10.10.21, 21:31fot. yt/tvp info/flickr.com

Sędzia oskarżony o jazdę po pijanemu już czterokrotnie przesuwał rozpoczęcie procesu

Już czterokrotnie nie stawił się na rozprawę w swojej sprawie sędzia oskarżony o jazdę pod wpływem alkoholu. Oskarżony i jego obrońca składali dotychczas wnioski o zmianę terminu. Ostatnim razem natomiast oskarżony sędzia przedłożył zwolnienie lekarskie. Na najbliższy czwartek zaplanowany jest kolejny termin rozprawy.

Rozprawa ma się odbyć przed sądem rejonowym w Ostródzie. Oskarżony to sędzia z Suwałk, który miał prowadzić samochód po pijanemu, który został już po tym zdarzeniu zawieszony w czynnościach służbowych.

Jak wynika w informacji, do których dotarła PAP, rzecznik sądu okręgowego w Elblągu sędzia Tomasz Koronowski potwierdził, że wyznaczony na 14 października termin pierwszej rozprawy przed sądem rejonowym w Ostródzie, pozostaje aktualny. Jak dodał rzecznik sądu w Elblągu, sąd oczekuje nadal na opinię biegłych, czy będzie możliwy udziału oskarżonego w czynnościach procesowych.

Oskarżony Waldemar M. to sędzia Sądu Okręgowego w Suwałkach, który w sierpniu 2018 r. spowodował kolizję w ruchu drogowym na ulicy Utrata w Suwałkach. Kierując swoim autem uderzył w tył innego samochodu, a następnie uciekł z miejsca zdarzenia. Kierowca uszkodzonego pojazdu zapisał numer rejestracyjny auta sprawcy, a sędzia został po kilkudziesięciu minutach zatrzymany przez policję w Augustowie, gdzie mieszka. Przeprowadzone wtedy badanie alkomatem wykazało, że miał w wydychanym powietrzu 1,75 promila alkoholu.

Waldemar M. był przewodniczącym wydziału karnego Sądu Okręgowego w Suwałkach. Po zatrzymaniu zrezygnował z tej funkcji.

 

mp/pap

Komentarze

JonB2021.10.21 15:01
Jeszcze nie dostal odszkodowania ?
POLSKIE PRAWDZIWE PO nie RUSKO-NIEMIECKIE2021.10.13 11:21
CHŁOPINA ma szczęście, że nie żyje za STALINA albo za HITLERA. Wtedy za to samo co zrobił ten OPERATYWNY "MĄŻ SWOJEJ ZONY" (SĘDZIOWY, żona lekarza to LEKARZOWA, mąż lekarki to LEKARZOWY??)) , PRZYSZLI by Panowie w takich SKÓRZANYCH KURTKACH, postawili by pod ścianą, pozwoli by , albo i nie, przejść ŻONIE i DZIECIOM do innego pokoju, a potem by usłyszał "ZA ZDRADĘ STALINA (HITLERA), za zdradę LUDU PRACUJĄCEGO MIAST i WSI jesteś skazany na karę śmierci". I byłby koniec, nie pomogło by PŁACZLIWE, "TAWARISZCZI ja toże KOMUNIST (SOSJALIST)". Panowie odpowiedzieli by, "TYM GORZEJ SWOŁOCZ", i padła by komenda "AGOŃ" i "TAWARISZCZ "MAKSIM" by ZAGADAŁ". Potem TRUPA by wywieźli do jakiegoś dołu, ŻONĘ do ŁAGRU (albo do konzentrationslager) na POCIECHĘ dla URKÓW a DZIECISKA do DOMU DZIECKA. Tak za wiele mniejsze przewinienia kończyli tacy jedni w CCCP-ie i w HITLEROWSKICH NIEMCACH. I to byli MARSZAŁKOWIE. PARLAMENTARZYŚCI, 2-gie, czy 3-cie osoby w CCCP-e, czy w u HITLERA w NIEMCACH. Ma "MĄŻ SWOJEJ ZONY" szczęście , że nie żyje za STALINA lub HITLERA.
Portofino2021.10.11 7:22
Chłop ma kaca i nie może się stawić.
mp2021.10.10 23:46
Zapomnieliście dodać, kto tego sędziego awansował? I kto się temu sprzeciwiał? Czy nie napisaliście, bo to źle brzmi dla PiS?
Skrzypek na dachu2021.10.10 22:47
Taxi .
Glaudiusman2021.10.10 22:38
Przegonić lewackiego dziada grubym batem.