W centrum uwagi znalazło się kilka kluczowych wydarzeń: ultimatum Trumpa wobec Władimira Putina, naciski Senatu na nowe restrykcje wobec Rosji, nominacja generała Dana Caine’a na stanowisko przewodniczącego Kolegium Połączonych Szefów Sztabów oraz wzrost amerykańskiego wsparcia wywiadowczego dla Kijowa.
Ultimatum Trumpa dla Rosji – groźby ceł i presja na rozejm
Podczas spotkania z prezydentem Finlandii Alexandrem Stubbem, Donald Trump po raz pierwszy otwarcie skrytykował Władimira Putina za eskalację konfliktu na Ukrainie. Trump wyraził frustrację wobec działań Kremla i zagroził nałożeniem nowych sankcji handlowych, jeśli Rosja nie zacznie prowadzić realnych rozmów pokojowych.
– Jestem wkurzony na Putina, że kontynuuje ten konflikt. Jeśli nie dojdzie do rozejmu do Świąt, rozważymy 500-procentowe cła na rosyjską ropę oraz dodatkowe sankcje gospodarcze – powiedział Trump, odnosząc się do działań Kremla.
Deklaracja ta wywołała spore poruszenie wśród ekspertów politycznych, ponieważ dotychczasowy przekaz Trumpa sugerował chęć ograniczenia amerykańskiego zaangażowania w konflikt na Ukrainie. Groźba sankcji na rosyjską ropę mogłaby natomiast mocno uderzyć w gospodarkę Rosji.
Mimo twardej retoryki Trump jednocześnie wyraził przekonanie, że "Putin chce zawrzeć układ". Źródła zbliżone do Białego Domu podają, że amerykański prezydent nadal widzi możliwość zakończenia konfliktu drogą negocjacji.
Senat USA domaga się ostrych sankcji dla Moskwy
Podczas gdy Trump prowadzi grę między groźbami a negocjacjami, amerykański Senat jednogłośnie poparł wprowadzenie bardzo ostrych sankcji wobec Rosji.
Grupa 50 senatorów – po równo Republikanów i Demokratów – przygotowała projekt, który przewiduje m.in.:
- 500-procentowe cła na import z krajów, które kupują rosyjskie produkty energetyczne (w tym ropę, gaz i uran),
- zamrożenie aktywów rosyjskich oligarchów i firm powiązanych z Kremlem,
- zakaz eksportu kluczowych technologii do Rosji,
- ograniczenia dla banków współpracujących z rosyjskim sektorem finansowym.
W specjalnym oświadczeniu senatorowie podkreślili, że Rosja jest agresorem i należy ją powstrzymać, zanim rozszerzy swoje działania na inne kraje regionu.
Decyzja Senatu spotkała się z poparciem wielu europejskich polityków, którzy od miesięcy apelują o większą presję na Moskwę. Jednocześnie niektórzy eksperci ostrzegają, że takie sankcje mogą doprowadzić do eskalacji konfliktu i jeszcze większego wzrostu napięcia w relacjach amerykańsko-rosyjskich.
Nowy kandydat na szefa sztabu USA popiera wsparcie dla Ukrainy
Jednym z najciekawszych ruchów administracji Trumpa w kontekście polityki wobec Ukrainy jest nominacja generała Dana Caine’a na stanowisko przewodniczącego Kolegium Połączonych Szefów Sztabów.
Caine, były pilot F-16 i zastępca dyrektora ds. wojskowych CIA, od lat angażuje się w działania wywiadowcze oraz operacje militarne na Bliskim Wschodzie i w Europie Wschodniej. Co istotne, otwarcie popiera dalsze wsparcie wojskowe dla Ukrainy.
– Rosja nie zamierza się wycofać, a Władimir Putin wciąż uważa, że może osiągnąć swoje cele. Musimy dostarczyć Ukrainie unikalne zdolności wojskowe, które dadzą jej przewagę na polu walki – powiedział Caine w rozmowie z agencją Bloomberg.
Nominacja Caine’a wywołała kontrowersje, ponieważ tradycyjnie stanowisko przewodniczącego Kolegium Połączonych Szefów Sztabów obejmują generałowie z czterema gwiazdkami i dużym doświadczeniem dowódczym. Caine nigdy nie stał na czele jednostki bojowej, a jego rola w wojsku była bardziej operacyjna i analityczna.
Jednak jego doświadczenie w wywiadzie może sugerować, że Trump chce postawić na strategię opartą na precyzyjnych operacjach specjalnych i wsparciu technologicznym dla Ukrainy, nie zaprzestając dostaw uzbrojenia i innej pomocy wojskowej.
Podobnego zdania jest generał Roman Polko, który w rozmowie z Frondą potwierdza, że „zbrodniarz Putin” nadal będzie atakował i próbował pozbawić Ukrainę suwerenności. Powiedział też m.in.:
- W Stanach Zjednoczonych istnieje tradycja korzystania z wiedzy i doświadczenia wojskowych nawet po przejściu w stan spoczynku. W Polsce niestety często jest inaczej – eksperci są odsuwani od kluczowych decyzji, a ich miejsce zajmują osoby nieprzygotowane. Tymczasem historia pokazuje, że to właśnie doświadczeni doradcy wojskowi w otoczeniu prezydenta mogą powstrzymywać niekorzystne decyzje i chronić interesy państwa.
USA zwiększają wsparcie wywiadowcze dla Ukrainy
Kolejnym istotnym sygnałem zmiany amerykańskiej strategii wobec Ukrainy jest wznowienie szeroko zakrojonej współpracy wywiadowczej pomiędzy Waszyngtonem a Kijowem.
Po serii incydentów w Białym Domu i ograniczeniu pomocy wywiadowczej wszystko wróciło do normy, a niektóre źródła podają, że współpraca ta weszła nawet na wyższy poziom niż poprzednio.
– USA znacznie zwiększyły dostawy danych satelitarnych, analiz wywiadowczych i informacji o ruchach rosyjskich wojsk – podaje CNN, powołując się na źródła w Pentagonie.
Wznowienie wsparcia wywiadowczego może odegrać kluczową rolę w ukraińskiej obronie przed rosyjską ofensywą, zwłaszcza jeśli chodzi o precyzyjne ataki na rosyjskie pozycje i cele strategiczne w głąb Rosji.
Podsumowanie: nowa strategia USA wobec Ukrainy
Ostatnie decyzje administracji Trumpa oraz amerykańskiego Senatu sugerują, że USA nie zamierzają odwracać się od Ukrainy, choć zmieniają podejście do konfliktu.
Z jednej strony prezydent Trump stara się balansować między groźbami wobec Putina a możliwością negocjacji. Z drugiej natomiast, Senat oraz doradcy wojskowi naciskają na twardszą politykę wobec Rosji, w tym nowe sankcje i wsparcie militarne dla Kijowa.
Generał Polko wskazuje też na konieczność integracji działań pomiędzy USA, NATO i krajami Europy.
- Kluczowe jest utrzymanie jedności sojuszu i dalsza współpraca wojskowa. Wspólne ćwiczenia, wymiana informacji wywiadowczych, wzmocnienie wschodniej flanki NATO – to wszystko powinno być kontynuowane, niezależnie od politycznych deklaracji. Amerykańska armia pozostaje potężnym filarem sojuszu i mam nadzieję, że mimo pewnych napięć politycznych, współpraca będzie się rozwijać – wskazał były dowódca GROM i doradca Prezydenta RP.
Wszystko wskazuje na to, że Stany Zjednoczone będą kontynuować pomoc dla Ukrainy, ale w bardziej strategiczny sposób – poprzez dostarczanie zaawansowanych technologii, informacji wywiadowczych i wsparcie logistyczne.
Najbliższe miesiące pokażą, czy naciski USA zmuszą Rosję do zmiany swojej polityki, czy też konflikt na Ukrainie wejdzie w kolejną, jeszcze bardziej zaciętą fazę.