16.10.14, 07:58

Przyjmijmy wreszcie prześladowanych Chrześcijan!

Niedawno Niemcy zaproponowały państwom Unii Europejskiej, w tym Polsce, aby przyjęły do siebie uchodźców, będących w większości muzułmanami z Afryki i Bliskiego Wschodu. Zamiast jednak przyjmować do siebie muzułmanów, powinniśmy pomóc prześladowanym przez wyznawców Allaha chrześcijanom, których rocznie zabijanych jest na świecie grubo ponad 100 tysięcy.

Niemcy mówiąc o podzieleniu się uchodźcami powołują się na europejską solidarność. Tymczasem zabrakło im już owej solidarności podczas wrześniowego szczytu NATO w Newport, gdzie Angela Merkel sprzeciwiła się powstaniu baz NATO na terenie Polski. W sprawie dzielenia się uchodźcami, Niemcy zdają się jednak nawet nie pytać o zdanie polskiego rządu, lecz lobbują swój pomysł na forum Unii Europejskiej. Dlaczego jednak Polska w ogóle ma ponosić konsekwencje złej polityki imigracyjnej państw zachodnioeuropejskich i przyjmować do siebie muzułmanów, których Polacy nie darzą specjalną sympatią. Zarówno pod względem kulturowym, jak i religijnym daleko nam przecież do muzułmanów. Polacy nie chcą u siebie ekstremizmu islamskiego, z którym ma do czynienia obecnie Europa Zachodnia. Polska jest dziś wolna od problemu islamizacji i większość Polaków chce, aby tak pozostało dalej. Nie chcą oni u siebie islamskiej piątej kolumny. Przykład przedmieść wielkich europejskich metropolii, gdzie boją się wkraczać nawet policjanci, jest dla Polaków wystarczającym powodem, aby powiedzieć Niemcom - nein, danke!

Dżihadyści wśród uchodźców

Warto przypomnieć o ostatnich doniesieniach amerykańskiego wywiadu, któremu udało się rozszyfrować korespondencję Państwa Islamskiego. W owej korespondencji islamiści wskazują, iż chcą udawać uchodźców z Syrii i przez Turcję dotrzeć do Europy Zachodniej, aby organizować w niej zamachy terrorystyczne. W Turcji znajduje sie obecnie 1,5 mln uchodźców. Islamistom nie trudno więc będzie wmieszać się w tłum i przedostać się do Europy, a zatem także do Niemiec, które mogą solidarnie podzielić się z nami potencjalnymi dżihadystami.

Apel Franciszka

Jako chrześcijanie musimy pamiętać o apelu papieża Franciszka, który wzywał do większej troski o uchodźców i nie zamykania przed nimi drzwi. W momencie gdy człowiekowi grozi śmierć, rozróżnianie na to, czy jest to chrześcijanin czy muzułmanin i od tego uzależnianie pomocy, nie jest zachowaniem godnym katolika. Położenie Polski nie jest jednak bezpośrednio związane z problemem masowego przekraczania granic przez muzułmanów z państw Bliskiego Wschodu czy Afryki. Mamy więc ten komfort, iż bez żadnego obciążenia moralnego Polska sama może decydować o tym, komu pomoże i kogo wpuści na swoje terytorium. Musi jednak pomagać, a nie tylko przypatrywać się i wyrażać swoje zaniepokojenie, żal i ubolewanie.

Pomoc należy nieść z głową

 Najpierw pomagajmy naszym braciom w wierze, czyli prześladowanym przez muzułmanów chrześcijanom, a dopiero potem dyskutujmy o pomocy dla innych, obcych nam kulturowo i światopoglądowo ludzi. Być może właśnie z powodu naszej obojętności na los chrześcijan w państwach muzułmańskich, są dziś oni obiektem prześladowań, a nie rzadko nawet, obiektem eksterminacji. Na świecie, co roku zabijanych jest za wiarę w Jezusa od 105 do 170 tysięcy chrześcijan.

Pomoc dla chrześcijan w Iraku

Niemcy przekazują obecnie irackim Kurdom walczącym z Państwem Islamskim broń i amunicję. Polska nie tylko powinna wspomagać ludzi walczących z islamistami z ISIS, ale przede wszystkim powinna wyciągnąć rękę do prześladowanych w Iraku chrześcijan.Chrześcijaństwo daje ludziom na całym świecie wspólnotę mentalną, dzięki czemu, chrześcijanie z Iraku szybko mogliby się zasymilować i wtopić w polskie społeczeństwo, wzbogacając je swoją kulturową różnorodnością. Lepiej więc, abyśmy sami zajęli się problemem uchodźców i nie zważając na niemieckie pomysły, przyjęli do siebie chrześcijan z Iraku. Przedstawiciele polskich władz powinni udać się do Kurdystanu, gdzie schroniły się tysiące chrześcijańskich rodzin i udzielić tym ludziom wiz albo azylu. Państwo polskie powinno nawet na swój koszt przewieźć ich do Polski, gdzie nie będą już musieli obawiać się o własne życie. Jeżeli bowiem my im nie pomożemy, to chrześcijańscy mężczyźni mogą wkrótce skończyć w rowie przysypanym wapnem, a chrześcijańskie kobiety i dziewczynki mogą trafić do islamskich haremów, jako seksualne niewolnice "islamskich wojowników". Nie ma czasu do stracenia.

W Europie można pomagać chrześcijanom

Gdy obecny szef polskiego MSZ, Grzegorz Schetyna pełnił jeszcze funkcję przewodniczącego Komisji Spraw Zagranicznych, w żaden sposób nie potrafił wyegzekwować od Ambasadora Korei Północnej w Polsce, Kim P'yŏng Ila obecności na posiedzeniach tejże komisji. Północnokoreański ambasador wyraźnie nie chciał składać wyjaśnień dotyczących prześladowań chrześcijan w Korei Północnej, w której to za wiarę w Chrystusa więzione są w obozach koncentracyjnych całe rodziny. Dziś Grzegorz Schetyna może jednak udowodnić, że leży mu na sercu los ludzi prześladowanych za wiarę. Nie byłby zresztą jedynym europejskim politykiem biorącym w obronę prześladowanych przez muzułmanów chrześcijan. W lipcu tego roku, włoscy politycy pomogli bowiem Sudance, Meriam Ibrahim, którą w zaawansowanej ciąży sąd skazał na śmierć jedynie za to, że rzekomo odrzuciła islam przyjmując chrześcijaństwo. Dzięki presji międzynarodowej zwolniono ją z więzienia, a państwo włoskie wysłało po nią do Sudanu rządowy samolot. Chrześcijankę powitała w Rzymie szefowa włoskiego MSZ Federica Mogherini (nominowana obecnie na wysokiego przedstawiciela Unii do spraw zagranicznych i polityki bezpieczeństwa) i jej zastępca Lapo Pistelli, a także sam premier Włoch Matteo Renzi. Jak widać, można pomagać. W przypadku Iraku chodzi zaś o życie tysięcy chrześcijan. Muzułmanie z ISIS dają chrześcijanom w Iraku bowiem do wyboru albo wygnanie bez środków do życia albo przejście na islam. "Niewiernych", którzy postanawiają zostać, po prostu mordują. Na naszych oczach w Iraku i Syrii dokonuje się ludobójstwa. Na Bliskim Wschodzie już niedługo może nie być w ogóle chrześcijan. Nie możemy być na to obojętni. Także i od nas zależy bowiem to, co się z nimi stanie.

Kiedyś to nam pomagano. Teraz zaś nadszedł czas, abyśmy my pomagali innym. Zwłaszcza tym, o których świat zapomniał. Nikt nie przejmuje się dziś bowiem losem chrześcijan na Bliskim Wschodzie. Być może dlatego, że nie wysadzają się oni w powietrze, umierając po cichu z imieniem Jezusa na ustach. O nas świat także wiele razy zapominał. Nasza historia oraz nasze chrześcijaństwo zobowiązuje nas do pomocy bliźnim, w tym przypadku naszym braciom chrześcijanom. W końcu nawet polscy komuniści nieśli pomoc zaprzyjaźnionym ze sobą narodom. Na początku lat 50 XX wieku, Polska przyjęła bowiem do siebie z Korei Północnej 1500 wojennych sierot. Byłoby więc dla Polaków wstydem, gdyby teraz nasze państwo nie niosło pomocy prześladowanym w Iraku chrześcijanom i nie przyjęło do siebie części z nich. W ten sposób możemy bowiem ocalić wiele ludzkich istnień.

Gabriel Kayzer

Przy okazji odnówmy akcję portalu Fronda.pl o przyjęcie chrześcijan z Bliskiego Wschodu. Pierwszą akcję rozpoczęliśmy rok temuApel Portalu Fronda.pl: Przyjmijmy chrześcijan z Bliskiego Wschodu w Polsce.

Dziś odnawiamy akcję i zachęcamy Wszystkich do przesyłania na adres portalu fronda.pl:  klub@fronda.pl , swojego poparcia dla przyjęcia prześladowanych chrześcijan (podaj swoje imię, nazwisko i miejscowość)!!! Zróbmy wszystko co w naszej mocy, aby pomóc naszym braciom i siostrom w ich drodze krzyżowej. Im więcej podobnych akcji, tym wieksza szansa na uratowanie tysięcy chrześcijan!


Komentarze

anonim2014.10.16 8:32
Schetyna jest roztropnym facetem. Może więcej zrobić dla sprawy niż fałszywy z przyklejonym uśmiechem Sikorski.
anonim2014.10.16 8:37
Święta prawda. Koniec, kropka. A muzułmanów na naszych granicach należy zawracać. Nakarmić, napoić, opatrzyć i do domu, ewentualnie do jakiegoś stabilnego kraju muzułmańskiego (Turcja, Katar). Acha i wyjść z UE, bo obywatele UE, w tym muzułmanie mogą się u nas osiedlać bez pozwoleń.
anonim2014.10.16 8:54
Zapraszamy serdecznie muzułmanów, szczególnie w okolice Białegostoku. Wyjadą szybciej niż przyjechali.
anonim2014.10.16 9:15
To nie jest dobry pomysł aby przyjmować do Polski chrześcijan z Bliskiego Wschodu dlatego bo wraz z chrześcijanami wejdą też muzułmanie. Nie połapiemy się. A może to jest ich plan i do tego dążą sami aby opanować Europę? Potrzeba lepszego pomysłu. Ten jest słaby.
anonim2014.10.16 9:18
@olla masz rację, niemniej dużo Ci powie imię danej osoby oraz to czy zje wieprzowinę.
anonim2014.10.16 10:09
@Sinobrody77 I co? Wyobrażasz sobie punkty kontrolne z wieprzowiną na granicy?
anonim2014.10.16 10:21
@Credo A dlaczego nie?
anonim2014.10.16 10:46
@Sinobrody77 Szerokiej drogi życzy Lolo! :D
anonim2014.10.16 10:56
Myslalem, ze miedzy nami nie ma becwalow pokroju myslacegoinaczej. Widze ze sa, wprawdzie paru, ale jednak.
anonim2014.10.16 11:01
olla, co drugi azylant przybywajacy do Europy to muzulmanin, a ty jak gdyby prosto z lozka bez czytania gazet co wstala i..."A może to jest ich plan i do tego dążą sami aby opanować Europę?" :)))
anonim2014.10.16 21:00
Jestem jak najbardziej za tym, żeby pomagać chrześcijanom na Bliskim Wschodzie. Jeżeli trzeba, to też przyjąć do Polski (ale nie muzułmanów!!!). Jednak nie łudźmy się, w tzw. cywilizowanym świecie prędzej status uchodźcy otrzymują muzułmanie, niż chrześcijanie (przykład z życia wzięty: np. w Stanach czeczeńscy zamachowcy maratonu w Bostonie (muzułmanie) otrzymali status uchodźcy, a koptyjska aktywistka, która musiała uciekać z Egiptu - Cynthia Farahat - nie). Jednak z tego, co wiem (telewizje ABN i al-Hayat, Walid Shoebat), to chrześcijanie na Bliskim Wschodzie potrzebują przede wszystkim naszego wsparcia na forum międzynarodowym i pomocy U SIEBIE. Istnieją tam chrześcijanie od pokoleń, ale tworzą się też coraz większe wspólnoty chrześcijan złożone z nawróconych byłych muzułmanów. Chrześcijanie z Bliskiego Wschodu, szczególnie ci byli muzułmanie, mają wielki charyzmat nawracania właśnie muzułmanów. Dlatego chcą i potrzebują tam naszego wsparcia (materialnego, organizacyjnego, nie tylko samej modlitwy).
anonim2014.10.16 21:01
Co do treści artykułu, to przyjmowanie muzułmanów do Polski jest po prostu samobójstwem, działaniem wbrew polskiej racji stanu, wręcz zdradą Państwa. Prędzej, czy później (lepiej prędzej) trzeba się będzie wypisać z Unii Europejskiej, bo stanie się ona po prostu Unią Islamską. I nie przemawia za tym mój pesymizm, ale suche fakty demograficzne. A Islam niestety wraca do korzeni. I to nie jest tak, że "być może właśnie z powodu naszej obojętności na los chrześcijan w państwach muzułmańskich, są dziś oni obiektem prześladowań, a nie rzadko nawet, obiektem eksterminacji." ISLAM OD POCZĄTKU SWEGO ISTNIENIA ZWALCZA CHRZEŚCIJAŃSTWO (i nie tylko z resztą chrześcijaństwo, generalnie wszystkich niewiernych):
anonim2014.10.16 21:02
Koran: 9:29 "ZWALCZAJCIE tych, którzy nie wierzą w Boga [Allaha] i w Dzień Ostatni, którzy nie zakazują tego, co zakazał Bóg [Allah] i Jego Posłaniec [Mahomet], i nie poddają się religii prawdy [Islamowi] - spośród tych, którym została dana Księga [Chrześcijan i Żydów] - dopóki oni nie zapłacą daniny własną ręką i nie zostaną upokorzeni." Koran 47:4 "Kiedy więc spotkacie tych, którzy nie wierzą, to UDERZCIE ICH MIECZEM PO SZYI; a kiedy ich całkiem rozbijecie, to mocno zaciśnijcie na nich pęta. A potem albo ich ułaskawicie, albo żądajcie okupu, aż wojna złoży swoje ciężary. Tak jest! Lecz jeśliby zechciał Bóg, to Sam zemściłby się na nich, lecz On chciał doświadczyć jednych przez drugich. A co do tych, którzy zostaną zabici na drodze Boga, to On nie uczyni ich uczynków daremnymi."