30.01.20, 17:25fot. Botulph, lic. CC BY-SA 3.0 via Wikipedia, zdj. edyt.

Rewolucja ruszyła. W Niemczech obraduje Droga Synodalna

We Frankfurcie nad Menem rozpoczęło się dziś pierwsze posiedzenie plenarne tzw. „drogi synodalnej”. Plenum potrwa do soboty, 1 lutego, weźmie w nim udział 230 osób. Większość stanowią niemieccy biskupi oraz członkowie Komitetu Centralnego Katolików Niemieckich. Obradom przygląda się 18 obserwatorów, przedstawicieli innych nominacji i sąsiednich episkopatów. Delegatem Konferencji Episkopatu Polski jest ks. dr Grzegorz Chojnacki.

 

„Droga synodalna” to zaplanowany na dwa lata proces, na który zdecydowali się niemieccy biskupi w porozumieniu z Komitetem Centralnym Katolików Niemieckich, organizacją zrzeszającą część katolików świeckich. Prace przygotowawcze ruszyły już kilka miesięcy temu w czterech forach synodalnych, które zajmują się podziałem władzy w Kościele, życiem kapłańskim, czyli głównie możliwością rezygnacji z celibatu, moralnością seksualną, czyli kwestiami związanymi z pozamałżeńskim pożyciem seksualnym oraz forum o kobietach w Kościele, zajmujące się głównie kwestią święceń kobiet.

Taki dobór grup roboczych i ukierunkowanie „drogi synodalnej” od początku budziły kontrowersje, ponieważ pierwotnie proces ten miał na celu wyjaśnienie zjawiska wykorzystywania seksualnego nieletnich przez duchownych. Dlatego dwunastu biskupów nie podpisało statutów „drogi synodalnej”. Należą do nich kard. Rainer Maria Woelki z Kolonii oraz bp Rudolf Voderholzer z Ratyzbony. Obaj zapowiedzieli, że nie będą blokować tego formatu i wezmą w nim udział z zastrzeżeniem możliwości opuszczenia go. Arcybiskup Kolonii przestrzegał nawet przed schizmą w Kościele w Niemczech.

Również sam Papież Franciszek w czerwcu ubiegłego roku w liście do wiernych w Niemczech apelował o jedność z Kościołem powszechnym, a kard. Marc Oullet, prefekt Kongregacji ds. Biskupów przysłał list Papieskiej Rady ds. Tekstów Prawnych. W dokumencie stwierdzono, że plany biskupów niemieckich naruszają normy kanoniczne i zmierzają do zmiany powszechnych norm i nauki Kościoła. Statutów „drogi synodalnej“ jednak nie zmieniono.

Przewodniczący niemieckiego episkopatu kard. Reinhard Marx wielokrotnie zapewniał, że nie chce on „wymyślać Kościoła na nowo”, nie wykluczył jednak daleko idących zmian, w tym zniesienia celibatu „w niektórych regionach”. Propozycje reform dotyczące całego Kościoła powszechnego mają zostać przedstawione Papieżowi.

bsw/Tomasz Kycia, Vaticannews.va


***


„To publicystyczny alarm. Mam nadzieję, że pozwoli nie tylko przybliżyć Czytelnikowi drogę, którą Kościół w Niemczech kroczy konsekwentnie od lat, ale sprowokuje też, do postawienia pytania: czy chcemy tego samego?

 

Jeżeli odpowiedź będzie twierdząca, nie trzeba nic robić. Wystarczy płynąć z głównym nurtem europejskiego katolicyzmu. Modernistyczny model sam do nas przyjdzie. Jeżeli jednak chcemy zachować skarb wiary w takiej formie, w jakiej został nam przekazany, nie możemy dłużej stać z boku ogólnoświatowej debaty o przyszłości Kościoła. Nie próbuję tu dać całościowego obrazu Kościoła katolickiego w Niemczech. Wiele szczegółowych spraw zupełnie pomijam. Pochylam się przede wszystkim nad tymi przemianami i zjawiskami, które - dotykając wykładni wiary - wykraczają zdecydowanie poza niemieckie granice. Wspominam często o Kościele katolickim w Austrii, niekiedy także w Szwajcarii; pod względem progresywnego kierunku przebudowywania katolickiej wiary kraje niemieckojęzyczne w wielu punktach stanowią jedność.” (Paweł Chmielewski, fragment wstępu) 

Treściwy i wciągający raport o stanie Kościoła w Niemczech – i nie tylko. A równocześnie, przekrojowa analiza najbardziej dziś palących problemów teologicznych i ich konsekwencji: od buntu wobec encykliki Humanae vitae, przez błędne pojmowanie sumienia, aż po próby przedefiniowania katolickiej etyki i dyscypliny sakramentalnej. Warto przeczytać!

Książkę można kupić TUTAJ


Komentarze

violencja2020.01.31 21:58
Zło przychodzi z zachodu , tak chcieliśmy zachodu i mamy :( Od dawna wiem z relacji Polaków , że w Niemczech rozwodnicy w drugim związku przyjmują Komunię. U nas także następuje protestantyzacja , mówię o Kotlinie Kłodzkiej , ponieważ od niedawna tutaj mieszkam, coś złego zaczyna się dziać .Zaczyna być coraz bardziej inaczej i w szybki m tempie
anonim2020.01.31 22:24
W Polsce też, np. Jacek Kurski, ten co wymyślił dziadka z Wehrmachtu. Jest rozwodnikiem i przyjmuje Komunię.
violencja2020.01.31 23:08
ot i cała historyja
Leszek2020.01.31 20:04
Tak ruszyla pielgrzymka do piekła, droga lucyferjańska.
Jan Radziszewski2020.01.31 16:41
Skończą na tym że NIEMCY zostaną MUZUŁMANAMI a to byłoby tragiczne dla POLSKI NMP 17.01.2020 u Niemców będzie wprowadzony islam, jako ich nowa, narodowa religia. W krajach zachodnich są jedynie pojedynczy kapłani i biskupi, którzy wiernie trwają przy Bogu, ale ci są bardzo niszczeni przez tych pozostałych. 98% kapłanów i biskupów zachodu grozi piekło przez notoryczne trwanie w grzechu ciężkim i nie reagowanie na demoniczne rozbestwienie, rozpasanie. W Niemczech i innych krajach dobrze i w miarę po bożemu postępują jedynie pojedyncze osoby, reszta trwa w grzechu ciężkim, który się w nich coraz bardziej i bardziej pogłębia. W tych krajach większości ludzi i kapłanów zagraża wieczna pokuta, w jeziorze ognia i siarki, w piekle. Spośród narodów pojedyncze grupy ludzi na świecie i tylko w Mojej umiłowanej Polsce, są ludzie i kapłani, którzy jeszcze chcą się modlić i czynią to z ochotą. Demon pracuje nad tym, aby Polscy biskupi zechcieli doprowadzić Kościół w Polsce do stanu który jest obecnie w Niemczech. Jeżeli nikt nic nie uczyni, to za 10 - 15 lat stan kościoła w Polsce będzie taki, jak jest obecnie w Niemczech, a u Niemców będzie wprowadzony islam, jako ich nowa, narodowa religia. u Niemców będzie wprowadzony islam, jako ich nowa, narodowa religia.
ect2020.01.31 13:56
Typowe dla mentalności niemieckiej. W tym krają zdarzają się tylko wyjątki normalności. Powszechnie za dobre uznawane są aborcja, eutanazja itp. zło. To o czym pisze Kardynał Sarah o ludziach Zachodu Niemców dotyczy już od dawna, niezależnie od opcji politycznej czy wyznawanej wiary, oni zawsze byli postepowi: „Jak będzie wyglądał nasz świat za sto lat? Aborcja, komercjalizacja ciała ludzkiego, zboczenia seksualne, gender, rozpad małżeństwa, eutanazja to zwielokrotnione oblicza jednej walki zachodniej elity, która zna tylko trzy zasady: pieniądz, władzę i przyjemność. Ci ludzie tańczą na trupach setek tysięcy kruchych istot, które rozmyślnie poświęcili, żeby utrzymać swoje panowanie” (Wieczór się zbliża i dzień się już chyli, s.253)
Bóg Honor Ojczyzna 2020.01.31 13:07
Jeśli w szwabskim kościele dojdzie do zmian w powszechnych normach i nauce katolickiej to dla całego Kościoła istotniejszym niż ta schizma będzie określenie się wobec niej Watykanu z papieżem na czele. Jak się nie odetną to znaczy, że się utożsamiają a wtedy na pohybel im.
Andrzej 2020.01.31 12:17
Boże chroń nasz Kościół od zapędów szatana i jego sług
joanna2020.01.31 12:10
Księże Kardynale Reinhardzie, jeśli Ksiądz Kardynał na stare lata nie radzi sobie z przestrzeganiem celibatu, to niech Ksiądz Kardynał powie to szczerze i otwarcie, wystąpi do Stolicy Apostolskiej z wnioskiem o przeniesienie do stanu laickiego, ożeni się i chwali Boga na miarę swoich wyobrażeń. Ale fantazje Księdza Kardynała, polegające na rujnowaniu wiekowej tradycji doktrynalnej Kościoła, której korzenie tkwią wprost w nauczaniu i intencjach samego Chrystusa - ZAŁOŻYCIELA KOŚCIOŁA, są drogą na manowce; prowadzą do rozbijania jedności i zaprzeczania tożsamości Kościoła. Jeśli Kościół katolicki w Niemczech popadnie w schizmę, czy Ksiądz Kardynał weźmie za to odpowiedzialność??? A może to zamieszanie moralno-doktrynalne w Kościele niemieckim, czego świadkami jesteśmy od pewnego czasu, jest skutkiem głębokich zaniedbań niemieckich biskupów, złego przepowiadania Ewangelii, braku apostolskiego zapału, zurzędniczenia misji Kościoła itd... Zamiast siać zamęt, może lepiej uderzyć się we własne piersi i zacząć uczciwie realizować posługę kapłańską. A przykład świątobliwego, mądrego, Bożego Kapłana - Benedykta XVI niech będzie dla niemieckiego Kościoła wzorem, przykładem i ZOBOWIĄZANIEM!
ks. krakowski2020.01.31 10:20
Widziałem się z Marksem w Trewirze tam był arcybiskupem - w okresie Światowych Dni młodzieży w Kolonii. Rozmawiał z naszą grupą. Emanowała z niego: indywidualizm i pewność siebie.
Michał Jan2020.01.31 12:12
Też miał brodę, jak inny Marx z Trewiru?
ks. krakowski2020.01.31 13:36
Nasze spotkanie było na placu w pobliżu domu, w którym się urodził Karol Marka. Brody Karola nie miał
Wxyz2020.01.31 0:18
To może od razu niech się przyłącza do kościoła anglikańskiego.
klaydia jucha2020.01.30 21:28
uciąć knurowi jajca za zdradę
mir2020.01.31 8:36
czyżbyś był księżuchem pederastą
Laura2020.01.30 20:08
To taki Timmermans w KK.
andy2020.01.30 18:52
A czy nazwę dla swojej sety już wymyślili?
Otto2020.01.30 19:39
https://www.youtube.com/watch?v=HbXpVCCPlXM
Beata Anna Maria2020.01.30 18:47
Delegat KEP został wysłany aby oglądać i słuchać słowa niszczącego jedność Kościoła -po co? przecież to służy złu i tam mogło i powinno przedstawiciela Kościoła w Polsce nie być . Brak obecności byłby świadectwem troski i walki o jedność . ,,Unikajcie wszystkiego co ma choćby pozór zła,,.Pojawił się znak letniości -,,obyś był zimny lub gorący nie zaś letni bo chcę cię wypluć z ust Moich,,
zatroskany2020.01.30 17:43
Reinhard Marx ma robaczywe serce.
BiegunkaProrocza2020.02.1 0:50
A ty masz robaczywy odbyt. Cała galeria robaków obłych.