10.12.18, 19:00zdj. screen Youtube

Prof. Romuald Szeremietiew: Czy w tym roku doczekamy się strategii bezpieczeństwa narodowego?

„Strategia (gr. strategos) - jest to kierunek i zakres działania, który państwo zamierza przyjąć w długim terminie, aby osiągnąć swoje imagecele i zyskać przewagę polityczną. Strategia ma na celu zaadoptowanie państwa i jego działań do zmian zachodzących w jego środowisku polityczno i militarnym oraz naukowym w taki sposób, aby zapewnić mu długotrwałe przetrwanie i rozwój. Strategia polityczno - militarna to nauka o używaniu metod siłowych (bezpośrednio lub pośrednio) w celu realizacji interesów politycznych. Bada dostępne środki polityczno - militarne oraz koncepcje opisujące użycie tych środków w operacjach wojskowych.”

W przypadku Polski strategia powinna wskazywać w jaki sposób można będzie zachować bezpieczeństwo państwa, a z racji na położenie, wielkość potencjału i pojawiające się zagrożenia rolę szczególną odgrywać powinna właściwa strategia obronności państwa; przyjęty sposób obrony kraju wykazujący potencjalnemu agresorowi, że Polska będzie trudna do opanowania i podporządkowania. Polskie przygotowania obronne powinny zniechęcać napastnika, powstrzymywać go przed agresją. Innymi słowy celem polskiej strategii obronności musi być wykreowanie sytuacji w której Polska wojny uniknie.

Józef Piłsudski uważał, że Polacy cierpią na braki w myśleniu strategicznym, nie potrafią kalkulować całością sił państwa. Odnosząc się do tej problematyki musimy odnotować istotne ograniczenia polskiego myślenia w dziedzinie strategii.

Po pierwsze możemy dostrzec trudność z całościowym, strategicznym, ujmowaniem problematyki obronnej uwzględniającym polski interes narodowy. Polacy od XVIII wieku nie mieli własnego państwa. W ciągu prawie dwu wieków nie było sposobności tworzenia ośrodków polskiej myśli strategicznej. Pewne osiągnięcia w tej mierze uzyskano w latach II RP jednak sukces strategiczny min. Becka w 1939 r. (przekształcenie konfliktu z Niemcami w wojnę światową) zatarła wrześniowa klęska militarna. Natomiast przyjęta później przez polskie władze na uchodźstwie (gen. Sikorski) koncepcja pełnego i lojalnego wspierania sojuszników, nawet kosztem własnych interesów, okazała się błędną. Sojusznicy nie odpłacili bowiem taką samą lojalnością oddając Polskę w niewolę sowiecką.

Satelicka „Polska Ludowa” z racji oczywistych nie miała własnych ośrodków planowania strategicznego. Strategią zajmowano się na Kremlu. Po upadku komunizmu nie było na terenie Polski państwowych ośrodków myśli strategicznej. Także opozycja, nazwana przez komunistów „konstruktywną”, przejmująca rządy w następstwie rozmów Okrągłego Stołu nie potrafiła takich ośrodków wykreować. Zamiast tego wzorem II RP zaczęto poszukiwać koncepcji bezpieczeństwa Polski na Zachodzie. Sądzono, że rozwiązaniem będzie to, co zostało wypracowano w NATO. Pojawiło się naśladownictwo obcych rozwiązań i wzorów w oderwaniu od rzetelnej oceny polskich potrzeb i uwarunkowań w dziedzinie obronności.

Istotnym ograniczeniem polskiego myślenia o obronie jest też hodowany w Polakach przez ośrodki niechętne Polsce kompleks słabości i ugruntowane przekonanie, że obrona Polski będzie niemożliwa bez pomocy sojusznika. Ten brak wiary we własne siły sprawia, że w Polsce nie podejmuje się prób odnajdywania czynników własnej siły.

Powyższe ograniczenia odcisnęły swoje piętno na strategiach przyjmowanych przez władze III RP.

Francuski teoretyk sztuki wojennej generał Andre Beaufre (“Wstęp do strategii. Odstraszanie i strategia”) zalecał odrzucenie biernej postawy wobec wydarzeń wyrażającej się w pytaniu: co się stanie? Zalecał by stosować twórcze wezwanie: co powinniśmy zrobić?

Biorąc pod uwagę kierunki zmian w relacjach międzynarodowych najwyższy czas dostrzec, że kwestia militarnego bezpieczeństwa naszego kraju nabiera podstawowego znaczenie. I tutaj powinno być oczywiste, co trzeba zrobić. NAJPIERW NALEŻY OPRACOWAĆ NOWĄ STRATEGIĘ BEZPIECZEŃSTWA NARODOWEGO. Nie można opierać się na tym co w dziedzinie strategii stworzono w latach minionych. Ten dorobek ma dziś tylko historyczne znaczenie. Potrzebna jest nowa, właściwie oceniająca zagrożenie strategia. Wraz z tym musi być opracowana nowa STRATEGIA OBRONNOŚCI RP. Jeżeli będziemy mieli taką strategię to należy sprawdzić, czy istniejący system obrony państwa i siły zbrojne RP są w stanie ją zrealizować. Powinien być przeprowadzony przegląd (Strategiczny Przegląd Obronny?) badający pod tym kątem potencjał państwa i siły zbrojne RP. Po takim sprawdzeniu okaże się, w którym miejscu są braki i będzie można ustalić jak je usunąć. Dopiero na tej podstawie będzie można skonstruować plan technicznej modernizacji armii i planować wydatki obronne. Uzbrojenie, a więc narzędzia walki dobiera się do zadań, a zadania wynikają ze strategii. Nie określa się zadań odnosząc się do posiadanego uzbrojenia..

Stworzenie strategii w oparciu o polski interes narodowy wskazującej sposób gwarantujący bezpieczeństwo Polsce jest dziś sprawa najważniejszą.

Na stronie Biura Bezpieczeństwa Narodowego w zakładce „Akty prawne i dokumenty strategiczne” znajdujemy obowiązującą Strategię Bezpieczeństwa Narodowego RP. Na pierwszej stronie tego dokumentu czytamy: „Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Bronisław Komorowski 5 listopada 2014 r., na wniosek Prezesa Rady Ministrów, zatwierdził Strategię Bezpieczeństwa Narodowego Rzeczypospolitej Polskiej. Dokument ten zastępuje Strategię Bezpieczeństwa Narodowego Rzeczypospolitej Polskiej wydaną w 2007 r.”

Szef BBN Paweł Soloch 8 stycznia 2018 r. w audycji "Poranek Rozgłośni Katolickich Siódma 9"mówił: „Aktualnie obowiązująca Strategia Bezpieczeństwa Narodowego pochodzi z 2014 r. i jest już dzisiaj "nieaktualna" .I dodawał: „Nie ulega wątpliwości: otoczenie bezpieczeństwa się zmieniło." Zapowiadał podjęcie prac nad nową strategią bezpieczeństwa i zapewniał: „Chcielibyśmy podjąć działania przygotowujące rekomendacje do tej strategii w tym roku.”

W zestawie zamieszczonych przez BBN dokumentów strategicznych ciągle nie ma żadnej strategii obronności RP. Natomiast „ten rok”, gdy ma się pojawić „rekomendacja” nowej strategii bezpieczeństwa narodowego skończy się za 22 dni.

Romuald Szeremietiew/salon24