06.10.20, 09:49Fot. via: Flickr

Kasta basta! Oskarżono go o gwałcenie własnej wnuczki. Dostał… 2 lata

Prokuratura Rejonowa w Zawierciu skierowała apelację od wyroku Sądu Okręgowego w Częstochowie z 27 lipca 2020 roku zarzucając m.in. że zasądzona kara jest rażąco niska oraz że sąd niesłusznie uznał, iż nie doszło do gwałtu na nieletniej dziewczynce.

Ustalenia śledztwa

Z ustaleń śledztwa prowadzonego przez Prokuraturę Rejonową w Zawierciu wynikało, że w okresie blisko 7 miesięcy nieletnia wnuczka była wielokrotnie wykorzystywana seksualnie przez swojego dziadka, który dopuszczając się czynów o charakterze pedofilskim stosował podstęp, przemoc i groźbę.

Wyrok

Wyrokiem z 27 lipca 2020 roku, Sąd Okręgowy w Częstochowie uznał, że Marek K. doprowadził kilkanaście razy swoją nieletnią wnuczkę do obcowania płciowego i poddania się innej czynności seksualnej i skazał go na karę 2 lat pozbawienia wolności. Sąd jednocześnie uznał, iż materiał dowodowy zgromadzony w sprawie nie pozwolił na przyjęcie, iż doszło do gwałtu na dziewczynce.

Błąd w ustaleniach faktycznych

Wyrok został zaskarżony przez prokuratora, który wskazał, iż ustalenia dokonane przez sąd I instancji są nieprawidłowe, albowiem analiza całości zgromadzonego materiału dowodowego wskazuje, że oskarżony podejmował wobec wnuczki działania mające na celu jej podporządkowanie, szantaż, manipulacje oraz stosował wobec niej przemoc psychiczną. Oskarżony takimi metodami dążył do całkowitego podporządkowania sobie wnuczki, która w wyniku takich działań stała się bardziej uległa i zdezorientowana.

Zdaniem prokuratora nie można umniejszać znaczenia tego rodzaju przemocy, która została zastosowana przez Marka K. wobec małoletniej wnuczki, pozostającej pod jego opieką. Jak podniesiono w apelacji, postawę i zachowania oskarżonego polegające na oznajmianiu pokrzywdzonej, iż w przypadku ujawnienia komukolwiek informacji o zaistniałych zdarzeniach będzie musiała wyprowadzić się z domu, niewątpliwie uznać należy za formę szantażowania i manipulowania, stanowiącą jednocześnie przejaw przemocy.

Poczynione ustalenia wskazują, że oskarżony wykorzystywał swoją pozycję wymuszając na wnuczce określone zachowania i posłuszeństwo, czyniąc to w sposób niewątpliwie przemocowy, prowadzący do jej cierpienia i krzywd psychicznych.

Rażąca niewspółmierność kary

Ponadto w apelacji podniesiono, że okoliczności sprawy, jak również dowody zgromadzone w toku prowadzonego postępowania nie pozwalają na uznanie, że kara wymierzona oskarżonemu spełni swoje cele w zakresie prewencji ogólnej i szczególnej, a także, że jest ona adekwatna do stopnia zawinienia.

Oskarżony dopuścił się zarzucanemu mu czynu wobec wnuczki, nad którą winien był sprawować pieczę, wychowywać oraz zapewniać właściwe warunki rozwoju tak fizycznego jak i psychicznego, a także gwarantować jej poczucie bezpieczeństwa i zaufania. Tymczasem jego zachowania, podejmowane z dużą częstotliwością, najczęściej przy wykorzystaniu nieobecności innych domowników, pod wpływem alkoholu prowadziły do naruszenia wolności seksualnej pokrzywdzonej, zaburzenia jej prawidłowego rozwoju psychofizycznego. Negatywny wpływ zachowań oskarżonego na pokrzywdzoną został potwierdzony w zeznaniach świadków, którzy widzieli ją zapłakaną i opuchniętą. Pokrzywdzona żaliła się też, że boi się dziadka.

Dopuszczając się przestępczych zachowań oskarżony nie miał żadnych „hamulców” moralnych i obyczajowych, które mogłyby go powtrzymać.

W apelacji podniesiono również, że orzeczony wobec oskarżonego środek karny w postaci zakazu zbliżania się do pokrzywdzonej na odległość do 10 metrów, jest rażąco niewspółmierny, albowiem odległość wskazana przez sąd nie spełnia w żaden sposób celu jaki miałby realizować ten środek zwłaszcza, gdy nie orzeczono równocześnie zakazu kontaktowania się z pokrzywdzoną.

Obraza prawa materialnego

Nadto wyrokowi sądu I instancji zarzucono obrazę prawa materialnego polegającą na ograniczeniu w czasie stosowania środka karnego w postaci zakazu zajmowania stanowisk związanych z wychowaniem, edukacją i leczeniem małoletnich lub opieką nad nimi, w sytuacji gdy zakaz ten winien być orzeczony dożywotnio.

Wnioski prokuratury

Prokurator wniósł zatem o zmianę, zaskarżonego wyroku poprzez przyjęcie, że oskarżony dopuścił się gwałtu i wymierzenie mu kary 7 lat pozbawienia wolności.

Wniósł również o orzeczenie środka karnego w postaci zakazu zbliżania się do pokrzywdzonej na odległość nie mniejszą niż 200 metrów oraz zakazu osobistego i telefonicznego kontaktowania się z wnuczką na okres 5 lat, a także środka karnego polegającego na dożywotnim zakazie zajmowania wszelkich stanowisk, wykonywania wszelkich zawodów i działalności związanych z wychowaniem, edukacją i leczeniem, małoletnich lub z opieką nad nimi.

 

Dział Prasowy

Prokuratura Krajowa

Komentarze

T.2020.10.7 21:10
Dość typowe. Większość kar za gwałty w Polsce to tak do 3 lat więzienia. I to jeśli nie okaże się, że wystarczy kara w zawieszeniu. Szczególnie, że to dziadek - jak tu go ukarać, skoro godzi to w tradycyjną, wielopokoleniową rodzinę? Toż karanie w tej sytuacji to czysty marksizm rodem z WHO i konwencji antyprzemocowej! - Takie podejście to właśnie szara Polska ligowa rzeczywistość. I to jest realny problem, a nie jakieś LGBT czy inne "cywilizacje śmierci".
Profesorek Jan Hartman - Naczelny Etyk PRL2020.10.6 13:22
Mój pojętny uczeń. Kazirodztwo - zabawa dla całej rodziny
katolicka kretynizacja polski 🇵🇱 i spółka2020.10.6 13:18
O co chodzi, co cholery? Przecież to nasz człowiek, a nie ksiądz! Głosował na opozycję. Może więc bezkarnie gwałcić! 2 lata to i tak za dużo! Karać lewaka? Oj, będą sankcje z brukselki za takie łamanie praworządności!
xR2020.10.6 11:56
Duda i tak zdąży ułaskawić.
Lennon2020.10.6 11:52
A syn Kurskiego ile dostał?
Precz z 🌈 zarazą!2020.10.6 13:20
... a u was murzynów biją...
Andrzej Malik2020.10.6 11:37
...Skandal, że też Prezydent go jeszcze nie ułaskawił!
"Własną" to można mieć lodówkę albo suszarkę2020.10.6 11:02
Pod warunkiem oczywiście, jeśli się jej nie ukradło Niemcom.
Anonim2020.10.6 10:18
Prawo według etyka Hartmana i jego kumpli, dziadek zaspakajał potrzeby seksualne wnuczki, tak że czynił dobrze, i nie gwałcił. Wykorzystywał tylko swoją pozycję zwierzchnika i opiekuna, we wspaniałym celu: zniszczenia dziecka i przekształcenia wnuczki w pedofilkę, podobno tak to działa, prawo fali!
Natalja Siwiec2020.10.6 10:13
Informacja jest niepełna, nie podano parafii, z której pochodzi ten ksiądz.
Beno2020.10.6 11:54
Szkoda, że nie podali jego nazwiska i adresu, też chciałbym wiedzieć, co to za zbok, i chętnie bym mu pier..... spuścił.
Król Ojropy Donald I Tusk2020.10.6 13:25
Uważaj antysemito! To jest dyplomowany rabin. Zna Krav Maga.
Felek2020.10.6 21:50
To nie ksiądz, bo nie dostał by więzienia. Przeniśli by go innej parafii
Gość2020.10.6 10:07
Skazali go na podstawie dowodów, gwałtu mu nie udowodniono. Dostał dwa lata i zakaz zbliżania się, to o co jeszcze chodzi? Mają go skazać na dożywocie za podejrzenie gwałtu?
Julek2020.10.6 11:50
Ja -sekator-dziadek.