06.07.13, 08:52

Rekolekcje z o. Johnem Bashoborą (Relacja na żywo ze Stadionu Narodowego)

[20:45] Po dłuższej przerwie na kolację i rozmowy rozpoczęła się adoracja Najświęteszego Sakramentu z  uwielbieniem i modlitwą o uzdrowienie.

[19:05] Na komunię piękny spiew: "Witaj Pokarmie".

[18:13] Mszę Świętą można oglądać na http://www.tvodnowa.pl/index.php/tv-online.

[18:06] Kyrie po polsku - trochę szkoda, że nie pokazano powszechnego wymiaru liturgii poprzez łacińskie części stałe Ordo. Alleluja - wschodnie, opracowane przez wspólnotę z Taize.

[17:40] Początek Mszy Świętej - "Jezu, ufam Tobie", śpiew na wejście. Abp Hoser: "Zaczynamy najważniejszy moment dzisiejszego dnia."

[17:20] Nie ma to jak zapiekanka lub hot-dog, żeby się wzmocnić przed Mszą :-( Szkoda, że nie zamknięto bufetów chociaż na ten czas.

[17:10] Modlitwa uwielbienia, z prośbą o uzdrowienie. Śpiew językami. Oczekiwanie na Mszę Świętą.

[16:39] Ks. Bashobora opowiada o uzdrowieniach jakie oglądał w czasie swojej posługi. O kobiecie, której ciało gniło, a wyzdrowiała, o kapłanie na wózku, który zaczął biegać. "Pewien człowiek przyszedł do mnie - nie chcę żebyś mnie uzdrawiał, ale żeby zrobił to ten człowiek, o którym opowiadałeś - Jezus Chrystus. Jeśli ktoś prosi o uzdrowienie, wyznaje wiarę w Jezusa. Był muzułmaninem, ale uwierzył w Jezusa. Poprosił o odpuszczenie grzechów Jezusa. Przez tego mężczyznę uzdrowiona została jeszcze jedna osoba - ze ślepoty."

[16:26] "Tu nie chodzi o ks. Bashoborę, nie chodzi o biskupa - ja mogę robić wiele błędów w nauczaniu - jesteśmy tylko narzędziami. Chodzi o to żebyście przyszli do Jezusa."

[16:19] Zastanawiam się, czy podczas Eucharystii będą zamknięte bufety. Trzeba będzie przespacerować się i popatrzeć na rozwój sytuacji.

[15:55] "Tam gdzie wraca się do spowiedzi usznej - jeden wierny i kapłan - zmniejsza się prawdopodobieństwo pokusy samobójstwa, pojawia się uzdrowienie umysłu i serca".

[15:32] Zaczyna się trzecia i ostatnia konferencja o. Johna Bashobory.

[14:54] Według relacji jednego z wolontariuszy, do tej pory kilkanaście osób potrzebowało opieki egzorcystów, a różnych przypadków duchowych perturbacji było kilkakrotnie więcej.

[14:09] Chwila wytchnienia. Przerwa obiadowa.

[13:53] Cały stadion odmawia Ojcze Nasz. Następuje modlitwa o uzdrowienie fizyczne i duchowe, o uwolnienie od zła i mocy szatana. Słychać krzyki osób cierpiących duchowo. Niektóre osoby są wynoszone.

[13:42][relacja z przerwy, która rozpoczeła się o 12:14] Zaczęła się przerwa. Wyszedłem ze stanowiska dla mediów. Na zewnątrz długie kolejki do bufetów. Ceny raczej miażdżące – 20 złotych za hot-doga. Poza tym kolejki do toalet. Inni palą papierosy. Pojedynczy księża spowiadają. Z czasem będzie ich coraz więcej – widok ten jest wzruszający. Około 13 można już zauważyć tworzące się w niektórych miejscach kolejki do kapłanów – i to pomimo zagrożenia ewakuacyjnego! Bogu dzięki za takich księży, którzy wiedza po co są.

Opuszczam koronę stadionu i przechadzam się rampą, tam swoje miejsce znaleźli wydawcy książek katolickich. Zainteresowanie jest dość duże, szczególnie wiele osób jest oczywiście tam gdzie można otrzymać darmowy egzemplarz książeczki z konferencjami o. Bashobory. Pobieram także jeden egzemplarz. Potem obchodzę cały stadion nieco zrezygnowany niezmniejszającymi się kolejkami do bufetów.

Wracam, nic nie wskazuje na to, że już zaczęła się druga konferencja, trwa konsumpcja, duża część osób przechadza się po galeriach stadionu. W panującym gwarze dopiero po dłuższej chwili zauważam, że kolejna konferencja jest już zaawansowana. Dziwne uczucie – tak jakby całe to spotkanie stało się rodzajem konsumpcji, a słuchanie kaznodziei opcją między kawą, kiełbasą, a spowiedzią. Dobrze, że są te spowiedzi!

o. John zapowiedział rychłe zakończenie swojego wystąpienia, ale jak to już dziś było powiedziane – Europejczycy mają zagadki, a Afrykańczycy mają czas.

[13:28] "Jestem tylko kaznodzieją, nie jestem uzdrowicielem!"

[13:19] Trwa druga konferencja o. Johna Bashobory. Wkrótce relacja z tego co dzieje się poza płytą stadionu.

[12:14] Błogosławieństwo Arcybiskupa na koniec pierwszej konferencji. Zaczyna się przerwa.

[12:07] Trwa modlitwa o przyjęcie Ducha Świętego, o dobrą spowiedź.

[12:00] Konferencja trwa już pół godziny dłużej niż było to zaplanowane - na stadionie widać poruszenie. Pogłos utrudnia uważne słuchanie tak długiej nauki.

[11:49] "Głosimy Chrystusa ukrzyżowanego, krzyż jest znakiem miłosierdzia". "Małżeństwo jest realizacją tego co widzimy na krzyżu - jest miłością jaką Chrystus umiłował Kościół".

[11:40] "Wina za brak wiary leży po twojej stronie - jeśli nie czytasz Biblii i nie chcesz poznać Boga". "Poganie wierząc tylko w swoją mądrość stają się głupcami".

[11:32] "Przyjrzyjmy się temu jak wzajemnie się ranimy. Spojrzyj w oczy swojego sąsiada i powiedz mu, że go kochasz."

[11:07] "Chwalimy Pana za tych, którzy w tej chwili zostali uzdrowieni z depresji"

[11:06] "Trudność niewierzących polega na tym, że nie wiedzą o tym, że Bóg jest naszym Ojcem"

[11:02] Wiele osób przez cały czas trwania konferencji wznosi dłonie w geście modlitwy.

[10:50] "Kto wierzy w Jezusa nie doświadczy zawodu, każdy wyjedzie z tych rekolekcji odnowiony". "Wołajmy do Jezusa: <Ulituj się na nami>, jak trędowaci w czasach Jezusa, którzy byli wykluczeni ze wspólnoty modlitwy. Naszym trądem jest grzech. Dlatego mamy sakrament pokuty. Kapłan w konfesjonale leczy nas z trądu z serca. To jest jedno z najważniejszych uzdrowień". Katecheza o spowiedzi - mocne i trafne słowa. Niestety możliwości spowiedzi na Stadionie praktycznie nie ma.

[10:46] O. John Bashobora głosi naukę w oparciu o list Benedykta XVI "Porta fidei" wprowadzający w Rok Wiary.

[10:22] Rozpoczyna się konferencja o. Johna Bashobory. Rekolekcjonista poprosił o modlitwę wszystkich obecnych na stadionie w swojej intencji.

[10:12] "Moment komunikatów" - przypomnienie regulaminów. Oklaski dla obsługi stadionu. Ostrzeżenia przed manifestacjami demonicznymi.

[10:00] Zachęta do przyjęcia Jezusa jako Pana i Zbawiciela i otwarcia się na Jego wolę, a nie na swoje oczekiwania. Potwierdzeniem ma być udział w śpiewie kolejnej pieśni uwielbieniowej. 

[9:45] Ksiądz prowadzący, jak zapowiedział, uczy wiernych modlitwy uwielbienia - mamy podnieść ręce i spiewać. To jest ponoć bardzo trudne :-) Na koniec - skandowanie "Amen". Teraz zaczyna się song - "Jego miłość przetrwa wiecznie". Na koniec oklaski "dla Jezusa".

[9:43] Wszyscy wstali na modlitwę "Pod Twoją Obronę". Duże wrażenie.

[9:16] Rozpoczął się różaniec – na początku jest głośno – modlitwa z trudem się przez niego przebija, ale z każdą minutą słychać go lepiej. Niestety wciąż trudno o atmosferę skupienia – ludzie jeszcze wchodzą na stadion. Nie ma poczucia sakralności tego co się dzieje.

[9:12] Przemówienie abp Henryka Hosera. Pasterz diecezji warszawsko-praskiej wspomina Jana Pawła II, który na Stadionie X-lecia – w tym samym miejscu, gdzie dziś stoi Stadion Narodowy, mówił 30 lat temu, do Polaków. 

[9:07] Wreszcie po akredytacji. Laptop podpięty, mogą spisać pierwsze wrażenia. Pierwszych uczestników rekolekcji zauważyłem na podmiejskiej stacji kolejowej z której sam startowałem na rekolekcje na Stadionie. W pociągu uczestnicy już zaczęli się wzajemnie rozpoznawać – po plecakach, butelkach z wodą mineralną. Na Dworcu Centralnym, na którym wysiadłem widać było, że jest nas całkiem sporo – do tramwaju z trudem się zmieściliśmy.

Piękna pogoda, nastroje raczej piknikowe i wycieczkowe. Stroje także. A sam miałem poczucie, że jedna długie spodnie ;-) Pierwsze chwile pod Stadionem i na Stadionie to przede wszystkim wrażenie wywierane przez rozmiar samej budowli.

Mijają ostatnie minuty do rozpoczęcia – chór śpiewa piosenki religijne w stylu grup charyzmatycznych. O godzinie dziewiątej przewidziane jest rozpoczęcie i różaniec. Na razie jest kilka chwil opóźnienia.

 ----------

Na portalu Fronda.pl będziemy dziś relacjonować rekolekcje "Jezus na Stadionie" z udziałem o. Johna Bashobory.

Rekolekcje rozpoczynają się o godz. 9:00 i potrwają do godz. 22:00. Najważniejszym punktem spotkania będzie Msza Święta, której przewodniczył będzie Arcybiskup Henryk Hoser SAC. Homilię wygłosi biskup pomocniczy diecezji warszawsko-praskiej Bp Marek Solarczyk. W programie rekolekcji przewidziano trzy konferencje, które głosił będzie o. John Baptist Bashobora, katolicki kapłan z Ugandy. W programie także: różaniec, koronka do Bożego Miłosierdzia i całodniowa Adoracja Najświętszego Sakramentu w dwóch miejscach na stadionie - w Galerii i Biznes Klubie.

Przygotowania idą pełną parą. Na Stadionie Narodowym stoi już 15 metrowy krzyż, budowana jest scena w kształcie serca, z którego wychodzić będą dwa promienie - jeden czerwony, a drugi biały. Tak jak na obrazie Jezusa Miłosiernego.

Do udziału w rekolekcjach zgłosili się księża z całej Polski jak i z zagranicy. W sumie przyjedzie ich blisko pół tysiąca. Spotkanie jest zabezpieczone pod kątem bezpieczeństwa, tak jak każde wydarzenie tej wielkości. W organizację zaangażowanych jest prawie 1300 osób. Ze strony stadionu blisko 700 osób, w tym 300 to służby medyczne.

 

Program rekolekcji:

 

8.00 – wejście na stadion

9.00 – rozpoczęcie i różaniec

9.30 – uwielbienie

10.00 – konferencja I: O. John Bashobora

11.30 – Przerwa na kawę

12.00 – konferencja II: O. John Bashobora

13.30 – przerwa na obiad

15.00 – Koronka do Miłosierdzia Bożego

15.30 – konferencja III: O. John Bashobora

17.00 – Przygotowanie do Eucharystii

17.30 – Eucharystia: przewodniczy i wygłosi kazanie Bp Marek Solarczyk

19.30 – przerwa na kolację

20.30 – Adoracja Najświętszego Sakramentu i modlitwa o uzdrowienie – o. John Bashobora

22.00 – zakończenie

oprac. ToR/jezusnastadionie.p

Komentarze

anonim2013.07.6 9:10
A co myślałeś? Coś dla ducha coś dla ciała :D
anonim2013.07.6 9:43
http://dobremedia.org/
anonim2013.07.6 10:21
Popełniłem duży błąd że tam nie jestem teraz z rodziną.
anonim2013.07.6 10:46
@Marcin K. Nie przejmuj się. Bóg działa wszędzie tam gdzie widzi pokorne serce pełne zaufania do Niego. Nie musisz brać udziału w takich rekolekcjach, żeby doświadczyć Jego działania. A tak sobie pomyślałam, czy mają coś wspólnego takie rekolekcje z kazaniem na górze Pana Jezusa..., no oczywiście oprócz obecności samego Pana. Świetny pomysł z tym stadionem. Nie przyszło mi do głowy, że można urządzić tam takie rekolekcje. Oby cała Polska na tym skorzystała. Proszę Cię, Panie Jezu! Bądź dla nas miłosierny! Tak bardzo Cię potrzebujemy!
anonim2013.07.6 11:02
http://www.youtube.com/watch?v=Gnaqo99WFs4 Ciekawie wykonana piosenka, z tekstem z Pisma Św., szkoda, że zapomniana. Pozdrawiam wszystkich!
anonim2013.07.6 13:09
@Sceptycy Jeżeli jest to wam obojętne to co wam do tego, co się dzieje na Narodowym? A problem w tym że nie jest obojętne, z kilku powodów 1) Każdy chce doświadczyć Żywego Boga - jest to naturalna potrzeba człowieka. Tak jak potrzeba rodziców dla dziecka. 2) Zły się wkurza, że Jezus znowu gromadzi tysiące w imię swoje i swoją złość wkłada w usta tych co Boga i Kościół odrzucają.
anonim2013.07.6 16:08
@naos - i dałeś wyraz temu, że nic nie pojmujesz, ale komentujesz zawzięcie, nie wiesz co i dlaczego, ale wpis prowadzącego wklejasz namiętnie. No to jako n-ta osoba, po raz n-ty wyjaśniam specjalnie dla ciebie (dla porządku - nie jestem ani fanem ani oponentem o.Bashobory- nie wyrobiłem sobie jeszcze zdania): o. Bashobora NIE czyni cudów, NIE uzdrawia nikogo, NIE wskrzesza nikogo itd, on tylko modli się i prosi Jezusa, a to Jezus czyni cuda, Bóg wskrzesza, uzdrawia i dokonuje innych cudów korzystając w tym przypadku z o. Bashobory jako specyficznego narzędzia (choć nie musi). Dlatego też sam o. Bashobora poza modlitwą i oddaniem Bogu nic nie może, dlatego też nie rozmnaża chleba, jeśli Jezus zechce to i to może zrobić, ale nie o. Bashobora. Proste?! dotarło do maleńkiego lewackiego móżdżku?! o. Bashobora sam z siebie nic nie czyni, wszystko co nadzwyczajne i cudowne jest dziełem Boga a nie Bashobory.
anonim2013.07.6 17:16
Następny oszołom, który zbija kasę....A ludziska dają się nabierać... i doić z kasy....Ale tu brak czytania Biblii.....Jezus, ten PRAWDZIWY, rozliczy was, bałwochwalcy, z tego.......
anonim2013.07.6 18:07
Chyba osoba która to sprawozdaje w ogóle nie skupia się na rekolekcjach tylko jak faryzeusz węszy: a sprawdźmy czy podczas Eucharystii będą zamknięte bufety. I co się okazuje? Że otwarte i lament że nie zamknięto bufetów chociaż na ten czas. No naprawdę najważniejsze jest to do przekazania w tej relacji bez tej informacji nie byłbym w stanie zasnąć dziś! Zacznij się lepiej skupiać na tym czym są rekolekcje a nie węszyć dookoła i szukać nieważnych spraw! Śledztwo dziennikarskie na poziomie GW sobie daruj.
anonim2013.07.6 18:45
Osobiście też mi nie odpowiada sposób realcjonowania rekolekcji. Stale powraca wątek sprzedaży hot-dogów w istocie zupełnie marginalny. Nie wiem tylko czy organizatorzy mają jakikolwiek wpływ na fakt kto i co sprzedaje na stadionie.Bo jeżeli ktoś ma umowę zawartą ze Stadionem Narodowym to może sobie sprzedawać kiedy chce i w trakcie dowolnej uroczystości. Jednocześnie sam byłem wielokrotnym świadkiem jak w trakcie wielkich uroczystości religijnych wokół tych uroczystoci też sprzedawno różne ksiązki i dewocjonalia.
anonim2013.07.6 19:20
są cuda większe od wskrzeszeń, czyli odpuszczenie grzechów w sakramencie pokuty i Komunia św., może to warto podkreślać a nie ciągle te wskrzeszenia...
anonim2013.07.6 20:00
Co on bredzi tylko o bufetach ???!
anonim2013.07.6 20:30
CP- Idź i sprawdź
anonim2013.07.6 20:51
@CP Mnóstwo. Każdy kto wyzna że Jezus Chrystus jest Panem zmartwychwstaje do Życia. Ale widzę tylko wskrzeszenie kogoś może Cię przekonać. Chociaż i tak pewnie to jakoś wytłumaczysz, żeby tylko nie uwierzyć.
anonim2013.07.6 23:04
Kurde jaki show.... Fajerwerki beda?
anonim2013.07.7 21:05
"Europejczycy mają zagadki, a Afrykańczycy mają czas" Nie zagadki tylko ZEGARKI :D
anonim2013.07.7 21:16
Byłam chyba w innym miejscu niż autor relacji. Każdy może przeżywać takie spotkanie jak chce. Są tacy, którzy zdążą na czas skorzystać z toalety, zjeść hot-doga, przejść się po rampie i o wyznaczonej porze usiąść w skupieniu na swoim miejscu. Inni będą śledzić i tropić tych, którzy o zgrozo podczas Eucharystii idą do bufetu. Tylko czym się od nich w tej sytuacji różnią. Przecież też nie są tam gdzie powinni. Bóg na szczęście jest większy od naszych słabości.
anonim2013.07.7 22:23
@wojtek tez nie rozumiem dlaczego kazdy sie pyta tylko o wskrzezenia albo o cuda, przeciez to nie jest pokaz magikow ani iluzjonistow. Poza tym najwieksze cuda to cuda Zbawienia i Odkupienia, kazdego dnia i o kazdej minucie.
anonim2013.07.24 15:25
@PinkBoy. I niepotrzebne są do tego stadiony. Z Bogiem.
anonim2013.07.24 15:40
Zamiast zacząć wszystko od Mszy, znaleźli na Nią czas dopiero pod wieczór. Pius XII wprowadził Msze wieczorne dla tych, ktorzy nie mogli pójść do kościoła rano czy w południe. były też one dobrym rozwiązaniem w dni powszednie. Kiedy się siedzi na "4 literach" przez 12 godzin na takich "rekolekcjach" można chyba było je zainaugurować Mszą. Swoją drogą to, że nie zamknięto bufetów na czas Mszy wystawia kiepskie świadectwo organizatorom, którzy chyba nie do końca rozumieją istotę Ofiary Mszy św. Stadion w tym czasie stał się bowiem Przybytkiem Najwyższego. Kompletny brak szacunku dla Eucharystii. A co z komunią? Czy przy jej udzielaniu posługiwano się patenami? Obawiam się, że tego wieczora wiele cząstek Ciała Pańskiego zostało rozniesionych na butach. Smutek i przerażenie. Z Bogiem.