Europosłowie ugrupowań tworzących rządzącą koalicję zagłosowali w Parlamencie Europejski za rezolucją o bezpieczeństwie, która postuluje przekazanie Brukseli kompetencji związanych z obronnością. Pretekstem do poparcia kontrowersyjnego dokumentu i atakowania opozycji, której reprezentacji w PE się mu sprzeciwili, stał się krótki zapis, w którym poparto projekt „Tarczy Wschód”. Europoseł Michał Dworczyk postanowił więc sprawdzić, czy polski projekt rzeczywiście będzie mógł liczyć na realne wsparcie ze strony Unii Europejskiej.

- „Maski opadły! Właśnie PE odrzucił możliwość przegłosowania poprawki pozwalającej na finansowanie inżynieryjnych przygotowań terenu krajów graniczących z FR - tzn. Tarczy Wschód! Co z tego, że w postulatach popiera ten projekt skoro nie zgadza się na jego finansowanie?!”

- napisał eurodeputowany PiS na X.com.

- „Zapisy, o których mówi Platforma Obywatelska nie stanowią prawa - są tylko zasłoną dymną, która pozwala im tłumaczyć dlaczego głosują za oddaniem decyzji w sprawie polskich Sił Zbrojnych i przemysłu obronnego Komisji Europejskiej. Dziś wyszły na jaw prawdziwe intencje UE o Tarczy Wschód”

- dodał.

Do sprawy odniósł się były premier Mateusz Morawiecki.

- „Naiwność tego rządu w sprawach europejskich poraża. Głosowali za oddaniem UE kompetencji dotyczących obrony Polski - a w zamian nie dostaną nawet pieniędzy na ochronę granicy Unii z Rosją i wschodniej flanki NATO. Tuska znów ograli w Europie...”

- podsumował przewodniczący EKR.