02.01.19, 14:40

Jan Bodakowski: Pornografia to narzędzie lewicy służące niszczeniu cywilizacji chrześcijańskiej

Lewica postuluje zniesienie wszelkich ograniczeń w dostępie do pornografii i neguje jej destruktywny wpływ na psychikę. Jest to nie tylko przejaw klasycznej lewicowej zbrodniczej nieodpowiedzialności, ale i świadome działanie lewicy mające na celu demoralizacje ludzi by byli słabi i nie przeciwstawiali się totalitarnym dążeniom lewicy.

Pornograficzne obrazy, dostępne już dla dzieci mających dostęp przez np. telefony do internetu, doskonale zakorzeniają się w świadomości odbiorców, jak narkotyki szybko niszczą wrażliwość i skłaniają do poszukiwania coraz bardziej drastycznych treści. Normą w powszechnie dostępnej pornografii, również tej z której korzystają dzieci, są obrazy gwałcenia, poniżania i bicia kobiet, sceny promujące zachowania seksualne szkodliwe dla zdrowia.

Pod wpływem pornografii jej odbiorcy, w tym i dzieci, kształtują swoje potrzeby seksualne, często w kierunku zachowań patologicznych i szkodliwych dla zdrowia. Konsumenci pornografii nie są świadomi jej destruktywnego działania na swoją psychikę.

Powszechny dostęp do pornografii, w tym i dla dzieci, pozwala na dostęp do wszelkich treści, w tym i pornografii pedofilskiej, zoofilskiej czy kierowanej do sadystów. Już kilka lat temu (a sytuacja pogarsza się z dnia na dzień) 12% stron internetowych zawierało treści pornograficzne, 25% wszystkich zapytań dotyczyło pornografii, z treści pornograficznych korzystało 40% użytkowników. Już kilka lat temu pornografia w 25% ścigana była za pośrednictwem telefonów, rozwijała się pornografia pedofilska, i 1/3 użytkowników pornografii była kobietami (według badań sprzed kilku lat w USA ponad 40% kobiet korzystało z materiałów pornograficznych z Internetu). Dodatkowo konsumenci są non stop atakowani treściami erotycznymi przez pop kulturę, media i reklamy.

Pornografia stała się codziennością, uzależnia, skłania do seksualnej agresji i patologicznych zachowań seksualnych. Konsumenci stykają się z nią już w dzieciństwie, dlatego tak szybko i silnie uzależnia – u dzieci zmienia fizjologie mózgu, który dopiero się kształtuje. Pornografia znieczula na cierpienia innych, upośledza w relacjach społecznych, rozbija więzy rodzinne.

U dzieci treści pornograficzne wytwarzają fałszywą wizje relacji społecznych i intymnych, kreują negatywny stereotyp kobiety jako przedmiotu służącego zaspakajaniu perwersyjnych zachcianek seksualnych, silnie uzależniają, skłaniają do szkodliwych dla zdrowia zachowań seksualnych (np. seksu analnego, przygodnych relacji seksualnych, gwałcenia), dominują nad innymi zainteresowaniami, skłaniają do agresji i patologii seksualnej.

Kanałem wzbudzania zainteresowania treściami pornograficznymi i patologiami życia seksualnego jest popkultura i media, szczególnie media kierowane do kobiet i młodzieży. Przemysł porno nie tylko uzależnia i niszczy swoich odbiorców, ale i odpowiada za rozwój handlu ludźmi i prostytucji, szerzy pogardę dla kobiet, skłania do agresji seksualnej i szkodliwych dla zdrowia zachowań seksualnych.

Wbrew kłamstwom lewicy można skutecznie chronić dzieci przed treściami pornograficznymi. Wystarczy by sejm w ustawie wprowadził przepisy zakazujące dostępu do pornograficznych stron za pośrednictwem ogólnodostępnego Wi Fi oraz wprowadził wymóg by dorośli klienci firm dostarczających internet decydowali czy chcą mieć dostęp do wszelkich treści czy ze względu na posiadane dzieci dostawca internetu automatycznie blokuje dostęp do stron porno (oczywiści sejm tego nie robi bo interesy międzynarodowych korporacji są ważniejsze od dobra społecznego). Wyszukanie treści porno przez programy komputerowe nie stanowi problemu, listę stron z treściami porno może na bieżąco aktualizowane przez np. Ministerstwo Cyfryzacji (które jednocześnie mogło by w trybie administracyjnym przyjmować zażalenia administratorów stron na umieszczenie na takiej liście, by nie dopuścić do cenzury politycznej – którą i tak realizują międzynarodowe korporacje osuwające treści politycznie nie poprawne i sprzeczne z interesem ekonomicznym swoich reklamodawców).

Otwartość na pornografie jest jednym z dogmatów rewolucji seksualnej. Dziś towarzyszy mu: poparcie dla finansowanego przez podatników zabijania nienarodzonych dzieci (zwanego aborcją), walka z moralnością (określaną przez lewice mianem dyskryminacji), bzdury gender negujące biologiczny charakter płci, wprowadzanie ekspresowych rozwodów, upowszechnianie antykoncepcji i in vito (procedur szkodliwych dla zdrowia kobiet i ich potomstwa), ''małżeństwa'' homoseksualne, sex ''edukacja'' w szkołach. Często lewicowa demoralizacja narzucana jest przez władze wbrew opinii obywateli, co pokazuje pogardę lewicy dla demokracji.

Więcej informacji o rewolucji seksualnej można znaleźć w wydanej przez wydawnictwo Homo Dei książce niemieckiej socjolog Gabriele Kuby „Globalna rewolucja seksualna. Likwidacja wolności w imię wolności”.

Jan Bodakowski