22.07.21, 18:03Maria Magdalena (Obraz: Domenico Tintoretto/Wikipedia)

Święta Maria Magdalena. Jawnogrzesznica czy opętana?

Wizerunek świętej jako grzesznicy nawróconej z nierządu wywodzi się z VII w. Św. papież Grzegorz Wielki w swoich homiliach łączył w jedną i tę samą osobę postaci Marii Magdaleny i jawnogrzesznicy obmywającej w Betanii łzami stopy Jezusa; zdarzało się także, że utożsamiano ją z siostrą Łazarza. Żadnej z obu wersji nie potwierdzają jednak inne źródła.

Gdy dokładniej wczytać się w Ewangelię, to w żadnym miejscu nie ma jednoznacznego stwierdzenia jasno określającego Marię Magdalenę jako kobietę cudzołożną. Dwudziesty siódmy rozdział Ewangelii wg św. Mateusza mówi natomiast, że znajdowała się wśród wielu „niewiast, które przypatrywały się z daleka. Szły one za Jezusem z Galilei i usługiwały Mu. Między nimi były: Maria Magdalena, Maria, matka Jakuba i Józefa, oraz matka synów Zebedeusza” (Mt 27, 55-56).

Natomiast św. Łukasz pisze z kolei, że „było z Nim Dwunastu oraz kilka kobiet, które uwolnił od złych duchów i od słabości: Maria, zwana Magdaleną, którą opuściło siedem złych duchów” (Łk 8, 1-2).

Wiele wskazuje, że jej uwolnienie wiązało się z wyzwoleniem spod mocy zła; jest ponadto w dużej mierze prawdopodobne, że wiązało się to także z uzdrowieniem fizycznym i uwolnieniem z udręk psychicznych. W Izraelu powszechnie uważano, że choroby pochodzą od złych duchów, zatem uzdrowienie np. z epilepsji, paraliżu lub niedowładu, ślepoty, braku słuchu, niemoty albo szaleństwa traktowane było także jako wyzwolenie z mocy demona. Nigdzie jednak w Piśmie Świętym nie znajdujemy fragmentu, który jednoznacznie wskazywałby na bezpośrednie powiązanie grzechu cudzołóstwa z opętaniem. Nawet w scenie sądu nad kobietą przyłapaną na cudzołóstwie nie padają żadne słowa o opętaniu lub potrzebie wyzwolenia albo uzdrowienia z choroby. Uczeni w Piśmie i faryzeusze mówią o złu, które - zgodnie z Prawem Mojżeszowym - należy surowo ukarać, Jezus zaś o grzechu, który jej przebacza. Według tych przesłanek, powszechnie funkcjonujący obraz Marii Magdaleny jako kobiety nawróconej z nierządu jest nieprawdziwy.

Natomiast można mniemać, że po opuszczeniu ją przez "siedem złych duchów", doznała ulgi od wielkich cierpień oraz odzyskała zdrowie i równowagę psychiczną. Na zasadniczą zmianę stanu zdrowia wskazuje także liczba „siedem”, która w tradycji starożytnego Izraela oznaczała pełnię, co wskazuje na całkowity stopień opętania i wynikających z niego schorzeń. Pociągało to za sobą dodatkowe nieszczęścia i utrapienia, bo taka osoba skazana była w społeczeństwie Izraela na ostracyzm, a nawet na potępienie. Maria Magdalena miała więc za co być wdzięczna Jezusowi.

Jej wdzięczność była tak duża, że gdy Jezus został skazany i traktowany jak najgorszy złoczyńca, była przy Nim do końca. Ta - zapewne rozhisteryzowana i rozchwiana psychicznie przed uzdrowieniem - wieśniaczka z Magdali (tłum.: "wieża ryb", in.: „forteca” lub „twierdza”; obecnie El-Medżel), podtyberiadzkiej wsi leżącej nad Jeziorem Genezaret, za swoją wierność dostąpiła wielkiej nagrody. Według dwóch ewangelistów, jej pierwszej ukazał się zmartwychwstały Pan i powierzył arcyważną misję - zaniesienie uczniom radosnej nowiny o Jego zwycięstwie nad śmiercią, czyli ogłoszenia fundamentu wiary całego chrześcijaństwa. Z tego powodu Hrabanus Maurus - benedyktyński mnich, kronikarz i uczony czasów karolińskich - w IX w. nazwał ją „Apostołką Apostołów”. Tak właśnie - jako tę, która jest równa Apostołom - świętą Marię Magdalenę czci Kościół Wschodni.

Jakie były jej dalsze losy? Pismo Święte o tym nie wspomina, ale legendy mówią, że – podobnie jak Apostołowie – odbywała podróże, głosząc w drodze Dobrą Nowinę między Italią i Azją. Tradycja Kościoła Wschodniego mówi, że miała razem z Maryją odwiedzić w Efezie św. Jana Apostoła, gdzie nauczając pozostała do końca życia. Stamtąd też, pod koniec IX w., jej relikwie zostały przeniesione do Konstantynopola.

Natomiast w tradycji Kościoła Zachodniego obecna jest historia przybycia Marii Magdaleny na południe Francji, by tam - w okolicach Marsylii - głosić naukę Jezusa, po czym na trzydzieści lat oddalić się do pustelni w St. Baume. Według tej legendy pochowano ją w Vezelay. Mimo niezbyt pewnych dowodów na autentyczność przekazu, zaczęły tam przybywać liczne pielgrzymki; z tamtych czasów pochodzą też pierwsze zapisane świadectwa o cudownych wydarzeniach - odzyskaniu wzroku oraz przebaczeniu win osobie, która włożywszy pod obrus na tamtejszym ołtarzu kartę ze spisem swoich grzechów, wyjęła ją zupełnie czystą. Wstawiennictwu świętej przypisuje się także uwolnienie kilku niesłusznie więzionych, przez co Maria Magdalena stała się patronką więźniów. Patronuje też zakonom kobiecym oraz leżącej na południu Francji krainie Prowansji, wyspie Sycylii, miastu Neapol a także dzieciom mającym trudności w chodzeniu oraz osobom kuszonym, kobietom, ogrodnikom, fryzjerom i studentom.

Jest powszechnie czczona zarówno w Kościele Zachodnim, jak na Wschodzie. Jej sanktuaria znajdują się we Francji - w Vezelay i w La Saint Baume. W Efezie na jej domniemanym grobie w starożytności postawiono bazylikę. Pątnicy odwiedzają także prowansalską miejscowość Saint-Maximin, gdzie w XIII w. odnaleziono sarkofag z inskrypcją wskazującą, że jest to grób św. Marii Magdaleny.

Ikonografia przedstawia świętą w dwojaki sposób - w długiej szacie z nakrytą głową w bogato zdobionym stroju wschodnim lub jako pokutnicę z ciałem osłoniętym jedynie przez długie włosy. Jej atrybuty to: krzyż, księga - oznaka misyjnego posłannictwa, flakon z olejkiem, gałąź palmy, kadzielnica, czaszka, włosiennica, zwierciadło, instrumenty muzyczne, dyscyplina.

W roku 1969 przeprowadzono w Kościele katolickim reformę kalendarza liturgicznego, co w wyraźny sposób odróżniło osoby Marii Magdaleny i Marii będącej siostrą Marty; ustanowiono wtedy osobny dzień wspomnienia świętej Marii Magdaleny przypadający w Kościele na 22 lipca.

Jednak do czasów obecnych wśród chrześcijan tradycji zachodniej wciąż pokutuje wyobrażenie Marii Magdaleny jako kobiety nawróconej z rozpustnego życia, co skutecznie przysłania jej postać jako Apostołkę Apostołów.

 

Paweł Krzemiński

Komentarze

Anonim2021.07.23 8:26
Wyraźna niechęć prawiczków do zjawiska seksu heteroseksualnego związanego z osobą MM wiele mówi o upodobaniach tej grupy... 😁😁😁 Prawiczki, czas na coming out!
Rdest2021.07.23 0:39
Dlaczego św. Maria Magdalena jest świętą? Ano dlatego, że oddała swoje życie za wiarę w męczęństwie. Pan Jezus trzykrotnie uwalniał ją od złych duchów a była rzeczywiście jawnogrzesznicą. Była siostrą Łazarza, Marty i tzw. cichej Marii, uważanej za obłąkaną ale to była łaska, przez co nie grzeszyła i umarła młodo, przed męczęńską śmiercią Pana naszego Jezusa Chrystusa. Wszyscy czworo byli bardzo bogaci, ich ojciec był królem syryjskim walczącym po stronie Rzymian przeciwko Grekom za co potem Rzymianie obdarzyli go olbrzymimi dobrami. Lazarz był najstarszy z tej czwórki, potem Marta, cicha Maria a najmłdszym Maria Magdalena, zwana po prostu Magdaleną, która miała własny zamek i służby i kochasiów. Po całkowitym nawróceniu Magdaleny, Lazarz odprawił jej Amantów, z odprawą pieniężną i sam zajął się jej majatkiem, gdzie usadowił zarządców. Łazarz był bardzo szanowany w społeczeństwie żydowskim, był księciem i to bardzo bogatym. Miał on więcej rodzeństwa ale poumierali w młodości i zostało ich tylko czworo, był hojny dla biednych. Pan Jezus jako pierwszej osobie objawił się własnej Matce, raz przed zmartwychwstaniem i dwa razy po zmartwychwstaniu a potem właśnie Magdalenie ponieważ po Przenajświętszej Panience ona najbardziej ukochała Syna Dawida miłością wielką co dla jej potomnych wydawało się szaleństwem. Łazarz, Marta i Magdalena byli w szerszym gronie uczniów Zbawiciela, byli prześladowani przez Żydów, Magdalena poniosła śmierć męczęńską. W dwutomowej księdze według widzeń św. Anny Katarzyny Emmerich, niemieckiej zakonnicy i stygmatyczki z 19-go wieku, o życiu i smierci Pana naszego Jezusa Chrystusa znajdziecie wiele ciekawych informacji co wzmocni waszą wiarę. Polecam.
Pikachu czy Espurr? Oto jest pytanie2021.07.22 21:35
‎‎‎‎
Święta Maria Magdalena.2021.07.22 18:45
Jawnogrzesznica czy opętana? ..... Wizerunek świętej jako grzesznicy nawróconej z nierządu wywodzi się z VII w. Św. papież Grzegorz Wielki w swoich homiliach łączył w jedną i tę samą osobę postaci Marii Magdaleny i jawnogrzesznicy obmywającej w Betanii łzami stopy Jezusa; zdarzało się także, że utożsamiano ją z siostrą Łazarza. Żadnej z obu wersji nie potwierdzają jednak inne źródła. Gdy dokładniej wczytać się w Ewangelię, to w żadnym miejscu nie ma jednoznacznego stwierdzenia jasno określającego Marię Magdalenę jako kobietę cudzołożną. Dwudziesty siódmy rozdział Ewangelii wg św. Mateusza mówi natomiast, że znajdowała się wśród wielu „niewiast, które przypatrywały się z daleka. Szły one za Jezusem z Galilei i usługiwały Mu. Między nimi były: Maria Magdalena, Maria, matka Jakuba i Józefa, oraz matka synów Zebedeusza” (Mt 27, 55-56). Natomiast św. Łukasz pisze z kolei, że „było z Nim Dwunastu oraz kilka kobiet, które uwolnił od złych duchów i od słabości: Maria, zwana Magdaleną, którą opuściło siedem złych duchów” (Łk 8, 1-2). Wiele wskazuje, że jej uwolnienie wiązało się z wyzwoleniem spod mocy zła; jest ponadto w dużej mierze prawdopodobne, że wiązało się to także z uzdrowieniem fizycznym i uwolnieniem z udręk psychicznych. W Izraelu powszechnie uważano, że choroby pochodzą od złych duchów, zatem uzdrowienie np. z epilepsji, paraliżu lub niedowładu, ślepoty, braku słuchu, niemoty albo szaleństwa traktowane było także jako wyzwolenie z mocy demona. Nigdzie jednak w Piśmie Świętym nie znajdujemy fragmentu, który jednoznacznie wskazywałby na bezpośrednie powiązanie grzechu cudzołóstwa z opętaniem. Nawet w scenie sądu nad kobietą przyłapaną na cudzołóstwie nie padają żadne słowa o opętaniu lub potrzebie wyzwolenia albo uzdrowienia z choroby. Uczeni w Piśmie i faryzeusze mówią o złu, które - zgodnie z Prawem Mojżeszowym - należy surowo ukarać, Jezus zaś o grzechu, który jej przebacza. Według tych przesłanek, powszechnie funkcjonujący obraz Marii Magdaleny jako kobiety nawróconej z nierządu jest nieprawdziwy.
cd2021.07.22 18:45
Natomiast można mniemać, że po opuszczeniu ją przez "siedem złych duchów", doznała ulgi od wielkich cierpień oraz odzyskała zdrowie i równowagę psychiczną. Na zasadniczą zmianę stanu zdrowia wskazuje także liczba „siedem”, która w tradycji starożytnego Izraela oznaczała pełnię, co wskazuje na całkowity stopień opętania i wynikających z niego schorzeń. Pociągało to za sobą dodatkowe nieszczęścia i utrapienia, bo taka osoba skazana była w społeczeństwie Izraela na ostracyzm, a nawet na potępienie. Maria Magdalena miała więc za co być wdzięczna Jezusowi. Jej wdzięczność była tak duża, że gdy Jezus został skazany i traktowany jak najgorszy złoczyńca, była przy Nim do końca. Ta - zapewne rozhisteryzowana i rozchwiana psychicznie przed uzdrowieniem - wieśniaczka z Magdali (tłum.: "wieża ryb", in.: „forteca” lub „twierdza”; obecnie El-Medżel), podtyberiadzkiej wsi leżącej nad Jeziorem Genezaret, za swoją wierność dostąpiła wielkiej nagrody. Według dwóch ewangelistów, jej pierwszej ukazał się zmartwychwstały Pan i powierzył arcyważną misję - zaniesienie uczniom radosnej nowiny o Jego zwycięstwie nad śmiercią, czyli ogłoszenia fundamentu wiary całego chrześcijaństwa. Z tego powodu Hrabanus Maurus - benedyktyński mnich, kronikarz i uczony czasów karolińskich - w IX w. nazwał ją „Apostołką Apostołów”. Tak właśnie - jako tę, która jest równa Apostołom - świętą Marię Magdalenę czci Kościół Wschodni. Jakie były jej dalsze losy? Pismo Święte o tym nie wspomina, ale legendy mówią, że – podobnie jak Apostołowie – odbywała podróże, głosząc w drodze Dobrą Nowinę między Italią i Azją. Tradycja Kościoła Wschodniego mówi, że miała razem z Maryją odwiedzić w Efezie św. Jana Apostoła, gdzie nauczając pozostała do końca życia. Stamtąd też, pod koniec IX w., jej relikwie zostały przeniesione do Konstantynopola.
Antychryst2021.07.22 18:33
I znowu o tym gównie do samego końca dnia. Feminiści kościelni dzisiaj mają zadanie. Czy wiecie wy ścierwa feministyczne że to właśnie pogarda dla zepsucia seksualnego- pogarda dla "bliźniego" który to reprezentuje jest ważnym czynnikiem który trochę chroni np dzieci przed taką katastrofą? Np. ważne jest żeby młodzi chłopcy wyzywali się od pedałów -bardzo ważne jest żeby się obrażali żeby nie było grzechu - tego żaden szmaciarz w koloratce nie nauczy, bo oni utożsamiają grzech tylko z nieposłuszeństwem - przez to widzą belki jako drzazgi - a drzazgi jako belki - Jezus to zapoczątkował kiedy kazał widzieć drzazgi faryzeuszy jako belki a dziwki pełne belek jako drzazgi - i ewidentnie niszczył tym i tak zniszczony zakon a kłamał że go utwierdza.
Przechodniu, stań i obserwuj!2021.07.22 18:33
Rozpoczynam wieczorną tresurę żydka Skrzypek (Po11 ... deratyzacja) na dachu..... Ole żydku ! Skacz, skacz gudłajku ... Jump, jump .... Up and down you piece of shit, until you die motherfucker!
Tylko pamiętaj że już zaraz szabes2021.07.22 21:34
Sandra2021.07.23 9:18
Moderatorze, proszę o reakcję na takie komentarze, są poniżej wszystkiego i naruszają prawo naszego kraju.
Po 11 ...2021.07.22 18:29
Maria Magdalena. Jawnogrzesznica czy z PiSu? A jaka różnica?
Anonim2021.07.23 6:37
Marta?
Babka klozetowa2021.07.22 18:06
Anonim - największe lewackie bydlę w tej części wszechświata. Przypadek oszalały z nienawiści do wszystkiego, co dobre. Sadomasochista. Bluźnierca i ateista. Kundel i sługa szatana. Jeśli chodzi o nienawiść do Kościoła, to jest duchowym spadkobiercą zarówno faryzeuszy, jak i Lenina oraz Stalina. W nienawiści do Polski przebija samego Hitlera. Po swej śmierci powinien zostać zakonserwowany w formalinie i wystawiony na widok publiczny jako kuriozum, i jako ostrzeżenie, do czego prowadzi patologiczna nienawiść.