25.03.16, 15:10

Robert Tekieli w Radiu WNET: "Siedem lat do kalifatu w Brukseli"

W audycji "Poranek Radia Wnet" publicysta Robert Tekieli poinformował, że problem islamizacji Europy tak naprawdę istnieje już od czasów powstania islamu. Zaznaczył, że islamiści konsekwentnie prą do Europy, choć zatrzymaliśmy ich pod Wiedniem i Poitiers.

Tekieli poinformował, że w Belgii istnieje partia muzułmańska, która ma szansę na zdobycie władzy w wyborach za siedem lat. Jest to niemal równoznaczne z wprowadzeniem kalifatu w Brukseli.

Dziennikarz odniósł się także do relacji Europejczyków i islamistów. "Moralny i etyczny upadek wartości na starym kontynencie  jest widziany przez muzułmanów tak , że nami gardzą. Postrzegają w życiu Europejczyków negatywne  postępowanie i słabość."

Odejście od wartości, którymi kierowali się założyciele Unii Europejskiej zdaniem publicysty znacznie osłabia Europę.

Mówiąc zaś o europejskiej "liberalnej demokracji", Robert Tekieli zauważył, że Europa daje muzułmanom sznur, na którym wkrótce ją powieszą. Demokracja europejska jest dla islamu drogą do przejęcia władzy.

Źródło: Radio WNET

Komentarze

anonim2016.03.26 13:21
Czołgi w dłoń i na koń. Póki nie za pózno.
anonim2016.03.27 21:59
Podstawowe motywacje dla „dżihadu” tj. realizowania tezy Darwina „Walki o Byt” Co jest tym motorem, motywacją do działania dla budowy przez „dżihad” – świętą wojnę z niewiernymi, królestwa ziemskiego dla Allaha, rozlewania się w świecie jak Jezus Chrystus określił: „innej wiary przeciwnej Mnie - Is¬lamu.”-? Jedną z przyczyn jest nadzieja wielkich łupów, to ona była przyczyną przyłączenia się do proroka Mahometa - ansar. Drugą główną wzgląd religijny. Bo jedną z głównych prawd i podstawowych zasad religii muzułmańskiej należy wiara w sąd ostateczny. Wia¬ra ta, a właściwie groźba, stanowiła jeden z głów¬nych motywów działalności kaznodziejskiej Mahometa. Wiara w zmartwychwstanie ciał ludzkich w Islamie zakłada, że nie ma odrębności duszy i ciała: dusza „Ruh” jest tylko jakby emanacją ciała i jego tchnieniem. Nie ma też żadnego stadium pośred¬niego: ciała spoczywają w grobie aż do sądu ostatecznego, a między zgonem i sądem ostatecznym. - Są w uśpieniu, które im się zresztą zdaje bardzo krótkie. Skąd my to znamy? W jakiej sekcie, sektach podobna nauka jest ich podstawą wiary? Podobne zaprzeczenie istnienia nieśmiertelnej duszy (ducha) która staje bezpośrednio po swojej śmierci na Sądzie Bożym - Szczegółowym Sądzie Prawdy i z Miłości decydującym o wiecznym losie człowieka bycia zbawionym w niebie lub potępionym w piekle (por. Łk. 16, 19-26) lub też w czyśćcu w stanie oczyszczania się – czasowej kary dla świętych zbawionych z tyt. nieodpokutowanej winy wynikającej z grzechów lub zaniedbań. To czasami okres powolnego, żmudnego pojmowania sensu swego istnienia, poznawanie Bożego świata, pozbywanie się złudzeń. Jest to jakby błądzenie w mroku, szukanie światła prawdy. Miejsce to jest pełne cierpienia, wstydu miłości własnej, lecz i pieśni wdzięczności i radości. (Mt. 12,32, 1 Kor. 3,11-15) Wg proroka Mahometa tylko męczennicy za wiarę doznają łaski, że natychmiast po zgonie dostają się do nie¬bios, gdzie zasiadają obok Allacha. Na sądzie ostatecznym Allach wymierzy każ¬demu sprawiedliwą karę za jego na tej ziemi uczynki, przy czym żadne sprawki się nie ukryją, żadne inne względy poza absolutną sprawiedli¬wością nie przemówią, żadne interwencje nie bę¬dą brane w rachubę, tylko Mahomet i ci, którzy żyli najpobożniej, mogą wstawiać się za swymi krewnymi i najbliższymi. Inni muszą zdać rachunek z życia, wstąpić na most „as-sirat”, z którego grzeszni i nie¬wierni spadną do piekieł, wiernym zaś i pobożnym otwarta będzie droga do krainy wiecznej szczęśliwości. W przedstawieniu okropności piekieł i atrak¬cyjności raju Mahomet dał obraz wyjątkowo szczegółowy i realny. A więc piekło będzie krai¬ną strasznych udręk, gdzie grzeszni będą musieli pić gorejący płyn. Jeszcze bardziej obrazowo przedstawiony jest raj: będzie on miejscem najbardziej wyszukanych rozkoszy, gdzie powiewa łagodny zefirek i drzewa dają cień - walory bar¬dzo atrakcyjne dla mieszkańców spieczonej od słońca Arabii. Szczęśliwcy, którzy na raj zasłużą, spoczną tam na wygodnych łożach, przybrani w stroje z jed¬wabiu i brokatu. Z zwisających nad nimi gałęzi drzew spadać będą najbardziej wyszukane owoce w nieograniczonych ilościach. Chłopcy piękni jak perły podawać im będą napój o aromacie roz¬kosznym, który nie powoduje ciężkości głowy ani zamroczenia umysłu. Do dyspozycji męskiej części wiernych staną czarnookie hurysy. Mahomet daje folgę swojej wyobraźni w do¬kładnym opisie urody tych hurys, które są dzie¬wicze, wstydliwe i nieograniczenie piękne. W ja¬ki sposób dostały się one do raju? Według jed¬nego z hadisów są to dawne śmiertelniczki, „któ¬re zmarły staro, z siwymi włosami... zaś Allach przemienił je w młode dziewczyny". Koran nic nie potwierdza jednak nigdzie tego przypuszczenia. Z hurysami tymi mogą mieszkańcy raju zażywać wszelkich rozkoszy. Takimi barwami malował Mahomet zalety życia wiecznego w raju. Jest to szczególna i bardzo perfidna, zamierzona, celowa w swojej nauce motywacja do prowadzenia nieustannej wojny dla Allaha czyli mordowania niewiernych, bo skoro zabójca giaurów - niewiernych jest dobrym, pobożnym i wiernym wyznawcą, a jak zginie mordując złych bo niewiernych jest świętym męczennikiem, to kto by nie chciał, który z wyznawców proroka nie chciałby by być od razu w raju z Allahem i jeszcze w takim raju!!! Roztoczył więc przed oczami swoich wyznawców „miraż” – obraz bogactw, złota, szczęścia, dobrobytu, zadowolenia itd. dlatego tak pociągający. Bo wolą, muzułmanie iść za zwodniczym blaskiem złota i nienawiści, która błyszczy jedynie dlatego, że rzeczy piekła mają odblask fosforu wiekuistych kałuż zatracenia - Można powiedzieć, że takie obietnice skutkują podobnie na wyznawców, niczym słynna czerwona płachta w czasie Corridy. Podobnie można określić, że Niemcy zabijający, mordujący żydów i z innych nacji narodowych w Obozach koncentracyjnych lub Bolszewicy w Łagrach to ludzie sprawiedliwi i święci, wprost wzorce do naśladowania dla innych. Zapominają wyznawcy proroka naib w ten sposób, o słynnej zasadzie współżycia społecznego, mówiącej: „nie czyń innym tego, co tobie nie miłe, czego sam nie chcesz, by tobie czyniono”. Na podstawie jw. staje się więc jawne, że cała jego nauka, jak i postępowanie jest swego rodzaju zamętem, chaosem i bezładem myśli w której obok słów prawdziwej nauki o Bogu są, a właściwie dominują w niej błędy, słowa kłamstwa. Jest też swego rodzaju „walką o byt” skoro w jego nauce dominuje nauczanie wiernych z Islamu, nienawiści nie swoich, nie należących do wspólnoty wyznawców proroka Mahometa a więc wszystkich: poczynając od niewierzących w Allacha i jego Proroka pogan - bałwochwalców, wyznawców religii staroirańskiej, żydów a na chrześcijanach kończąc. W której w sposób szczególny jest zakazana jako szczególnie zła, szkodliwa, gorsząca i bardzo niebezpieczna dla ich formacji duchowej i moralnej - „Ewangelia”. Co nawet może dziwić, że tak jest, bo skoro głosi się, że prorok Jezus jak mówił, w swojej nauce prorok naib Mahomet, - jest jego bezpośrednim poprzednikiem wiary w Jednego i Jedynego Boga. To można postawić pytanie dlaczego Ewangelia nie jest włączona do katalogu świętych natchnionych przez Allacha pism, które wyznawca proroka Mahometa może czytać, studiować i zgłębiać tę naukę Rabbiego Jezusa Chrystusa obok Koranu? Przecież Chrześcijanie Katolicy przyjmują jako całość Pismo św. ST, nie zakazując a nawet nakazując obowiązek studiowania tj. czytania i rozważania - „Słowa Bożego” w Piśmie św. ST tj. - Tory i Proroków. Odpowiedź jest bardzo prosta. Imani i inni przywódcy duchowi tej religii bowiem doskonale sobie zdają sprawę, że poznanie Ewangelii przez wyznawców proroka tego wysłannika Allacha byłoby grobem dla Islamu. Dlatego tak jest, ponieważ zestawienie głoszonych Prawd Bożych w Ewangelii i w innych pismach Nowego Testamentu: tj. Nauki, o czynach Miłości Miłosiernej, Sprawiedliwości Jezusa Chrystusa ujawnia podstępny i demoniczny charakter nauki Mahometa. Widać w nauce Iluminata proroka naib rasul Mahometa jak na dłoni por. jw. w Koranie – źródło, początek tej nienawiści jego wyznawców, do wyznawców innych religii. Inaczej jest w Ewangelii. Nauka bowiem Ewangelii i postępowanie Jezusa Chrystusa uczy, a właściwie wręcz nakazuje pod groźbą potępienia, każdemu wierzącemu Bogu „Ja Jestem” wiernemu chrześcijaninowi pragnącemu swojego zbawienia, miłować bezinteresownie nie tylko tzw. swoich ale także i nieprzyjaciół, a więc żydów, pogan – wyznawców błędnych kultów bałwochwalczych, nie wyłączając także i wyznawców Islamu. (obowiązek miłości nieprzyjaciół: Mt. 5,46-47; Mr. 11,25-26; Łk. 6,27-35; Rzym. 12,14; 17-20; Ef. 4,26; 1 Tes. 5,15; 1 P. 3,9) Ta miłość bezinteresowna i nieprzyjaciół stoi więc w opozycji do słynnych praw koranicznych. Sprzeciwia się tak rozumianym muzułmańskim zasadom współżycia społecznego, oraz nakazanej wojny z wyznawcami innych religii, po to aby zbudować na ziemi królestwo dla Allacha, przez tzw. „dżihad” – świętą wojnę z niewiernymi. Muzułmanie ujawniają w ten sposób, podobnie jak jw. Talmudyści, swą miłość świata i jego dóbr. Dlatego św. Jan Apostoł i Ewangelista ostrzega wierzących chrześcijan: „Nie miłujcie świata ani tego, co jest na świecie! Jeśli kto miłuje świat, nie ma w nim miłości Ojca. Wszystko bowiem, co jest na świecie, a więc: pożądliwość ciała, pożądliwość oczu i pycha tego życia nie pochodzi od Ojca, lecz od świata.”; „Kto grzeszy, jest dzieckiem diabła, ponieważ diabeł trwa w grzechu od początku. Syn Boży objawił się po to, aby zniszczyć dzieła diabła.”; „(…) kto zaś nie miłuje, trwa w śmierci. Każdy, kto nienawidzi swego brata, jest zabójcą, a wiecie, że żaden zabójca nie nosi w sobie życia wiecznego.” (1 J. 2,15-16; 3,8; 3,14-15); (por. Ap. 20,11-15; 22,15) Takie cechy jak ww. wskazują z jakiego źródła jest ta słynna w całym świecie religia Islamu. Ojciec kłamstwa (J. 8,44) „wąż z Raju” (Rdz. 3,1 nn.) to bardzo przebiegłe, inteligentne stworzenie, nie tworzy nigdy co zostanie wykazane dalej, nigdy absolutnego i jawnego kłamstwa, a tylko otacza swą naukę - nowych dobrych nowin, głoszoną przez fałszywych proroków, jego wybrańców Iluminatów - otoczką prawdy. - Powodującą niemożność, niemożliwość w pierwszym bezpośrednim spojrzeniu dostrzec ukrytego za ułudą prawdy kłamstwa księcia tego świata. Jedynie jest to możliwe, jeżeli jego naukę tu: Koran i hadisy „Sunnę” tradycję muzułmańską, zestawi się z nauką Prawd Ewangelii św. zbawiającego swój lud z niewoli księcia ciemności - Jezusa Chrystusa. Podstawowym i głównym celem utworzenia Herezji – Sekty Mahometa przez władcę tego świata było i dalej obecnie również jest, aby świat nie poznał Ewangelii Jezusa Chrystusa Zbawiciela i Odkupiciela Ludzkości. Pozostając w dalszym ciągu w niewoli Grzechu Pierworodnego, a więc po to, aby ludzie byli niewolnikami grzechu czczącymi zamiast „Słowa Wcielonego”- Lucyfera jako swego pana i boga tj. Kłamcę i Ojca Kłamstwa (J. 8,44) w czasie i w wieczności. Trzeba tu z przykrością stwierdzić, że gdyby nie Islam to inaczej wyglądał by obecnie świat. Głównym bowiem celem Islamu było zniszczenie wiary Chrześcijańskiej, Kościoła św. Ten pochód wiary Mahometa niszczył ośrodki nauki chrześcijańskiej, najpierw w Azji, potem w Afryce północnej skąd wtargnął Europy na półwysep Iberyjski, który jednak został zatrzymany przez króla Franków Karola Młota pod Tours i Poitiers, potem atakując z innej strony zniszczył II Rzym, Konstantynopol – Wschodnie Cesarstwo i rozlał się Islam w południowej Europie. Dopiero ten późniejszy nieprzerwany pochód na Rzym został zatrzymany najpierw drogą morską pod Lepanto przez flotę chrześcijańską pod dowództwem Andrei Dorii, a drogą lądową pod Wiedniem przez króla Polski Jana III Sobieskiego. Szatan wykorzystuje Islam, po to aby usunąć Pana i Boga Jezusa Chrystusa i Jego Matkę Maryję ze świadomości narodów, aby ludzie zwrócili się do nie¬go i jego adorowali, czcili go, tak jakby był to on bogiem a nie stworzeniem Bożym, aniołem przeklętym i potępionym, stworzeniem nienawidzącym Boga z zawiści i zazdrości. Nie należy błędnie myśleć, jak uważają błędnie muzułmanie, że gdy wszyscy będą wyznawali religię Mahometa, to będzie już trwały pokój, wojny religijne się skończą. Właśnie wtedy rozgorzej płomień morderczych wojen, między samymi wyznawcami Islamu, bez żadnej litości będą się wzajemnie mordować, zabijać, przecież do wszelkiej zbrodni i grzechu w świecie popycha zawsze ten sam duchowy Władca, Kalif, Sułtan - źródło tej nienawiści, śmiertelny wróg całej ludzkości wraz z swymi zastępami. Po to właśnie są w Islamie wzajemne podziały, różne odłamy tej religii proroka Mahometa jak: Sunnici, Wahabici, Szyici tj. Imamizm: Zaidyci – umiarkowany, skrajny – Gulat, także Izmaelityzm, ruch Karnatów organizacja haszszaszi, Nizaryci, Babidzi, Behaiści itd. Podobnie zresztą było z socjalizmem; Narodowy Niemiecki z Bolszewizmem Radzieckim współdziałał, gdy miały wspólny cel, potem jednak wzajemnie się pożarły, rzuciły do swych gardeł, aby zagryź na śmierć przeciwnika. Jeżeli postawi się pytanie, jak widzą rolę proroka Naib Mahometa późniejsi jego krwawi naśladowcy? W 1928r radziecki badacz N Rożkow określił Mahometa jako organizatora feudalnego przewrotu. Cała koncepcja Islamu – wg Rożkowa - opiera się na zasadzie podporządkowania się woli drugiego, poddania się, wyraża więc dążność do subordynacji koniecznej do wprowadzenia ideałów feudalnych. Mahometa uważa się, więc za tego, który z „biernego egoisty przeobraził się w naturę religijną-moralną, w reformatora społecznego, rewolucjonistę, burzyciela starych porządków i organizatora nowego społeczeństwa” Postawmy tu pytanie skąd my to znamy? I kto dokonał podobnego przewrotu w współczesnych dziejach tego świata, z podobnej inspiracji, przewrotu też religijno-społecznego? Jakie są ostatnie słowa proroka naib Mahometa: słowa miłości czy raczej nienawiści. Nawoływał wiernych! Powiedział tak z swego wielbłąda, po odbyciu ostatniej pielgrzymki do Kaaby do wiernych, wzywając do wzajemnego szanowania się wyznawców i wskazując im - główny cel, zadanie: „(…) lecz /każdy wierny/ ma walczyć z niewiernymi , aż wszyscy oni głosić będą, że „Nie ma Boga nad Allacha” - i Mahomet jego prorok! - „Dżihad” – święta wojna z niewiernymi - to jest ostatnia wola Proroka naib rasul Mahometa, Testament do wykonania, - przesłanie czynu – aktywnego, stałego działania dla Allacha, dla wszystkich wiernych religii Islamu, każdy z nich ma walczyć z niewiernymi. Słowa nienawiści do niewiernych giaurów. + Podobnie i prorok Ateizmu „Materializmu Dialektycznego” Lenin głosił miłość do swoich, do podobnie wierzących wyznawców Ateizmu : Wolę milionera kapitalistę, który neguje Boga, niż chłopa czy robotnika wierzącego w Boga.” I wzywał podobnie do nienawiści, do podobnej rewolucji religijnej; „w rewolucji nie obchodzi mnie tylko Rosja. Ja pluję na Rosję. Rosja jest tylko pośrednim etapem w marszu światowej rewolucji dla zdobycia całego świata.” I jaki to cel Lenin wskazywał dla swoich bezbożnych towarzyszy? „Od dzisiaj nie będziemy mieli litości dla nikogo i zniszczymy wszystko, by na tych ruinach wznieść naszą świątynie”. + Wcześniej zostało podkreślone że w Islamie nie ma kapłanów podobnie jak u Żydów - po zburzeniu świątyni Jerozolimskiej, ale postępowanie samego proroka i wiernych wyznawców Mahometa wykonujących testament proroka „Dżihad” – święta wojna z niewiernymi - wskazuje wyraźnie, że - każdy wierny muzułmanin zabijając niewiernych, staje się takim kapłanem ofiarnikiem ofiarującym wg Naib Mahometa Allachowi jedyny dar doskonały - krew niewiernych. Podobnie jak Talmudyści, którzy również złożyli podobny dar doskonały w „łaźni” hitlerowskiej z Żydów ortodoksów i z innych nacji narodowych w obozach koncentracyjnych i łagrach. - Również takim wielkim kapłanem ofiarnikiem jest także Wł. Lenin, Stalin, Beria, wraz z Towarzyszami - bolszewikami, Hitler wraz Towarzyszami -Niemieckimi Narodowymi Socjalistami. Nie zapominajmy o kapłanach ofiarnikach, w Masońskiej Rewolucji Francuskiej i w innych krwawych przewrotach i Rewolucjach. Także Lekarz Aborter składa podobnie dar doskonały, krew dzieci nienarodzonych, wzorując się na Azteckich kapłanach, dla których obsesją stały się krwawe ofiary dla bogów z ich panteonu bóstw, dlatego prowadzący nieustanne wojny, by składać ofiary krwawe, dla bogów-demonów: Quetzalcoatli - „pierzasty wąż” Xoloti, Huitzilopochtli – boga słońca, światła i życia, Tonantzin – to domagająca się krwawych ofiar matka bogów tj. Cihuacoatl – małżonka węża, Tezcatlipoca - to dymiące zwierciadło, pan ciemności, bóg księżyca, ciemności, śmierci i piekieł. Aż dziw bierze że prorok Mahomet nie wziął sobie za jednego z przodków w wierze Kaina, zamiast Adama. To przecież Kain syn Adama jest - pierwszym kapłanem ofiarnikiem składającym krew niewinną Abla sprawiedliwego. Takim samym kapłanem - jak każdy muzułmanin który morduje, zabija złych - bo niewiernych tzn. niewierzących nauce Koranu tj. giaurów. Zapominają naśladowcy Kaina (Rdz. 4,8), że Bóg nie sroży się tam gdzie dokonała się pokuta. + Ale z krwi zamordowanym, tym którym odebrano wiarę, miłość, pozbawiono wolności lub pokoju, jasności poznania, wiary, nadziei zbawienia, doprowadzono do zamroczenia moralnego i upodlenia, czyniącego desperatami. Uczyni Bóg dla nich udrękę wieczną. + Będą jeść, będą pić, będą wymiotować krew, będą w niej topić się, dusić się, będą mieć duszę nabrzmiałą do szaleństwa, od tych charczeń i jęków. Opętają ich miliony makabrycznych twarzy, które będą im ogłaszać miliony ich zbrodni, i będą ich przeklinać. (9. /) To znajdzie ten przeklęty przez Boga tam, gdzie czeka na nich ich - ojciec, Wąż (Rdz. 3,1 nn.), Król kłamstwa i okrucieństwa. (J. 8,44) I gdzież jest, pośród wojowników dżihadu i innych Kainów, - mordujących, na rozkaz Mahometa lub innego bożyszcza tego świata, jak Np. Nerona, Hitlera, Lenina, Stalina, Mao, itp. arcykapłan, duchowny dla dokonania świętego obrzędu? Katami byli nie duchownymi. + Ich ołtarz, nie jest ołtarzem, lecz szubienicą. Ich ofiara nie jest, prawdziwą ofiarą, lecz dla nich przeklętych - przekleństwem. Wiara zaś nie jest wiarą, lecz świętokradczym pragnieniem grzechu i zbrodni. Nie zstąpili z swoich piedestałów, zostali więc uderzeni piorunami okrutnej śmierci. + Nie ma litości, bowiem dla tego, kto małpuje Boga i upodabnia się do Lucyfera. + Nie należy oszukiwać się, że diabły - Tym swoim wybrańcom, wojownikom dżihadu, Kainom, przygotują im dobre owoce, sprawiać będą radość, będą czynić im dobrze! + Tzn. że podawać będą napój, o aromacie rozkosznym dla podniebienia, cieszącym i sprawiających wyznawcom Guru, proroka Mahometa i jego naśladowcom tego świata, tę naprawdę prawdziwą radość, bo przecież spragnionym po walce z giaurami, wojownikom „dżihadu” – świętej wojny z niewiernymi władcy ciemności. + Także nie będzie ów Raj tym miejscem najbardziej wyszukanych radości życia, tak bardzo upragnionej dla żyjących na pustyni. Gdzie powiewa i raduje, cieszący tam przebywających, łagodny zefirek, w którym drzewa dają cień, a z zwisających nad nimi gałęzi drzew spadać będą ulubione, najbardziej wyszukane owoce w nieograniczonych ilościach. (czy tak naprawdę, również, nie będą umierając z pragnienia, wołali jak Bogacz: „… ulituj się nade mną, … aby koniec palca umoczył w wodzie, bo strasznie cierpię w tym płomieniu! Łk. 15,24) Nie będą w tym Raju, również oni wybrani z wybranych spoczywali na wygodnych łożach, przybrani w stroje z jed¬wabiu i brokatu. Ale jednak radować i cieszyć się będą, że nie ma tam niewiernych, tych którzy nie szukali schronienia u Jaśniejącego Sura 113,1. Bo przecież Niebo, to wieczne Boże królestwo Chrystusa, wg niego jest tą krai¬ną przeklętą, tak bardzo strasznych udręk, cierpienia, gdzie grzeszni, bo niewierzący temu wysłannikowi, i innym Raabe, prorokom, prekursorom antychrysta, będą musieli pić gorejący płyn, itp. A że „Wąż” potrafi obiecywać, szczęście, nowy Raj, świetlaną przyszłość - przekonała się na własnej skórze, jak też określa się takie doświadczenie, Ewa, a wraz nią i Adam. (Rdz. 3,1 nn.) * I podobnie jak prorok Mahomet, inne jego Medium również potrafią obiecywać Raj. Np. Iluminat ciemności Adept W. I. Lenin przecież z ogniem w oczach obiecywał bolszewikom świetlaną przyszłość i podobnie czy inne Medium - Hitler również nie obiecywał Raju – tysiącletnią Rzesze Niemiecką. I co bez Boga go zbudowali? + Nie należy tumanić się samemu pod wpływem nauki owego proroka Islamu, oszukiwać się, że Jaśniejący (Sura 113,1) i jego złe dżiny, -diabły, swoim naśladowcom, ulubieńcom, wybrańcom, wojownikom dżihadu, prawodawcom nowego prawa do zbrodni, i wykonawcom Kainom, przygotują im, sprawiać będą radość, będą chwalić, czynić im dobrze, gdy w tym obiecanym raju Mahometowi, na zachodzie będą!