Ks. prof. Andrzej Kobyliński opublikował niedawno książkę „Osoba w centrum? Specyfika debaty bioetycznej we Włoszech”, w której przybliża polskiemu czytelnikowi żywą debatę bioetyczną toczoną we Włoszech. W rozmowie z Katolicką Agencją Informacyjną, kierownik Katedry Etyki UKSW w Warszawie wskazał, czego z tej debaty powinni nauczyć się Polacy. Duchowny zwrócił uwagę na przykład metody in vitro, która w Italii stała się nie tylko przedmiotem ogólnonarodowego referendum, ale również bardzo żywej debaty, toczonej przez intelektualistów, naukowców, polityków czy dziennikarzy nie tylko w periodykach naukowych, ale również w radiu, telewizji i prasie.

- „Naszą dyskusję społeczną zdominował problem finansowania sztucznego zapłodnienia. Niestety, w tej debacie nie biorą udziału przedstawiciele wielu środowisk intelektualnych”

- zauważył.

Dlatego, w ocenie filozofa, warto wyciągnąć z toczonej we Włoszech debaty dwa wnioski.

- „Po pierwsze, w naszym kraju potrzeba radykalnego przebudzenia środowisk katolickich, gdy chodzi o trudne i mozolne kształtowanie poglądów bioetycznych ludzi wierzących. Niestety, nie sprzyja temu obecna dominacja religijności emocjonalnej, skoncentrowanej na cudach, egzorcyzmach, uzdrowieniach i furtkach złego ducha”

- powiedział.

- „Po drugie, włoska debata bioetyczna stanowi wyzwanie dla środowisk filozoficznych w Polsce, gdy chodzi o potrzebę większego zainteresowania współczesną rewolucją biotechnologiczną”

- dodał.

Mimo tej żywej debaty we Włoszech, charakterystyczny dla tego kraju staje się prymat prawa nad etyką.

- „W Italii wzmacniają prymat prawa nad etyką głównie dwa czynniki. Z jednej strony określony model światopoglądowy o charakterze lewicowo-liberalnym narzucają instytucje Unii Europejskiej, z drugiej zaś mamy do czynienia w tym kraju z wyraźnym osłabieniem potencjału intelektualnego środowisk katolickich”

- wskazał ks. Kobyliński.

Problem prymatu prawa nad etyką dotyka również naszego kraju. Dowodem na to było rozszerzenie w ub. roku dostępu do tzw. pigułki „po”.

- „W Polsce zmianie prawa w tym obszarze nie towarzyszyła żadna poważna debata filozoficzna czy teologiczna, dotycząca początku życia ludzkiego i jego godności. To radykalny prymat prawa nad etyką”

- zauważył etyk.