29.05.20, 11:50Fot. via Pixabay

Ks. Sławomir Kostrzewa: Nie bój się mówić dziecku o niebie i o piekle!

Jezus wykorzystywał sytuacje dnia codziennego, by objaśniać ludziom sprawy wiary. Tak samo mogą czynić rodzice i wychowawcy. Warto sięgać po najbardziej powszednie, proste obrazy i przykłady, aby przekonać dzieci, że Bóg istnieje, kocha i troszczy się o nas, ale także – stawia bardzo konkretne nakazy i wymagania. Tego pomijać nam nie wolno. Niestety nagminną praktyką staje się unikanie trudnych tematów, co rodzi fatalne skutki w życiu duchowym dzieci i młodzieży. Przekaz wiary to nie tylko mówienie o tym, co łatwe do przyjęcia, ale także o tym, na co Bóg się nie zgadza, co rodzi jego sprzeciw i gniew. Bóg nie daje nam przyzwolenia na wchodzenie w kompromisy ze złem. Przekaz wiary musi uwzględniać tę prawdę.

Zapis homilii wygłoszonej przez ks. Sławomira Kostrzewę w Koblenz, 26 października 2019 r.

Youtube - RCTV

Komentarze

ladychapel2020.05.29 14:51
Dzieci z rodzin ewangelickich nie zadają pytań typu: czy anioły latają wyżej niż samoloty?
.2020.05.29 12:46
Całe szczęście,żę swoje dziecko trzymam z daleka od tych bredni, idiotyzmów i guseł.
anonim2020.05.29 16:15
Ty już się smażysz. wracaj i nie krzywdż siebie i dziecka.
Nesse2020.05.29 12:28
Dzieci powinny mieć wybór i zamiast nauki o samym chrześcijaństwie, powinny poznawać również inne religie. Pamiętam, że jako dziecko nienawidziłam religii, bo moje katechetki/katecheci byli po prostu nienormalni - fanatycy, straszący nas jako małe dzieciaczki piekłem i tak opisywali nam dokładnie wszelkie tortury. Pamiętam, że przed pierwszą komunią katechetka zaczęła wymyślać grzechy z których musimy się wyspowiadać, bo przykładowo wspólny pokój siostry i brata jest grzechem śmiertelnym i jak ktoś tak ma, to musi starać się to zmienić i koniecznie się z tego wyspowiadać. No fajnie powiedzieć coś takiego dzieciakom, którzy przykładowo mają dwa pokoje w mieszkaniu i nie mają innej możliwości... Albo katecheta, który w czwartej klasie nam zaczął gadać, że jak muzułmanie będą do nas celować z broni i kazać wypierać się pana Jezusa (bo tak w jego mniemaniu miało już niedługo być) to mamy pozwolić się zabić. Pamiętam jak całą przerwę uspokajaliśmy koleżankę, która wpadła w histerię. Jak kiedyś będę mieć dzieci to chyba będę wolała sama tłumaczyć im jak każda religia wygląda, na czym się opiera, jakie są święta, bogowie, jakie są mitologię i niech potem samo zdecyduje, czy chce wybrać tą, czy inną religię. Oby tylko nie wybrało drogi radykalizacji i fanatyzmu i wtedy będzie wszystko w porządku! ;)
Klarysa łgiwska2020.05.29 12:23
Należy uczyć dzieci na dobrych ludzi. Indoktrynacja na fałszywą wiarę katolicką niewskazana.
tomasz2020.05.29 14:57
Ty parszywa zdziro jak można obrażać zakonnice? To co piszesz świadczy o twojej tępocie umysłowej . Jeśli jesteś kobietą to wykolejoną i zapijaczoną naćpaną narkotykami. Tylko taka może obrażać zakonnice normalne kobiety by tego nie zrobiły tym należy się szacunek. Tobie należy się jedynie współczucie z powodu twojej nieporadności umysłowej. Podszywasz się pod tą Klaryskę poczytaj coś na temat tego zakonu żeńskiego a nie kpij.
Agnieszka Dz. 2020.05.29 15:48
Nie chcę się wtrącać, ale moja koleżanka ma na imię Klarysa i wcale się pod nikogo nie podszywa.