17.06.16, 12:15

Jan Dziedziczak z MSZ dla Frondy: Rząd wreszcie promuje Polskę jako kraj wielkiej historii i wielkich bohaterów

Tomasz Wandas, Fronda.pl: Wizerunek Polski na Zachodzie jest bardzo zakłamany, co do tego większości Polaków nie ma wątpliwości. Proszę mi powiedzieć skąd się biorą te złe opinie o nas?

 

Jan Dziedziczak (Sekretarz Stanu, Minister Spraw Zagranicznych): Po zakończeniu II wojny światowej przez prawie pół wieku Polska była odcięta „żelazną kurtyną” od Europy Zachodniej. W tym czasie kształtował się dyskurs zachodniej Europy na temat wspólnej historii, również tragicznych wydarzeń wojennych, a także tego, co nazywamy „poprawnością polityczną”. Polscy historycy i polskie media nie uczestniczyły w tym dialogu narodów. Za to bardzo aktywne były Niemcy, które wraz z bogaceniem się społeczeństw Zachodu i rosnącymi wpływami swojego państwa zadbały, aby w publicznym dyskursie Zachodu o II wojnie światowej mówić o agresorach jako o „nazistach” i unikać wskazywania na ich narodowość. W ten sposób zatarła się tożsamość odpowiedzialnych za zbrodnie. Na tym gruncie łatwo było o następne przeinaczenia i zafałszowania historii XX wieku. Przykładowo - powstała w dyskursie politycznej poprawności zbitka językowa „polskie obozy koncentracyjne”. Po to, by - mówiąc eufemistycznie - nie drażnić Niemców ciągłym przypominaniem im nazistowskiej przeszłości ich ojców. Na podobnej zasadzie wytworzyły się stereotypy w relacjach polsko – żydowskich. Nie uczestniczyliśmy w dialogu opartym na prawdzie historycznej z diasporą żydowską. Komunistyczne władze Polski – zgodnie z narzuconą przez Moskwę linią podziałów – były wrogiem Izraela. Analogicznie Izrael traktował PRL jako państwo stanowiące zagrożenie dla swojego istnienia. W rezultacie, o ile na przykład Niemcy czyniły wiele dla naprawienia relacji z Żydami i zaprezentowania nowego pokolenia Niemców jako wolnego od nazizmu, o tyle Polacy pozostawali w izolacji. Komuniści w Polsce nie dbali o szerzenie na zewnątrz kraju prawdy o bohaterstwie tych Polaków, którzy nieśli pomoc Żydom podczas wojny, czy nieskazitelnej postawie Polskiego Państwa Podziemnego. Zatem nasz podstawowy problem to historia powojenna i odcięcie na dziesięciolecia naszego kraju od obiegu intelektualnego wolnego świata Zachodu. Nałożyła się na to z kolei skuteczna polityka historyczna Niemiec, które nie chciały w nieskończoność być obwiniane za II wojnę światową. Trzeci element, który wpłynął na wizerunek Polski, to polityka historyczna społeczności żydowskiej na całym świecie, która między innymi w obawie, by holokaust się nie powtórzył, skupiona jest na nagłaśnianiu przede wszystkim wszelkich negatywnych elementów z przeszłości. Często przy tym nowe pokolenia Żydów nie mają wiedzy o szczególnych warunkach Polski pod okupacją niemiecką na przykład o karaniu śmiercią Polaków za pomoc ukrywającym się Żydom.

Czy obecny rząd podejmuje jakieś kroki aby to zmienić – a jeśli tak, to jakie?

Obecny rząd w dziedzinie dyplomacji publicznej uznał politykę historyczną za jeden z priorytetów. Stawiamy sobie za cel, by dbać o dobre imię Polski i jej nieskazitelny wizerunek. W MSZ powstał Wydział Dyplomacji Historycznej, który ma za cel popularyzowanie wiedzy historycznej o Polsce za granicą za pośrednictwem polskim ambasad i Instytutów Polskich. MSZ otworzyło się na bliską współpracę z IPN, muzeami, ale też na przykład z organizacjami zajmującymi się dbaniem o dobre imię Polski, takimi jak Reduta Dobrego Imienia.  O historii Polski i wierności Polaków przez stulecia takim wartościom jak wolność, pokój, jak też kultywowaniu wiary i tradycji chrześcijańskiej, informować będziemy przy okazji Światowych Dni Młodzieży. To największa akcja odkłamująca historię od bardzo wielu lat Wśród innych przykładów konkretnych działań - szeroko rozwinęliśmy akcję informowania o nowo otwartym Muzeum w Markowej, poświęconego Polakom ratujących Żydów. MSZ przy tej okazji koordynowało wizytę studyjną dla dziennikarzy z Austrii, Belgii, Izraela, Kanady, Łotwy, Litwy, Szwecji, USA, Wielkiej Brytanii i Włoch. Ukazało się około 100 artykułów w kilkunastu państwach na świecie. W tym kontekście warto dodać, że planujemy publikacje za granicą oraz w internecie popularyzujące polskich Sprawiedliwych.  We współpracy z Domem Spotkań z Historią udało się uruchomić i rozwinąć portal http://ww2.pl, dostępny w 7 wersjach językowych. Pracujemy nad wspólnym polsko – niemieckim podręcznikiem historii.  W kontekście przeciwdziałania sformułowaniom „polskie obozy koncentracyjne” ukazała się po angielsku, a w czerwcu ukaże się po niemiecku, publikacja „Wadliwe Kody Pamięci”, odkłamująca utrwalone zbitki w językach obcych. Na bieżąco i w systematyczny sposób przeciwstawiamy się rozprzestrzenianiu się powyższych sformułowań. Polskie ambasady reagują natychmiast, aktywnie wyszukując tego rodzaju sformułowań, współpracują też z Polonią i Polakami za granicą. MSZ na bieżąco obsługuje też konto na Twitterze @GermanNaziCamps, które jest dedykowane tej tematyce. Jak widać działań uruchomionych w celu odkłamania polskiego wizerunku za granicą już teraz jest dużo, a będzie jeszcze więcej.

Szczególnym problemem jest mówienie w mediach zagranicznych o „polskich obozach zagłady”…

Niezależnie od argumentacji redakcji gazet zagranicznych jednoznacznie i zdecydowanie zwalczamy te sformułowania. Oprócz korekt na stronach internetowych i sprostowań w  gazetach domagamy się od redakcji, aby instruowały na przyszłość swoich dziennikarzy, aby wpisywały do obowiązujących „style book-ów” redakcji odpowiednie sformułowania. Innymi słowy dążymy na gruncie współpracy z redakcjami, aby zmienić kody politycznej poprawności. Główną linią obrony redakcji jest to, że w języku angielskim czy niemieckim sformułowanie „polski obóz koncentracyjny” nie oznacza jednoznacznie sprawstwa, tak jak w języku polskim. Redakcje twierdzą, że chodziło im tylko o lokalizację byłego obozu. Posługiwaniu się tym wyrażeniem często towarzyszy totalna ignorancja, np. brak wiedzy, że w okresie wojny państwo polskie nie istniało. W ostatnim tygodniu (6.06.) miała miejsce uroczystość wręczenia odznaki honorowej "Bene Merito" byłemu więźniowi KL Auschwitz-Birkenau, panu Karolowi Tenderze, który od lat aktywnie walczy z fałszowaniem historii Polski przez zagraniczne media. Pan Tendera wytoczył niemieckiej stacji telewizyjnej ZDF proces za użycie sformułowania „polski obóz koncentracyjny”. Taka postawa wymagała odpowiedniego uhonorowania. Przykre, że poprzedni rząd go ignorował. My wspieramy tego rodzaju postawy.

O czym głównie powinniśmy mówić obcokrajowcom? Czego ich uczyć o nas, o Polsce?

Aby trafić do szerokiego grona odbiorców za granicą musimy operować językiem dla nich zrozumiałym. To podstawowy warunek komunikacji z masowym odbiorcą. Zamierzamy promować Polskę jako kraj nowoczesny i dynamiczny, ale jednocześnie hołdujący tradycji i wartościom chrześcijańskim. Nie ma sprzeczności między jednym i drugim. Uosabiają tę jedność młodzi Polacy – nowocześni, dynamiczni, a jednocześnie przywiązani do tradycji, szanujący i troszczący się o swoje rodziny. Widać to szczególnie mocno w państwach masowej emigracji zarobkowej Polaków ostatnich lat. Ośrodkami życia naszej diaspory są polskie kościoły, w każdą niedzielę zapełnione młodymi rodakami. Pojawienie się w ostatnich latach tak dużej grupy rodaków za granicą przybliżyło Polskę zwykłym obywatelom zachodniej Europy. Z drugiej strony warta jest propagowania polska historia, z której możemy być dumni, szczególnie na tle postaw niektórych narodów w XX wieku. Ważnym kanałem komunikacji, które jest w  powszechnym użycie, jest Internet. Aktywujemy w MSZ działania promocyjne w mediach społecznościowych, w których dotąd nie było prowadzonych kampanii informacyjnych i promocyjnych. Do elit za granicą docieramy z kolei z naszą ofertą kulturalną, która nie ustępuje jakością i nowatorstwem najbardziej wyrafinowanym artystom i dziełom Europy Zachodniej. Tutaj obowiązuje już wyspecjalizowany kod kulturowy, choć są od niego wyjątki, takie jak na przykład film, z którym chcemy docierać do masowego widza.

Czy Światowe Dni Młodzieży będą w odpowiedni sposób wykorzystane to promocji naszego kraju?  Czy są jakieś pomysły? Jeśli, to jakie?

Światowe Dni Młodzieży to olbrzymie wydarzenie, spodziewamy się nawet miliona gości w Polsce. Będą to młodzi ludzie ze wszystkich kontynentów, osoby wykształcone, z dużym prawdopodobieństwem przyszłe elity w swoich krajach, nadzieja dla świata. To niezwykła i jedyna okazja, by dotrzeć z przekazem o Polsce do tak wyselekcjonowanej, a zarazem licznej, grupy z tak wielu krajów. Nasze działania to największa operacja dyplomacji publicznej MSZ w historii. MSZ wyprodukował dwie publikacje. „1050 lat. Przewodnik po historii Polski 966-2016” to bogato ilustrowana i prosta w odbiorze historia Polski, odkłamująca np. takie stereotypy jak „polskie obozy koncentracyjne”, prezentująca również chrześcijańskie źródła naszej kultury. Publikacja powstała we współpracy z IPN i będzie dostępna aż w 9 językach. W naszym zamierzeniu każdy cudzoziemiec uczestniczący w Światowych Dniach Młodzieży otrzyma publikacje w swoim języku lub języku, który będzie znał. Będzie to dla niego zarazem miła pamiątka z wydarzenia w Polsce, jak i źródło wiedzy o  naszym kraju, do którego będzie mógł wracać wraz ze swoimi bliskimi. Druga publikacja nosi tytuł „Ambasador Polskości” i jest przeznaczona dla rodzin goszczących pielgrzymów. Tę publikację przygotowaliśmy we współpracy z fundacją Reduta Dobrego Imienia. Ma ona podpowiadać rodzinom goszczącym pielgrzymów jak najlepiej przedstawić cudzoziemcom naszą ojczyznę. Chcemy zachęcać do tego, żeby polskie rodziny rozmawiając z pielgrzymami, wykorzystały czas również na zaprezentowanie Polski jako wyjątkowego kraju. O ile na ogół znamy fakty historyczne, to nie zdajemy sobie sprawy, że można je atrakcyjnie przedstawić, np. rzadko kto ma świadomość, że ruch Solidarności to ewenement w skali ludzkości - największy ruchu społeczny w dziejach ludzkości. „Ambasador Polskości” wskazuje na wiele podobnych elementów. Chcemy uświadomić polskim rodzinom, że spoczywa na nich ogromna odpowiedzialność w kontaktach z cudzoziemcami. Z kolei tak pozytywne w przekazie wydawnictwo będzie też służyło samym polskim rodzinom już po zakończeniu krakowskiego spotkania z Ojcem Świętym. Warto dodać, że zorganizowaliśmy również wydarzenie poprzedzające Światowe Dni Młodzieży - wizytę dziennikarzy z krajów europejskich, z których zgłosiło się najwięcej pielgrzymów, a więc z Włoch, Hiszpanii, Portugalii, Niemiec, Francji i Ukrainy. W katolickich mediach tych państw ukazały się materiały zapowiadające wydarzenie w Polsce i opowiadające o naszym kraju. Z kolei już po zakończeniu Światowych Dni Młodzieży planujemy wystawę fotograficzną „Dziedzictwo ŚDM Kraków 2016”. Polskie placówki zagraniczne zaprezentują wystawę o tym wydarzeniu.

I na koniec: Jaka jest w zasadniczych zarysach program, którą realizuje obecne kierownictwo MSZ?

MSZ realizuje zaplanowaną  i prowadzoną wielokierunkowo dyplomację publiczną, której celem jest kształtowanie przychylnej Polsce zagranicznej opinii publicznej. Powstał Międzyresortowy Zespół ds. promocji Polski Za Granicą, który zbada efektywność dotychczasowych działań wielu instytucji działających na rzecz promocji Polski w tak różnych obszarach jak: kultura, gospodarka, turystyka, polityka, promocja języka polskiego. Zespół skoordynuje działania resortów i podległych im instytucji, a w dalszej kolejności nakreśli strategię działań na najbliższe 5 lat. Przy MSZ powołana zostanie w najbliższym czasie Rada Polityki Historycznej, która skoordynuje polityką historyczną  poszczególnych instytucji prowadzonej za granicą. Pragniemy prowadzić z naszymi partnerami za granicą dialog oparty o fakty historyczne i rzetelne badania naukowe.

Bardzo dziękuję za rozmowę.