13.07.19, 21:00Zdj. Satyakamk, CC BY SA 3.0, Wikimedia Commons

Trzeba mieć silną wiarę, aby być ateistą...

Ks. Mieczysław Piotrowski

Miłujcie się!

Ateizm może być dla wielu ludzi jakimś etapem na drodze szczerego poszukiwania prawdy, ale w niektórych przypadkach jest nie tylko wynikiem braku wiedzy, ale także owocem notorycznego łamania norm moralnych i pychy człowieka oraz działania złego ducha, który „jest kłamcą i ojcem kłamstwa” (J 8,44) i wszelkimi sposobami próbuje zafałszować w ludzkiej świadomości prawdę o Bogu i o człowieku.

PATRZĄC NA DZIEŁA, NIE POZNALI TWÓRCY

Ateiści wierzą, że istnieje tylko świat materialny, że nie ma innej rzeczywistości jak tylko ta, której doświadczamy zmysłami. Ateizm jest wiarą w to, że nie ma Boga, i często wiara ta opiera się na metafizycznych założeniach darwinizmu, według którego życie zaistniało w sposób całkowicie przypadkowy i rozwija się na drodze ewolucji, która nie ma żadnego celu. Darwiniści wierzą, że dzięki mechanizmowi doboru naturalnego i szeregu losowych mutacji powstawały tak skomplikowane organy jak mózg, oczy, skrzydła itd., że wszystkim kierują ślepe siły natury.

Tymczasem badania naukowe stwierdzają, że struktura molekularnej maszynerii życia jest nieskończenie bardziej  skomplikowana od systemów, które zostały zaprojektowane i zbudowane przez człowieka. Nie do pominięcia jest również kwestia informacji, która jest wytworem inteligencji: nawet najprostsza żyjąca komórka ma taki zasób informacji, jaki jest zawarty w 5000 egzemplarzach kilkusetstronicowej książki.

Rodzi się oczywiste pytanie: czy te niezwykle skomplikowane systemy informatyczno-biologiczne zostały stworzone przez Absolutną Inteligencję posiadającą Wszechwiedzę, czy są tylko efektem działania ślepych, bezcelowych i przypadkowych sił natury? Czy ta niezwykła złożoność, celowość i precyzyjne funkcjonowanie całego makro- i mikrokosmosu rzeczywiście mogły zaistnieć dzięki jakiemuś przypadkowemu działaniu ślepych sił natury?

Gdyby ktoś stwierdził, że jakiś przypadkowy proces ślepych sił natury doprowadził do powstania na przykład komputera, to zostałby uznany za człowieka chorego umysłowo. Nie dziwmy się zatem ostrym sformułowaniom w Piśmie św. o ateistach:

„Głupi [już] z natury są wszyscy ludzie, którzy nie poznali Boga: z dóbr widzialnych nie zdołali poznać Tego, który jest, patrząc na dzieła, nie poznali Twórcy. (…) Bo z wielkości i piękna stworzeń poznaje się przez podobieństwo ich Stwórcę” (Mdr 13,1.5).

„To bowiem, co o Bogu można poznać, jawne jest wśród nich, gdyż Bóg im to ujawnił. Albowiem od stworzenia świata niewidzialne Jego przymioty – wiekuista Jego potęga oraz bóstwo – stają się widzialne dla umysłu przez Jego dzieła, tak że nie mogą się wymówić od winy” (Rz 1,19-20).

Kto? Ci, „którzy przez nieprawość nakładają prawdzie pęta” (Rz 1,18).

W grudniu 2004 r. prof. A. Flew, duchowy przywódca światowego ateizmu, po 50 latach pracy naukowej wyznał swoją wiarę w istnienie Boga. Podkreślił, że wiara w Boga jest konkluzją jego długoletnich poszukiwań, w których opierał się na naukowych odkryciach w dziedzinie biologii, chemii i fizyki. Wskazał na odkrycie kodu DNA, który zawiera niesamowity zbiór informacji i równocześnie jest najgenialniejszym oprogramowaniem. Uznał, że to wszystko wskazuje na istnienie perfekcyjnej Inteligencji Boga Stwórcy.

Jak już wcześniej pisałem, „jednym z najbardziej przekonujących faktów naukowych, które wskazują na istnienie Boga Stwórcy, było dla A. Flewa odkrycie ludzkiego DNA. Wiemy, że DNA zawiera ogromną ilość informacji, które są zapisane w informatycznym kodzie. Nasuwa się zatem logiczny wniosek, że musi istnieć jakaś Inteligencja, która ten informatyczny kod (pewien rodzaj niezwykle skomplikowanego oprogramowania, w którym są zawarte najdrobniejsze szczegóły ludzkiego ciała, takie jak płeć, kolor oczu, włosów itd.) stworzyła i sprawiła, że te informacje tak pokierują procesami naturalnymi, iż powstaje konkretny, niezwykle złożony biologiczny organizm.

Trzeba pamiętać, że informacje zawarte w molekule DNA są od niej odrębne, a ona jest tylko ich nośnikiem. Informacje te można określić jako skomplikowane oprogramowanie lub zapis myśli, a to wskazuje na istnienie osobowej Inteligencji. Części DNA, nazwane nukleotydami, tworzą logiczną całość i są połączone ze sobą, tak jak litery oraz wyrazy w tekście pisma. Zatem w DNA istnieje inteligencja, zaś zawarte w nim informacje, jak dowodzi prof. Michael J. Behe, nie są ani materią, ani energią.

Poznając prawdę o ludzkim DNA, prof. A. Flew zrozumiał, że ateizm nie ma żadnych logicznych podstaw i jest niczym innym jak tylko irracjonalną, ślepą wiarą w przypadkowe powstanie życia i całego wszechświata, który jest harmonijną całością i funkcjonuje zgodnie z zasadami logiki. Flew nazwał »komicznym wysiłkiem« sposób, w jaki ateista Richard Dawkins wyjaśnia pochodzenie życia, twierdząc, że był to tylko przypadek – »szczęśliwa okazja«” (Wiara i rozum, „Miłujcie się!” nr 3-2011).

Trzeba rzeczywiście mieć niezwykle silną wiarę, żeby być ateistą.

Rodzi się tutaj również pytanie, czy można pogodzić darwinowską ewolucję z wiarą w Boga, skoro uznaje ona, że na skutek bezcelowego procesu powstało życie i nastąpiła złożoność gatunków? Czy Bóg może kierować bezcelowym procesem?

WPŁYW NA ŚWIATOPOGLĄD I WYBORY ŻYCIOWE

Odpowiedź na pytanie o pochodzenie życia wpływa na światopogląd i wybory życiowe. Wiara ateistów w to, że nie ma Boga, często opiera się na metafizycznym twierdzeniu darwinizmu, według którego życie powstało w sposób przypadkowy, rozwija się na drodze ślepej ewolucji, natomiast świadomość człowieka jest wytworem mózgu, który przestaje istnieć w chwili śmierci. Dlatego za pełnoprawnych ludzi uznaje się tylko tych, którzy mają na odpowiednim poziomie ukształtowaną świadomość i psychikę. Nie są więc nimi dzieci nienarodzone, noworodki, ludzie ze starczą demencją lub w stanie śpiączki. Nie ma także obiektywnie istniejącej moralności. Takie są ideologiczne podstawy ustaw zezwalających na aborcję, eutanazję, zapłodnienia in vitro, eugenikę i genetyczne manipulacje. Trzeba pamiętać, że darwinizm stał się ważną częścią zbrodniczych ideologii komunizmu i narodowego socjalizmu. Wyznawali go nie tylko ateiści spod znaku sierpa i młota, ale także narodowi socjaliści z Hitlerem na czele.

Jest faktem, że wielu studentów w USA oraz w innych krajach, po wykładach o darwinowskiej ewolucji i przyjęciu jej jako naukowy pewnik, wyciągnęło wniosek, że skoro życie powstało przypadkowo i nie ma celu, to również ich życie nie ma żadnego sensu. Nic dziwnego, że w efekcie odrzucenia wiary w Boga wielu z nich popadło w depresję lub odebrało sobie życie – są w USA udokumentowane przypadki takich samobójstw. Głośnym echem w Stanach Zjednoczonych odbił się przypadek 22-letniego studenta Jessego Kilgore’a, który po przeczytaniu książki Bóg urojony, napisanej przez walczącego ateistę i darwinistę R. Dawkinsa, przestał wierzyć w Boga, stracił sens życia, co w końcu doprowadziło go do samobójstwa.

Jego ojciec po obejrzeniu filmu Expelled: No Intelligence Allowed (jest dostępny w internecie), który demaskuje manipulacje i kłamstwa darwinowskiego lobby w nauce, powiedział, że gdyby jego syn wiedział, że ateizm opiera się na irracjonalnej wierze, a nie na naukowych faktach, to wtedy na pewno nie odebrałby sobie życia.

Szukającym prawdy polecam książkę Michaela Dentona Ewolucja. Teoria w kryzysie (Evolution. A Theory in Crisis) oraz książkę Tajemnica powstania życia (The Mystery of Life’s Origine) Charlesa Thaxtona, Waltera Bradleya i Rogera Olsona.

ZANIK UCZCIWOŚCI INTELEKTUALNEJ

 Niestety, u wielu darwinistów zanika intelektualna uczciwość, kiedy okazują jawną wrogość wobec naukowych badań, które kwestionują dogmaty ich ateistycznej ideologii. Wbrew naukowym faktom, różnymi sposobami próbują stygmatyzować tego rodzaju badania jako nienaukowe i wyłączyć je z zakresu nauki. Z góry odrzucają wszystkie fakty kwestionujące podstawy ich ateistycznej wiary. Ignorują wszelkie dane, które wskazują na istnienie świata duchowego, nadprzyrodzonego.

Tylko materialistyczna wizja świata jest uznawana przez nich za naukową. Dane naukowe, które wskazują na istnienie we wszechświecie celowości i inteligentnego planu, są traktowane przez wyznawców darwinizmu jako zagrożenie dla nauki. Według nich nauka powinna potwierdzać ateistyczną ideologię, a jeśli nie potwierdza, to już nie jest nauką – takie jest błędne koło ich rozumowania. Znany matematyk William Dembski stwierdza, że

„ideologia materialistyczna tak bardzo zniekształciła badania nad pochodzeniem życia i kosmosu, że aktualna zawartość tych dziedzin uległa deformacji. Problem polega nie tylko na tym, że w sposób bezprawny wykorzystuje się naukę do lansowania światopoglądu materialistycznego, lecz że ten światopogląd w sposób aktywny kwestionuje naukowe badania, prowadząc do nieprawidłowych, nie mających potwierdzenia konkluzji na temat początków biologicznego życia i kosmosu w ogóle. Natomiast inteligentny projekt (Intelligent Design) przedstawia obiecującą naukową alternatywę dla materialistycznych teorii biologicznej i kosmicznej ewolucji – alternatywę, która znajduje rosnące teoretyczne i doświadczalne poparcie” (Duchowy mózg, s. 60-61).

LUDZKA ŚWIADOMOŚĆ I MÓZG

Od XIX w. darwiniści powtarzają wciąż te same, niemające pokrycia w ustaleniach naukowych twierdzenia, że człowiek jest produktem ślepych sił natury, a ludzki umysł, dusza, wolna wola są tylko złudzeniami spowodowanymi przez elektryczne wyładowania neuronów w mózgu. Wielu, którzy to słyszą, od kilkunastu dziesięcioleci, może nabrać przekonania, że tak rzeczywiście jest.

Tymczasem profesor Harwardu Owen Gingerich podkreśla fakt, że ludzki mózg jest najbardziej skomplikowanym fizycznym organem w całym wszechświecie. Znajduje się w nim 100 miliardów  neuronów i każdy z nich ma połączenie z 10 tysiącami innych neuronów. Liczba połączeń pomiędzy komórkami nerwowymi w jednym mózgu jest dużo większa od liczby gwiazd wchodzących w skład Drogi Mlecznej. Czy atomy, które wchodzą w skład mózgu, mogły stworzyć tak skomplikowaną strukturę na drodze czystego przypadku? Czy mają rację darwiniści, którzy twierdzą, że kiedy ustaje fizjologiczna praca mózgu, to wtedy przestaje istnieć świadomość człowieka?

Materialiści znaleźli się w ślepym zaułku, gdyż nie mają żadnej wiarygodnej hipotezy, która by tłumaczyła duchowe przeżycia człowieka i funkcjonowanie jego umysłu.

Dla ateistów umysł człowieka tradycyjnie rozumiany w ogóle nie istnieje, według nich to materialny mózg wytwarza zjawiska psychiczne oraz myśli. Laureat Nagrody Nobla w dziedzinie fizjologii i medycyny (1963) John Eccles (1903-1997), neurolog, jeden z największych autorytetów w zakresie badań ludzkiego mózgu, stwierdza, że materia nie jest w stanie wytwarzać zjawisk psychicznych i nie ma przechodzenia energii fizycznej w psychiczną.Tylko duchowa rzeczywistość może wytwarzać zjawiska psychiczne. Umysł jest czymś innym niż mózg.

Najpierw człowiek w swoim umyśle podejmuje decyzję o działaniu, która jest realizowana poprzez układ elektryczny mózgu. I tak na przykład mając do wyboru odpowiedzieć zemstą albo przebaczeniem na wyrządzoną mi krzywdę, decyduję się iść drogą przebaczenia i zwyciężania zła dobrem. Ta decyzja podjęta w moim umyśle jest przekazywana do realizacji elektrycznemu układowi mózgu. Tak więc duchowy umysł człowieka posługuje się w działaniu materialnym mózgiem.

John Eccles zdecydowanie odrzuca materialistyczną teorię umysłu, według której mózg jest rozumiany jako superskomplikowany komputer, w którym kora mózgowa generuje wszystkie myśli i uczucia. Określa tę teorię jako „zubożałą i pustą”, ponieważ posługuje się ona niejasnymi ogólnikami, a przede wszystkim nie jest zdolna uzasadnić cudu i tajemnicy niepowtarzalności ludzkiego „ja” wraz z jego kreatywnością i zdolnością wyobraźni (How the Self Controls Its Brain,  s. 33, 176). Wieloletnie naukowe badania ludzkiego mózgu doprowadziły J. Ecclesa do stwierdzenia, że wszyscy mamy osobowe „ja” – czyli niematerialny umysł, który działa poprzez materialny mózg. Tak więc oprócz świata fizycznego w człowieku istnieje umysłowy – czyli duchowy – świat i obie te rzeczywistości wzajemnie oddziałują na siebie.

„Skoro materialistyczna koncepcja – pisze Eccles – nie jest w stanie wyjaśnić i uzasadnić doświadczenia naszej niepowtarzalności, jestem zmuszony przyjąć nadprzyrodzone stworzenie niepowtarzalnego, duchowego, osobowego »ja«, czyli duszy. Wyjaśniając w terminach teologicznych: każda Dusza jest nowym Bożym stworzeniem wszczepionym w ludzki zarodek” (Evolution of the Brain, Creation of the Self, s. 237).

Dla prof. J. Ecclesa stało się oczywiste, że umysł człowieka, jego osobowe „ja”, istnieje jako duchowy wymiar człowieczeństwa i jest nieśmiertelną duszą. Widzimy więc, że naukowe fakty zmuszają do odrzucenia czysto materialistycznej interpretacji umysłu i duchowości człowieka.

LEKARSTWO NA ATEIZM

 Jedynym skutecznym lekarstwem na ateizm jest wytrwałe, szczere szukanie i poznawanie prawdy.

Historie nawróceń, które od wielu lat publikujemy na łamach naszego czasopisma, świadczą o tym, że wszyscy, którzy szczerze szukają prawdy, odnajdują ją w Bogu, który stał się prawdziwym człowiekiem w Jezusie Chrystusie i który po swoim zmartwychwstaniu jest nieustannie obecny we wspólnocie Kościoła katolickiego, aby nauczać, przebaczać wszystkie grzechy, uzdrawiać z wszelkich chorób duszy i ciała.

O Boskości Chrystusa i Jego zmartwychwstaniu mówią Ewangelie, apostołowie, którzy byli świadkami zmartwychwstania i którzy za tę prawdę oddali swoje życie, ponosząc męczeńską śmierć. O Boskości i zmartwychwstaniu Chrystusa nieustannie świadczy nauczanie i historia Kościoła, stale zwalczanego i prześladowanego wraz z milionami świętych i męczenników, którzy oddali i ciągle oddają za Chrystusa swoje życie.

Trzeba tutaj również przywołać szczególnych świadków męki, śmierci i zmartwychwstania Chrystusa, na których wskazują badania naukowe, a są nimi Całun Turyński (płótno grobowe, w które zostało zawinięte po śmierci ciało Chrystusa) oraz Chusta z Manoppello,na której widnieje odbicie Jego zmartwychwstającej twarzy. W oparciu o wieloletnie i wszechstronne badania naukowe można z całą pewnością stwierdzić, że te dwa płótna to są dwa rzeczowe dowody zmartwychwstania Chrystusa.

Na Całunie Turyńskim widnieje trójwymiarowe odbicie przodu i tyłu ciała Człowieka, który został poddany strasznym torturom biczowania, cierniem koronowania i ukrzyżowania. Odbicie jest w fotograficznym negatywie, nie ma na nim żadnych barwników ani farb, a skrzepy krwi są nienaruszone, co świadczy o tym, że ciało nie było wyjmowane, lecz przeniknęło w tajemniczy sposób przez płótna. Z naukowego punktu widzenia jest pewne, że obraz ten nie został uczyniony ludzką ręką.

Najnowsze pięcioletnie badania wybitnych naukowców z Ośrodka Badań Jądrowych we Frascati pod Rzymem, ogłoszone w grudniu 2011 r., stwierdzają, że odbicie ciała Człowieka na Całunie Turyńskim nastąpiło na skutek gwałtownego wybuchu energii elektromagnetycznej, jakby potężnego błysku światła, które spowodowało przypalenie zewnętrznych włókien tkaniny i powstanie idealnie płaskiego obrazu, bez żadnej deformacji. Naukowcy stwierdzili, że tajemniczy błysk energii, który doprowadził do takiego odbicia, musiałby mieć moc 34 000 miliardów watów promieniowania ultrafioletowego próżniowego. Obecnie dostępne aparaty mogą wytworzyć promieniowanie o sile kilku miliardów watów UV próżniowego.

Wniosek jest prosty: współczesna nauka nie jest w stanie wytworzyć tego rodzaju wizerunku, jaki jest na Całunie Turyńskim.

W 2005 r. przełomowego odkrycia dokonał prof. R.N. Rogers wraz z grupą amerykańskich naukowców. Otóż poddali oni specjalistycznym badaniom zachowany fragment próbki, która została pobrana z Całunu do zbadania jego wieku metodą węgla C14 w 1988 r. Okazuje się, że ta próbka została pobrana z miejsca, w którym było tylko 40% oryginalnej lnianej tkaniny z czasów Chrystusa, a pozostałe 60% materiału to bawełniane nici ze średniowiecza, których użyto do naprawy tego fragmentu Całunu.

Było to główną przyczyną uzyskania przez specjalistów od datowania węglem C14 błędnego wyniku, który wskazywał na średniowieczne pochodzenie Całunu. Mamy już dzisiaj naukową pewność, że Całun pochodzi z czasów Chrystusa, a ze średniowiecza pochodzą tylko bawełniane nici użyte do jego naprawy. Ktokolwiek dzisiaj twierdzi, że Całun pochodzi ze średniowiecza, i powołuje się na badania metodą węgla C14 z 1988 r., czyni to albo ze zwykłej ignorancji, albo kieruje się złą wolą w propagowaniu kłamstwa (por. artykuł: Kompromitujący błąd, „Miłujcie się!” nr 2-2010).

Również odbicie twarzy zmartwychwstającego Jezusa na Chuście z Manoppello jest dla nauki wielką tajemnicą. Tkanina Chusty została utkana z bisioru, czyli morskiego jedwabiu, jest przezroczysta, a jednocześnie ogniotrwała jak azbest. Na tego rodzaju tkaninie jest niemożliwe namalowanie czegokolwiek. Badania naukowe jednoznacznie mówią, że martwe Oblicze z Całunu i żyjąca twarz z Manoppello to ta sama Osoba; odbicia te w 100% odpowiadają sobie strukturą i wymiarami. Dla naukowców jest oczywiste, że obraz Boskiego Oblicza z Manoppello nie mógł być namalowany przez człowieka (więcej informacji w „Miłujcie się!”, nr 4-2006).

Tak więc jednym z najbardziej czytelnych znaków, których autentyczność została potwierdzona wieloletnimi badaniami naukowymi i które wzywają ludzi do wiary w zmartwychwstanie Chrystusa, do otwarcia się na Jego miłość, są trzy obrazy, które nie zostały namalowane przez człowieka: Całun Turyński, Boskie Oblicze z Manoppello i obraz Matki Bożej z Guadalupe (więcej informacji w „Miłujcie się!”, nr 1-2010).

Wszechstronne badania naukowe stwierdzają, że takich obrazów nie jest w stanie uczynić współczesna nauka. Takie są fakty, o których mówią naukowe badania. Jeżeli człowiek przyjmie je z pokorą i otworzy swoje serce w wierze na tajemnicę miłości i miłosierdzia Boga, wtedy rozpocznie się proces jego duchowej przemiany i uzdrowienia. Wejdzie na drogę wiary i wolności, która zaprowadzi go do zjednoczenia się w miłości ze zmartwychwstałym Chrystusem. Jeżeli natomiast przez swoją nieprawość nałoży prawdzie pęta (por. Rz 1,18) i odrzuci te i wiele innych Bożych znaków wzywających go do nawrócenia się, to wtedy będzie szedł bezsensowną drogą duchowego zniewolenia i śmierci, która w ostateczności prowadzi do zguby wiecznej.

Najskuteczniejszym lekarstwem na ateizm jest wytrwałe i uczciwe szukanie prawdy, wierność przykazaniom Dekalogu, poznawanie Ewangelii oraz nauki i historii Kościoła katolickiego oraz modlitwa o dar wiary. Natomiast ludzie wierzący niech pamiętają o przestrodze: „Niech przeto ten, komu się zdaje, że stoi, baczy, aby nie upadł” (1 Kor 10,12). Dlatego niech codziennie modlą się o dar wiary, o nawrócenie grzeszników i niewierzących oraz niech sami dają przykład żywej, dojrzałej wiary, bezinteresownej miłości bliźniego i świętości życia.

Każdy człowiek, który wytrwale i szczerze szuka prawdy, na pewno ją odnajdzie i spotka Jezusa Chrystusa, który jest „drogą i prawdą, i życiem” (J 14,6). Niech jednak uczciwie, wytrwale szuka i nigdy się nie zniechęca.

Ks. Mieczysław Piotrowski

Miłujcie się!

Komentarze

baba-jaga2019.07.15 9:38
Ktos juz zauwazyl, ze skoro ateista musi miec silna wiare, to katolik moze zupelnie byc jej pozbawiony. Cos tu z logika sie nie zgadza.
twitter:@PromocjaPWS2019.07.14 18:01
Polecam Program Wiedzy Społecznej K. Karonia - na youtube.com/HISTORIASZTUKI2011 i jego stronę historiasztuki.com.pl. Zbiór wszystkich jego prelekcji na wiedzaspoleczna.pl.
Atheisten sind dumm - A . Einstein 2019.07.14 17:45
Was ist los Albert? Vielleicht hast du ja vergessen, Ihrer Deutschkenntnisse? Grüße aus Göttingen
Atheisten sind dumm - A . Einstein 2019.07.14 15:55
Atheisten sind dumm - "Ich möchte wissen, wie Gott diese Welt geschaffen hat. Ich möchte Seine Gedanken kennenlernen; der Rest ist nicht wichtig." - A . Einstein Und dann flüsterte er; Atheisten sind dumm.
Albert2019.07.14 16:15
Najpierw trzeba znać kontekst wypowiedzi, a nie wyrywać z niego pojedyncze zdanie, żeby poprzeć swoje wywody. Stosunek Einsteina do Boga i religii najlepiej podsumowuje inny cytat. Użyj sobie Google Translate żałosna prawacka rzygowino do przetłumaczenia. "Das Wort Gott ist für mich nichts als Ausdruck und Produkt menschlicher Schwächen, die Bibel eine Sammlung ehrwürdiger, aber doch reichlich primitiver Legenden. Keine noch so feinsinnige Auslegung kann (für mich) etwas daran ändern. Diese verfeinerten Auslegungen sind naturgemäß höchst mannigfaltig und haben so gut wie nichts mit dem Urtext zu schaffen. Für mich ist die unverfälschte jüdische Religion wie alle anderen Religionen eine Incarnation des primitiven Aberglaubens."
Atheisten sind dumm - A . Einstein 2019.07.14 16:51
Du verstehst kein Deutsch, worauf willst du hinaus? Benimm dich, Sie kennen mich nicht.
Max Fiend2019.07.14 22:15
List z 3 stycznia 1954 r. Na rok przed śmiercią Albert Einstein pisał do filozofa Erika Gutkinda: "Słowo Bóg jest dla mnie niczym więcej niż wyrazem i wytworem ludzkiej słabości, a Biblia zbiorem dostojnych, ale jednak prymitywnych legend, ponadto dość dziecinnych. Żadna interpretacja, niezależnie od tego, jak subtelna, nie może tego zmienić". I tyle na temat legend o "Atheisten sind dumm" :-D :-D
książĘ z Bródna2019.07.14 15:42
ding, ding ... mendy! It's a hate time! Skoro świt Albert the cunt ze swoim szambem, dumny zbok z Riazania GDZIE W POLSCE JESTEŚ PEDALE ??? GDZIE SĄ PIENIĄDZE ZEBRANE DLA "MIKOŁAJA" ??? Już jest JPIII blogowy posterunkowy debil, zaraz pojawi się dzielnicowy andrzejhahn, kalinka, Urszula, etc. Nie trzeba być "ajsztajnem" by wiedzieć, że to jeden i ten sam debil. Co w tym jest obiecujące, że siedzi w domu, nie pierdzi w autobusach, tramwaju, w Biedronce, w barze mlecznym, itp., itd.
Polak Ateista Dumny Gej2019.07.14 9:53
Ateizm to brak wiary w bajki, a nie wiara w to, że tych bajek nie ma.
Jestem w Kościele2019.07.14 10:14
A wiara w to, że działanie ślepych sił natury doprowadziło do powstania komputera - to właśnie bajka w którą Ty wierzysz.
Polak Ateista Dumny Gej2019.07.14 10:47
Wiara w to, że ja w to wierzę to twoje kolejne urojenie jedno z wielu obok wiary w bóstwa nadprzyrodzone.
Max Fiend2019.07.14 11:56
To nie bajka, to zwykła teoria prawdopodobieństwa.
Albert2019.07.14 12:02
Nikt mający choć śladowe pojęcie o biologii, ewolucji i rachunku prawdopodobieństwa nie twierdzi, że ślepy traf doprowadził do powstania komputera. Ci, którzy się posługują tego typu argumentacją, automatycznie wpadają do szufladki z napisem "Totalny nieuk".
Max Fiend2019.07.14 12:57
Nie do końca, bo zgodnie z rachunkiem prawdopodobieństwa, zdarzenie losowe polegające na połączeniu się atomów tak, by powstał komputer jest niezerowe, ale to zwykła naukowa spekulacja :-D
Albert2019.07.14 14:30
Z punktu widzenia rachunku prawdopodobieństwa to prawda. Mnie jednak chodzi o to, że ktoś, kto twierdzi, że powstanie człowieka i mózgu to to samo, co stworzenie komputera przez wiatr hulający po pustyni jest dla mnie skończonym idiotą, który w ten sposób zdradza swój absolutny brak jakiejkolwiek wiedzy na poziomie podstawowym.
Max Fiend2019.07.14 15:09
Fakt. Wygląda jedna na to, że w określonych warunkach może powstać życie z dostępnych w sposób nieograniczony "cegiełek" a następnie w drodze ewolucji osiągnąć poziom inteligencji pozwalający na skonstruowanie komputera. Tu także rolę odgrywa przypadek, warunki do rozwoju i czas :-D
Albert2019.07.14 16:19
Oczywiście. Tylko przeciętny katolik tego nie rozumie. Ba, nawet nie jest w stanie sobie tego wyobrazić z racji bardzo wąziutkiego światopoglądu nakazującego mu poznać jedynie drogę do kościoła i z powrotem.
tango2019.07.14 10:16
Twierdzenie bez dowodów, to jednak wiara. A dowodów na istnienie Boga podobno nie ma. Szach, mat.
Polak Ateista Dumny Gej2019.07.14 10:45
Proces dowodowy leży po stronie tego kto twierdzi, że coś istnieje. Wierzący w bajki niczego nie udowodnili, a zatem postacie i zdarzenia, w które wierzą są jedynie ich fantazją.
Ines2019.07.14 11:23
Wierzący w wierzą w Boga, który powiedział:"Jestem, który Jestem" Nie twierdzą, że Bóg istnieje tylko wierzą, że Jest. Zatem twierdząc, że Boga nie ma sam na siebie zaciągasz dowodzenie prawdziwości twojego twierdzenia. Zwalnia cię z dowodzenia tylko wiara w to, co oświadczasz, jako że oświadczenie to twój własny pogląd(nie jest on wiedzą) w danym temacie(wszak głupio własnym poglądom nie wierzyć, prawda?) Patrz wpis Alberta: 1. Przyjmując, że Albert oświadczył:"Jestem ateistą, bo mam rozum." mogę wierzyć słowom Alberta, że rzeczywiście rozum ma. Mogę, ale nie muszę. Ot wolna wola. 2. Zakładając, że Albert twierdzi" Jestem ateistą, bo mam rozum. W odróżnieniu od podobnych tobie katolickich ćwoków." mogę żądać dowodów, że Albert rozum ma i to Albert istnienie swojego rozumu musi dowieść, gdyż nikt nie ma obowiązlu jego twierdzeniu wierzyć.
Polak Ateista Dumny Gej2019.07.14 11:40
Twierdzenie, że coś istnieje jest równoznaczne z twierdzeniem, że to jest. Zatem nie zmienia to roli dowodowej, która wciąż stoi po stronie twierdzącego.
Ines2019.07.14 12:31
Początek Credo:"Wierzę w Jednego Boga Ojca..." Przestudiuj całe i wskaż raz użyte słowo: "twierdzę".
Max Fiend2019.07.14 12:53
Jest jednoznaczne ze słowem "wierzę" :-D
Ines2019.07.14 14:24
I tak, i nie. Są wszak twierdzenie pierwotne, które ze swej natury nie mogą być dowiedzione. Twierdzenie:"Bóg jest" mieści się w tej kategorii, chociażby z przesłanki antropologicznej- instniejącej wcześniej kultury wierzyły, że jest Bóg. A jaki, to już inna sprawa.
Max Fiend2019.07.14 22:04
Nie do końca. Nie ma czegoś takiego jak racjonalne twierdzenie pierwotne dotyczące istnienia Boga. To nie aksjomat tylko religijny dogmat nie do udowodnienia.
Albert2019.07.14 12:00
Twoje opowieści są oparte na błędnych założeniach wynikających z niezrozumienia zasad kierujących logiką. Co akurat u katolików przestało mnie dziwić wiele dekad temu. Nie da się udowodnić nieistnienia czegoś. Nie wierzysz? Udowodnij, że zaprzęg świętego Mikołaja nie istnieje. Udowodnij, że nie istnieją krasnoludki. Udowodnij, że nie istnieją różowe jednorożce rzygające tęczą i zamieszkujące planetę Dimidium. Bo idąc twoim tokiem rozumowania, jeśli nie potrafisz udowodnić nieistnienia jednorożców na Dimidium, to znaczy, że one istnieją. I tak dalej. Ale nie spodziewam się, by dotarło.
Ines2019.07.14 13:10
Udowodnij, że masz rozum.
Albert2019.07.14 14:31
Przeczytaj to, co piszę i porównaj z wypocinami fanatycznych katolików. Lepszego dowodu nie ma.
Ines2019.07.14 14:39
Udowodnij, że masz rozum, jak twierdzisz. Nie potrafisz? Wniosek: nie masz rozumu. Tak właśnie wygląda argumentum ad ignorantiam, którym wywijasz jak cepem. Takie dowodzenie ma sens tylko w prawie i dotyczy zasady domniemania niewinności. I to nie oskarżony dowodzi swej niewinności tylko prokurator dowodzi winę.
Albert2019.07.14 16:20
Udowodniłem, że mam rozum. Teraz ty udowodnij istnienie jednorożca rzygającego tęczą na Dimidum.
Albert2019.07.14 16:21
Oczywiście NIEISTNIENIE. Cholerna korekta.
Ines2019.07.14 20:57
Gdzie i kiedy udiwodniłeś? Napisałeś tylko to, co się tobie wydaje. Sam sobie, obiektywnie, posiadania rozumu nie jesteś w stanie zweryfikować gdyż "nemo iudex in causa sua" A czy ja twierdzę, że jakiś jednorożec istnieje albo twierdzę że nie istnieje? Chcesz, to sobie dowód przeprowadź.
rebeliant2019.07.14 9:36
Sednem tych deklaracji, że jest się ateistą jest tak na prawdę chęć realizowania swoich zachcianek kosztem krzywdy innych oraz wyzysku ludzi. Gdyby wiara katolicka dawała pełną paletę narzędzi do traktowania ludzi jak materiał, to wszyscy ci ateiści byliby wierzący. Im nie chodzi o to czy Maryja była, czy Jezus coś mówił na krzyżu, ... Nie ponoszenie odpowiedzialności i zielone światło do deptania innych - to są "skarby", których oni chcą. Nie ma więc za bardzo po co im tłumaczyć fragmentów Pisma Świętego, bo te łasuchy czują głód owoców zakazanych, a oni to tylko maskują wątpliwościami kierowanymi do fragmentów Pisma.
Polak Ateista Dumny Gej2019.07.14 10:52
Powyżej mamy przykład typowo bezczelnej "logiki" religiofila, który dla usprawiedliwiania własnych rojeń ubzdurał sobie, że wartości i odpowiedzialności nie ma nigdzie indziej poza sferą wiary w bajki religijne. Krótkowzroczność, naiwność oraz brak trzeźwego myślenia wylewają się z powyższego posta.
Albert2019.07.14 12:04
"Sednem tych deklaracji, że jest się ateistą jest tak na prawdę chęć realizowania swoich zachcianek kosztem krzywdy innych oraz wyzysku ludzi." Według twojej logiki każdy, nawet najbardziej szeregowy ksiądz jest zatem ateistą.
Albert2019.07.14 8:35
Jak skomentować te wypociny? Nie da się. Nie ma nawet czego komentować. Szkoda tylko, że taki ktoś ma czynne prawa wyborcze.
nie tak dawny wykladowca2019.07.14 5:15
Ktory z was "ateistow" mial taki prawdziwy test waszego ateizmu? jestes "ateista" bo na scianie wisial portret Lenina, jestes "ateista" bo nie miales rodzicow, jestes "ateista" bo ciebie ojciec bil i gonil do kosciola, jestes "ateista" bo ksiadz w twojej wsi ma lepsze od ciebie auto ... Etc,. etc,. etc. ... Jestes zalosnym ateista, jedynie co potrafisz to wulgarnie mowic ledwie pisac o wierzacych i ich "zabobonach". Jest takie powiedzenie: "There are no atheists in foxholes" - co mozna zinterpretowac; "jak trwoga to do Boga". I bylem tego swiadkiem, sam to przezywalem. Zaraz po studiach zaciagnalem sie U.S. Marines i mialem to "szczescie" ze bardzo szybko ulyszalem przelatujacy kolo ucha caliber 7.62 z AK47 in Iraq. Pozniej w Aghanistanie. Widzialem strach w oczach my fellow marines, tough motherfuckres, widzialem jak przed nocnym patrolem wszyscy ateisci, pol-ateisci, wierzacy pochylali glowy i prosili kapelanow o blogoslawienstwa. To jest test na ateizm, a nie bullshit na blogach. Jakie bylo rozczarowanie jak S. Hawking mial chrzecijanski pogrzeb, a Einstein? Niejednokrotnie sie na ten temat wypowiadal byl niepraktykujacy ale nigdy nie odrzucil istnienie Boga, cyt.: "God is a mystery. But a comprehensible mystery." - "Science without religion is lame, religion without science is blind." - Przejrzalem kilka list "50 Top Atheists in the World Today": ani jednego nazwiska na miare np. ks. Georges Lemaitre (ten od Big Bang). Over Louisiana przeszedl kolejny storm, mnie na szczescie ominal ale znam uczucie bycia zupelnie bezsilnym nie ma wtedy atestow. Nie wierzysz twoja sprawa - uszanuj wierzacych. And the cheap pseudo-philosophy you've heard on Discovery Channel, share it with your atheists' friends after Sunday shopping for Christmas or first communion for your grandchild. Ethan, Rest, old man, you mumble something incomprehensible.
Ethan Ateista2019.07.14 8:27
„Ktory z was "ateistow" mial taki prawdziwy test waszego ateizmu?” Ha,Ha. Różnego typu testy wiary oblewają wierzący szczególnie po przeżyciu nieludzkich cierpień (i bardzo dobrze, że porzucają bezpodstawne wierzenia) Ale pomieszałeś też wiele pojęć; np. pomieszałeś inteligencję z mądrością i z naszymi emocjonalnymi potrzebami - np. ja bez wahania porzuciłbym ateizm gdyby to mi się opłacało (np. w celu skrócenia tortur), i to jest mądrość (a to nie ma nic wspólnego z inteligencją). Natomiast tutaj ateiści zostali wywołani do tablicy, bo twierdzenie, że „Trzeba mieć silną wiarę, aby być ateistą...” nie jest prawdą. Odrzucenie teizmu nie może być kolejną wiarą - podobnie jak brak jakiegoś kanału w telewizji nie może być dodatkowym kanałem. Ludzie wierzący, szczególnie od czasów oświecenia, dokonują niezwykłej intelektualnej gimnastyki, aby wierzenia podnieś do rangi wiedzy, a to się nie da. Gdy będziemy mieli dowody na istnienie Boga to będziemy nazywali to wiedzą a nie wiarą, i dopóki się to nie stanie to musimy uczciwie nazywać to po imieniu, czyli: wierzenia są wynikiem ludzkich emocjonalnych potrzeb – niczym więcej (i pobożne życzenie nie może zmienić rzeczywistości). Jeżeli bardzo chcesz w coś wierzyć to z łatwością znajdziesz argumenty, nawet argumenty racjonalne, na utwierdzanie się w przekonaniu, że posiadasz prawdę „najprawdziwszą”. I nic w tym złego, bo, do jakiegoś stopnia, my wszyscy to robimy. Ale, np. powoływanie się przez ciebie na autorytety niewiele cię ratuje, bo wielu ateistów deklaruje, że już w dzieciństwie nie mieli tak zwanych ‘potrzeb duchowych’ (a więc zanim słyszeli o istnieniu Einsteina czy Lemaître). Z tego powodu wielu ateistów nie interesuje się tym, co mają do powiedzenia tak zwane ‘autorytety’.
Albert2019.07.14 8:31
Nie ma sensu z tym śmieciem wdawać się w dyskusję. On nie dość, że żyje w świecie fantazji, to jeszcze nie potrafi trzymać się prawdy, czego najlepszym dowodem są rzekome cytaty Einsteina lub zestawianie ateistów z Lemaitrem. Już to widzę, jak ten ćwok przegląda listę 50 czołowych ateistów... To zwykły przygłup zacietrzewiony w swoim fanatyzmie.
Albert2019.07.14 8:27
Błąd w założeniach katolicki ćwoku. Jestem ateistą, bo mam rozum. W odróżnieniu od podobnych tobie katolickich ćwoków.
Ines2019.07.14 9:30
Widział ktoś twój rozum? Może jakiś skan z tomografii komputerowej rozumu? Albo z badania PET?
Albert2019.07.14 12:05
Widział? Nie. Za to docenia go każdy, z kim pracuję. I to od wielu lat.
tango2019.07.14 10:10
Tak, ale to tylko przypadek.
Albert2019.07.14 10:48
Tak, dla katolików niepojęty, bo wykracza poza ich zdolność pojmowania świata.
nikt2019.07.14 9:56
Znam wielu , którzy stali się ateistami odkrywając fałsz Kościoła . Nie potrafili tego rozdzielić : wiary w Boga i religii . Przestali w cokolwiek wierzyć .
tango2019.07.14 10:12
Brak logiki u ateistów wszystko tłumaczy.
JPIII2019.07.14 4:54
Nawet przyjmując za prawdę rzeczy napisane w biblii lub ewangelii to bożyszcze katoli jest zwykłym bandytą i pedophilem. Bo przecież to bożyszcze molestowało i zgwałciło 14-letnie dziecko zw. Mar...yśką. a potem na świat przyszedł chrystek, który okazał się być ped...ałem. Bo to przecież on wałęsał się po pustyni w towarzystwie 12 pedziów zw. apostołami.
nie tak dawny wykladowca2019.07.14 5:18
get lost asshole fucking jude shitting all day all night, from am to am drop dead motherfucker
tango2019.07.14 8:34
Widzę, że z determinacją brniesz w szambo. Jeżeli chcesz do końca się pogrążyć napisz co myślisz o Duchu Świętym. „Dlatego powiadam wam: Każdy grzech i bluźnierstwo będą odpuszczone ludziom, ale bluźnierstwo przeciwko Duchowi nie będzie odpuszczone” (Mt 12,31). Shalom alechem.
JPIII2019.07.14 13:11
"duch świętoszkowaty" to takie stworzenie, które istnieje w katolickich łbach. To bydle popiera pedała w...ojtyłę co pi..er..dolił się z dz..iwiszem. Ten ch..uj ukrywał pedała chrystka co łajdaczył się się z 12 pedziami zw. apostołami. Ten tzw. "duch świętoszków" nakłonił, popierał a potem ukrywał starego pedophila zw. B.. ogiem, który zgwałcił 14-letnią dziewczynkę zw. Mar...ychą. Prawda was wyzwoli katole.
Ethan Ateista2019.07.14 3:44
Wyzwanie dla ateistów? Nie podejmuję się tego wyzwania, bo o to ludzie się kłócą (a nawet się zabijają) od tysięcy lat bez skutku. Ale nie powiem, lubię obserwować jak do oczu skaczą sobie wyznawcy odmiennych wyznań w dyskusji prawdy „najprawdziwszej”. Nie podejmuję się tego wyzwania, bo nie ma takich argumentów pod słońcem, które ateiści mogliby podać na przysłowiowej tacy, po których wierzący w mgnieniu oka zmieniliby zdanie, bo do przyjęcia takiej koncepcji osobista inwestycja jest potrzebna. Do tego trzeba ‘dorosnąć emocjonalnie’, gdyż nasze emocjonalne zapotrzebowanie jest motorem dla tak zwanych ‘duchowych potrzeb’. Natomiast wszystkie fakty, wnioski i interpretacja naukowych badań podawane przez ateistów są przez wierzących przefiltrowane przez ‘pobożne życzenia’, które są próbą ucieczki od nielubianej, ale w miarę znośnej rzeczywistości. A jak emocjonalnie ludzie dorastają? Różnie to wygląda. Dla niektórych jest to: • Osobiste pragnienie poznania otaczającego ich świata - gruntowna wiedza akademicka; • Dla innych wystarczy poznanie wierzeń z innych kultur; a jeszcze inni; • Nie znoszą żadnych nakazów i zakazów i w pewnym okresie życia zdobywają się na odwagę by wypowiedzieć bogom posłuszeństwo. Są też ludzie, którzy zmieniają zdanie, bo są; • Zawiedzeni bożą nieaktywnością, szczególnie w cierpieniach, np. wielu Żydów po wyjściu z różnych obozów koncentracyjnych porzucili wierzenia. Zatem, ‘dorastanie emocjonalne’ to jest stopniowe dobrowolne dochodzenie do pewnej świadomości, a nie jakieś ‘atomowe argumenty ateistów’. -- o losach bogów decydują ich wyznawcy –
Filip 2019.07.14 2:23
To całe gadanie o wierze to jakiś nonsens. Każdy człowiek ma nieco inny system wiery, mówienie mu w co i jak ma wierzyć jest chore. Ateizm to wybór każdego i nie można go krytykować bardziej niż muzułmanina czy buddystę że postrzega świat inaczej. Poco budować grupy ludzi o tej samej wierze skoro wiadomo że prędzej czy później zwrócą się przeciwko innowiercom, nie będą tolerować ludzi o innych poglądach, prawdopodonie staną się też nietolerancyjni. Dlatego wiara każdego człowieka powinna być tak intymna jak to tylko możliwe. Jeśli niektórzy mają potrzebę pójścia do kościoła to jest to taki sam przywilej jak niepójście lub pójście do meczetu. Wojny podbudowane wiarą są na porządku dziennym, żadna wiara nie jest lepsza. Polski kościół katolicki daleki jest od chrześjańskiego ducha współpracy, przełamywania granic, budowania tolerancji, pomaganie potrzebującym (uchodźcy),brak miłości i empatii. Są tylko słowa i hipokryzja i zbyt dużo polityki. Zespół norm etycznych to cechy które u każdego kształtują się nieco inaczej. Kościół zbyt łapczywie próbuję się dostawać do naszych domów i światopoglądów. Gdyby jeszcze to wszystko jeszcze nie było owiane wspomnianą hipokryzją, pedofilią księży, zamiłowaniem do kasy i luksusu i wpływaniem na politykę. Kosciół polski katolicki się stacza i po drodzę próbuje zdyskredytować wszystkie inne ruchy, łapie się pseudonauki będąc w konflikcie z samym sobą i większością młodego społeczeństwa.
tango2019.07.14 8:05
Wiara nie wiera, mimo, że wierzę, ruski trollu.
anonim2019.07.14 13:54
Twoja wiara jest płaska, niczym dach świątyni jerozolimskiej
Filip 2019.07.14 14:35
Wierz w co tylko chcesz, tylko nie próbuj oceniać innych po ich wierze i kolorze skóry polski rasistowski wsioku
nikt2019.07.14 9:52
Ty mówisz o wierze łącząc ją z religią . To nie to samo . Religie to nowotwór powstały na organizmach ludzi wierzących w Boga . Karmi się organizmami ludzi wierzących . Biblia o tym przestrzega , ale ludzie jej nie czytają . Jeszcze niedawno temu nowotwór katolicki zabraniał jej czytania . Obecnie ludziom się nie chce dochodzić prawdy o Bogu . Wygodnie słuchają swojego raka .
Filip 2019.07.14 14:38
Mówisz że kiedyś ludziom się zabranioało, obecnie chyba nie chce im się nie tylko czytać ( w tym książek) a co gorsza myśleć, lepiej zwyczajnie iść całe życie w zaparte bo tak wygodnie. Ludzie widzą boga takiego jak im każe PKK - polski kościół katolicki, ewenement na skalę światową.
pat2019.07.14 0:44
Zgraja cyborgów-UBeków, o wypranych mózgach dwoi się i troi, pluje, dowodzi, czego ani Newton, ani Platon nie potrafił dowieść, próbuje uruchomić zapleśniałe, zwyrodniałe mózgi... i nic, tylko coraz więcej czerwonych łapek. Jeden nawet pisał, że ratuje świat...Serio. Nie czytamy rzygów, nie wdajemy się w dyskusje, bo to jest ich pożywka i do upadłego będzie taki imbecyl przekonywał, że wszyscy są od małpy, wszyscy są zwierzętami, Boga nie ma, szatana także itd. itp.Po dość bolesnych porażkach w dyskusjach bluzgi zastąpili wyszperanymi cytatami z biblii, jak jehowy, Jeśli wypłynąć z takim przygłupem na głębszy nurt w dyskusji, to szybko włącza aparat plujny i bluzgacz, szydzi, wyzywa, obrzuca epitetami i tak wkołomacieju.
anonim2019.07.14 1:04
Wg ciebie Biblia to książka obowiązująca "jehowych" ? Katolików już nie?
Albert2019.07.14 8:26
"Po dość bolesnych porażkach w dyskusjach" Podaj linka do tej rzekomej porażki.
MJ2019.07.14 0:25
Ateiści mają dziwną manierę, dyskutują o Kimś, mimo, że uważają, że ten Ktoś nie istnieje.
Max Fiend2019.07.14 0:36
To nie tak. Ateistów równo wali kto i w co wierzy, ale jeżeli ktoś jawnie wprowadza w błąd innych to z przyzwoitości wykazują i obalają to oszustwo. Tak jak nakazuje zwykła etyka i przyzwoitość. W zamian spotykają się z atakiem jakoby w ten sposób brzydko i arogancko atakowali posługujących się tym oszustwem. :-D
tango2019.07.14 8:23
Nie istnieje stała etyka i przyzwoitość ateisty. Każdy ateista ma swoją. Nie można powoływać się na coś niestałego.
Max Fiend2019.07.14 11:53
Tak samo jak każdy ma swoje "prawo naturalne" (bo to postulowane przez KK zwyczajnie nie istnieje). Załóżmy, że mówimy o etyce wywodzącej się z kultury i filozofii europejskiej, na którą się powołują ludzie wierzący :-D
MJ2019.07.15 4:09
Te, ateista, jak nie tak, jak tak. Jak ktoś wprowadza w błąd, jak np lewak, np ruski komunizm, to się walczyło, bo ten błąd było widać gołym okiem. W twoim przypadku jest tylko twoje przeświadczenie o błędzie. Nie wiem, czy widzisz różnicę lewaku, ale mi to powiewa. Bo jakoś kraje mające kręgosłup chrześcijański czegoś dokonały a ci którzy oparli władzę na ateizmie sypią się w proch i pył. Zanim się zaplujesz z wściekłości, pomyśl, tylko bez uprzedzeń, bo dobry badacz nie odrzuca żadnej alternatywy. Potrafisz tak?
Max Fiend2019.07.15 10:01
Dobry badacz opiera się na przyjętej i obiektywnie zweryfikowanej metodologii badań. Jakoś dotychczas nikt nie stworzył metodologii dla badania zjawisk nadprzyrodzonych. W badaniach naukowych nie istnieje coś takiego jak "przeświadczenie o błędzie" i dla badań nie ma różnicy co jest przedmiotem tych badań. Co do tego sypania się w pył, to niejaki Einstein oparł swoją wiedzę na ateizmie i jego teorie bardzo dobrze sobie radzą. Poza tym, nie jestem lewakiem i ateistą :-D :-D
Max Fiend2019.07.14 0:20
"Gdyby ktoś stwierdził, że jakiś przypadkowy proces ślepych sił natury doprowadził do powstania na przykład komputera, to zostałby uznany za człowieka chorego umysłowo" - ktoś, kto twierdzi inaczej jest ignorantem nie mającym pojęcia o istnieniu rachunku prawdopodobieństwa i probabilistyce. :-D "Materialiści znaleźli się w ślepym zaułku, gdyż nie mają żadnej wiarygodnej hipotezy, która by tłumaczyła duchowe przeżycia człowieka i funkcjonowanie jego umysłu" - nie potrzebują do tego żadnych hipotez. Świadomość pochodzi ze świadomości, właściwie z uświadomienia i jest funkcją komplikacji systemu nerwowego. Samoświadomość jest efektem rozwoju biologicznego mózgu i nie potrzebuje żadnych nadprzyrodzonych cech do istnienia. Dowodem jest mniej rozwinięta świadomość zwierząt, które nie mają przecież duszy :-D Istnienie nieprawdziwych "cudownych" relikwii też nie jest dowodem na błędne założenia ateizmu a nieporadne próby udowadniania i fantastycznych tłumaczeń ich prawdziwości coraz bardziej kompromituje KK w świetle rozwoju nauki. Ateizm jest przejawem czysto naukowego i logicznego podejścia do ontologii, epistemologii i aksjologii a teiści nadal nie mają żadnych racjonalnych dowodów na istnienie Boga. W końcu po co im te dowody? Chcą zamienić wiarę w wiedzę? Jaka wtedy byłaby z tego religia? :-D
MJ2019.07.14 0:29
Gorzej, jak fakty są przeciwne ateistycznym "argumentom", jak w przypadku teorii Darwina, to wtedy na uniwersytetach amerykańskich wyrzuca się ludzi, którzy maja wątpliwości i potrafią je uzasadnić. Taka ateistyczna logika, empiryzm i realizm. Realizm, to nie ateizm, to jest to, co jest.
Max Fiend2019.07.14 0:45
Teoria Darwina jest tylko teorią a nie "naukową prawdą objawioną". Teorie również ulegają ewolucji w wyniku np. nowych odkryć lub innych dowodów i nie są "dogmatami". Jak na razie nikt nie przedstawił innej, tak dobrze naukowo uzasadnionej teorii powstania życia i jego rozwoju, dlatego Teoria Darwina nadal jest fundamentem wyjaśnienia pochodzenia życia i różnicowania się gatunków :-D
stahu2019.07.14 1:28
Różnicowania gatunków ...czy w wyniku hodowli powstał psokot kotopies ? Nie, następują tylko zmiany przystosowawcze wewnątrz gatunku większe uszy dłuższy nos , nogi etc. To se ne trzyma kupy- jak 2 kawałki kości i ząb trzonowy pekari jest ...neandartalczykiem ha ha !
Max Fiend2019.07.14 1:39
Dokładnie o tym mówi Teoria Darwina. O dostosowaniach w obrębie gatunku i ewolucji gatunkowej. W wyniku hodowli nie powstał psokot i kotopies, bo to zbyt odległe genetycznie gatunki. Powstają za to hybrydy międzygatunkowe takie jak muł a nawet były hybrydy homo sapiens z homo neanderthalensis.
Albert2019.07.14 12:06
"fakty są przeciwne ateistycznym "argumentom", jak w przypadku teorii Darwina" Przytocz te fakty.
nikt2019.07.14 9:45
Sama inteligencja nie wystarczy do wiary . Żydzi są inteligentni i są przeważnie ateistami ( ci ukryci ) . Mózg do tej pory jest najsłabiej poznanym ludzkim organem . Naukowcy odkrywają coraz to inne funkcje i znaczenia pozostałych poznanych już organów a mózg jest ciągle jedną wielką niewiadomą . Ostatnie badania dowodzą , że samoświadomość niekoniecznie jest wytworem mózgu .Zwierzęta nie mają mniejszej świadomości niż ludzie , tylko inną , zwróconą w innym kierunku . I mają duszę . Co do relikwii masz rację . Mało , że są głupie , to jeszcze niebezpieczne dla rozwoju duchowego . Duchowość to nie samoświadomość . Wiedza bez naukowego wsparcia jest pusta , nic nie znacząca . A nauka pomimo swej obecnej arogancji ciągle jeszcze nie wyszła z powijaków . Mało , ludzie pomimo dostępu do ogromnej wiedzy są coraz głupsi , coraz bardziej umysłowo ograniczeni . Zacieśniają im się horyzonty myślowe . A racjonalnych dowodów na istnienie Boga jest wiele . Trzeba tylko potrafić je zobaczyć . Pomijam już widzialny świat , który nas otacza . Wiara ( pomijam religie ) i wiedza naukowa , nie ta hipotetyczna spokojnie może iść w parze .
Max Fiend2019.07.14 12:01
Daj proszę przykład jednego racjonalnego dowodu :-D
violencja2019.07.14 0:10
Fronda mnie blokuje , jestem niewygodna...cóż..ot i cała historyja
violencja2019.07.14 0:03
Piękny artykuł.Głęboki i filozoficzny. Jestem byłą ateistką -tak mnie wychowano.W liceum wtłaczano mi na siłę darwinizm , jazyk ruski , to wszystko mnie odpychało , nie wierzyłam w to .Krok po kroku wpajano nam darwinizm , który nie był dla mnie nigdy logiczny. Kochani więcej nic nie powiem , ale tyle... Niespokojne jest serce człowieka, dopóki nie spocznie w Bogu....Św. Augustyn Zanim został świętym był gigolem niesamowitym :) Pozdrawiam wszystkie gigolki i gigolów:)
anonim2019.07.14 0:58
Obok "violencji" to ty chłopie nawet nie stałeś. Czas na wyjście z szafy.
Topek2019.07.13 22:40
Nikt nie może zaprzeczyć istnieniu Boga jako stwórcy, ale też potwierdzić tego że Bóg istnieje, ale jeżeli istnieje to po co Bogu istnienie człowieka czy duszy po śmierci by mieć problemy?
JONASIK2019.07.13 23:09
Z tym, że nieistnienia nie sposób dowieść. Zresztą generalnie każdego (wyjątkiem są byty matematyczne) Natomiast istnienie wymaga dowodu.
Gnostyk2019.07.13 23:31
Po nic! Bóg nie stworzył człowieka.
tango2019.07.14 8:14
Człowieka wysrała Matka Natura.
stahu2019.07.14 1:00
TO samo nurtowało pytanie przez lata .. nie wiem ale najbliższe mi wytłumaczenie...szukałem wspólnego mianownika z całej bibli...... może absurdalne ale wychodzi mi że z jakiegoś powodu Bardzo zależy Stwórcy, nie wiem jak to określić słowo ,,wiara,, jest nie w pełni adekwatne - ,,na Woli Człowieka ! ,, Do @Gnostyka .. stworzył i istnieje - argumenty za.....w Wietnamie w ciągłym zagrożeniu , potwornego strachu przed śmiercią , żołnierze czasami nabywali instynktu wyczuwania zagrożenia ...?! Wydaje mi się że skoro we wszystkich starożytnych ludach istniało pojęcie Boga- ów , to nie mógł być przypadek ! Być może pierwotni żyjąc bliżej natury wyczuwali coś znacznie więcej niż my ? Człowiek z natury jest pragmatykiem - coś co nie działa -porzuca ! 5-6 tys lat ta idea absolutu ponad to wszystko nie wzięła się z wyssanego brudnego palucha przy ognisku. Na dodatek proponuje ,,na zimno ,, przeczytać coć ,,nie egzaltowanego,, o nieprawdopodobnym profetyźmie w Biblijnym - sprawdzalność jest 100% . ja tylko -też i aż... szukam prawdy.. błądze , Zbyt wiele dróg i... zakłamania
adescjgus2019.07.13 22:28
Całun Turyński, jako odpowiedź na wiedzę o ewolucji... Przepiękne... Już od LaPlace'a wiadomo, że hipoteza Boga (boga?) jest dla wyjaśnienia świata zbędna. I o czym tu jeszcze dywagować???
nikt2019.07.13 22:01
Prawdy o Bogu nie można zafałszować , gdyż nikt nie wie kim lub czym jest Bóg . Kler wie ? Już na wstępie arogancja . Przecież ten " jedyny i prawdziwy " Kościół wszystko wie . Ja uznaję teorię Darwina i głęboko wierzę w Boga . Jedno drugiemu nie przeczy . Coś się księdzu pokićkało z tą wiarą . Czy na pewno należy on do ludzi wierzących w Boga ? Raczej do tych wierzących w Kościół .Poleca mi książkę " Tajemnicy powstania życia " . Tej tajemnicy nikt z ludzi jeszcze nie zgłębił . Odkryto Bozon , ale to trochę za mało .A Tchnienie Boga , czyli życie czym jest ? Kościół w swej pysze pewnie wie . Jest inteligentny tak jak Szatan . Z następnym rozdziałem zasadniczo się zgadzam , chociaż miałabym pewne uwagi ( za dużo pisania ) .Co do mózgu i umysłu to organ jest tak skomplikowany i istnieje tyle zależności pomiędzy ludzkimi stanami czy przejściami , że nie sposób tego ogarnąć a co dopiero opisać . A to tylko minimalna część ludzkiej wiedzy na ten temat .Całun Turyński ? Nie wiem , nie widziałam Podobno falsyfikat a więc nie będę zabierać głosu . Ta część artykułu to stara śpiewka kleru .Po co mówić ma całun o miłości , skoro jasno i wyraźnie powiedział to całym sobą Jezus ? Ostatnia część . Ateista powinien być etyczny by móc odnaleźć Boga . Z tym się zgadzam . Tylko że taki ateista już Boga odnalazł chociaż o tym nie wie . A Kościół będąc nieetycznym ( takie są fakty ) odnalazł Boga czy też jest w Jego posiadaniu ? Czy też może ( jak często słyszę ) Kościół to Bóg ?
nikt2019.07.13 22:36
Coś sobie przypomniałam odnośnie Całunu Turyńskiego . Podobno coś się nie zgadzało ze sposobem tkania dzianiny i z farbami . Datowano jego powstanie mniej więcej na czas w którym żył Leonardo da Vinci . To by wiele wyjaśniało . Poza tym Leonardo był figlarzem skłóconym z klerem .
nikt2019.07.13 23:17
Poza tym Kościołowi przeszkadza teoria Darwina gdyż jest sprzeczna z jego kultem człowieka zamiast Boga .
Arturo2019.07.14 11:30
w czasie strzału z Aurory
szcze na PiS i rydzyka2019.07.13 21:52
Przecież żadnego boga nie ma! Jest tylko banda pazernych oszustów i przebierańców żerujących na ludzkiej głupocie. Im głupszy naród, tym większa rola kościoła! I dlatego w Polsce wyrwanie tych koloratkowych chwastów żerujących na Polakach jeszcze trochę potrwa...
Oloo2019.07.13 21:42
Nie wierzę że Ks. Mieczysław Piotrowski w to wierzy.
Max Fiend2019.07.14 0:25
No właśnie, ciężko uwierzyć, że ktoś może napisać taki stek nielogicznych bzdur i bredni :-D
Albert2019.07.14 8:23
Jest księdzem - to jest odpowiedź na Wasze wątpliwości. Taki pustostan umysłowy można znaleźć tylko u księży i tych najbardziej fanatycznych katolików.
Mnichu2019.07.13 21:41
Owszem trzeba mieć silna wiarę w siebie. Nie ulegać bigoterii i zabobonom. Trzeba stawiać czoła idiotom - codziennie. Ale wolność od religijnego zniewolenia jest rzeczą bezcenną. Już niedługo upadnie chrześcijaństwo a zaraz potem islam. Ludzie będą wolni tak długo aż nie pojawi się kolejny naciągacz i darmozjad i nie zacznie ich straszyć piekłem za zjedzenie kiełbasy w piątek.
tango2019.07.14 8:18
Brawo Ty! Poczekamy aż się zestarzejesz.
xyz2019.07.14 9:46
To jedyny wasz argument hm? Zestarzejemy się i z radością odejdziemy z tego świata pozostawiając za sobą jak najwięcej dobra oraz pięknie przeżyte życie. Taka jest kolej rzeczy i żadnego żydowskiego boga nie ma w to sensu mieszać. Trzeba być tchórzem z IQ wiewiórki żeby się trzymać grup religijnych... Otwórz oczy i zobacz jaki świat jest piękny, idź do lasu na spacer i pozbieraj trochę śmieci wracając. Baby steps na początek.
Mądry2019.07.14 10:54
Gdyby nie piętnowanie nauki i kult zabobonu może dziś ludzie żyliby już wiecznie. Przecież wiemy jak to zrobić, ale brakuje nam technologii. Straciliśmy przez religie lekko licząc 500 lat! W takim wypadku religia to morderstwo na ludziach.
JONASIK2019.07.13 21:37
Żenujący bełkot. Polemika jest z jednej strony pracochłonna, z drugiej pewnie bezcelowa. Napiszę tylko jedno, bo nóż się w kieszeni otwiera, ewolucja NIE jest przypadkowa, mutacje są przypadkowe, ewolucja NIE.
G-unit2019.07.13 22:56
Ewoeluuj z powrotem na drzewo
JONASIK2019.07.13 23:04
Nie muszę. Człowiek to afrykańska małpa. Chrystus też był afrykańską małpą. Ja też jestem.
Kościół Narodowy2019.07.13 21:33
Tylko Kościół Narodowy! Bóg tak watykan nie!!!!!!!
BiegunkaProrocza2019.07.14 0:41
Raczej Narodowa Biegunka. Tylko ona jest godna.
Cogito ergo sum2019.07.13 21:29
Ależ to głupie, oczy aż krwawią. Ludzki mózg nie jest najbardziej skomplikowany we wszechświecie, ba, nawet na ziemi. Drodzy katole, zanim zaczniecie takie brednie wypisywać, uświadomcie sobie że spośród zwierząt istnieją gatunki które posiadały lub posiadają większe mózgi od człowieka. Po drugie całun turyński to falsyfikat. Datowanie, analiza pyłków, odbicie ciała, to wszystko to dowody na kiepskie wykonanie tego falsyfikatu. A po trzecie i ostatnie DNA to najlepszy dowód na to, że jesteśmy tylko zwierzętami, i powstaliśmy w procesie ewolucji. Jeśli ktoś dalej wierzy w ideologię katolicką, i w to że człowiek został ulepiony z błota, jest po prostu niemądry.
stahu2019.07.13 23:59
...z DNA mężczyzny idzie stworzyć w pełni kobiete ! Z DNA KOBIETY nie da rady stworzyć mężczyzny , brak chromosmu Y ?!! Co na ten temat mówi ,,zabobon,, ta ,,śmieszna ,, Biblia ? No popatrz ... ale potwierdza Z MĘŻCZYZNY ZOSTAŁA STWORZONA ,,ISZA,, KOBIETA Załóżmy że to........ przypadek ??
tango2019.07.14 8:20
Każdym słowem udowadniasz, że jesteś zwierzęciem.
nikt2019.07.14 9:21
To , że powstaliśmy drogą ewolucja nie oznacza , że nie było ingerencji Boga . Pewnie nie czytasz Biblii ? Znalazłbyś tam wyjaśnienie . A w okresie spisywania Biblii ludzkość znała pojęcie " materia " . A czym jest błoto jeśli nie materią ? Jest energią ?
Cogito ergo sum2019.07.14 9:54
Po pierwsze którego boga? Po drugie człowiek stworzył tysiące bogów, co czyni tego twojego prawdziwym, a innych nie? Po trzecie nauka pokazała i ciągle pokazuje że bóg nigdy nie był potrzebny. Także naucz się myśleć krytycznie.
Ateisty, wyleczony katolik2019.07.13 21:24
Można próbować dyskutować z fanatykami religijnymi używając argumentów, logiki, racjonalizmu, ale to nie ma sensu. Weźmy na przykład te wypociny jakiegoś religijnego guru. Zero sensownych argumentów, bardzo dużo gadania, emocjonalne wystąpienia, obrażanie ludzi o innych poglądach, ale zero konkretów, argumentów i faktów. Tak niestety działają wszelkie sekty. Wmawiają wam że to wy macie racje, nie podając żadnego powodu. No i to dziecinne powoływanie się na całun turyński, który już dawno temu został uznany za falsyfikat, a datowanie wykazało że pochodzi ze średniowiecza. Wasze argumenty za autentycznością tej mistyfikacji są równie wspaniałe, jak tych co twierdzą że piramidy zbudowali kosmici. Pozdrawiam. Kiedyś byłem katolikiem, ale bardzo szybko zmądrzałem, wyrosłem z tego równie wcześnie jak ze świętego mikołaja.
stahu2019.07.13 23:39
W tym cały problem że nikt z ateistów nie ma odwagi podjąć naukowej debaty na argumenty najnowsze badania dowody np. w TV... Przecież była by okazja boki zrywać z kreacjonistów ......nie? a jaka oglądalność ?! Czego tak obawiają się mając 100 proc . pewność ? Ci tak zwani naukowcy ze zdjęć Huble wymazali jak gumką w paincie chyba w układzie podwujnym część procesów gwiazdowych jawnie sprzecznych z doktryną prezentowaną światu przez instytut ... dwa zdjęcia przed i po korekcie. Ciekawy paradoks: Ewolucjoniści twierdą że życie świat powstał z niczego w wielkim Bamm! - ten sam argument w ustach kreacjonistów że stworzony słowem Boga z niczego jest zakrzyczany jako nie możliwy??? Tak przy okazji Darwin zajmował się okultyzmem wywoływaniem .........duchów he he
Max Fiend2019.07.14 0:26
Jakie argumenty? Przytocz proszę chociaż jeden, który można logicznie udowodnić.
nie tak dawny wykladowca2019.07.14 4:05
Podaj ty choc jeden argument, logiczny na niestnienie Boga. Naukowy, wymyslony, jakikolwiek.
Witek2019.07.14 8:14
Bóg by przyszedł i powiedział - Oto jestem .
Max Fiend2019.07.14 11:35
Wystarczy brzytwa Ockhama. Nie trzeba niczego więcej. To samo dotyczy istnienia krasnoludków: udowodnij, że nie istnieją :-D
tango2019.07.14 7:55
Jesteś przedstawicielem sekty ateistycznej.
nikt2019.07.14 9:16
A tak nawiasem , to do końca nie wiadomo kto i w jaki sposób zbudował piramidy . Nie ma dowodów . Same teorie . No i zastanawiający jest fakt usytuowania ich w stosunku do Oriona .
Max Fiend2019.07.14 11:39
Raczej się nigdy nie dowiemy a z tym Orionem to mocno naciągana historia. Pewnie by się znalazło jeszcze kilka pasujących konstelacji i niczego to nie dowodzi :-D
Mądry2019.07.14 10:52
"Religia jest dla idiotów" - powiedzenie nie wzięło się znikąd. Naprawdę nie trzeba naukowców, wystarczy skończyć kurs czytania. Potem należy przeczytać parę książek. Tylko trzeba mieć IQ wyższe niż 80 by wyciągnąć jakieś wnioski.