17.04.15, 13:39

Putin boi się Toma Hardy’ego?

Akcja filmu, opartego na powieści Toma Roba Smitha, rozgrywa się w stalinowskiej Rosji. Film uznano za „niedopuszczalny i szkodliwy” dla wizerunku Rosji. Komentarze ekspertów są jednoznaczne – w Rosji „nic się nie zmieniło”.

„SYSTEM”, (Child 44) to opowieść o losach agenta służb bezpieczeństwa (w tej roli Tom Hardy), który wbrew zakazom władz sowieckich, próbuje wytropić zabójcę kilkudziesięciu dzieci. Zarówno powieść, jak i film, została zainspirowana historią seryjnego mordercy Andrieja Czikatiły, znanego, jako „Rzeźnik z Rostowa”. Rosyjskie Ministerstwo Kultury, po wtorkowym pokazie filmu dla rosyjskich urzędników i „ekspertów”, wydało oświadczenie, z którego wynika, że treść filmu „przeinacza fakty historyczne” i w sposób niewłaściwy pokazuje wydarzenia dotyczące historii ZSRR, a także fałszywie przedstawia „wizerunek i charakter obywateli radzieckich tamtych czasów". Ministerstwo uznało także, że niedopuszczalne jest granie filmu w przeddzień obchodów związanych z 70. rocznicą zwycięstwa nad nazistowskimi Niemcami. Zakaz wyświetlania filmu to kolejny przykład zaostrzania rosyjskiej cenzury i blokowania dzieł „ideologicznie niepoprawnych”. Kilka miesięcy temu, międzynarodowy sukces „Lewiatana” Andrieja Zwiagincewa, wywołał szeroką dyskusję w Rosji, a Ministerstwo Kultury w Moskwie w trybie pilnym przygotowało projekt ustawy, zakazującej dystrybucji filmów „oczerniających Rosję i zagrażających jedności narodowej”.

Obraz wejdzie na ekrany polskich kin już 24 kwietnia. Wyprodukowana przezRidleya Scotta ekranizacja, wydanej także w Polsce, bestsellerowej powieści „System” Toma Roba Smitha. Hollywoodzki debiut Agnieszki Grochowskiej.

Zobacz trailer:

SM

Komentarze

anonim2015.04.17 15:15
Putin się boi? Nic dodać.