12.10.16, 10:15

Dr Jerzy Targalski dla Fronda.pl: Trzeba się zbroić i nie okazywać strachu

Fronda.pl: Z powodu coraz większej destabilizacji stosunków międzynarodowych amerykańscy stratedzy zaczynają już prowadzić spekulacje na temat tego, jak będzie wyglądać III wojna światowa. Generał William Hix na corocznym zjeździe Association of the US Army w Waszyngtonie podkreślał ilość posiadanej przez Rosji broni nuklearnej i przekonywał, że Moskwa buduje schrony atomowe, przygotowując się na konflikt. Rosjanie wprowadzają racje żywnościowe na wypadek wojny i... rozmieszczają Iskandery w Okręgu Kaliningradzkim

Dr hab Jerzy Targalski: O tym, że Rosjanie rozmieścili Iskandery słyszałem już 125 razy, więc czas się zdecydować. Nie mogą ich przecież rozmieszczać co trzy miesiące.

Szef litewskiego MSZ zwraca uwagę, że rozmieszczając Iskandery, Rosja łamie postanowienia traktatów pokojowych

Po prostu trzeba się zbroić i koniec. Jeśli chodzi o rozmieszczeniu Iskanderów, to najpierw chciałbym dowiedzieć się, kiedy zostały wycofane. Wielokrotnie słyszałem o rozmieszczeniu tych rakiet w Okręgu Kaliningradzkim. Tak więc ci, którzy dostarczają takie hiobowe wieści, zapewne wykonując zadanie „Łubianki”, mogliby wreszcie uściślić, co stało się z tymi, które wielokrotnie zostały wcześniej rozmieszczone.

Rzecznik rosyjskiego MON tłumaczył niedawno, że to manewry, a Iskandery są po prostu przesuwane...

Dobrze, są przesuwane. Ale skoro znowu je rozmieścili, to znaczy, że przedtem ich nie rozmieścili albo wycofali. Jeżeli porozmieszczają je po raz kolejny, wygląda to jak ostrzeżenie Chin pod adresem Stanów Zjednoczonych za czasów Mao Tse-Tunga.

Czy faktycznie stoimy w obliczu III wojny światowej? Coraz więcej państw zaczyna się zbroić.

Nie. Stoimy w obliczu cyrku. Jedni udają, że straszą, a drudzy bardzo się boją. Jedni odgrywają straszących, a drudzy- bojących się.

A jak Polska jest przygotowana na ewentualne zagrożenie?

To nie jest zagrożenie, to straszenie zagrożeniem. A Polska na to straszenie jest nieprzygotowana, ponieważ nie odróżnia go od zagrożenia.

Po co w takim razie jest to straszenie?

Po to, by uzyskać ustępstwa, aby przeciwnik się poddał. „Bardzo się boimy, już się poddajemy, zrobimy, co nam każecie!”

Wielu ekspertów, publicystów czy czołowych polityków zwraca uwagę, że Rosja nie szanuje słabszych i trzeba wobec tego państwa wykazywać zdecydowaną postawę

A które państwo szanuje słabszych? Jeśli słabszy chce być szanowany, musi być silniejszy. Natomiast demonstrując swój strach, jedynie zaprasza do tego, żeby go kopnąć.

Co więc powinniśmy zrobić?

Po pierwsze: zbrojenie, po drugie: aktywna polityka na Wschodzie. Po trzecie: tworzenie infrastruktury, dającej podstawę kształtowania się wspólnych interesów w naszym regionie.