15.08.19, 15:05Fot. Leopold Kupelwieser, lic. CC BY-SA 2.0 via Wikipedia (edytowane); Pixabay, CC0 (edytowane)

Cud nad Wisłą. Matka Boża ukazała się bolszewickim oddziałom

- Matka Boża, otoczona światłością, była doskonale widoczna na tle nocnego jeszcze nieba! Bolszewicy na ten widok uciekali w skrajnym przerażeniu, opuszczając ziemię radzymińską 

Bitwa Warszawska, która miała zatrzymać nieprzerwany marsz przeważających sił bolszewickiego agresora u wrót Warszawy, stała się momentem zwrotnym w dziejach Europy. Nie ulega bowiem wątpliwości, ze z upadkiem Warszawy nie tylko Polska, ale i cala środkowa Europa stanęłaby otworem dla sowieckiej inwazji - pisze ks. dr Jozef Maria Bartnik SJ.

Przez wieki Polska była tarcza Europy przeciw inwazji azjatyckiej. W żadnym jednak momencie historii niebezpieczeństwo totalnego zniewolenia nie było tak groźne jak tym razem. Modlitwy zaś składane przez ręce Maryi, Patronki Stolicy i Królowej Polski, nigdy nie były tak gorące.

W obliczu nadciągającego nieszczęścia modlono się dosłownie wszędzie, nie tylko w kościołach, które nie mogły pomieścić wszystkich wiernych, choć otwarte były cała dobę. Od Starówki, siedziby Matki Bożej Łaskawej – Patronki Warszawy, aż do kościoła Świętego Krzyża tłum trwał na modlitwie, dzien i noc wzywajac pomocy swojej Patronki i Krolowej. Przed figura Najswietszej Panny znajdującej sie na otwartej przestrzeni Krakowskiego Przedmiescia czuwano i modlono się bez przerwy. Przypominano Łaskawej Patronce Stolicy, ze już raz złamała strzały Bożego gniewu i uratowała Warszawe przed czarną zarazą (epidemia cholery). Błagano, by zechciała uratować swój lud i swoje królestwo. Błagano, by zechciała zdusić czerwoną zaraze i zapobiegła rozniesieniu się krwawego bolszewickiego terroru, nie tylko w naszej Ojczyźnie, ale i w Europie.

Zdawano sobie sprawę z grozy sytuacji. Docierały do Warszawy przerażające wiadomości o tym, jak bolszewicy rozprawiali sie z inteligencją i osobami duchownymi na zajmowanych ziemiach (pisze o tym szerzej w mojej przygotowanej do druku książce „Matka Boża Łaskawa w Bitwie Warszawskiej”) i tym żarliwiej błagano o cud. Tylko cud, tylko interwencja Niebios mogła powstrzymać ten nieubłagany, trwający od miesiecy zwycięski pochód Armii Czerwonej przez nasz kraj – w drodze na Zachód.

W sierpniu 1920 roku stojąca u wrót stolicy Armia Czerwona miała wielokrotną liczebną przewagę nad naszymi siłami. Bolszewicy byli absolutnie pewni zwycięstwa – ustalili nawet date zajęcia stolicy i przejęcia władzy w Polsce na 15 sierpnia. W Wyszkowie czekał już tymczasowy rząd z Konem, Dzierżyńskim i Marchlewskim na czele. W Warszawie bolszewickich „wyzwolicieli” oczekiwała komunistyczna V kolumna, 40-tysieczna rzesza robotnikow, mająca godnie przywitać swoich „oswobodzicieli” i wraz z nimi roznieść w pył (czytaj: wymordować) warszawskich „burzujów i krwiopijców”.

Warszawa była praktycznie bezbronna. Wszyscy zdolni do walki mężczyźni na mocy dekretu o powszechnej mobilizacji już od miesięcy przebywali na froncie. Stolicy mieli bronić ochotnicy, gimnazjaliści, podrostki, dla których karabin często był przekraczającym ich siły ciężarem, i starzy weterani z powodu wieku pozostający poza czynną służbą.

Dopomoge wam

Wszystko to, co od momentu odzyskania niepodległości w 1917 roku przeżywała Polska, przewidziała Opatrzność Boża. Na 48 lat przed opisywanymi wydarzeniami sama Najświętsza Dziewica przygotowywała lud swojego kraju nie tylko na odzyskanie upragnionej niepodległości, ale także na to, co dzisiaj nazywamy wojną bolszewicko-polską (nb. nigdy oficjalnie niewypowiedziana).

W Wielki Piątek 1872 r. Matka Najświętsza przekazuje mistyczce Wandzie Nepomucenie Malczewskiej (obecnie kandydatce na ołtarze) następujące słowa:

„Skoro Polska otrzyma niepodleglosc, to niezadlugo powstana dawni
gnebiciele, aby ja zdusic. Ale moja mloda armia, w imie moje walczaca,
pokona ich, odpedzi daleko i zmusi do zawarcia pokoju. Ja jej dopomoge”.
Rok pozniej, w Swieto Wniebowziecia, Matka Boza mowi:
„Uroczystosc dzisiejsza niezadlugo stanie sie SWIETEM NARODOWYM was,
Polakow, bo w tym dniu odniesiecie świetne zwycięstwo nad wrogiem dążacym do
waszej zagłady.
To święto powinniście obchodzić ze szczególną okazałością” (ksiądz prałat G.
Augustynik, Miłosc Boga i Ojczyzny w życiu i czynach świątobliwej Wandy
Malczewskiej, wyd. VII, Arka, Wrocław 1998).

Wielki znak na niebie

Nie tylko Warszawa, ale cala Polska modli sie o ratunek. Na Jasnej Górze Episkopat Polski wraz z tysiącami wiernych śle błagania do Królowej Polski. Nie ma świątyni, w której by nie odprawiano wielogodzinnych nabożeństw blagalnych, a wszystko w atmosferze ZAWIERZENIA losów bolszewicko-polskiej wojny naszej Pani i Królowej.

Modlitwa tysięcy zjednoczonych serc wyprasza cud – PRAWDZIWY CUD – ukazanie sie Najświętszej Dziewicy.

Matka Boża ukazuje sie w postaci Matki Łaskawej – Patronki Warszawy. Jest przecież z woli magistratu i ludu miasta tego Patronką – Tarczą i Obroną, od 1652 roku. Matka Łaskawa pojawia sie na niebie przed świtem, monumentalna postać, wypełniająca swoją Osobą całe ciemne jeszcze niebo.Ukazuje sie odziana w szeroki, rozwiany płaszcz, którym osłania stolice. Zjawia sie w otoczeniu husarii, polskiego zwycięskiego wojska, które pod Wiedniem z hasłem „W imie Maryi” rozegnało poganskie watahy. Matka Boża trzyma w swych dłoniach jakby tarcze, którymi osłania miasto Jej pieczy powierzone.

Panika bolszewików

Postać Matki Bożej była widziana przez dziesiątki, lepiej powiedzieć: setki bolszewików atakujących polskie oddziały w bitwie o dostęp do stolicy. To pojawienie sie na niebie wywołało wśród sołdatów strach, przerażenie i panike, której nie sposób opisać.

Naoczni świadkowie wydarzenia, zahartowani w boju, niebojący się ani Boga, ani ludzi, programowi ateiści, na widok postaci Maryi, groźnej „jak zbrojne zastępy”, rzucali broń, porzucali działa, tabor, aby w nieopisanym popłochu, na oślep, pieszo i konno, salwować się ucieczką. Przerażenie, jakie wywołało ujrzane zjawisko, i paniczny strach były tak silne, ze nikt nie myślał o konsekwencjach ucieczki z pola walki – karze śmierci dla dezerterów. Uciekinierzy poczuli sie bezpieczni dopiero w okolicach Wyszkowa i stąd – od ich słuchaczy – pochodzą pierwsze relacje o tym wstrząsajacym wydarzeniu.

Można ubolewać, ze fakt cudownej interwencji, łaskawej pomocy Matki Niebieskiej, fakt oczywisty, znany i przyjmowany przez ludzi, a relacjonowany przez dorosłych, żołnierzy, konsekwentnie przemilczano zarówno w przedwojennej Polsce, jak i później, w czasach rządów komunistycznych.

Niestety, również i teraz fakt ten jest pomijany milczeniem, choć z zupełnie innych przyczyn. W sanacyjnej Polsce oficjalnie podawana przyczyna Cudu nad Wisłą, czyli nagłego odwrotu zwycięskiej (do tej pory) Armii Czerwonej spod bram Warszawy, był tylko geniusz Marszałka Piłsudskiego.

Z kolei za rządów ateistycznych w komunistycznej Polsce nie do pomyślenia było nawet wspominanie o prawdziwym scenariuszu wydarzeń. Ukazanie sie Matki Bożej widziane i relacjonowane przez naocznych świadków, sowieckich żołnierzy, było przez historyków reżimu zaszufladkowane jako przypadkowa gra świateł na niebie, pobożna maryjna legenda, wymysł grupki pobożnych pań, a najczęściej w oficjalnych przemówieniach komunistycznych władz – pomijane całkowitym milczeniem.

W ukryciu patronuje stolicy

Po wielkim modlitewnym zrywie sierpnia 1920 r., na skutek wspomnianych uwarunkowan politycznych (odsyłam do mojej ksiazki „Matka Łaskawa w Bitwie Warszawskiej”) Patronka Stolicy zostala zapomniana.

Ufundowane przez polskie kobiety wotum dziękczynne przeznaczone dla Matki Bożej za uratowanie stolicy i Polski od okupacji bolszewickiej – złote berło i jabłko, zostało przekazane na Jasną Górę. Patronka Warszawy – Matka Łaskawa nie doczekała się od magistratu miasta i swojego ludu oficjalnego dowodu wdzięczności, dowodu pamięci. Propaganda władzy sanacyjnej udowadniała, że żadnego cudu, objawienia się Matki Bożej w Ossowie nie było, bo być nie mogło. Zwyciężył bolszewików swoim geniuszem militarnym Józef Piłsudski! Sam zaś Marszałek w słowach skierowanych do ks. kard. A. Kakowskiego powiedział: „Eminencjo, ja sam nie wiem, jak myśmy te wojne wygrali” (sic!).

Mijają lata – zapomniana Matka Łaskawa na Świętojańskiej w ukryciu patronuje stolicy. O tym patronacie wiedzą tylko czciciele staromiejskiej Madonny. Władysław z Gielniowa, drugi patron stolicy, staje sie powoli w świadomości warszawiaków głównym patronem miasta, co zreszta trwa po dziś dzień.

Wybucha druga wojna światowa. Mimo ze miasto ma swoją Patronke i wierną Opiekunke, jednak w ferworze walk, konspiracji, koszmarze okupacji lud Warszawy nie pamięta o tym, nie szuka u swej Patronki pomocy. Nikt oficjalnie nie powierza Matce Bożej Łaskawej wojennych losów stolicy. Okupowana Warszawa wierzy w swój spryt, waleczność, ufność pokłada w filipinkach, butelkach z benzyną, niezawodnym orężu. TARCZA i OBRONA ludu warszawskiego, sprawdzona w ciężkich chwilach stolicy, Matka Najłaskawsza, wierna Przyjaciółka warszawian nie jest wzywana. Indywidualna modlitwa grupki wiernych na Świętojańskiej to wszystko. O ile w 1920 roku całe miasto chroniło się pod płaszcz łaskawej opieki swej Patronki, o tyle w 1939 i 1944 roku o Matce Bożej nie pamiętano czy też nie chciano pamietać, nie wzywano jej skutecznej opieki nad miastem. Nie zawierzono Tarczy i Obronie ludu warszawskiego losów stolicy i jej mieszkańców, co gorsza – nie pamiętano o zawierzeniu Powstania Warszawskiego.

Maria Okonska w swoich wspomnieniach pisze o powszechnej w czasie trwania powstania modlitwie maryjnej. Matce Bozej powierzano sie indywidualnie, ufano, ale zabraklo najważniejszego OFICJALNEGO zawierzenia przez dowództwo Armii Krajowej losów powstania Matce Bożej Łaskawej, od 292 lat patronującej stolicy.

Uważam, że nadszedł czas, aby zwrócić uwagę opinii publicznej na ten fakt i jego tragiczne skutki. Zaniedbanie to jest tym dziwniejsze, ze Polska od wieków jest Maryjna, a dowody opieki Matki Bożej nad naszym Narodem i Ojczyzną, poczynając od obrony Częstochowy, a na Cudzie 1920 roku kończąc, są tak oczywiste i niosące ufność w Jej niezawodną nieustającą pomoc.

Konsekwencja braku zawierzenia losów stolicy tej od wieków niezawodnej Tarczy i Obronie – Matce Łaskawej, była totalna klęska Powstania Warszawskiego, wykrwawienie Narodu, śmierć najwartościowszych synów tego miasta i w konsekwencji całkowite zburzenie i spalenie stolicy Polski.

Cóż, również i teraz historia sie powtarza. Władze Warszawy usilują sobie radzić bez pomocy i wsparcia jej Patronki. W każdym urzędzie miejskim króluje komputer wraz z wizerunkiem syrenki – herbem stolicy.

Patronka miasta nie została zaproszona do współrządów. Na marginesie warto wspomnieć, ze Warszawa, dzieląca się dawniej na dwa miasta – Stare i Nowe, ma też dwa herby – Nowe Miasto (wokół kościoła Sióstr Sakramentek) ma w herbie Najświętszą Dziewice, Stare Miasto zaś (od Barbakanu do placu Zamkowego) – mitologiczną syrene.

Jest mi bardzo przykro, ze Patronka Stolicy – Matka Łaskawa, znana praktycznie od 1920 roku, nie jest kochana i publicznie czczona. Ubolewam, że prezydenci miasta z magistratem nie zawierzaja swej pracy Jej opiece. Ze rektorzy wyzszych uczelni, przedstawiciele policji, służb miejskich nie ślubują Jej służyć – nawet w kontekście tylko indywidualnego zawierzenia.

W sanktuarium Matki Bożej Łaskawej na Starówce (ul. Swietojanska 10) w kazda pierwsza sobotę miesiąca podczas sprawowanej przeze mnie o godz. 8.30 Mszy Swietej dokonywany jest publicznie akt zawierzenia Matce Bożej. Przybywają na te Msze Świętą właściciele małych firm i dużych zakładów pracy. To tutaj Warszawskie Zakłady Kaletnicze „Noma” zawierzyly swoją działalność i wszystkich pracowników, fundując wotum – klęcznik do Komunii Świętej dla wiernych sanktuarium. Ciągle przybywa nowych czcicieli Matki Łaskawej, bo jedni od drugich dowiadują się o błogosławionych skutkach tego pierwszosobotniego zawierzenia. Kończąc, wyrazam nadzieje, ze może pewnego dnia władze miasta – nawet incognito – przybędą na Świętojańską, nie tylko, aby sie Matce Łaskawej pokłonić, ale też aby zaprosić Ją do współpracy.

ks. dr Jozef Maria Bartnik SJ

Komentarze

antek.b2019.08.16 12:46
Dr krasnoludkologi,smokologi stosowanej józef maria[sic!] bartnik
antek.b2019.08.16 12:42
Gdyby społeczeństwo było bardziej wyedukowane nikt by sobie nie pozwolił na tego rodzaju historyjki ,nawet księża.Warunkiem racjonalnej świadomości polaków jest całkowite odsunięcie kościoła od szkół. W przeciwnym razie dalej będziemy tkwili w odmętach absurdu.A świat nam ucieka ,niestety.
Polak2020.08.15 20:47
Wyedukowany sie znalazl, ktory nie wie, ze Polska i Polak pisze sie z wielkiej litery.
jozef2019.08.16 10:18
Ta opatrzność jest jakaś dziwna, najpierw rozbiory, potem wojna, potem Oświęcim, komuna, teraz PiS i to wszystko dla naszego dobra. Taka Szwajcaria to jest naprawdę pokrzywdzona.
from the Gulf of Mexico2019.08.16 3:22
- "God helps those who help themselves" - Benjamin Franklin Wydawnictwa historyczne co jakis czas wznawiaja albo wydaja nowa wersje publikacji typu; 100 bitew ktore zmienily historie. Zawsze z ciekawosci je przegladam. Jezeli jest to wydawnictwo z UK, jest tam akcent polozony na bitwy zwiazane z Anglia, jezeli jest to wydawnictwo z USA, nacisk jest na bitwy z udzialem amerykanskich sil zbrojnych. Niezaleznie od tego kto wydaje sa 3-4 bitwy w ktorych to Polska decydowala o historii. Zawsze jest w nich Bitwa Warszawska (1920 r.) i Nad Niemen (1921 r.) oraz Wieden1683. Bitwa Warszawska i Nad Niemnem ostatecznie zatrzymala marsz bolszewizmu na zachod Europy, Europy kompletnie wycienczonej i zdemoralizowanej dopiero co zakonczona wojna, niezdolnej do obrony. Niemcy czekaly na bolszewikow, podobnie Wegry, zwyciestwo wydawalo sie formalnoscia. "Klasa robotnicza" solidaryzujaca sie z bolszewikami w Anglii, Niemczech, Czechach robili co mogli aby im pomoc w likwidacji Rz.P. Ale "cud" sie stal, a raczej zostal zrobiony; polscy kryptolodzy zlamali kod bolszewicki, czytali ich depesze, sluchali ich, wywiad wojskowy mial dokladne rozeznanie sil, ich polozenie i zamiary. Reszta nalezala do zolnierza i pospoliego ruszenia. To byl kompletny pogrom, kompromitacja, a po Bitwie Nad Niemnem droga na Moskwe byla otwarta. Tego dokonali zolnierze Odrodzonej Polski, posrod nich byly tysiace emigrantow-Polakow z USA, Kanady, Francji i innych krajow Europy Zach. nie tak dawny wykladowca
jozef2019.08.16 1:42
Debilizm totalny, każdy kto zna trochę historii. podkreślam trochę wie że to są bzdury. No ale jeżeli wiara jest większa od rozumu, to wtedy jest taki wywód.
kżyh2020.03.17 10:02
mniej inwektyw więcej wiedzy i dobrej woli
Kiga2019.08.16 0:01
Co on bierze, że ma taki odloty? Towar wart każdej ceny.
anonim2019.08.15 22:33
Zgadza się - wielu z wrażenia posrało się w portki
fdf2019.08.15 21:22
Że ksiądz to jeszcze rozumiem ale dr czego?
Profesor2019.08.15 21:45
A Ogórek i Targalski tyż dochtory
ed2019.08.15 23:38
Myślisz, że twój rozum jest w stanie ogarnąć już wszystko? Pożyjesz zrozumiesz, że nic nie rozumiesz.
Brexit2019.08.16 0:13
Doktor nauk teologicznych. Specjalista od obliczania ilości diabłów na końcu szpilki.
Klerbusters2019.08.15 20:58
Może po tym artykule oświeci troche te ciemne mozgi katolskie i zrozumieją jakie bzdury ta wasza wiara wmawia ludziom
Mariusz2019.08.15 22:03
A słyszałeś że Matka Boska pokazała się nad Konstantynopolem kiedy muzułmanie próbowali go zdobyć Do dziś istnieją teksty opisujące to zdarzenie. Powtórka z historii. I jest to fakt. Tylko co niektórym wiedzy brak
bezlitosny internauta2019.08.15 23:00
Przypominam, że do dziś istnieją teksty opisujące jak Latający Potwór Spaghetti stworzył świat, w tym góry, drzewa oraz karła. I to jest fakt. Tylko co niektórym wiedzy brak.
Brexit2019.08.16 13:11
Zima była tak ciężka i długa, że miłościwy Błystek, król Krasnoludków, przymarzł do swojego tronu. Siwa jego głowa uczyniła się srebrną od szronu, u brody wisiały lodowe sople, brwi najeżone okiścią stały się groźne i srogie; w koronie, zamiast pereł, iskrzyły krople zamarzniętej rosy, a para oddechu osiadała śniegiem na kryształowych ścianach jego skalnej groty. Wierni poddani króla, żwawe krasnoludki, otulali się jak mogli w swoje czerwone opończe i w wielkie kaptury. Wielu z nich sporządziło sobie szuby i spencery z mchów brunatnych i zielonych, uzbieranych w boru jeszcze na jesieni, z szyszek, z huby drzewnej, z wiewiórczych puchów, a nawet z piórek, które pogubiły ptaszki, lecące za morze.
szcze na PiS i rydzykowi w ryj2019.08.15 20:02
Gdzie była ta cała matka boska jak naziści mordowali miliony ludzi w obozach koncentracyjnych?
Ola2019.08.16 10:32
Gdzie był Bóg, gdy tak straszliwie cierpieli ludzie w obozach koncentracyjnych ...dlaczego On milczał? Ukrzyżowany Bóg był w Auschwitz. A dlaczego pozwolił na to wszystko? Sprawił to dar wolności, którą obdarzył każdego z nas, i nigdy go nie odwołał. On jest na krzyżu, gdy dzieje się każdy grzech. Jaki? Każdy.
Boholt2019.08.16 13:09
Dar wolności bycia zagazowanym?
Adam2019.08.16 10:33
Zeby odpowiedzieć na pytanie, "gdzie był Bóg?", trzeba się cofnąć do roku 1917 do Fatimy. Tam ustami Maryi przestrzegał ludzi, co się stanie jeśli się nie nawrócą. Ludzie nie posłuchali... Należało by raczej zapytać gdzie byli i co (woleli) robili ludzie, do których Maryja kierowała swoje orędzie? Nic nie dzieje się bez przyczyny. Każde nasze cierpienie jest konsekwencją naszych grzechów.
anonim2019.08.16 10:33
Kilka lat temu, podczas wywiadu z francuskim biskupem, w kontekście tragicznych wydarzeń II wojny światowej, padło dokładnie to samo pytanie: "Gdzie wtedy był Bóg?". Biskup, po krótkiej chwili refleksji, odrzekł: "A gdzie był człowiek?".
ada2019.08.16 10:34
najlepiej zwalic wszytko na Boga gdzies byl? czemu nic nie zrobiles? Oj czlowiek ma krtoka pamiec
krajowy2019.08.16 10:38
Bóg nie zbudował Auschwitz i jego krematoriów. Uczynił to człowiek. Człowiek,a nie Bóg jest odpowiedzialny za Holocaust. Judaizm zakłada, że ludzie mają wolność wyboru. Może wolelibyśmy, aby ludzie byli stworzeni jako roboty, które mogą czynić tylko dobro, a nie jako istoty ludzkie, które mogą także wybierać zło. Lecz to jest niemożliwe; tylko tam, gdzie istnieje możliwość zła, istnieje możliwość dobra" - piszą Joseph Telushkin (rabin) i Dennis Prager (teolog).
Oloo2019.08.15 19:14
Mity wiecznie żywe.MB nie mogła się bolszewikom ukazać z prostego powodu. Bo w nią nie wierzyli,wiec nie mogli jej zobaczyć,do tego jest potrzebna WIARA.
któś2019.08.15 19:50
Ej chłopie, co ty wiesz o kobietach ...
Danuta Cz.2019.08.15 22:45
Boski" ??? Bardzo się mylisz ! Wielokrotnie ukazuje się również niewierzącym, którzy właśnie się potem na wskutek tego nawracają ! Poza tym Biblia też mówi: " Błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli..."
Urszula2019.08.15 18:44
Noooo, ja to widziałam.
stop dewiantom !2019.08.15 22:18
Dewiant widział ?
Ola2019.08.16 10:28
ojjjjjjj super Ulus i mam nadzieje ze Matka Boza ci dopomoze
Boholt2019.08.15 18:06
Konsekwencja braku zawierzenia losów stolicy tej od wieków niezawodnej Tarczy i Obronie – Matce Łaskawej, była totalna klęska Powstania Warszawskiego. Najwyraźniej Stalin miał z Nią dobre układy skoro wygrał wojnę i zgarnął pół Europy. Była po stronie silniejszych batalionów.
ed2019.08.15 23:43
Człowieku, nie pisz takich głupot. Ludzie teraz coraz lepiej wykształceni a plotą takie bzdury.
Bernad2019.08.15 18:04
Prawdziwym "ojcem " cudu nad Wisłą był łącznie z Matką Bożą Łaskawą także gen. Rozwadowski a Naczelnik kiedy Ruscy byli pod Warszawą, nagle znalazł się......pod Częstochową ale potem ton własnemu "geniuszowi" przypisał sobie zwycięstwo i "posłał na tamten świat" gen. Rozwadowskiego i m. in. także Korfantego, który tak bardzo walczył o Polski Śląsk, takie było podziękowanie sanacji, a kiedy posłał na Śląsk swoich urzędników, wujek żony jako uczestnik walk o Śląsk poszedł do jednego z nich, bo w walkach stracił oko....to ten "urzędnik" powiedział mu.....a kto Pana tam prosił.
Atheisten sind dumm - A. Einstein2019.08.15 18:11
Czas abys wreszcie wyrzucil te podreczniki do historii drukowane pod Moskwa Jest rok 2019 i ksiegarnie sa przepelnione rzetelnymi opracowaniami historycznym.
Nick2019.08.15 18:12
Był ojcem łącznie z matką? To podpada pod LGBT.
Nick2019.08.15 18:02
A to nie był świstak?
krzyżowiec nauki2019.08.15 16:47
Kosmiczna megastruktura lub choćby holograficzna projekcja wypełniająca całe niebo musiała mieć kilkaset kilometrów wielkości a widziało ją tylko kilkuset rosyjskich żołdaków pod Radzyminem? Powinna być widoczna przynajmniej z terenu całej Europy.
Danuta Cz.2019.08.15 22:27
Oj krzyżowcu! Niestety widać , że nie masz pojęcia o naszej Wierze ! Przecież to są sprawy Nadprzyrodzone ! Myślisz teraz kategoriami czysto ludzkimi! A Jezus, czy Maryja ukazują się komu chcą i jak chcą i kiedy chcą ! Wszystko jest w określonym celu, i z rozmysłem ! A to że inni nie widzieli, to tak miało być ! Proszę cię, nie ośmieszaj się, poczytaj na ten temat relacji ruskich sołdatów ! Uciekali strasznie, rzucając wszystko, całą broń, wpadali do rolników na podwórka! Czytałam opis jak jeden wpadł i schował się w budzie psiej ! Trząsl się ze strachu i opowiadał rolnikowi, który wyciągał go z budy, a on się bronił i płakał!! Moglibyscie naszym nie wierzyć, ale to opowiadali lewacy, czerwonoarmiści! Więc nie mieli powodu, aby kłamać! Tak było!
bezlitosny internauta2019.08.15 23:02
Czy to że Koran został podyktowany Mahometowi przez anioła Dżibrila zalicza się do spraw nadprzyrodzonych, czy czysto ludzkich?
ed2019.08.15 23:33
to chyba nie na temat. Masz namieszane w głowie.
nie ślepy2019.08.16 18:39
Kosmiczna to jest twoja głupota!
Jestem z Białegostoku2019.08.15 16:29
Mówi głupi w swoim sercu nie ma Boga...Pan spogląda z nieba na synów ludzkich badając czy jest wśród nich rozumny który szukałby Boga... Ps14
Anarchosyndykalistyczna Internetowa Partyzantka2019.08.15 16:28
Autor tego artykułu ma nasrane we łbie. Trzeba go zamknąć w psychiatryku o zaostrzonym rygorze.
Piotr2019.08.15 17:13
Pasowałbyś do tych ateistów-bolszewików
Mariusz2019.08.15 22:06
Powiedz to tym bolszewikom. Ciekawe jak zareagowaliby.
drab2019.08.15 22:20
W psychiatryku jest miejsce dla dewiantów .
Danuta Cz.2019.08.15 22:36
" geju..." tego typu długie nicki są zawsze twoje ! A nick "dzielnicowy" z muchą na mózgu też twój! Zapominasz się, że to ty masz nasr..... ne we łbie ! To tobie ciągle mucha siedzi i ci rozum wyżarła! To ty powinieneś się leczyć, bo sam wiesz jak pisałeś, że jesteś DEBILEM! Mam podać datę tego twojego wpisu?? Zapisałam to sobie! Więc kto tu ma sie leczyć jak nie ty !
tamara2019.08.16 21:45
a ty masz plewy?
bezlitosny internauta2019.08.15 16:08
Kłamstwo powtórzone tysiąc razy staje się prawdą.
FlubberShy2019.08.15 16:15
Amen
MarksistowskaIdeologiaLgbtToZaraza!!!!2019.08.15 20:30
Dlatego zawsze łżecie lewusy
Moskale won za Ural2019.08.15 22:16
Tak właśnie twierdzili bolszewicy kacapscy !
ed2019.08.15 23:29
Dlatego ci nie wierzę.
cwansza2019.08.16 10:27
takis cwany...to udowodnij ze to Kłamstwo !!!!!!!!