-Watykan." ---------------------------------------------------------------------------------------- Po pierwsze... Powiadają, że podobno nie ma ludzi niezastąpionych. Ufam, że w kraju tak ogromnym jak Francja, który zresztą miałem okazję dosyć dobrze poznać, znajdzie się "kilku" równie dobrze, o ile nie lepiej, przygotowanych kandydatów do sprawowania tej zaszczytnej funkcji. Po drugie... Nie wiem, skąd informacje o przewidywanym dyplomatycznych "trzęsieniu ziemi" skoro we frondowym tekście czytamy: "Po odmowie przyjęcia tej kandydatury media w kraju podają nieoficjalnie, że pospiesznie poszukiwany jest nowy kandydat." ----------------------------------------------------------------------------------------- "że dana osoba nie ukrywa swojej orientacji. Reszta jest już tylko twoją fantazją. Podobnie bycie zadeklarowanym heteroseksualistą nie oznacza przecież, że ktoś jest aktywny seksualnie, tworzy związek, ma dzieci itp. Zatem nie twórz czegoś, wobec czego nie masz informacji." --------------------------------------------------------------------------------------- Oznacza to mniej więcej tyle, że ów "zdeklarowany" homoseksualista nie postrzega ewentualnych działań w ramach swej orientacji, w tym wszelkich aktywności seksualnych, w kategoriach grzechu. To zaś stwarza już, podkreślam, uzasadnione podejrzenie i, rzecz jasna, możliwość dla praktykowania wcześniej wspomnianych aktywności w sferze seksualnej. Natomiast praktyki takowe uznawane są przez Kościół za grzech i to w dodatku grzech śmiertelny... Chyba nie muszę Ci tłumaczyć co w płaszczyźnie wszelkich funkcji publicznych, z założenia "nieskazitelnych", oznacza pojęcie "uzasadnionego podejrzenia"... ------------------------------------------------------------------------------------------ "Nie wspominając o tym, że nigdzie nie ma kryterium obowiązku, aby kandydat któregokolwiek kraju na dyplomatę w Watykanie, musiał w swoim osobistym życiu przestrzegać nauczania Kościoła, ani tez w jakikolwiek sposób się z tego komukolwiek tłumaczyć. Papież nie posiada żadnych kompetencji, aby to uczynić." --------------------------------------------------------------------------------------- Radziłbym się dokształcić, albowiem oczywistym jest, iż tego rodzaju zapisy, w swej bardziej, czy też mniej formalnej formie, występują... A papież, co jasne, takowe kompetencje jednak posiada, gdyż jest najwyższą instancją i posiada ogromną władzę.
anonim2015.04.23 16:48
Jest 'postep'-Na 'nasz' kierunek.
anonim2015.04.23 17:10
@redermic --------------------------------------------------------------------------------------- "Papież nie ma w swoich kompetencjach veta, a kandydatura na dyplomatę nie jest przedmiotem selekcji ani jakichkolwiek uzgodnień, tylko formalnością. (...) Oczywiście papież może i pogwałcić protokuł mówiąc "nie", bo w końcu to jego terytorium." ----------------------------------------------------------------------------------------- Sam sobie zatem przeczysz, mój Drogi... :))) Najpierw bowiem twierdzisz, iż papież w ogóle nie jest władnym podejmować tego rodzaju decyzje, po czym dodajesz, że jednak może się zdecydowanie sprzeciwić, gdyż to jego "terytorium". Oczywistym jest, że papież może nie zgodzić się na proponowaną kandydaturę, co zresztą się prawdopodobnie stało, i nie jest to jakkolwiek tożsame ze złamaniem wyimaginowanego protokołu... Relacje między określonymi państwami, a Watykanem reguluje bardzo specyficzny dokument, bo i samo państwo watykańskie jest dość osobliwym, konkordat i to na jego mocy podejmowane są takie, czy inne ustalenia. Ogólnie przyjęty protokół nijak więc się ma do tego konkretnego przypadku, do przypadku tych szczególnych relacji. --------------------------------------------------------------------------------------- "oraz ośmieszeniem się głowy papieża." --------------------------------------------------------------------------------------- Nie. Jeżeli znamy dokładnie wszelkie niuanse dotyczące tej sprawy, jej specyfikę, weźmiemy pod uwagę czynnik wspomnianej orientacji seksualnej oraz stosunek Kościoła względem tychże spraw, to jedynym, który w całej sprawie się "ośmieszył" jest państwo francuskie. Jest to po prostu oczywisty nietakt ze strony Francji i prawdopodobnie nieakceptowalna wedle wszelkich norm prowokacja... Podobnie "ośmieszyłby" się np. Izrael odrzucając kandydaturę na stanowisko ambasadora starszego pana, który w przeszłości był ściśle związany ze strukturami SS i całego aparatu nazistowskiego, proponowaną przez Niemcy. --------------------------------------------------------------------------------------- "Zapoznawałem się niejednokrotnie. Co więcej wszystkie tego typu wypowiedzi bardzo uważnie monituruję. Raczej Sylabariuszowi polecam zapoznać się z papieża wypowiedziami, a przede wszystkim z reakcjami na nie środowisk wolnościowych oraz brakiem jakichkolwiek sprostowań ze strony Watykanu." ------------------------------------------------------------------------------------------ Po pierwsze... Znam te konkretne wypowiedzi papieskie i tak jak zawarłem wcześniej, nie odnajduję w nich czegokolwiek, co miałoby być sprzeczne z nauczaniem Kościoła świętego. Po drugie... Nie wiem cóż to za "środowiska wolnościowe" masz na myśli, drogi Przyjacielu... Czyżby chodziło Ci o środowisko "Solidarności", tudzież ruch inicjatywy na rzecz zniesienia niewolnictwa?? Doprawdy... Nie pojmuję... Niezależnie od tego sprecyzowania, którego tutaj zabrakło, nie interesuje mnie reakcje owych niezidentyfikowanych "środowisk". Ona najlepiej świadczy o tychże grupach, nie zaś o samym papieżu...
anonim2015.04.23 17:17
Redrmic niepotrzebnie nadużywa w swoich wypowiedziach słowa "takowy". Mało eleganckie silenie się na erudycję. To w kwestii formy bo o treści zamilczę.
anonim2015.04.23 17:33
@redermic ------------------------------------------------------------------------------------------- "Natomiast ja ufam, że Francja nie wystawi nowego kandydata. Francuska dyplomacja bardzo jasno dała do zrozumienia zanim jeszcze Franciszek postanowił się sprzeciwić, że wystawiony kandydat jest najlepszy i innego nie będzie. Francja i tym razem nie powinna się ugiąć dając tym samym Watykanowi do zrozumienia, że ten nie będzie obcemu krajowi prowadził selekcji dyplomatów." ------------------------------------------------------------------------------------ Contra spem spero... :))))) No cóż... Ja natomiast... Cum grano salis... :) Osobiście wątpię. Wbrew pozorom, Watykan to wciąż istotny punkt na międzynarodowej mapie francuskich analiz i zamierzeń... Stanowisko to zapewne zostanie niebawem obsadzone, a władze francuskie, zasmakowawszy goryczy niespodziewanego do końca skarcenia, nie zdecydują się na tak prowokacyjny krok... Tak z ciekawości... Pan Stefanini jest tak szalenie kompetentny ze względu na swą orientację seksualną, czy może bierzesz pod uwagę jakiekolwiek inne czynniki wpływu?? Cóż... Ubolewam nad tym, że decydujesz się powielać tak skrajnie bzdurne twierdzenie. Co bowiem ma oznaczać sformułowanie jakoby w drugim co do wielkości kraju europejskim zamieszkiwanym przez, bagatela, 66 mln obywateli, nie było "kilku" równie dobrze, a być może i lepiej przygotowanych kandydatów na stanowisko ambasadora?? Poza tym, jak słusznie zauważył @staniero, przed laty mieliśmy już do czynienia z podobną sytuacją i wtedy Paryż jednak uległ... ------------------------------------------------------------------------------------------- "Napisałem, że należy sprawdzić podane informacje. Nauczony doświadczeniem z zasady nie ufam podawanym przez portal Fronda informacjom. Bardzo często są zmanipulowane lub niedopowiedziane oraz oparte na plotkach." ----------------------------------------------------------------------------------- W kwestii frondowych publikacji prezentuję akurat zbieżny z Twoim punkt widzenia, stąd bardzo wyraźnie zaznaczałem, że bazuję li tylko w oparciu o informacje zawarte w tekście. Nie rozstrzygam tym samym czy są one prawdziwe. -------------------------------------------------------------------------------------- "Prywatne życie kandydata na dyplomatę nie jest przedmiotem oceny hierarchi watykańskiej. Kandydat nie podlega selekcji, jest wystawiany przez kraj, zaś jego przyjęcie na funkcję dyplomaty jest formalnością, a nie łaską Watykanu." ------------------------------------------------------------------------------------- Jesteś w błędzie... Kwestie te są szczegółowo regulowane na mocy umowy konkordatowej, co oznacza, że relacje pomiędzy danym państwem, w tym przypadku jest to Francja, a Watykanem, nie przebiegają wedle standardowej, ogólnie przyjętej, formuły. I w tych dwustronnych ustaleniach tego rodzaju kwestie jak ta są zawarte. Watykan zwraca uwagę na postawy moralne oddelegowanych do pracy na jego terytorium urzędników i nie jest to absolutnie żadnym novum... Nie jest to pierwszy tego rodzaju przypadek (być może pierwszy tak symptomatyczny i charakterystyczny), nie jest też zapewne ostatnim... Jedynym więc, który dopuścił się swoistego przekroczenia ustalonych reguł było państwo francuskie, nie Watykan, czy ściśle papież. --------------------------------------------------------------------------------------- "Proszę zatem o przedstawienie takowych wraz ze źródłami. Uparcie twierdzę, że takowych nie ma." ------------------------------------------------------------------------------------------ Nie widzę konieczności, aby w dobie Internetu i powszechnego dostępu do informacji przedstawiać kopie rozmaitych dokumentów i regulacji prawnych. Odsyłam do stron internetowych watykańskiej administracji... ------------------------------------------------------------------------------------------ "Nie o tym tu jednak dyskutujemy, a o wywiązywaniu się z ustalonych zasad między poszczególnymi krajami." ---------------------------------------------------------------------------------- Zgadza się... Dlatego też zamiast "uparcie twierdzić", poleciłbym Ci sprawdzenie informacji u źródeł, bo może okazać się, iż jesteś w niemałym błędzie...
anonim2015.04.23 17:34
Kubeł zimnej wody na rozgrzane pedalskie łby :))))
anonim2015.04.24 8:32
Pederaści nadęli się i ........ zwieracze zawiodły; "ostał ino smród"......
anonim2015.04.24 10:43
a czy Polska na ambasadora ukrainy przyjeła by ukrainca który głośno chwali banderowców? (mam nadzieję, że nie, ale patrząc na dzisiejszy 'nie'rząd to wcale pewny nie jestem...) więc lepszy przykład był już podany - czy Izrael na ambasadora Niemiec przyjałby ex-SSmana, który jest dumny ze swojej 'postawy' w czasie II wojny?
anonim2015.04.24 14:00
Coraz bardziej lubię swojego papieża:)
anonim2015.04.24 15:14
@Sylabariusz "Watykan zwraca uwagę na postawy moralne oddelegowanych do pracy na jego terytorium urzędników i nie jest to absolutnie żadnym novum..." Wg tego co piszą, postawa moralna Stefaniniego jest wzorowa. Praktykujący katolik, żyjący w celibacie, nie chwalący się orientacją (ale też i jej nie kryjący). Więc o co chodzi? (W polskich internetach piszą, że żyje w małżeństwie z mężczyzną, ale nie udało mi się potwierdzić ani we francuskich, ani w angielskojęzycznych. Chociaż nie szukałem jakoś długo.)
anonim2015.04.24 21:20
@Igor W kilku wcześniejszych wpisach WYRAŹNIE zaznaczałem, iż bazuję na informacjach podanych we frondowej publikacji... Akurat nie zgłębiałem szczegółów tego konkretnego przypadku, więc zwyczajnie nie posiadam wiedzy przydatnej na tym etapie dyskusji. :))) Pytając o co chodzi, pytasz po prostu niewłaściwą osobę... :))