13.07.17, 19:00

Sodoma, Gomora, a potem... Bruksela

Publikujemy poniżej fragment bardzo ciekawego artykułu księdza profesora Andrzeja Kobylińskkiego poświęcony problemowi rewolucji seksualnej, rozkładu katolicyzmu w liberalnych krajach Zachodu - na przykładzie Belgii. Tekst pt. "Pedofilia w Belgii: rewolucja seksualna, sekularyzacja i nowa moralność" ukazał się w czasopiśmie "Studia Bobolanum" nr 1 (2017), na stronach 219-236. Można go w całości przeczytać pod tym właśnie linkiem

A oto tymczasem wstęp i zakończenie artykułu. Ksiądz profesor Kobyliński pisze: 

"Na początku 2016 r. powrócił w mediach na całym świecie temat pedofilii w Kościele katolickim. Jedną z głównych przyczyn ożywionego zainteresowania opinii publicznej tym zagadnieniem było nagrodzenie filmu Spotlight przez Amerykańską Akademię Filmową. Produkcja Toma McCarthy’ego, opowiadająca o dramacie pedofilii w archidiecezji bostońskiej w USA, została uznana za najlepszy film 2015 r. Film spotkał się także z pozytywnymi recenzjami niektórych ważnych przedstawicieli Kościoła katolickiego, którzy od lat zajmują się problemem wykorzystywania seksualnego dzieci.

Jedną z takich postaci był maltański arcybiskup, Charles Scicluna. W latach 2002–2012, sprawując funkcję promotora Sprawiedliwości wKongregacji Nauki Wiary, był prawą ręką Josepha Ratzingera – jako prefekta Kongregacji i jako papieża – w walce z plagą pedofilii. Bardzo pozytywnie wypowiedział się o tym filmie także kard. Sean Patrick O’Malley, przewodniczący Komisji ds. Ochrony Nieletnich, ustanowionej przez papieża Franciszka. O’Malley jest arcybiskupem Bostonu, o którym opowiada film Toma McCarthy’ego.

 W ostatnich latach molestowanie seksualne dzieci stało się wielką plagą, która dotyczy życia rodzinnego oraz różnych grup społecznych i zawodowych. Niestety, najnowsze badania pokazują gwałtowny rozwój pedofilii w wielu krajach świata. Na czym polega istota wykorzystywania seksualnego osób nieletnich? „Pedofilia – twierdzi Pier Davide Guenzi – oznacza każdy rodzaj zainteresowania seksualnego, trwałego i powtarzającego się (nawet na poziomie fantazji, zarówno heteroseksualnych, jak i homoseksualnych, w postaci kazirodczej lub nie) ze strony osoby dorosłej wobec dzieci (pedofilia w ścisłym tego słowa znaczeniu) lub w stosunku do chłopców w pierwszym okresie dojrzewania (pedoefebofilia) i – jako taka – może być umieszczone w obszarze parafilii, czyli jednej z anomalii seksualnych osób dorosłych” . Pedofilia w dzisiejszym rozumieniu znana była już w czasach starożytnych, choć bardzo często nie postrzegano takich zachowań seksualnych w kategoriach naruszenia dobra dzieci czy porządku społecznego.

Najważniejszą przyczyną tendencji wzrostowej zjawiska molestowania seksualnego dzieci jest obecnie wykorzystywanie przez pedofilów niezwykłych możliwości Internetu. Jednym z krajów zmagających się z dramatem pedofilii jest Belgia. W jaki sposób rozwinęło się to zjawisko w społeczeństwie belgijskim? Jaki wpływ na rozwój molestowania seksualnego dzieci miały idee rewolucji seksualnej 1968 r.? Co spowodowało głęboki rozpad katolicyzmu belgijskiego na przestrzeni ostatnich dziesię- cioleci? Celem tego artykułu jest analiza przyczyn i specyfiki seksualnego wykorzystywania dzieci w Belgii oraz ukazanie najważniejszych aspektów etycznych tego zjawiska".

Po szerokim omówieniu problemu wyciąga następujące wnioski:  "Wydaje się, że w Belgii – podobnie jak w Holandii – nastąpiło w ostatnich 50 latach swego rodzaju sprzężenie zwrotne: z jednej strony, rewolucja seksualna i gwałtowny proces sekularyzacji stworzyły podatny grunt do rozwoju pedofilii, z drugiej – dramat seksualnego wykorzystywania dzieci przyczynił się do jeszcze głębszego rozpadu tradycyjnej religijności. Badania socjologiczne potwierdzają wymieranie katolicyzmu i chrześcijaństwa w Belgii. Jedną z ważnych przyczyn tego procesu jest niewątpliwie dramat pedofilii i bardzo negatywne skutki rewolucji obyczajowej.

 Przez kilkadziesiąt lat większość społeczeństwa belgijskiego akceptowała przesłanie rewolucji seksualnej 1968 r. Niestety, dotyczyło to także dużej części wspólnoty katolickiej. Można powiedzieć, że w pewnym sensie katolicy belgijscy są ofiarami tych głębokich przemian obyczajowych. Dzisiaj nie mówi się o odpowiedzialności głównych ideologów nowej moralności, natomiast bardzo często jedynym oskarżonym staje się Kościół katolicki. Dlaczego nie prowadzi się w Belgii analizy poglądów Herberta Marcusego? Czemu nikt nie stawia pytań o konsekwencje neomarksistowskiej wizji wyzwolenia seksualnego?

 Kościół belgijski zapłacił wysoką cenę za akceptację programu rewolucji seksualnej. Wydaje się, że przyjęcie przez katolików idei wyzwolenia seksualnego Herberta Marcusego okazało się w tym kraju – używając metafory Dietricha von Hildebranda – prawdziwym koniem trojańskim w mieście Boga. Statystki dotyczące pedofilii w Kościele belgijskim, przygotowane w latach 2010-2015, mówią bardzo wyraźnie, że zdecydowana większość przypadków molestowania seksualnego dzieci (80%) dotyczy lat 70. i 80. ubiegłego wieku – a więc okresu, w którym idee rewolucji 1968 r. przenikały do wspólnoty katolickiej".

mod