Prezes PiS zabrał głos w czasie dzisiejszego posiedzenia Parlamentarnego Zespołu Przeciwdziałania Bezprawiu – Bezpieczna Polska. Głównym tematem posiedzenia było przesłuchanie śp. Barbary Skrzypek, które miało miejsce trzy dni przed śmiercią kobiety.

- „Dziś ma być tutaj rozważana sprawa tragiczna, jednocześnie bardzo istotna, bo stwarzająca w naszym życiu publicznym nową jakość. Ale ta nowa jakość to nie jest poprawa, to jest pogorszenie. To jest - można powiedzieć - radykalne pogorszenie sytuacji w naszym kraju, bo dotąd ofiar śmiertelnych nie było. Ofiar śmiertelnych nie było, choć były akty, które w oczywisty sposób naruszały zasady odnoszące się do praw człowieka i było generalne łamanie prawa, tak daleko idące, że dzisiaj w ogóle trudno mówić o tym, że w Polsce obowiązuje prawo”

- stwierdził lider opozycji.

- „Dzisiaj to zostało radykalnie podważone, nie dlatego, że w każdym wypadku prawo jest łamane, tylko dlatego, że nie ma tutaj żadnej pewności, czy władza nagle nie uzna, że w jakieś sytuacji to prawo powinno być łamane, a to że ma być łamane, deklaruje wprost począwszy od Tuska skończywszy na tej prokurator, która prowadzi tę sprawę”

- dodał.

Ocenił przy tym, że ta władza „będzie trwała krótko”. Kiedy natomiast się skończy, konieczne będzie w przekonaniu Jarosława Kaczyńskiego podjęcie kroków w celu naprawienia demokracji.

- „Dlatego naszym zadaniem i zadaniem także tego zespołu jest przemyślenie tego, co trzeba uczynić, co trzeba zmienić w polskiej konstytucji, w polskim mechanizmie ustrojowym, żeby na przyszłość tego rodzaju działania były przynajmniej radykalnie utrudnione”

- powiedział.