05.12.19, 11:01

Ks. Henryk Zieliński: Maryja - depcząca węża

"Zaniedbanie pobożności maryjnej w imię „nowoczesności” jest pierwszym krokiem do wyrugowania Chrystusa. Trzeba o tym i dzisiaj pamiętać, bo choć kusiciel przebiera nowe imiona, to jego cel pozostaje ten sam. I obrona przed nim pozostaje wciąż ta sama – wybrana przez Boga" - pisze ks. Henryk Zieliński na łamach tygodnika "Idziemy".

 

"Niewiasta depcząca głowę węża to chyba najbardziej rozpowszechnione wyobrażanie Niepokalanej Dziewicy Maryi. Zawiera ono w sobie wiele odniesień biblijnych i treści duchowych" - przypomina kapłan.

"Już w Księdze Rodzaju w odpowiedzi na grzech pierworodny znajdujemy słowa Boga wypowiedziane do biblijnego węża, symbolizującego szatana: „Wprowadzam nieprzyjaźń między ciebie a niewiastę, pomiędzy potomstwo twoje i potomstwo jej: ono zmiażdży ci głowę, a ty zmiażdżysz mu piętę” (Rdz 3,15). Odczytujemy w tym nade wszystko zapowiedź przyjścia na świat Odkupiciela, który przez swoją śmierć i zmartwychwstanie pokona szatana i dopełni zbawienia ludzkości. Samo wydanie na świat Jezusa Chrystusa jest już udziałem w tym zdeptaniu głowy węża. Ale jest nim również tajemnica niepokalanego poczęcia. Jeśli bowiem wszyscy przez samą przynależność do rodzaju ludzkiego ponosimy skutki grzechu zwanego pierworodnym, to Maryja została od nich uchroniona ze względu godność Matki Bożej i na przyszłe zasługi Jej Syna. Została poczęta w sposób niepokalany i przez całe życie była „pełna łaski”. Nigdy nie popełniła niczego, co byłoby grzechem. W tym znaczeniu Ona również osobiście deptała głowę biblijnego węża, niwecząc w sobie skutki jego podstępu" - kontynuuje.

Jak pisze dalej, zdeptaniem głowy węża był też akt posłuszeństwa Maryi wobec woli Pana Boga, przecież - niełatwej.

"Chodzi przy tym nie tylko o zwiastowanie, ale także cały okres macierzyństwa i towarzyszenia Chrystusowi w Jego zbawczej misji. W tej postawie Kościół od początku widzi zaprzeczenie postawy biblijnej Ewy, wskazując, że: „To, co Ewa straciła przez niewierność, Maryja odzyskała przez wiarę”. Jednak sięgając głębiej do tradycji i teologii Kościoła, trzeba zauważyć, że słowami: „Oto ja służebnica Pańska, niech mi się stanie według słowa Twego” (Łk 1,38), Maryja daje odpór postawie samego Lucyfera, którego bunt przeciw Bogu miał się wyrazić w odmowie: Non serviam! – „Nie będę służył”" - czytamy w artykule księdza Zielińskiego.
Obraz Niewiasty, która z potomstwem, przy wsparciu zastępów anielskich zmaga się z szatanem, znajdujemy również w Apokalipsie. Wprawdzie odnosi się on bezpośrednio do tej, której na imię Ecclesia, czyli Kościół, ale Maryja jest przecież nazywana Matką Kościoła, jego pierwocinami i pierwowzorem. Stąd opis apokaliptycznej Niewiasty obleczonej w słońce, której głowę wieńczy wieniec z gwiazd dwunastu, jest częstym elementem liturgii świąt maryjnych. Utrwala obraz Maryi odnoszącej triumf nad szatanem. Istotą tego zwycięstwa jest odrzucenie grzechu, posłuszeństwo Bogu i trwanie z Nim w jedności. Ta jedność została zapoczątkowana na nowo, gdy Syn Boży za zgodą Maryi Dziewicy przyjął ludzkie ciało w Jej łonie" - dodaje kapłan.

Jak wyjaśnia ksiądz, Maryja depcze głowę węża także w tym sensie, że dzięki Niej - za Jej przyczyną - Bóg wchodzi na powrót w naszą codzienność.

"Jednym ze skutków grzechu pierworodnego było przecież to, że Adam i Ewa zaczęli się w raju ukrywać przed Bogiem. Wcześniej zaś obcowali z Nim jak z przyjacielem. Za zgodą Maryi Bóg najpierw zamieszkał w Jej niepokalanym łonie, by wreszcie narodzić się w stajni, przyjąć na siebie nasze słabości, dzielić nasze strapienia, a w końcu doświadczyć jednej z najstraszliwszych śmierci, jaką człowiek może zadać człowiekowi. To dlatego św. Paweł napisze: „Któż nas może odłączyć od miłości Chrystusowej? Utrapienie, ucisk czy prześladowanie, głód czy nagość, niebezpieczeństwo czy śmierć?” (Rz 8,35). Cała potęga piekieł jest bezsilna wobec tej miłości" - wskazuje ksiądz.

Dzisiaj, przekonuje, rola Matki Bożej jest wprost nie do przecenienia. "Począwszy od Godzinek o Niepokalanym Poczęciu NMP, codziennego Anioła Pańskiego, Różańca, nabożeństw majowych, obrazów i kapliczek przydrożnych – wszystko to skłania nas, aby każdą chwilę przeżywać z Matką Bożą i z Chrystusem. Dzięki temu chrześcijaństwo staje się żywe i potrafi przetrwać nawet sytuacje trudne dla narodu i Kościoła. Stąd najwięksi giganci ducha w trudnych czasach wszystko stawiali na Maryję – jak Prymas Tysiąclecia. Tak samo robił św. Jan Paweł II, Jej zawierzając Kościół i świat. A wcześniej kard. August Hlond i św. Maksymilian Maria Kolbe. Oni wiedzieli, że zaniedbanie pobożności maryjnej w imię „nowoczesności” jest pierwszym krokiem do wyrugowania Chrystusa. Trzeba o tym i dzisiaj pamiętać, bo choć kusiciel przebiera nowe imiona, to jego cel pozostaje ten sam. I obrona przed nim pozostaje wciąż ta sama – wybrana przez Boga" - kończy swój artykuł kapłan.

bsw/Idziemy.pl

Komentarze

andrzejhahn32019.12.5 14:28
PRZYPOMINAM..........naryjka nie zawsze dziewica to kobieta lekkich obyczajow albowiem zdradzila swojego meza i to z trzema na zaz po prostu byla bardzo goscinna w kroczu
skuter2019.12.5 17:59
Precz szatanie
anonim2019.12.5 19:24
Panie Boże wybacz temu bluźniercy i daj mu łaskę nawrócenia.
pl2019.12.5 20:40
Lepiej przeproś i żałuj za te słowa, póki masz jeszcze czas.
nico2019.12.6 7:56
Ci faceci, też byli gościnni w kroczu. Więc o co chodzi?
Zderzenie2019.12.5 14:22
www.cda.pl/video/422630336
ridado2019.12.5 14:05
Pan Zielinski pisze po dobrei wyborowej. Cos sie mu piszczy w glowce swietej. amen
zbg.2019.12.5 13:57
Jak czytam o Maryi, to ona może bardzo dużo czynić dobra.ale do tej pory nic dobrego nie uczyniła w Polsce.
JedynyPrawdziwyQuetzalcoatl2019.12.5 13:36
#ancientaliens i tyle
skuter2019.12.5 12:36
Kto nie wierzy w moc różańca jest biednym głupcem Za pośrednictwem Matki Bożej można wyprosić zbawienie
2019.12.5 12:46
Soory, skuter, ale Biblia twierdzi inaczej i nic o żadnym «różańcu» nie wspomina.
skuter2019.12.5 17:57
Sorry ale należysz do grupy biednych głupców
pl2019.12.5 20:42
Biblia o wielu modlitwach nie wspomina, co nie oznacza, że nie warto ich odmawiać. Różaniec to wielka modlitwa.
ethacridine lactate2019.12.5 12:29
Kult Bogini-Matki jest obecny w wielu religiach.
ktoś tam2019.12.5 17:10
Maryja znafco nie jest boginią. Jest kobietą, człowiekiem, stworzeniem. Poczytałbyś trochę dokumentów Kościoła na ten temat. A poza tym... "Zaprawdę święty jesteś Boże, źródło wszelkiej świętości." Taka jest modlitwa Kościoła.
Dzek2019.12.5 11:57
Religie powstały wtedy,kiedy pierwszy oszust spotkał pierwszego naiwnego. Tyle w temacie.
ktoś tam2019.12.5 12:07
Ot, religioznafca się znalazł. Studiowałeś u Jachiry... uj, pani posłanki Jachiry, oczywiście... Gimbaza w Parlamencie, gimbaza w necie.
ktoś tam, a noga cię nie boli?2019.12.5 12:31
:O
Sprawiedliwy2019.12.5 17:07
A czegóż można się było spodziewać ko katolsko-pisowskiej ciemnocie. To jest cytat z Marka Twaina, ale pewno nie słyszałeś, no bo skąd.
Sprawiedliwy2019.12.5 17:15
Jakiś "ktoś tam" aż prosi się o rozjaśnienie ciemności, w której tkwi. Otóż jeszcze przez narodzeniem Chrystusa Seneka Młodszy w Rzymie znał prawdę: "Dla ludu religia jest prawdą, dla mędrców fałszerstwem, a dla władców jest po prostu użyteczna." I tyle w temacie.
leszczyna2019.12.5 20:22
Przed narodzeniem Chrystusa Seneka miał 4 latka, a o ile uznać błąd datowania narodzenia Jezusa autorstwa Dionizjusza Exiguusa, to Seneka urodził się po Chrystusie, @Sprawiedliwy, który uważasz się za mędrca. Nie wadzi też rozważyć słowa Seneki z dzieła "O Opatrzności", gdzie napisał był na początku: "Pytałeś mnie, Lucyliuszu, jak to się dzieje, że chociaż opatrzność rządzi światem, to jednak tak wiele złego spotyka dobrych ludzi. Na to pytanie łatwiej by było odpowiedzieć w jakiejś obszernej rozprawie, gdzie bym wykazał, że Opatrzność sprawuje władzę nad światem i że nad nami Bóg roztacza opiekę. (…) Podejmę się nietrudnego zadania: wystąpię w roli obrońcy bogów."
Sprawiedliwy2019.12.7 9:24
Brawo! Brawo! Chciałem się przekonać, czy wszyscy tutaj są jak ten "ktoś tam" i czy znajdzie się choć jeden światły człowiek. Wiadomo, że Seneka Młodszy żył na początku naszej ery i zmarł w 65 roku. Co można łatwo sprawdzić. W ciągu kilku dni odezwałeś się tylko Ty, co jest wyjątkiem potwierdzającym regułę. A wracając do Lucjusza Anneusza Seneki to jako filozof rozważał różne możliwości takie jak istnienie wielu bogów, co było zgodne z ówczesnymi pojęciami, jak również istnienie jakiejś opatrzności, która opiekuje się słabymi. Dlatego też tak łatwo został zaakceptowany przez pierwszych chrześcijan, którzy w tej opatrzności widzieli swojego boga a samego filozofa nazywali "naszym Seneką".
gf2019.12.5 11:35
to też tylko wizja, wcale tak nie musi być.
Wąż wolności2019.12.5 11:29
Don't Tread On Me!
Marek212019.12.5 11:20
Czyli niby ewangelicy nie wierzący w boskość Maryji rugują Chrystusa? A jakoś dziwnie właśnie Chrystusa stawiają oni w centrum swojej religijności. Coś się nie zgadza.
ktoś tam2019.12.5 11:38
Bergoglio też "Chrystusa stawia w centrum swojej religijności". Aktualnie jednak jesteśmy na etapie czczenia Pachamamy, ale Chrystus... oczywiście tak... Prawdy tylko brakuje.
ktoś tam2019.12.5 11:50
Ps. No a cały polski Episkopat mówi o Bergoglio zgodnym chórem: "Najpiękniejszy jesteś pośród synów ludzkich, wdzięk się rozlał na Twoich ustach..."
JONASIK2019.12.5 11:43
To proste. Jest dwóch Jezusów. Jeden maryjny, to ten nasz. Drugi ... bezpośredni syn Boga Ojca, to ten ich. Nasz jest Polakiem. Ten ich to tęczowy pajac LGBT. Jasne?
leszczyna2019.12.5 12:00
Katolicy też nie wierzą w boskość Maryi. Maryja nie jest Bogiem.
katolicki czosnek2019.12.5 12:28
Formalnie — nie. Ale w praktyce katolicy przypisują Miriam z Nazaretu cechy boskie.
leszczyna2019.12.5 14:51
To katoliccy heretycy, wiem, są tacy. Ale to nie jest teologia katolicka.
Katolik2019.12.5 21:28
Tak protestanci w tym i Ewangelicy, stawiają sobie Chrystusa raz do tego innym razem do tamtego kąta a na święta może w holu, wiem, wielu katolików czyni podobnie, tyko oni jeszcze nie wiedzą że usłyszą Nie znam Was, bo wierzyliście w Bałwana. Jak Wy Ewangelicy możecie mówić że czcicie Chrystusa skoro nie czcicie Jego Matki i nie uznajecie ustanowionych przez niego sakramentów św. jak: Kapłaństwo, Eucharystia, Sakrament Pokuty a zważywszy co Jezus powiedział o oddalaniu żony śmiało rzec można że i małżeństwu nadał godność sakramentalną, czego również nie uznajecie. Sam Bóg powiedział To jest mój Syn Umiłowany w którym mam upodobanie, Jego Słuchajcie a wy jak go słuchacie. Protestując przeciw jego słowom, odłączyliście się od jego Kościoła i Stolicy Piotrowej, który sam ustanowił. Ciągle protestujecie teraz już i przeciw swoim Luterańsko, Kalwinowskim prekursorom, podzieliliście się na ponad tysiąc trzysta pomniejszych dykasterii i wciąż udoskonalacie Słowo Boże. Kimże jest Wasz tak wielce omylny Bóg?, bo nie jest to Mesjasz- Biblijny Jezus Chrystus. Czy tego chciał Jezus mówiąc że nastanie Jedna Owczarnie i Jeden Pasterz.? Czy Jezus nakazał podporządkowywać swój kościół, pod mody i kultury czasów, dla swojego wygodnictwa i widzi mi się, jak czynią to ci co wciąż protestują? Na tle tego a jest to tylko wierzchołek góry lodowej (proponuje poczytać lub tu posłuchać prof. Guza), odpowiedz czy protestanci w tym i Ewangelicy, czczą, czy rugują jak to nazwałeś Jezusa? Szczęść ci Boże